Irak chce doprowadzić do złagodzenia napięć między Iranem i USA

Irak wyśle delegacje do Iranu i Stanów Zjednoczonych, aby doprowadzić do złagodzenia napięć w relacjach między tymi państwami - oświadczył we wtorek premier Adil Abd al-Mahdi, zaznaczając, że jego kraj zachowuje neutralne stanowisko w tym konflikcie.

(fot. Sebastian Derungs (SWITZERLAND) / Reuters)

Premier Iraku, utrzymującego bliskie relacje zarówno z Waszyngtonem, jak i Teheranem, podkreślił, że przedstawiciele obu tych krajów przekazali stronie irackiej, że "nie chcą prowadzić wojny".

Podkreślił, że rola Iraku nie oznacza mediacji w konflikcie. "Irak tylko przekazuje wiadomości (między stronami konfliktu - PAP). Mediacja to duże słowo. To, czym się tu zajmujemy, to próba rozbrojenia kryzysu" - wyjaśnił podczas cotygodniowej konferencji prasowej w Bagdadzie.

"Nie stoimy ani po jednej, ani po drugiej stronie" - zaznaczył. Nie ujawnił przy tym żadnych szczegółów na temat irackich delegacji, które mają zostać wysłane do USA i Iranu.

Mahdi zapowiedział też, że w środę uda się do Kuwejtu, by omówić sprawy regionalne.

Zapytany, czy Irak przygotowuje się na ewentualne zamknięcie przez Iran ważnej dla transportu ropy naftowej cieśniny Ormuz, szef irackiego rządu powiedział, że władze w Bagdadzie "opracowują alternatywne rozwiązania", zaznaczając, że "są to alternatywy długoterminowe". Dodał, że Irak zgromadził zapasy paliwa na wypadek kryzysu.

Przez cieśninę Ormuz, łączącą Zatokę Perską z Morzem Arabskim, przepływa rocznie 20 proc. światowego transportu ropy naftowej, w tym większość ropy eksportowanej przez Irak. Iran groził zablokowaniem cieśniny w odpowiedzi na wrogie jego zdaniem działania USA.

W niedzielę w ataku rakietowym ucierpiała silnie ufortyfikowana tzw. zielona strefa w centrum Bagdadu; rakieta uderzyła w miejsce oddalone o mniej niż 2 km od ambasady USA. Nie poinformowano o jakichkolwiek ofiarach. Do wystrzelenia rakiety nie przyznała się dotąd żadna organizacja, od ataku zdystansowały się też największe wspierane przez Iran grupy zbrojne w Iraku.

Irak uznawany jest za kraj, w którym może dojść do eskalacji konfliktu między Iranem i USA - pisze agencja dpa. Przypomina, że aktywne są tam liczne szyickie milicje wspierane przez władze w Teheranie, a jedna z nich, Oddziały Mobilizacji Ludowej (PMU), cieszy się też znaczącymi wpływami politycznymi.

Jednocześnie w Iraku stacjonują żołnierze amerykańscy, których zadaniem jest szkolenie armii irackiej i wspieranie jej w walce z dżihadystyczną organizacją Państwo Islamskie (IS). "Obserwatorzy ostrzegają, że nowy konflikt zbrojny w tym kraju byłby dla niego katastrofalny" - pisze dpa.

W zeszłym tygodniu USA nakazały ewakuację z Iraku swoich "pracowników rządowych niepełniących kluczowych funkcji", a siły zbrojne USA po raz kolejny ostrzegły przed możliwymi zagrożeniami ze strony Iranu dla amerykańskich żołnierzy w Iraku. Dodatkowo na początku maja USA skierowały na Bliski Wschód grupę uderzeniową okrętów wojennych z lotniskowcem Abraham Lincoln i eskadrę bombowców B-52 oraz baterie Patriot.

Charge d'affaires ambasady USA w Iraku Joey Hood we wtorek spotkał się z dowódcą PMU Falihem aj-Fadżadem. Ambasada informowała później, że w rozmowie Hood podkreślił znaczenie Iraku jako strategicznego partnera USA w regionie.

Tłem konfliktu jest wycofanie się USA z międzynarodowego porozumienia w sprawie programu atomowego Iranu oraz wznowienie przez Waszyngton sankcji wobec Iranu, w celu pogrążenia tego kraju izolacji i pozbawienia go zysków ze sprzedaży ropy. Waszyngton uznał też irańskich Strażników Rewolucji za organizację terrorystyczną.

W odpowiedzi Iran zapowiedział, że przestanie przestrzegać części zapisów porozumienia - co według mediów irańskich już się zaczęło - oraz zagroził, że wznowi produkcję wysoko wzbogaconego uranu.

akl/ mc/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 8 ajwaj

"" Waszyngton uznał też irańskich Strażników Rewolucji za organizację terrorystyczną. ""

-perscy przyjaciele uznali USA za org. terrorystyczna tez.
Wojny nie bedzie

! Odpowiedz
2 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
ROPA -1,27% 64,48
2019-06-24 12:49:00
ZŁOTO 0,54% 1 410,75
2019-06-24 12:49:00
MIEDŹ -0,36% 5 939,50
2019-06-24 12:49:00
SREBRO 0,20% 15,36
2019-06-24 12:49:00
PLATYNA 1,20% 819,15
2019-06-24 12:47:00

Znajdź profil