REKLAMA

Inflacja uderzyła w konsumenta

Krzysztof Kolany2021-10-20 10:56główny analityk Bankier.pl
publikacja
2021-10-20 10:56
Inflacja uderzyła w konsumenta
Inflacja uderzyła w konsumenta
fot. Bodnar Taras / / Shutterstock

Do Polski wreszcie dotarła fala pogorszenia nastrojów konsumentów, którą od wakacji obserwowaliśmy na Zachodzie. W październiku mocno pogorszyły się zarówno bieżący, jak i wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej. Trudno nie wiązać tego zjawiska z wysoką inflacją.

- W październiku 2021 r. odnotowano pogorszenie zarówno obecnych, jak i przyszłych nastrojów konsumenckich w stosunku do poprzedniego miesiąca. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK), syntetycznie opisujący obecne tendencje konsumpcji indywidualnej, wyniósł - 17,8 i był o 4,8 p.p. niższy w stosunku do poprzedniego miesiąca – poinformował w środę rano Główny Urząd Statystyczny.

Bankier.pl na podstawie GUS

Wyraźnie w dół poszedł także wyprzedzający wskaźnik ufności konsumenckiej (WWUK), który w październiku obniżył się o 6,4 pkt. i ukształtował się na poziomie -14,5 pkt. W obu przypadkach są to najniższe wartości od kwietnia, czyli od zakończenia ostatniego lockdownu w polskiej gospodarce.

Oba wskaźniki ufności konsumenckiej mogą przyjmować wartości od -100 do +100. Wartość dodatnia oznacza przewagę liczebną konsumentów nastawionych optymistycznie nad konsumentami nastawionymi pesymistycznie (i odwrotnie). Najnowsze odczyty sygnalizują zatem rosnącą przewagę konsumentów, którzy są negatywnie nastawieni zarówno do obecnej sytuacji gospodarczej, jak i jej perspektyw.

W szerszym kontekście warto przypomnieć, że w miesiącach poprzedzających pierwszy covidowy lockdown obserwowaliśmy niespotykany wcześniej epizod dodatnich wartości BWUK czy WWUK, które osiągały wieloletnie maksima. Dla kontrastu, w latach 2000-2016 nie wystąpił ani jeden dodatni wynik BWUK czy WWUK, a średnie wartości za ten okres wynosiły odpowiednio -19,9 pkt i -21,1 pkt. Z kolei obecne wartości tych parametrów są z jednej strony wciąż znacząco wyższe niż w czasie lockdownów i zarazem wyraźnie niższe niż w czasie przedpandemicznego prosperity.

Konkurs

Giełdowe przysłowie mówi „Byki wchodzą po schodach, niedźwiedzie skaczą z okien".

Zaproponuj swoją wersję tego powiedzenia - najciekawsze nagrodzimy!

Inflacja uderza w konsumenta

Jesiennego pogorszenia nastrojów polskich gospodarstw domowych nie sposób nie wiązać z bardzo wysoką inflacją CPI, która we wrześniu zbliżyła się do 6% w skali roku. Szybko drożeją dobra, które kupujemy często (np. paliwa i żywność). Dotkliwe dla konsumentów są też mocne podwyżki taryf za gaz i energię elektryczną. Do tego dochodzą wzrosty cen usług. To wszystko sprawia, że Polacy bardzo mocno odczuwają obecną inflację, która zmniejsza siłę nabywczą ich dochodów i oszczędności.

I te efekty widać w odpowiedziach ankietowanych. W październiku mocno spadła skłonność do dokonywania ważnych zakupów (z -4,3 pkt. do -12,3 pkt.). Konsumenci gorzej niż przed miesiącem postrzegają zarówno swoją sytuację finansową, jak i ogólną sytuację ekonomiczną w kraju. Znamienny jest też fakt, jak prawdopodobnie na skutek wysokiej inflacji pogorszyła się ocena możliwości oszczędzania pieniędzy – subindeks ten odnotował spadek z +4,4 pkt. do -6,0 pkt., co jest najgorszym wynikiem od maja 2020 roku. Co ciekawe, pogorszyły się także oczekiwania względem przyszłego poziomu bezrobocia (z -10,9 pkt. do -14,0 pkt.).

Pandemia nasza powszednia

Jak co miesiąc GUS zapytał też respondentów o wpływ sytuacji epidemicznej na decyzje dotyczące konsumpcji. W październiku minimalnie zmalała liczba ankietowanych, według których stanowi ona zagrożenie dla koniunktury konsumenckiej. Odsetek takich odpowiedzi wyniósł 76,4% wobec 76,6% we wrześniu. Natomiast wyraźnie zmalała obawa przed represjami ze strony władz. Zamknięcia własnej działalności lub utraty pracy na skutek decyzji administracyjnych obawia się już tylko 17,7% respondentów wobec 18,4% we wrześniu. Blisko 80% ankietowanych odpowiada na to pytanie przecząco.

Zmalało także postrzeganie COVID-19 jako choroby stanowiącej duże zagrożenie dla osobistego zdrowia. Takie obawy podziela tylko 16,5% ankietowanych (wobec 18,2% we wrześniu). Wciąż połowa uważa chiński wirus za „przeciętne zagrożenie” dla zdrowia, a dla jednej trzeciej zagrożenie jest małe lub zerowe. W dalszym jednak ciągu Polacy uważają „sytuację epidemiczną” (a raczej działania rządu) za duże (42,9%) lub przeciętne (44,6%) zagrożenie dla gospodarki Polski. Co interesujące, tylko dla 12,2% sytuacja epidemiczna stanowi „duże zagrożenie” dla osobistej sytuacji finansowej. Już prawie połowa ankietowanych jest zdania, że COVID-19 nie stanowi czynnika ryzyka dla ich własnego portfela.

Dane do najnowszego badania nastrojów konsumentów GUS zbierał w okresie 4-143 października na podstawie 1053 wywiadów przeprowadzonych telefonicznie.

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Analityk rynków finansowych i gospodarki. W zakresie jego zainteresowań leżą zarówno Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie, jak i rynki zagraniczne: Nowy Jork, Londyn i Frankfurt. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Analizuje wpływ sytuacji gospodarczej na notowania akcji, kursy par walutowych i ceny surowców. Jest trzykrotnym laureatem organizowanego przez NBP prestiżowego konkursu im. W. Grabskiego dla dziennikarzy ekonomicznych w kategoriach dziennikarstwo internetowe (2010) oraz polityka pieniężna i stabilność finansowa (2018 i 2019). Otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego 2016 przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Tel.: 697 660 684

Tematy
Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Otwórz konto w mBanku i zgarnij do 300 zł

Komentarze (12)

dodaj komentarz
demeryt_69
Frustraty wsiech stran junajties!

bha
Coraz więcej osób z roku na rok pracuje na minimalnej ,niewiele więcej lub goni ich ta minimalna coraz to szybciej i to już w wielu branżach i zawodach ,więc i wszystkie ceny są sprytnie, systematycznie dodatkowo podnoszone. A przecież to tylko rynkowe minimalne minimum ??? Cóż wyzysk postępujący i coraz większe % żerowanie Coraz więcej osób z roku na rok pracuje na minimalnej ,niewiele więcej lub goni ich ta minimalna coraz to szybciej i to już w wielu branżach i zawodach ,więc i wszystkie ceny są sprytnie, systematycznie dodatkowo podnoszone. A przecież to tylko rynkowe minimalne minimum ??? Cóż wyzysk postępujący i coraz większe % żerowanie na pracy innych nic więcej.
volksempfanger
Podobno suweren na ścianie wschodniej powoli się już orientuje, czekam aż świadomość rozleje się na dobre.
marxs
nawet się nie łudź Danka -Koreanka razem ze swoim kumplem Rachoniem z pomocą katabasów wszelakiego rodzaju wytłumaczą im w prosty sposób że to wszystko to wina hitlerowca Tuska i Niemców
ps.jak nie beda przekonani to w odwodzie jest Aleksander i Władimir
mknowak
Inflacja 6% a podwyżki płac 50-60% przestańcie kłamać, deficyt też rekordowo niski w porównaniu do innych Państw a wy ciągle kłamiecie.
friedens odpowiada jag63
Dostał kolejny przelew na dwa miliony z teledzczujni, więc nadaje.
friedens
Dyktatura paranoika Kartofla to bankrut moralny, ekonomiczny i finansowy. Wczorajszy cyrk, jaki odstawił na oczach zdumionej Europy Pinokio, przeraża. Prawda zaczyna docierać do ciemnego luda, któremu nie starcza już do pierwszego i nastroje konsumenckie siadają.
1as
Dobrze, wreszcie przestaną zapychać sklepy i ulice, zabijać się w wyścigu na Chorwację i miejsce na plaży i restauracji, trochę przemyślą swoje wydatki.
jarunia
najważniejsze słowo w tym tekście to "wreszcie" folksdojcze i folksruske mogą marzyć o POdbiciu Polski

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki