Inflacja na koniec roku spadnie do 3 proc., dynamika PKB wyhamuje [Opinia mBank]

Dynamika CPI na koniec roku spadnie do 3 proc., po ponad 4-proc. szczycie w I kw. - uważają ekonomiści mBanku. Ich zdaniem RPP przeczeka okres podwyższonej inflacji bez zmiany stóp proc., a Polsce nie grozi scenariusz stagflacyjny.

(fot. whitelook / Shutterstock)
Jak wskazano w przedstawionym na śniadaniu prasowym raporcie, ścieżka inflacji w Polsce będzie na początku 2020 r. zaburzana przez czynniki egzogeniczne i podatkowe: ceny energii, akcyzę na tytoń i alkohol oraz koszty wywozu śmieci.

Uwzględniając także spodziewane podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej i na przejazdy kolejowe ekonomiści mBanku spodziewają się szczytu inflacji 4,3-4,4 proc. w marcu i jej spadku do 3 proc. na koniec roku.

„Ważny dla ustalenia tempa spadania na przestrzeni 2020-2021 będzie +efekt stycznia+. Silny wyskok inflacji na początku roku będzie generował także bardzo silny efekt bazowy na początku 2021 r., dzięki któremu wszelkie prognozy inflacji będą wyglądały na jeszcze silniej opadające. Cykliczny spadek presji cenowej nałoży się na efekty bazowe i wzmocni przekonanie RPP o możliwości przeczekania podwyżek z I kwartału” - dodano.

Ekonomiści mBanku spodziewają się spadku CPI w obliczu zaprzestania procesu domykania luki popytowej (przybliżenie presji inflacyjnej w gospodarce), przy spowalniającym do 2,8 proc. średniorocznie wzroście gospodarczym w 2020 r. (konsensus rynkowy dynamiki PKB Polski na 2019 r. to ok. 4 proc.).

„Jeżeli nasza ścieżka PKB się sprawdzi, to inflacja wyhamuje” – dodał główny ekonomista mBanku Ernest Pytlarczyk.

"Inflacja bazowa również będzie spowalniać, jednak w krótkim terminie należy spodziewać się jej przyspieszenia" – powiedział ekonomista mBanku Marcin Mazurek.

„Zanim inflacja bazowa spadnie, to jeszcze wzrośnie. Początek roku to silne podwyżki cen regulowanych (…) i bardzo dogodny moment dla firm, by podnieść ceny” – dodał.

Mazurek wskazał, że spodziewa się utrzymania w 2020 r. podwyższonych cen żywności, których kształtowanie się obarczone jest dużą niepewnością.

„Dynamika cen żywności będzie spadać, ale nie zejdzie do zera na koniec roku. (…) Testem dla ścieżki cen żywności będzie zachowanie cen w sezonie maj-wrzesień (…). Pogoda może zdecydować o tym, czy będziemy mieli inflację w celu pod koniec roku” – powiedział Mazurek.

„Dotychczasowe anomalie temperaturowe oraz wyniki badań nad suszą sugerują, że ryzyka rozkładają się jednoznacznie w górę mimo faktu, że 2019 rok był w zasadzie rekordowy pod względem łącznej, miesięcznej zmiany cen warzyw i owoców w sezonie” – napisano w raporcie.

Odnośnie cen mięsa Mazurek wskazał, że szeroko zakrojona epidemia ASF w Chinach będzie wywierać presję na ceny wieprzowiny w Europie, a ceny drobiu mogą wzrosnąć w przypadku negatywnego rozwoju sytuacji zw. z ptasią grypą.

RPP nie zareaguje na wyskok inflacji

Zdaniem ekonomistów mBanku RPP nie podwyższy stóp procentowych, obawiając się błędnego ruchu w polityce pieniężnej.

„Preferowanie przez RPP ochrony wzrostu gospodarczego ponad reagowanie na przejściowy i pozostający poza kontrolą polityki pieniężnej wystrzał inflacji (a tak pokazują dostępne projekcje i taki jest właśnie wewnętrzny scenariusz RPP) ma jeszcze jeden wymiar. Obecna RPP postrzega część podwyżek stóp procentowych wykonanych przez swoje poprzedniczki w analogicznych okolicznościach za błędy – dotyczy to w szczególności wiosny 2008 r. i maja 2012 r.” – napisano w raporcie.

„Wówczas rady reagowały w sposób klasyczny, kontrując zewnętrzne, negatywne szoki podażowe podwyższaniem stóp procentowych. Ex post wiemy, że stało się to w okresie głębokiej dekoniunktury i, nawet używając standardowych oszacowań oddziaływania polityki pieniężnej możemy stwierdzić, że ówczesne epizody zacieśnienia polityki pieniężnej pogłębiły ówczesne spowolnienia” – dodano.

Pytlarczyk wskazał ponadto, że na świecie widać nurt celowania przez banki centralne w poziom cen, co również nie sprzyja scenariuszowi podwyżek stóp proc. w Polsce.

„Jeżeli jest długi okres inflacji poniżej celu, a mieliśmy 2 letnią deflację w Polsce, to musimy dać czas, by poziom cen znowu doszedł do trendu. W tym nowym nurcie prawdopodobnie nie powinno się podwyższać stóp proc. Na pewno też nie w takiej sytuacji, którą mamy obecnie, gdy wskaźniki koniunktury, w tym konsumenckiej, zaczęły się wychylać (w dół – PAP). Myślę, że NBP, który ma dość wysoką tolerancję na wychylenia inflacji, przy takim układzie, nie będzie podwyższać stóp procentowych, lecz czy mają rację, będziemy to wiedzieli za 3—4 miesiące” – powiedział Pytlarczyk.

„Naszym zdaniem modele NBP będą stały na stanowisku, że w końcu inflacja zawróci i będzie to miało wpływ na retorykę NBP” – dodał Mazurek.

Polsce nie grozi scenariusz stagflacyjny

Zdaniem ekonomistów mBanku scenariusz stagflacyjny nie jest realną perspektywą dla Polski.

„Stagflacja to kanonicznie sytuacja, gdy mamy do czynienia ze wzrostem inflacji, wysokim bezrobociem i spowolnieniem wzrostu gospodarczego. Inflacja musi być przy tym wysoka, chroniczna, musi wiązać się z zerwaniem się ze smyczy oczekiwań inflacyjnych” – powiedział ekonomista mBanku Piotr Bartkiewicz.

„Nawet, jakbyśmy patrzyli na paletę możliwych realizacji inflacji i wzrostu PKB Polski na 2020 r., to nie wykracza poza to, co się działo w ostatnich latach. (…) Poziom inflacji i wzrostu PKB na 2020 r. nie jest nienormalny. (…) Stagflacja to bardziej +zwierz medialny+, niż coś, co makroekonomiści postrzegaliby jako realne zagrożenie” – dodał.

Do wystąpienia stagflacji w Polsce brakuje wg ekonomistów mBanku mechanizmów indeksacji tworzących spiralę płac i cen; wzrostu bezrobocia; wychylenia nominalnych zmiennych z wieloletnich trendów; innego zachowania inflacji i inflacji bazowej - ścisłej korelacji między nimi.

Dynamika PKB Polski w 2020 r. wyhamuje do 2,8 proc. z 4,1 proc. w 2019 r.

"Średniookresowe tempo wzrostu (PKB Polski w 2020 r. - PAP) widzimy na poziomie 2,8 proc., czyli poniżej konsensusu rynkowego, który zakłada wzrost o lekko ponad 3 proc. Patrząc na IV kw. 2019 r. - tam wzrost PKB wyniósł ok. 3,1 proc., a w bardzo niedługim czasie zobaczymy dynamiki PKB, które będą poniżej 3 proc. Jeśli za I-II kw. tempo PKB spadnie poniżej 3 proc., to można będzie powiedzieć, że nasz scenariusz się realizuje" - powiedział podczas poniedziałkowego śniadania prasowego główny ekonomista mBanku Ernest Pytlarczyk.

Jak wynika z raportu, prognozy mBanku zakładają, że tempo PKB Polski w I-IV kw. 2020 r. wyniesie odpowiednio: 2,9 proc., 2,6 proc., 2,8 proc. i 3,1 proc.

"Polska gospodarka jest bardzo zrównoważona, nie mieliśmy w historii takiego epizodu jak teraz, żeby gospodarka była tak dobrze zrównoważona zewnętrznie. Spodziewamy się, że kolejne miesiące przyniosą większe zrównoważenie wewnętrze" - ocenił Pytlarczyk.

Główny ekonomista mBanku zaznaczył, że motorem napędowym polskiej gospodarki wciąż będzie konsumpcja, jednak w 2020 r. jej dynamika wyhamuje do ok. 3 proc.

"Po okresie dużego wzrostu konsumpcji, wzrostu wynagrodzeń mamy moment, w którym konsumpcja już jest blisko 4 proc., ale w 2020 r. jej dynamika będzie zbliżona do 3 proc. Najbliższy okres to będzie wyraźne jej hamowanie do tempa zbliżonego do potencjalnego tempa PKB. Tzw. +drożyzna+, rozkład podwyżek, cen administracyjnych, cen regulowanych to wszystko uszczupli dochód rozporządzalny" - powiedział ekonomista.

"Niższy wzrost funduszu płac (pomimo podwyżki płacy minimalnej), wzrost inflacji i mniejsza (rdr) waloryzacja emerytur i rent implikują znacznie niższy wzrost realnych dochodów gospodarstw domowych w 2020 r. W gospodarstwa domowe w 2020 r. uderzy silny, negatywny, zewnętrzny szok cenowy. W takich warunkach może wzrosnąć skłonność konsumenta do oszczędzania. Jeszcze na początku roku konsumpcja będzie rosnąć o około 4 proc. rdr, rok skończy z dynamiką ok. 3 proc. rdr lub niższą" - napisano w raporcie banku.

Zdaniem ekonomistów mBanku, w najbliższych kwartałach można oczekiwać też wyhamowania tempa inwestycji.

"W 2020 r. inwestycje publiczne spadną w ujęciu rdr. W przypadku JST spadki będą znacząco mniejsze niż pierwotnie szacowano (aktualizacja planów finansowych ze stycznia podniosła prognozowaną dynamikę nakładów JST). Tym niemniej: plany są w ujęciu nominalnym i historycznie mają tendencję do przeszacowywania ostatecznie zrealizowanej skali inwestycji. Założenie umiarkowanego spadku inwestycji JST (ok. 5-7 proc.) jest rozsądne. Ponadto, nowa ścieżka wydatków JST zmienia przede wszystkim trajektorię inwestycji w II połowie roku. Spadki inwestycji na początku są pewne" - napisano w raporcie.

"Jeśli chodzi o inwestycje prywatne, one w tym roku nie powinny zaskoczyć, spodziewamy się stagnacji przez kilka najbliższych kwartałów" - powiedział podczas śniadania prasowego Pytlarczyk.

Umiarkowanie optymistyczne sygnały z gospodarki

"Jeśli chodzi o gospodarkę światową, jesteśmy umiarkowanie optymistyczni. Uważamy, że sytuacja będzie mniej lub bardziej stabilna. Sygnały, które napływają świadczą o tym, że koniunktura nie powinna się znacząco pogorszyć" - powiedział główny ekonomista mBanku.

Ekonomiści mBanku zwrócili uwagę m.in. na wstępny rozejm w wojnie handlowej między USA i Chinami i odbicie w amerykańskiej gospodarce. W scenariuszu bazowym mBank zakłada też utrzymanie statusu quo po wyborach prezydenckich w USA.

"Niskie stopy na amerykańską gospodarkę działają szybko i pewnie, tak też się stało w 2019. Kombinacja niskich długoterminowych stóp procentowych, głodu mieszkaniowego i dobrych nastrojów konsumenckich zapowiada wysoką aktywność na rynku mieszkaniowym również w 2020. Kolejny silnik wzrostu to konsumpcja prywatna – za tym przemawia stabilny strumień dochodów z pracy i wspomniane nastroje konsumentów" - napisano w raporcie.

"Dodatkowo, porozumienie USA-ChRL powinno krótkoterminowo znacząco podbić amerykański eksport (ale w mniejszym stopniu PKB, bo to zależy również od dodatkowego importu z innych krajów i wcześniejszego nagromadzenia zapasów). Otwartym jest pytanie o zawieszone w wyniku wojny handlowej inwestycje. W 2020 r. wzrost PKB w USA przyspieszy. 2,5 proc. wydaje się rozsądnym pierwszym przybliżeniem" - dodano.

Ekonomiści zakładają też przyspieszenie wzrostu w całej strefie euro w okolice 0,3-0,4 proc. kdk.

"Przy stosunkowo niewielkim rozluźnieniu polityki fiskalnej (szacowanym przez KE na ok. 0,3 pkt. proc. PKB) kluczem do

europejskiego przemysłu jest popyt zagraniczny. Pewne sygnały jego odbicia już obserwujemy – widać je przede wszystkim w Azji Wschodniej, ale nie jest póki co jasne, w jakim stopniu rozleje się ono na Europę. Zwolennicy mogą zestawiać wskaźniki koniunktury z Azji i ze strefy euro, sceptycy mogą wskazywać na zachowanie szwedzkiego PMI, który nie maluje już tak optymistycznego obrazu" - napisano w raporcie.

"Pewnym ryzykiem dla europejskiego przemysłu jest… koniec wojen handlowych. Realizacja wzajemnych zobowiązań USA i ChRL będzie wiązać się z przesunięciami strumieni handlu, na których Europa może stracić" - dodano.

Zdaniem ekonomistów, wpływ epidemii koronawirusa na światową gospodarkę może być niewielki.

"Epidemia koronawirusa prawdopodobnie będzie mieć odzwierciedlenie w danych światowych. W lutym, marcu mogą się one pogorszyć, ale nie będzie to mieć trwałego wpływu. Trzeba brać ten czynnik pod uwagę, choć nie jest to coś, co wywróci światową gospodarkę" - powiedział podczas poniedziałkowego spotkania ekonomista mBanku Piotr Bartkiewicz.

Prognozy mBanku dla wybranych wskaźników

2020
PKB 2,8
Popyt krajowy 2,8
Inwestycje 2,8
Konsumpcja prywatna 3,3
Inflacja CPI (średnia) 3,6
Inflacja CPI (na koniec roku) 3,0
USD/PLN (koniec roku) 3,83
USD/PLN (średnia) 3,82
EUR/PLN (koniec roku) 4,4
EUR/PLN (średnia) 4,33
CHF/PLN (koniec roku) 4,06
CHF/PLN (średnia) 4,01
LIBOR CHF 3M (średnia) 0,71
LIBOR CHF 6M (średnia) 0,66
WIBOR 3M (średnia) 1,71
WIBOR 6M (średnia) 1,79
EURIBOR 3M (średnia) 0,38
EURIBOR 6M (średnia) 0,37
USD LIBOR 3M (średnia) 1,9
USD LIBOR 6M (średnia) 1,95
Stopa repoNBP (koniec roku) 1,5
Stopa bezrobocia (koniec roku) 5,6

tus/ gor/

Źródło: PAP Biznes
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
11 3 and-owc

Dziwię się ze bank centralny PKO nie kupił jeszcze mBank-u. Pracują tam doradcy lepsi niż w PKO. "Na dwoje babka wrózyła".

! Odpowiedz
10 12 uorenbufet

Szanuję ekonomistów m Banku ale myśle że nie dostrzegają potencjału zagrożenia inflacyjnego.Hasło na dziś -EFEKT DRUGIEJ RUNDY.

! Odpowiedz
5 14 gronostaj

Kolejni specjaliści odpalili szklaną kulę...

! Odpowiedz
13 11 samsza

Czyli porozumienie USA - Chiny polega na tym, że giganci zwiążą się jeszcze silniejszymi więzami, a Europa dostaje kopa w...? Znaczy nie trzeba będzie się wysilać, będziemy tylko leżeć na trawie z piwkiem w ręku! To na pewno nie są fundamenty do stagflacji, nie!

! Odpowiedz
48 42 eresan

analitycy mBanku już wiedzą kto za chwilę będzie im płacił pensje, to i stagflacji nie widzą :)

4-5% inflacji oficjalnej, 10-20% realnej. W połączeniu z odpływem kapitału do bezpieczniejszych walut i wstrzymywaniem inwestycji oraz przebiciem bańki na nieruchomościach i czystką w budowlance to rzeczywiście nie będzie stagflacja. Wtedy Polacy wstaną z kolan i wyjdą z kościołów...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 12 gerth

Rzeczywiście prognozy nie są mocno pesymistyczne i mogą się sprawdzić dlatego że gospodarka reaguje z pewnym opóźnieniem, ważne jednak co dalej, moim zdaniem zamiast 4% wzrostu PKB i 1,5% inflacji w następnych latach możemy mieć dokładnie odwrotne proporcje czyli 4-5% inflacja przy słabym 1-2% wzroście PKB. Ale ludziki będą się cieszyć - emeryci nie dostaną już jakichś głupich 0,5-1% podwyżek a solidne 3-4%, haha.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
41 30 szeregowy_forumowicz

Opinie panów głównych ekonomistów z mBanku, toż to nowe gwiazdy dobrej zmiany :)

! Odpowiedz
1 6 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
28 28 damian93

Myślę, że po wynikach za styczeń potrzebna będzie rewizja tych prognoz.

! Odpowiedz
7 33 kzabor

Brak działania ze strony RPP też może być błędnym ruchem.
Represja finansowa spowodowana inflacją jest już tak odczuwalna, że zmusza do gwałtownych ruchów.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil