REKLAMA

Inflacja w Argentynie bije rekordy

2022-10-05 01:13
publikacja
2022-10-05 01:13

Rząd prezydenta Argentyny, Alberto Fernandeza, ponownie upomniał w tych dniach przedsiębiorców za „pogoń za nadmiernymi zyskami” w sytuacji gdy inflacja w kraju – najgłębsza od wielkiego kryzysu sprzed 30 lat – wyniosła w tym roku do końca września, według obliczeń niezależnych ekonomistów 82,2 procent.

Inflacja w Argentynie bije rekordy
Inflacja w Argentynie bije rekordy
fot. MAGALI DRUSCOVICH / / Reuters

Do końca roku – według większości prognoz - inflacja może zbliżyć się do 100 proc. i będzie kilkakrotnie większa niż w pozostałych krajach Ameryki Łacińskiej.

Na początku lipca ustąpił ze stanowiska minister gospodarki Argentyny Martin Guzman. Jego następczyni Silvina Batakis przetrwała na tym stanowisku niespełna miesiąc, a kolejnym szefem resortu został finansista Sergio Masa.

Zmiany te pogłębiły nastroje niepewności w kraju rządzonym od 33 miesięcy przez gabinet prezydenta Fernandeza. W gabinecie ścierają się zwolennicy różnych recept przełamania kryzysu.

Jak obliczył wpływowy dziennik argentyńskiej prawicy „La Nacion” w ciągu tego okresu ceny w Argentynie wzrosły o 243,6 proc.

W stolicy, Buenos Aires, w pobliżu gmachów rządowych niemal codziennie dochodzi do demonstracji związkowców i bezrobotnych. Krajowy Instytut Statystyki i Spisów (Censos) ogłosił, że „w sytuacji ubóstwa” żyje 36,5 procent, czyli 17,3 miliona Argentyńczyków a 8,8 proc. „znalazło się w skrajnej nędzy”.

Augustin Salvia, argentyński socjolog światowej sławy, który kieruje Obserwatorium Długu Społecznego na Uniwersytecie Katolickim Argentyny, ocenia, że „po wiośnie wyborczej i powyborczym lecie kiedy organizowano więcej robót publicznych, argentyńska gospodarka popada w recesję, coraz więcej osób zatrudnianych jest bez umowy o pracę, a sytuacja pogorszy się jeszcze bardziej w czwartym kwartale tego roku”.

„W tym stanie rzeczy nie pozostaje nic innego jak stosowanie środków zaradczych, m.in. przywrócenie wypłat w ramach program pomocy nadzwyczajnej dla rodzin" - powiedział prof. Salvia.

„Jednak po to, aby ubóstwo wśród ludności naszego kraju powróciło do poziomu nie wyższego niż 25 do 30 procent, inflacja musiałaby zostać zmniejszona co najmniej o połowę. Do tego jednak konieczne jest ustabilizowanie gospodarki Argentyny” - podsumował prof. Salvia. (PAP)

ik/ jm/

Tematy
BLACK WEEK na Pracuj.pl! - 40% na wszystko. Dodaj ogłoszenie, znajdź pracownika!

BLACK WEEK na Pracuj.pl! - 40% na wszystko. Dodaj ogłoszenie, znajdź pracownika!

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
samsza
Inflacja ponad 80%, a ludzie nadal uważają, że potrzebują ''nadzwyczajnych wypłat'', a nie chleba czy innych towarów. Zgodność elektoratu PiS i PO podobna, więc w Polsce będzie to samo.
karbinadel
Po roku 2000 Argentyna w miarę przyzwoicie funkcjonowała (w 2006 peso było warte 0.5 USD), dopóki znów nie wybrali do władzy czerwonych. Jest tak jak w Polsce: naród musi ponieść skutki swoich decyzji
jaszczura
Proste: dobrobyt jest wtedy, jak bogaty daje biednemu. Czego nie rozumiesz.
jaszczura
Zabierz bogatym daj biednym, będzie dobrobyt i szczęśliwość. Najlepiej przez inflację, yhyhy...
karbinadel
A jak już nie będzie bogatych, to lud będzie naprawdę zadowolony
leszku
9 razy zbankrutowali i 9 razy ich ratowali. Kto ich tak ratuje ze znowu bankrutuja? Banki Swiatowy? sponsorzy falklandu? No maja pecha. Niech dalej tak sie bawia...
ddaamm
Jak zwykle winni prywaciarze, to już było u nas za PRL i teraz tez wraca ;)
Wcale pracownik etatowy nie chce zysku ze swojej pracy (sprzedaż czasu i umiejętności), ba, wcale człowiek nie chce zysku z każdego swojego działania (nawet jeśli to szacunek, dobre słowo, satysfakcja).
Dla mnie pasozytami są tacy decydenci: min wkładu,
Jak zwykle winni prywaciarze, to już było u nas za PRL i teraz tez wraca ;)
Wcale pracownik etatowy nie chce zysku ze swojej pracy (sprzedaż czasu i umiejętności), ba, wcale człowiek nie chce zysku z każdego swojego działania (nawet jeśli to szacunek, dobre słowo, satysfakcja).
Dla mnie pasozytami są tacy decydenci: min wkładu, maksimum korzyści ;)
hfjdj
To że otrzymują korzyści nie jest jeszcze takie źle. Gorzej jak niszczą przytym kraj. Np. Wprowadzają pandemie aby dostać dole od koncertów.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki