REKLAMA

Inflacja w Ameryce mocno w górę... a S&P500 z nowym rekordem

2021-06-10 22:07
publikacja
2021-06-10 22:07
Inflacja w Ameryce mocno w górę... a S&P500 z nowym rekordem
Inflacja w Ameryce mocno w górę... a S&P500 z nowym rekordem
fot. Luiz Roberto Li / / Reuters

Reakcja rynków finansowych na zaskakująco szybki wzrost inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych była mocno nieszablonowa. To nie strach, lecz chciwość wzięła górę i wyniosła indeks S&P500 na nowy śródsesyjny rekord.

Wiadomością dnia były najnowsze statystyki rządowego Biura Statystyki Pracy. Według amerykańskich statystyków w maju inflacja CPI po raz pierwszy od września 2008 roku sięgnęła 5%. To drugi miesiąc, w którym wskaźnik ten zaskakuje ekonomistów, rosnąc wyraźnie szybciej, niż się tego spodziewała większość prognostów. Co więcej, inflacja bazowa – czyli wskaźnik po wyłączeniu cen żywności, paliw i energii – sięgnął najwyższego poziomu od 29 lat, sygnalizując presję inflacyjną w praktycznie każdym sektorze gospodarki.

Normalną i „podręcznikową” reakcją rynku powinno być nasilenie się oczekiwań na wzrost stóp procentowych, co pociągałoby za sobą wyraźny spadek cen obligacji (i wzrost rentowności) i przecenę akcji, a zwłaszcza walorów spółek wrażliwych na wyższą stopę dyskontową. Nie dość, że nic takiego się nie stało, to reakcja rynku była wręcz odwrotna od tego, co sugerowałyby podręczniki finansów.

Rynkowe stopy procentowe w USA spadły w czwartek na całej długości krzywej terminowej. Nieznacznie spadły rentowności krótkoterminowych obligacji skarbowych. W przypadku papierów długoterminowych ruch ten był jednak silniejszy – dochodowość 10-letnich Treasuries obniżyła się o prawie 5 pb. do 1,44%, schodząc do najniższego poziomu od trzech miesięcy.

To absolutnie ostatnia rzecz, której można by się było spodziewać po 5-procentowym meldunku CPI. Oficjalne wytłumaczenie tego jest takie, że rynek „kupił” narrację Rezerwy Federalnej o „przejściowym” charakterze obecnej fali inflacji. I że dlatego zwyczajowe podwyżki stóp procentowych nie będą potrzebne.

Jak będzie, czas pokaże. Na razie jednak inwestorzy zdają się wierzyć w obietnice Fedu, że ten utrzyma zerowe stopy procentowe przynajmniej do końca 2023 roku. Co więcej, część uczestników rynku mogła dojść do wniosku, że 5% to jeszcze nie jest aż tak dużo i że mogło być znacznie gorzej. A poza tym w kolejnych miesiącach potężny efekt niskiej bazy na cenach paliw będzie (ceteris paribus) stopniowo wygasał, obniżając dynamikę CPI.

W takich to okolicznościach przyrody indeks S&P500 nieznacznie poprawił swój majowy rekord wszech czasów, podczas czwartkowej sesji wspinając się na wysokość 4249,74 punktów. Kurs zamknięcia był jednak nieco niższy (4 239,18 pkt.), co przekładało się na wzrost o 0,47%. Swoich rekordów nie poprawiły jednak ani Dow Jones (+0,06%), ani Nasdaq (+0,78%).

Wygląda na to, że póki co rynek wierzy (albo udaje, że wierzy) w fedowską narrację o „przejściowym” charakterze inflacji i wyznaje dogmat o niezmienności zerowych stóp procentowych w USA. Jeśliby jednak inflacja CPI utrzymała się w pobliżu lub powyżej 5% w kolejnych miesiącach, to wiara ta mogłaby zostać poważnie nadszarpnięta.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
zosia3005
"Realna stopa dywidendy z S&P500 najniższa od 40 lat - ... ostatni, silny spadek rzeczywistej (skorygowanej o inflację) stopy dywidendy ze spółek z S&P500, która wynosi obecnie -1,62% i odpowiada poziomom z listopada 1980 roku." - https://stooq.com/mol/?id=19460
Super inwestycja - pompujcie dalej :-))

mirekfranek
Myślę, że reakcja graczy jest logiczna: skoro pieniądz traci na wartości a spółki nie tracą wartości to ich cena wyrażona w walucie tracącej wartość musi być wyższa. To po prostu
INFLACJA CEN AKCJI.
kimdzongtusk
"Genialne myśli" wiecznie zaskoczonych analityków :-)

"Myślę, że było wiele osób, którzy spodziewali się zobaczyć bardziej wysokie dane o inflacji. Teraz mówią, że jest OK, nie ma co się tym przejmować, można kupować akcje" - powiedział Jim Cramer, analityk CNBC.

"Rynek naprawdę
"Genialne myśli" wiecznie zaskoczonych analityków :-)

"Myślę, że było wiele osób, którzy spodziewali się zobaczyć bardziej wysokie dane o inflacji. Teraz mówią, że jest OK, nie ma co się tym przejmować, można kupować akcje" - powiedział Jim Cramer, analityk CNBC.

"Rynek naprawdę kupuje narrację, że wzrost inflacji jest w rzeczywistości przejściowy, ponieważ obawy o wzrost cen nie są uwzględnione w wycenach na rynku obligacji"
Totalne zogłupienie czy FED manipuluje ? Tych bzdur się czytac nie da
the_mind_renewed
Kapitalizmie wróć: I to była zabawa !!! https://www.youtube.com/watch?v=cIWzz6wcNug
itso_argumentum_ad_ignorantiam
zboczonego zdjęcia kariera dalsza
the_mind_renewed
Na bazie tego co napisałem poniżej, to USA wycycka cały świat z zasobów srebra i złota po cichu, za dodruk . I jak system dupnie to USA pokaże srebro i złoto a świat zrobi się biedniuteńki i ludzie nie będą wstanie nawet utrzymać tego co obecnie posiadają. Zresztą to stara taktyka USA. Zobacz co zrobili z Ameryką Na bazie tego co napisałem poniżej, to USA wycycka cały świat z zasobów srebra i złota po cichu, za dodruk . I jak system dupnie to USA pokaże srebro i złoto a świat zrobi się biedniuteńki i ludzie nie będą wstanie nawet utrzymać tego co obecnie posiadają. Zresztą to stara taktyka USA. Zobacz co zrobili z Ameryką południową. Bida tam że aż piszczy. Meksyk wszystko swoje srebro „oddaje” dla USA a swoje sławne Mexican Libertad Silver Coins od ponad roku są nieosiągalne na rynku.
mrbeast
Czy VAT na towary sprowadzane z Chin pomoże czy zaszkodzi Chinom?
itso_argumentum_ad_ignorantiam
oczywiście ze pomorze w rozwoju
jas2 odpowiada itso_argumentum_ad_ignorantiam
pomorze się będzie rozwijać.
the_mind_renewed
Wzrost importu srebra do USA w marcu był prawdopodobnie spowodowany silnym popytem inwestycyjnym po wydarzeniu WallStreetSilver SilverSqueeze, które miało miejsce na przełomie stycznia i lutego.  Ponieważ coraz więcej inwestorów przechodzi na srebro, aby chronić bogactwo w przyszłości, podaż może stać się coraz większym Wzrost importu srebra do USA w marcu był prawdopodobnie spowodowany silnym popytem inwestycyjnym po wydarzeniu WallStreetSilver SilverSqueeze, które miało miejsce na przełomie stycznia i lutego.  Ponieważ coraz więcej inwestorów przechodzi na srebro, aby chronić bogactwo w przyszłości, podaż może stać się coraz większym problemem, zwłaszcza że świat w ciągu najbliższych 5-10 lat osiągnie SREBRO PRODUCTION CLIFF .
Skąd więc Stany Zjednoczone importowały swoje srebro w marcu? Większość importu srebra pochodziła z Meksyku (248 mln ton), Kanady (86 mln ton), Szwajcarii (85 mln ton), Korei Płd. (54,8 mln ton), Polski (36 mln ton), Kazachstanu (30,2 mln ton), Niemiec (26 mln ton), i Chile (24,7 mln ton). Co ciekawe, ze względu na duży popyt, USA nadal importują srebro z Kazachstanu i Rosji.
I wszystko za dodrukowywane bilety FED. Świat powinien poddać się badaniu psychiatrycznemu. Świat to idioci, i jak tu nie dziwić się USA że dodrukowują. Wygląda jak USA jest dyrektorem tego światowego szpitala dla umysłowo chorych.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki