REKLAMA

Inflacja w Polsce blisko 7 proc. Gdzie nie spojrzeć, ceny rosną

Michał Żuławiński2021-11-15 10:05analityk Bankier.pl
publikacja
2021-11-15 10:05
Inflacja w Polsce blisko 7 proc. Gdzie nie spojrzeć, ceny rosną
Inflacja w Polsce blisko 7 proc. Gdzie nie spojrzeć, ceny rosną
fot. Dziurek / / Shutterstock

W październiku inflacja w Polsce wyniosła blisko 7 procent i była największa od ponad 20 lat – poinformował GUS. Towary i usługi drożały w takim samym, wysokim tempie.

Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w październiku 2021 r. w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku wzrosły o 6,8 proc. - wynika z najnowszego komunikatu Głównego Urzędu Statystycznego.

Bazując na wstępnych danych GUS-u sprzed dwóch tygodni, analitycy oczekiwali rezultatu właśnie na poziomie 6,8 proc. Względem poprzedniego miesiąca koszyk dóbr konsumpcyjnych podrożał o 1,1 proc., co jednak przekroczyło oczekiwania ekonomistów (1 proc.).

Ogłoszony dziś ostateczny poziom październikowej inflacji rocznej (6,8 proc.) jest wyraźnie wyższy niż w poprzednich miesiącach: wrześniu (5,9 proc.), sierpniu (5,5 proc.), lipcu (5 proc.), czerwcu (4,4 proc.) i maju (4,7 proc). Zdaniem ekonomistów, inflacja prędko nie spadnie, a w przyszłym roku może dobić nawet do 8 proc.

W poszukiwaniu wyższych wartości niż notowane obecnie trzeba cofnąć się do maja 2001 r. (6,9 proc.). Wówczas jednak w Polsce inflacja mocno spadała – dość powiedzieć, że w połowie 2000 r. sięgała ponad 10 proc.

Szerokie wzrosty cen

Warto zwrócić uwagę, że w listopadzie doszło do zrównania tempa wzrostu cen towarów i usług – w obu kategoriach GUS odnotował po 6,8 proc. W poprzednich miesiącach towary drożały wolniej niż usługi: w październiku było to 5,6 proc. wobec 6,6 proc., a we wrześniu 5,1 proc. wobec 6,6 proc. rocznie.

W październiku 2021 r. żywność i napoje bezalkoholowe podrożały rok do roku o 5 proc., napoje alkoholowe i wyroby tytoniowe o 2 proc., użytkowanie mieszkania i nośniki energii o 9 proc., a wyposażenie gospodarstwa domowego o 5,3 proc.

Wśród innych kategorii w górę poszło także zdrowie (3,2 proc.), łączność (6 proc.), rekreacja i kultura (5 proc.), edukacja (4,6 proc.) oraz restauracje i hotele (7,5 proc.) i inne towary i usługi (2,5 proc.). Najmniej podrożały odzież i obuwie (0,7 proc.), choć akurat ta kategoria przez wiele lat notowała spadkową dynamikę cen.

Najmocniej w górę poszła natomiast obniżająca w pierwszych miesiącach roku inflację kategoria transport (22,1 proc.), co ma związek z wyższymi cenami paliw niż przed rokiem.

- W porównaniu z miesiącem analogicznym poprzedniego roku wyższe ceny w zakresie mieszkania (o 8,1%), transportu (o 22,1%) oraz żywności (o 4,7%) pod­niosły ten wskaźnik odpowiednio o 2,04 p. proc., 1,95 p. proc. i 1,18 p. proc. – poinformował GUS.

Bardziej szczegółowe dane o tym, co podrożało, a co potaniało w ujęciu rocznym znajdziesz w artykule: "Inflacja w październiku 2021 r. Spadek cen tylko w 3 kategoriach [Infografika]".

RPP (raczej) podniesie stopy procentowe

Inflacja została obliczona zgodnie z wagami bazującymi na strukturze wydatków polskich gospodarstw domowych w 2020 r. Więcej na ten temat pisaliśmy w marcu, gdy GUS prezentował nowy skład „koszyka inflacyjnego”. Z kolei więcej na temat tego, jak w ogóle mierzona jest inflacja, pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”.

Dzisiejsze dane o inflacji są przedostatnim sygnałem o wzroście cen przed następnym posiedzeniem decyzyjnym Rady Polityki Pieniężnej (8 grudnia). Wcześniej, bo 30 listopada, GUS przedstawi wstępny odczyt inflacji w listopadzie.

Konsensus ekonomistów zakłada, że w związku z rosnąca inflacją, RPP dalej będzie podnosić stopy procentowe. Na grudniowym, zdaniem większości ekonomistów, dojdzie do podwyżki stopy referencyjnej z 1,25 proc. do 1,75 proc. Warto jednak pamiętać, że Rada „lubi” ostatnio zaskakiwać rynek, co pokazała zarówno w październiku, jak i listopadzie.

- Jakie będą nasze dalsze decyzje, zobaczymy na kolejnych posiedzeniach. Dziś mogę powiedzieć, że jeżeli napływające dane będą potwierdzać naszą obecną ocenę sytuacji gospodarczej, to prawdopodobieństwo dalszego dostosowania stóp jest wyższe niż ich utrzymania na obecnym poziomie. Ale podkreślam, że jest to prawdopodobieństwo warunkowe, ocena +na dziś+. Może ona ulec zmianie, szczególnie biorąc pod uwagę, że w ostatnim czasie sytuacja w gospodarce globalnej i krajowej zmienia się dynamicznie i nieraz nas już zaskakiwała – napisał prezes NBP w odpowiedzi na pytania PAP.

Opublikowana w ubiegłym tygodniu centralna ścieżka listopadowej projekcji NBP zakłada, że inflacja CPI w 2021 r. wyniesie 4,9 proc., w 2022 r. znajdzie się na poziomie 5,8 proc., a w 2023 r. wyniesie 3,6 proc. W tym kontekście warto przypomnieć, że cel inflacyjny NBP to 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o 1 punkt procentowy w obie strony.

Wszystkie istotne informacje o inflacji w Polsce i na świecie znajdziesz tutaj.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
0 zł za prowadzenie konta! Otwórz PKO Konto za Zero >>

0 zł za prowadzenie konta! Otwórz PKO Konto za Zero >>

Komentarze (142)

dodaj komentarz
langdon25
Nieprawda !!!

W TVPiS ceny nie rosną !!!

Polska się stale rozwija, kwitnie a partia rządząca nigdy nie kradła nie kradnie i kraść nie zamierza - no może tylko trochę
next3
Najlepszym sposobem walki z inflacją jest podniesienie płacy minimalnej..... Co ważne, wzrost płacy powinien być wyższy niż wzrost inflacji. Wtedy ta galopada cen nigdy was nie dogoni! To mówiłem ja - Wasz prezes :-)
demeryt_69
Jak sądzisz, co jest celem podniesienia płacy minimalnej?
next3 odpowiada demeryt_69
Zatrzymanie spadających słupków sondażowych oczywiście !
koperytko
Z produktów co tylko zdrożało to pieczywo, makarony i sery. Generuje to u mnie jakies 150 zł większych wydatków. Wieprzowina tańsza, owoce, warzywa w porownaniu z zeszłym roku dużo tańsze, soki owocowe i warzywne kosztują tyle samo albo sa tańsze, masło to samo, jaja to samo... i najwaznejsze - wiekszośc kupuję poza Z produktów co tylko zdrożało to pieczywo, makarony i sery. Generuje to u mnie jakies 150 zł większych wydatków. Wieprzowina tańsza, owoce, warzywa w porownaniu z zeszłym roku dużo tańsze, soki owocowe i warzywne kosztują tyle samo albo sa tańsze, masło to samo, jaja to samo... i najwaznejsze - wiekszośc kupuję poza marketami. Szczególnie te niemieckie omijam.

Gdzie jest problem to paliwo i energia...
demeryt_69
Na pieczywo, makarony i sery wydajesz więcej o 150 zł w skali roku?

2kbb
To się zmieni już w listopadzie. Dwa dni temu co prawda po jakiejś obniżce kupiłem jabłka w Biedrze po 1,5 PLN. to pokazuje ze sklepy wchodzą w walkę o klienta. To się odbije na zmniejszeniu inflacji .
osiemgwiazd
Dają coś na wabią. Promocji jest coraz mniej.
demeryt_69 odpowiada (usunięty)
Stasiek, znowu SPAMujesz? To choroba!

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki