Inflacja znów rośnie. Cel NBP przekroczony

Inflacja CPI wyniosła w listopadzie 2,6 proc. w ujęciu rocznym – podał wstępne dane Główny Urząd Statystyczny. To pierwszy wzrost rocznej inflacji od czterech miesięcy.

W mijającym miesiącu ceny dóbr i usług konsumpcyjnych wzrosły w porównaniu do listopada 2018 r. o 2,6 proc., zaś w porównaniu do października 2019 r. wzrosły o 0,1 proc. – poinformował dziś GUS. Wynik ten okazał się zgodny z szacunkami ekonomistów.

Przypomnijmy, że w październiku inflacja cenowa ukształtowała się na poziomie 2,5 proc. rdr oraz 0,2 proc. mdm.

Roczna inflacja na poziomie 2,6 proc. oznacza powrót do stanu z czerwca, po którym nastąpiły dwa odczyty rzędu 2,9 proc. Były to najwyższe wyniki od listopada 2012 r.

(Bankier.pl na podstawie GUS)

Listopadowy wynik lekko przekracza cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego. NBP definiuje „stabilność cen” jako wzrost inflacji CPI o 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w obie strony.

Opublikowane dziś dane to tzw. "szybki szacunek", który będzie jeszcze przedmiotem rewizji. Finalne dane o listopadowej inflacji zostaną ogłoszone w połowie grudnia, wtedy też poznamy strukturę wskaźnika CPI w rozbiciu na poszczególne kategorie.

Póki co wiemy tylko, że za listopadową inflację roczną w znacznej mierze odpowiadał wzrost cen żywności i napojów bezalkoholowych, który GUS oszacował na 6,5 proc. Potaniały natomiast paliwa (-5,5 proc.) oraz nośniki energii (-1,7 proc., jednak trzeba pamiętać o czasowym "zamrożeniu" cen energii elektrycznej przez rząd).

Warto przypomnieć, że przedstawiona na początku listopada centralna ścieżka projekcji NBP zakłada, że inflacja CPI w 2020 r. wyniesie: 2,3 proc. (2019 r.), 2,8 proc. (2020 r..) oraz 2,6 proc. (2021 r.). Oznacza to, że względem lipcowego raportu NBP podwyższył prognozy inflacji na ten rok (z 2 proc.) i obniżył na rok przyszły (z 2,9 proc.).

Na to, że przyszły rok przyniesie wzrost inflacji wskazują także opracowania międzynarodowe. Jak wynika z prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego, w 2020 r. inflacja sięgnie 3,5 proc., co będzie najwyższym poziomem w całej UE.

W ostatnich miesiącach inflacja stała się jednym z najgorętszych tematów ekonomicznych w polskiej debacie publicznej. Więcej o kontrowersjach związanych ze sposobem jej obliczania przeczytasz w artykule „Kłamstwo inflacyjne. Dlaczego życie jest coraz droższe?”.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
3 15 open_mind

Jesteśmy obecnie w okresie gdzie Świat - rządy i ludność wydaje więcej jak zarabia, i to się nazywa pogłębianie w szalonej spirali zadłużenia która zawsze prowadzi do katastrofy, tym razem globalnej.

! Odpowiedz
10 6 silvio_gesell

Jesteśmy zadłużeni u samych siebie. Nie u ufoludków.

! Odpowiedz
5 5 silvio_qesell

Czyli jesteśmy bezpieczni. Takie perpetuum mobile.

! Odpowiedz
2 23 jkendy

Inflacją można okraść miliony ludzi w białych rękawiczkach i bardzo świadomie jest taki plan wykonywany. Po koniec roku rzuci się jakiś ochłap i zrobi igrzyska a ludzie na wschodzie się cieszą.

! Odpowiedz
4 73 ojkonomist

Chocby inflacja była 5% (a taka jest) to GUS-owi wyjdzie tyle ile poszło do mediów na przełomie roku 2018/2019 - czyli 2,6% i nic się nie da zmienić. Inflacyjne kłamstwo bijące głównie w emerytów i rencistów trwa. Niech żyje bezprawie i niesprawiedliwość!

! Odpowiedz
13 67 karbinadel

A co na to członek Łon? Dalej chce stopy obniżać?

! Odpowiedz
27 22 _jasko

Oczywiście, że stopy procentowe winny zostać obniżone. Wyższa inflacja to dodatkowe wpływy z VAT (można pochwalić się wzrostem ściągalności i skuteczną walką z mafią vatowską), a po drugie zmniejsza się obciążenie budżetu stałymi wydatkami typu 500+

! Odpowiedz
51 60 jasiek2017

I co Wam bidoki pozostało poza komentarzami ? Nic. Lepiej zastanówcie się w co zainwestować swoje resztki z kieszeni aby nie stracić całości.

! Odpowiedz
14 57 enthe

Jako bidok od dwóch lat inwestuję w waluty. Logicznym jest, że skoro inflacja w strefie euro jest dużo niższa, niż w Polsce, ceny walut będą wzrastać. Kurs funta przekroczył już 5,07 zł, a to dopiero początek.

! Odpowiedz
20 20 and00 odpowiada enthe

Żebyś sie nie przejechał.
Niższa inflacja, niższe stopy, niższe stopy, tańsza waluta

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil