Ile zarabiają nauczyciele?

redaktor Bankier.pl

Przez ostatnie dni z informacji Ministerstwa Edukacji Narodowej możemy dowiedzieć się o wysokich zarobkach nauczycieli, które nie dość, że same w sobie wynoszą niemal tyle, co diety poselskie, to dodatkowo są nieustannie podnoszone. Jak wygląda rzeczywistość? Wynagrodzenie nauczyciela stażysty od tego roku zaczyna się od 2538 zł brutto, czyli około 1834 zł netto.

25 marca w szkołach zakończyło się referendum dotyczące strajku, jaki Związek Nauczycielstwa Polskiego zaplanował na 8 kwietnia 2019 roku. Większość pracowników oświaty opowiedziała się za protestem, przeprowadzenie egzaminów w tym roku było utrudnione. ZNP jasno stawia warunki – 1000 zł brutto podwyżki z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 roku. Czy rząd się ugnie?

(fot. Daniel Dmitriew / FORUM)

Ile pracują nauczyciele

Część społeczeństwa jest zdania, że nauczyciele pracują mniej niż pracownicy innych zawodów. Taką opinię wygłosił nawet premier Mateusz Morawiecki. Pod koniec stycznia 2019 roku na antenie TVP 1 powiedział: „Nauczyciel ma troszeczkę więcej czasu wolnego w porównaniu do innych osób pracujących, ale nauczyciel chce więcej zarabiać”. Zdanie to wywołało oburzenie pracowników oświaty. Jak jest w rzeczywistości?

Tygodniowy wymiar zajęć, czyli nauczycielskie pensum, określa Karta nauczyciela. Według artykułu 42 tego aktu czas pracy zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień – czyli podobnie jak pracowników innych zawodów. Jednak to, co można „policzyć” w czasie pracy nauczycieli, to tygodniowa liczna godzin obowiązkowego wymiaru zajęć dydaktycznych, wychowawczych i opiekuńczych, która określa jedynie tzw. godziny "spędzone przy tablicy", czyli po prostu godziny lekcyjne. Ich liczba jest różna i wynosi od 18 godzin w przypadku nauczycieli przedszkoli specjalnych, szkół podstawowych, specjalnych, liceów, przedmiotów teoretycznych w szkołach zawodowych itd. do 30 godzin tygodniowo dla wychowawców internatów, burs, świetlic czy schronisk młodzieżowych i bibliotekarzy.

Te godziny nie obejmują czasu na przygotowanie lekcji, ocenianie sprawdzianów czy przeprowadzania rozmów z rodzicami. Według badania Instytutu Badań Ekonomicznych z 2013 roku stałe obowiązki nauczycieli zajmują niecałe 35 godzin tygodniowo, a licząc wraz z pozostałymi obowiązkami wynik ten dochodzi do 47 godzin na tydzień. „Wszystkie czynności zsumowane w technice DAR dają łącznie wynik 46 godz. 40 minut. tygodniowo – dotyczy to nauczycieli, którzy prowadzą od 18 do 27 lekcji tygodniowo, nie zajmują stanowisk, które by wpływały na pensum i pracują w jednej szkole lub zespole szkół, czyli około 60% nauczycieli przedmiotów ogólnokształcących” - czytamy w opracowaniu badania.

Tygodniowy czas pracy nauczycieli

Lp.

Nazwa czynności

Średni czas wykonywania w tygodniu (godz.)

Udział procentowy w czasie pracy

1.

Prowadzenie lekcji

15 godz. 30 min. (20,5 lekcji)

32,9 proc.

2.

Prowadzenie innych zajęć z uczniami

2 godz. 10 min.

4,7 proc.

3.

Przygotowywanie lekcji

7 godz. 05 min.

15,3 proc.

4.

Przygotowywanie innych zajęć

3 godz. 

6,4 proc.

5,

Przygotowywanie i sprawdzanie prac sprawdzających

7 godz. 20 min.

15,6 proc.

6.

Tworzenie dokumentacji przebiegu nauczania i pracy szkoły

2 godz. 55 min.

6,1 proc.

7.

Samokształcenie i doskonalenie zawodowe

1 godz. 50 min.

3,9 proc.

8.

Kontakty z innymi nauczycielami

45 min.

1,5 proc.

9.

Kontakty z rodzicami

35 min.

1,3 proc.

10.

Wycieczki i wyjścia dydaktyczne

20 min.

0,5 proc.

11.

Czynności związane z egzaminami zewnętrznymi (niewynikające z odrębnych umów)

30 min.

1,1 proc.

12.

Czynności wynikające z odrębnych umów

10 min.

0,4 proc.

13.

Przygotowywanie dokumentacji związanej z awansem zawodowym

10 min.

0,3 proc.

14.

Inne

4 godz. 40 min.

10,0 proc.

Razem

46 godz. 40 min.

Źródło: opracowanie własne na postawie Instytutu Badań Ekonomicznych, Czas i warunki pracy nauczycieli, 2013.


Ile zarabiają nauczyciele

Wynagrodzenie zasadnicze nauczycieli jest rokrocznie określane przez resort edukacji. Od września 2019 roku w związku z nowelizacją Karty Nauczyciela, płace w oświacie będą przedstawiać się następująco:

  • stażysty – 2782 zł brutto,
  • kontraktowego – 2862 zł brutto,
  • mianowanego – 3250 zł brutto,
  • dyplomowanego – 3817 zł brutto.

Wdług Ministerstwa Edukacji Narodowej nowe, średnie wynagrodzenie będzie wynosiło odpowiednio dla naczuczyciela:

  • stażysty – 3338 zł brutto,
  • kontraktowego – 3705 zł brutto,
  • mianowanego – 4806 zł brutto,
  • dyplomowanego – 6141zł brutto.

Zmiany w wynagrodzeniach zaproponowane przez MEN nie uciszyły związkowców. Co prawda oświatowa Solidarność oczekiwała podwyżek na poziomie 650 zł brutto, czyli blisko najwyższej kwoty wprowadzonej przez MEN, ale ZNP żąda wzrostu na poziomie 1000 zł brutto.

Ministerstwo Edukacji Narodowej w swoich informacjach posługuje się jednak średnim wynagrodzeniem, uwzględniającym dodatki nauczycieli. Według tabeli, jaką przygotował resort, nauczyciele dyplomowani zarabiają średnio 5 603 zł brutto, a od września 2019 średnia płaca wzrośnie do 5883 zł brutto.

(MEN)

Związek Nauczycielstwa Polskiego podaje jednak, że średnie publikowane przez MEN mają się nijak do rzeczywistości i przedstawia strukturę średniego wynagrodzenia nauczyciela kontraktowego. W jego skład wchodzą:  

– wynagrodzenie zasadnicze: 76,69 proc.

– dodatek za wysługę lat: 4,98 proc. (152 zł)

– dodatek wynikający z pełnienia funkcji kierowniczej: 0,08 proc. (2,31 zł)

– dodatek dla opiekuna stażu: 0,01 proc. (0,22 zł)

– dodatek dla wychowawcy klasy: 1,90 proc. (58,16 zł)

– dodatek dla nauczyciela doradcy: 0 proc. (0 zł)

– dodatek dla nauczyciela konsultanta: 0 proc. (0 zł)

– dodatek za warunki pracy: 1,30 proc. (39,72 zł)

– dodatek za uciążliwość pracy: 0,14 proc. (4,38 zł)

– nagroda jubileuszowa: 0,10 proc. (2,92 zł),

– zasiłek na zagospodarowanie: 0,06 proc. (1,75 zł),

– nagroda ze specjalnego funduszu nagród: 0,99 proc. (30,32 zł),

– dodatkowe wynagrodzenie za pracę w porze nocnej: 0,05 proc. (1,43 zł),

– dodatek motywacyjny: 4,41 proc. (134,78 zł),

– dodatkowe wynagrodzenie roczne: 6,27 proc. (191,66 zł),

– odprawa emerytalno-rentowa oraz odprawy z tytułu rozwiązywania stosunku pracy: 0 proc. (0 zł),

– godziny ponadwymiarowe (czyli praca ponad jeden etat): 10,39 proc. (317 zł).

ZNP wylicza, że wiele z tych składowych nie powinno znaleźć się w strukturze określającej średnią pensję. Jest to na przykład odprawa emerytalna, która nijak się ma do miesięcznej płacy, podobnie dodatki funkcyjne i motywacyjne, które nie są należne nauczycielom, a kadrze kierowniczej – dyrektorom i wicedyrektorom szkół za pracę nienauczycielską. Następnie wymieniają nagrodę jubileuszową, jaką otrzymują pracownicy raz na 5 lat czy świadczenia wypłacane incydentalne. Dodatkowo średnie wynagrodzenie jest obliczane dla nauczyciela zatrudnionego w średnim wymiarze ok. 1,15-1,2 etatu i wlicza do niego wynagrodzenie za pracę ponad ustawowe normy dla nauczyciela zatrudnionego na „gołym” etacie – czytamy w informacji ZNP.

Jednak przyjmując stawki, jakimi posługuje się resort edukacji, nie dziwią wypowiedzi polityków, które porównują ich płace do zarobków posłów.

– Posłowie mają 8 tys. zł brutto pensji podstawowej, więc jeśli nauczyciel dyplomowany ma z kawałkiem 5 tys zł brutto to jest to nieduża różnica między posłem a nauczycielem – stwierdził w rozmowie z „Super Expressem” Marek Suski, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz szef gabinetu politycznego premiera.

Nauczyciele w Polsce a za granicą

Wynagrodzenia nauczycieli w Polsce są jednymi z najniższych - wynika z opracowania „Zarobki polskich nauczycieli w świetle raportu Education at a glance 2017”, który bazuje na wskaźnikach opracowywanych przez OECD we współpracy z ministerstwami edukacji i służbami statystycznymi państw członkowskich.

(Zarobki polskich nauczycieli w świetle raportu Education at a glance 2017)

Zarobki polskich nauczycieli są mniej zróżnicowane niż w innych krajach, w Polsce mimo 15 lat pracy wynagrodzenie nie różni się znacząco od tego, jakie otrzymuje się na start.

Roczne rzeczywiste zarobki nauczycieli w instytucjach w dol.

Przedszkole

Szkoła podstawowa

Średnia I stopnia (gimnazjum)

Średnia II stopnia (liceum)

Polska

26 552

30 750

31 373

30 803

OECD

37 093

41 827

44 070

46 928

EU22

36 516

41 308

43 893

47 153

Źródło: Zarobki polskich nauczycieli, dane za 2015 (USD PPP).

– Różnice w zarobkach w różnych typach szkół są w Polsce także mniejsze niż przeciętnie w OECD lub Unii Europejskiej. Nieco wyższe przeciętne roczne zarobki (z uwzględnieniem dodatków) mają nauczyciele w gimnazjach, ale różnice są niewielkie. W zdecydowanej większości krajów OECD panuje zasada, że im wyższy szczebel szkolnictwa, tym większe pensje. W naszym kraju takiej zależności nie ma – podają autorzy opracowania. 

Jesteś nauczycielem, uczniem, rodzicem? Masz coś do powiedzenia w temacie strajku nauczycieli? Prześlij swój komentarz do Redakcji Bankier.pl.

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 sarasara

ile tu zawiści wśród komentujących wobec nauczycieli. To się w głowie nie mieści.
Przecież u nas zarabiają grosze w porównaniu z innymi krajami UE. I jeszcze tego im żałują polaczki.
Nic dziwnego, że nauczycielom się u nas nic nie chce. A szkoły wyglądają tak, jak wyglądają.

Po tylu latach nauki za taką pensję można się powiesić.

Ktokolwiek poniżej jest na tyle bezczelny, żeby się przekrzykiwać nawzajem, kto ma gorzej i kto ma krótsze przerwy to ma chyba źle w głowie. Chyba należy zmienić zatrudnienie, jeżeli wykorzystują was do tego stopnia, że macie 15 min przerwy na osiem godzin pracy.
Zamiast oczekiwać od całego świata, żeby miał tak samo źle, jak wy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 elkapolka

pojawia się jeszcze pytanie - skoro tak źle jest być nauczycielem to dlaczego tak ciężko dostać pracę w szkole? hmm? czemu żeby dostać etat trzeba mieć znajomości? Czemu duuuuuża część nauczycieli to dzieci? co? mama nie ostrzegała jaki to kawałek chleba? Zgadzam się że powinni dużo zarabiać ale powinien być lepszy "przesiew" testy psychologiczne dopuszczające do zawodu to podstawa. Czemu o to nie protestujecie? hmm? bo by połowa z was ich nie przeszła? bo większa część ma prace po znajomości a nie za umiejętności? i tu jest problem - kolesiostwo kolesiostwo i jeszcze raz kolesiostwo!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 elkapolka

kontakty z innymi nauczycielami? kontakty z rodzicami? przecież to na przerwach robią. Ja mam w pracy jedną przerwę 15 minut i nie zawszę mam czas z niej skorzystać oni maja ich kilka odliczając te kiedy mają akurat dyżur więc jak jedną poświęcą rodzicowi żyłka nie pęknie a i tak większość rodziców jest w czasie lekcji w pracy albo ma wywalone. Druga sprawa sprawdzanie prac. Pomijając te z języków do większości przedmiotów w większości wydawnictw istnieje takie coś jak książka nauczyciela w której są gotowe testy po każdym dziale i są do nich odpowiedzi. Raz zdarzyło się że córka zaznaczyła właściwa odpowiedź ale nauczyciel pytania nie zaliczył bo książkowych odpowiedziach był błąd. Owszem rząd wciska kity ale oni lepsi nie są. Skoro robić mają tylko to co do nich należy niech robią co za problem? wycieczki i tak mają wpisane w programie niech robią tylko te zgodne z wytycznymi skończą się wycieczki do parków rozrywki po 200zł. Córka od zerówki do szóstej asy w teatrze ze szkoła była raz a w muzeum wcale.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 sarasara

Chyba należy zmienić zatrudnienie, jeżeli wykorzystują was do tego stopnia, że macie 15 min przerwy na osiem godzin pracy.
Zamiast oczekiwać od całego świata, żeby miał tak samo źle, jak wy.

! Odpowiedz
18 32 search

Niech pracuja 40h tyg i dac im podwyzki 100%, w czym problem. NIech maja 18h dydaktycznych a reszta to praca w szkole na dyzurach, przygotowaniach do lekcji, sprawdzanie kartkowek itp. Argumenty ze oni sie musza przygotowac nie docieraja w 100 % do mnie. NIe rozumie czy matematyka sie zmienila, fizyka chemia, biologi a moze reguly gry w pilke albo techniki spiewania czy malowania. Jesli nauczyciel z matematyki musi sie uczyc do lekcji to nie dziwi mnie fakt ze glaby wychodza ze szkol

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 10 tantael

Wszyscy nauczyciele poszli by na taki układ.

! Odpowiedz
16 24 skasowane_konto

nauczycieli i tak jest za dużo, więc dobrze by było żeby część z nich wyjechała z kraju.

! Odpowiedz
7 23 jes

Problem w tym, że akurat nikt ich nie chce a tu w kraju tacy niezastąpieni i przepracowani.
Dziwny jest ten świat ...

! Odpowiedz
32 32 logistyk1

Jeśli nauczyciele dostaną podwyżki jakie chce ZNP to pod każdą szkołą za rok lub dwa nie znajdziemy żadnego auta sprzed 8 lat tylko nówki z salonu nie wspominając że niektórzy nauczyciele pracujący max 15 h tygodniowo jeżdżą już teraz autami za ponad 100 tysięcy złotych tj.ford mustang z 2015.

! Odpowiedz
0 0 elkapolka

nie no bądźmy poważni z pensji nauczyciela mustang nie kupił musi mieć inne źródło dochodu. fakt że jeżdżą dobrymi samochodami ale to nie ma nic do rzeczy.

! Odpowiedz
20 45 inwestujacy01

Powiem tak - niech strajkują, może coś sobie wywalczą. Co do treści artykułu to etat nauczyciela to 18h lekcyjnych. Na pewno nauczyciel pracuje też w domu sprawdzając sprawdziany czy przygotowując się do zajęć. Jednak myślę, że jest to tylko na początku kariery zawodowej. Doświadczony belfer zna już wszystko na pamięć i wali już jak z automatu. Nie bardzo chce mi się wierzyć, że nauczyciel po kilku latach pracy w zawodzie pracuje w domu w tyg. drugie 20h. Ok, są spotkania z rodzicami, jakieś rady pedagogiczne itp. Jednak nie sądzę, aby pracowali oni 40h tygodniowo. Fakt, zarabiają za mało ale kto z was nie zarabia za mało niech pierwszy rzuci kamień... Spora grupa nauczycieli dorabia też w trakcie płatnego urlopu (2 miesiące wakacji) np. jako wychowawcy na koloniach. Poza tym zastanawia mnie jedna rzecz. Co znaczy nauczyciel stażysta? Czy to jest świeżo upieczony magister po studiach co przychodzi do szkoły? Bo jeśli tak, to zauważcie proszę że dostaje on normalną pensję w tym okresie. Pod czas gdy ludzie na stażach w firmach też po studiach dostają ok. 800 zł netto/msc, a po stażu pracodawca im powie że jednak "dziękujemy" i nie zatrudni ich, biorąc kolejnego stażystę za 800zł ;) Chyba, że jestem w błędzie i nauczyciel stażysta już musi mieć doświadczenie?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
18 57 hfjdj

Nie każdy nauczyciel pracuje w domu. Są tacy co sprawdziany sprawdzają na sprawdzianie albo w czasie przerwy. A te całe "zajęcia" do których muszą się przygotować to dyktowanie treści książki i to nie jest dyktando tylko normalna lekcja.

! Odpowiedz
38 92 pracownikkorpo

2 tygodnie ferii zimowych, 2 tygodnie wolnego na Boze Narodzenie, 1 tydzien na Wielkanoc, wolna majowka, 2 miesiace wakacji...etat 18 h a nie 40....i zarobki jak za taka labe calkiem przyzwoite!!!! W Niemczech etat nauczyciela to 40 h a nie 18 godzinek...smiech na sali....W USA nauczyciele w wakacje normalnie pracują !!!Wiec ja sie pytam czego oni jeszcze zadaja??? Zapraszam do korporacji jak im zle - harowka po 8-12 h dziennie, tylko 26 dni urlopu i czesto zapier..w swieta!!! Ludzie w innych zawodach nie mają wogole czasu dla swoich rodzin bo musza ciezko harowac, nawet w swieta i musza sie glowic co zrobic z dzieckiem, kiedy szkola ma labe...nie mowiac o tym jakie to przykre nie moc spedzic czasu ze swoim dzieckiem w Swieta czy wakacje....ZAPRASZAM ZATEM DO KORPORACJI !!!!!!!!!!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
35 15 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
13 39 and00 odpowiada (usunięty)

Ciekawe jaka była metodologia tego badania
Czemu podano 20,5 lekcji? pensum to 18 lekcji (13,5h/tydz)
Bo jakoś nie wierzę że nauczyciel siedzi 1,5godz tygodniowo, i zastanawia się co roku jak poprowadzić lekcję o "panu Tadeuszu" albo jak nauczyć tabliczki mnożenia
Czemu nie policzyć tego rocznie, z kwartałem wakacji nauczycieli, anie tylko te tygodnie jak akurat mają pracować
czemu nic o rocznym urlopie zdrowotnym?
Czemu porównania do Niemców?
Tam wszyscy więcej zarabiają, nasi mają więcej niż wszyscy z post komunistycznego obozu, nawet bogatsi Czesi i Słowacy mają zauważalnie mniej
Czemu nie ma o tym że maja najniższe pensum pośród cywilizowanych krajów?
Poza tym, stażyści mają mało, ale jak szli do zawodu to chyba wiedzieli na co się piszą, bo wiadomo że nauczyciel się nie narobi, i ma sporo wolnego, ale coś za coś i kokosów nie ma

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
43 12 naucz

Piszecie takie kocopoły A nie macie pojęcia jak wygląda praca w szkole. Nauczyciel tyle godzin pracuję ile mu przydzieli Dyrektor jeden ma 10 drugi 20 a trzeci 30 a wy chcecie 40h dla wszystkich.

! Odpowiedz
10 7 jasiek2017

Do tego to co robi nauczyciel po lekcjach robi sie samo

! Odpowiedz
1 8 hfjdj odpowiada jasiek2017

Już ci raz pisałem o przypadku który pracował tylko 45minut w czasie lekcji i ani troche więcej.

! Odpowiedz
35 57 glos_rozsadku

chyba przesadzili z tym czasem przygotowań do lekcji. Wychodzi, że do lekcji 45 min. przygotowuje się 22 minuty, a przecież każda lekcja jest taka sama dla każdej z klas. Jak ma 7 klas to w każdej jedzie z tym samym. Taki matematyk to z czego sie przygotowuje? Obczaja tylko jakie zadania z książki będzie robił... Poza tym po 3 latach pracy, ma już cały program przygotowany i na każdą lekcjęwyciąga już przygotowane materiały. Ja bym dał 1 godz. max.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
7 1 jasiek2017

Dlatego Ty pozostaniesz zawsze tym kim jestes czyli mONdrym inaczej

! Odpowiedz
35 62 cykor212

Haha jak sobie przypomnę jakość tej kadry (nieliczne wyjątki) to dziwię się, że są chętni do takiej pracy. Sprawdzanie prac: fizyk robił to ma przerwie, chemik w trakcie lekcji- aha, nawet żarty co roku te same. Za to ego jak na poziomie kosmosu. W małych miastach szkoła to bardzo dobra fucha, całe rodziny pozatrudniane, oczywiście z namaszczeniem proboszcza.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 4 jasiek2017

Mogles jeszcze dopisac, ze sprawdziany sprawdzaja w czasie jazdy samochodem do domu i podczas korzystania z WC

! Odpowiedz
8 47 grzegorzkubik

Ile zarabia pracownik muzeum. Zapłaczemy nad nim?

! Odpowiedz
1 8 inwestujacy01

Jeśli pytasz serio to Ci odpowiem bo pracowałem w tym zawodzie - ok. 1,8 tyś netto, no może maks 2 tyś.

! Odpowiedz
19 53 powergenerator

Według danych OECD (raport z 2018, od strony 382), nauczyciele w Polsce spędzają najmniej godzin , ucząc (przy tablicy), ze wszystkich krajów OECD. Poniżej 500 godzin rocznie. Dla zobrazowania: Osoba prująca na etat (odliczając urlopy 27 dni, święta) pracuje 10,5 miesiąca w roku X 176 godz/miesiąc = ok. 1850 godzin/rok.

Link do raportu: https://read.oecd-ilibrary.org/education/education-at-a-glance-2018_eag-2018-en#page382

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
67 74 search

Nauczyciel po ciezkim 18h tyg pracy musi odpoczac w wakcje 10 tyg. (ten czas moga spokojnie wykorzystac na wyjazdy do pracy na saksy) feri 2 tyg, kazde swieta wolne. A argumnetnt ze nauczyciel nie moze jechac na wakacje w pazdzierniku mnie roz****laja. NIech pracuja 18h lekcyjnych i 22 h w szkole na swietlicy by pilnowac dzieci lub na zostawac na kolko i sprawdzac klasowki czy przygotowywac sie do zajec. A tak rodzic co tyra min. 40 h tygodniowo musi zatrudniac jakies panie nauczycielki do odbierania ze szkoly.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 26 pracownikkorpo

Zgadzam się w zupełności niech pracują po 40 h w tygodniu a nie te śmieszne 18 godzinek ...i do tego w wakacje i ferie, jak wszyscy inni ludzie a nie wolne, wolne, wolne i laba na okrągło. Jak za taką labę dostają bardzo dużą kasę!! Ich czas pracy w ciągu całego roku to nawet nie jest pół etatu w innym zawodzie....

! Odpowiedz
0 2 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
101 120 aggressive

Nauczyciele zarabiają za dużo w stosunku do czasu swojej pracy!

! Odpowiedz
3 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
72 52 mirek225

47 godzin tygodniowo to MAŁO!? To jest ok. 200 godz. miesięcznie!!! Może tak przeczytać artykuł zanim się skomentuje?

! Odpowiedz
22 54 hfjdj odpowiada mirek225

Chyba na dwa etaty

! Odpowiedz
73 118 ares-

Nauczycielu jak mało zarabiasz to zmień pracę .Jesteś osobą podobno wykształconą więc przekwalifikować się do innej pracy nie powinno stanowić dla ciebie problemu .No coment .Nie oczekuj że cię będzie chwalił pracownik który pracuje 176 godz miesięcznie albo i dłużej przy urlopie 21 dni .

! Odpowiedz
40 72 ojkonomist

zgadzam się i popieram. Tak myśli większość ankietowanych w przeprowadzanych ostatnio w tej
kwestii ankietach. Jak komuś praca i płaca nie pasuje - zmienić pracę!

! Odpowiedz
39 73 xxpp

Wielu odchodzi. Zostają hobbyści i nieudacznicy.

Moja żona pracuje hobbystycznie, bo to lubi. Mogłaby bez problemu znaleźć pracę w biznesie z biegłymi językami i wykształceniem.

Jeżeli wkurzy się podczas strajków na rząd i takich jak ty, to odejdzie z zawodu.

Jeżeli masz dzieci to zbieraj kasę na ich prywatną edukację, bo z takim podejściem społeczeństwa nikt normalny w tym zawodzie nie zostanie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
25 39 hfjdj odpowiada xxpp

Ale przecież większe płace przyciągną wraz z profesjonalistami nieudaczników. Nawet nieudaczników będzie więcej. W ten sposób będziemy mieli nadal nieudaczników.

! Odpowiedz
12 22 mirek225 odpowiada ojkonomist

A kto będzie dzieci uczył??

! Odpowiedz
24 45 and00 odpowiada mirek225

O dziwo na tę "ciężką" pracę z kwartałem wolnego rocznie jest mnóstwo chętnych
Tak że bez obawy.
Jakież to wykształcenie ma nauczycielka że może tak po prostu przejść do biznesu?
Większość nauczycieli ma mgr, co w obecnych czasach nic nie znaczy, to nie XIXw
I jeszcze czemu chcą zarabiać lepiej od ludzi ze sklepów, albo poczty???

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 22 okeanida

Panie Ares, tu Okeanida. Nauczyciele z pewnością mogą znaleźć pracę w innych zawodach i jestem pewna, że wielu z nich taką decyzję podejmie. Zrobi się wakat dla Pana. Aha, jest jeszcze ewentualność, że nauczanie dzieci przejmą absolwenci branżówek.

! Odpowiedz
13 37 hatlik1

Kochani nauczyciele jesteście nalezy się wam 100% nawet myśle ze powinniście dostać po 30tys na miesiąc plus premie i naprawdę niewiem kto uczył tych polityków w szkole bo to jakieś głoby !!!!!!!! Ale jak rożne grupy społeczne i zawodowe dostaną po 500 i 1100 i 1000 to wszystko pójdzie tak do góry ze za chleb będę płacił 15zl a za inne ...........to już nie mowić mieszkanie 50m/2 w Pacanowie będzie kosztować 1milion złotych a jeszcze są ludzie którzy niedostają 500+', 1100,.i podwyżki 1000 co roku i jak jesteście tacy wykształceni to jak to zrobić żeby żyło się dobrze wszystkim obywatelą bo są grupy ludzi na przykład mały przedsiębiorca (to tylko jeden z wielu ) który pracuje 12godzin w dzień dzień i niema 500 i nie jest emerytem co on ma zrobić co mu odpowiecie jak zarobi 2000zl ale jakie ryzyko ma na sabie albo kierowca 3000zl na rękę i jak się zdarzy wypadek albo co gorsze katastrofa lądowa 7 lat więzienia za 3000zl a nauczyciel to tylko może mieć w ryzyku zawodowym ze tak nauczy dzieciaków ze pózniej bedą takimi ludźmi jak ci na wiejskiej to jest tylko jedne ryzko (bez kary więzienia ) Polityką nie są potrzebni ludzie wykształceni których się nieda przekupić .................obiecywaniem Rozumiecie o co tu chodzi ,!!!!!!!.To jest zły kierunek naprawdę trzeba się zatrzymać i pomysleć co robić może trzeba założyć partie rozwoju skasować rozdawanie kasy wynagradzać ludzi którzy pracują i coś wytwarzają ,produkują nie pisać prawa tylko je kasować podatki zmniejszać zrobić ustrój tak prosty i bardzo surowe kary za złodziejstwo bandytyzm i tp. A będzie żyło się lepiej

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 10 xxpp

Nie ma problemu. W ramach walki z inflacją zrezygnuj ze swojego wynagrodzenia.

! Odpowiedz
3 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
37 82 karmar

Śmiech na sali,jak się czyta Wasze wyliczenia,ile pracuje nauczyciel. Nie,nauczyciel nie pracuje 13,5 godziny. Przygotowanie do zajęć to nie nauczenie się materiału,geniusze,ale przygotowanie zajęć dla tej konkretnej grupy,z którą ma się zajęcia w ten konkretny wtorek. Uczyłam w szkole 12 lat jako anglista. Co z tego, że Present Simple przerobiłam wzdłuż i wszerz wielokrotnie? Dla każdej grupy przygotowywałam dodatkowe materiały,czasami upraszczające dla grup słabszych czy bardziej ambitne dla grup mocniejszych,by dzieciaki rozwinąć. Jeśli uważacie,że nie trzeba się było starać i trzepać sam podręcznik,a dzieciaki mieć w poważaniu,to nie miejcie później pretensji,że system edukacji jest do chrzanu. 2-3 sprawdziany w roku? Chyba tylko o tylu Wam dziecko powiedziało... Robiłam ok.10-12 testów rocznie. Każdej grupie,a grup miałam ok.6. Do tego kartkówki,projekty,prace pisemne,egzaminy próbne (nie tylko te obowiązkowe,ćwiczyłam z dziećmi również z własnej woli,bo zależało mi na ich wynikach). Bezpłatne konsultacje dla uczniów,zebrania z rodzicami i drzwi otwarte (co miesiąc w jeden dzień dodatkowo 18-20). Do tego dochodziły spotkania z rodzicami,którzy nie mogli być na zebraniu,wiec z nimi spotykałam się w innym terminie. Jako wychowawca gimnzjazjum jeździłam na wycieczki kilkudniowe,ponieważ o to poprosili mnie rodzice. Nie byly one płatne,a poświęcałam prywatny czas. Czy mi to przeszkadzało? Nie,wtedy nie. Ale po 12 latach czytania takich komentarzy jak Wasze wyżej i słuchania jaki to ze mnie nierób i jak to nie zasługuję na więcej,powiedziałam sobie dość. Odeszłam ze szkoły,założyłam swoją szkołę językową. Na myśl,że mogłabym wrócić do sytemu robi mi się niedobrze. Dziś żądam wysoką stawkę za moje lekcje,a nie robię nic,czego nie robiłam wcześniej. I ludzie chętnie płacą,bo widzą jakość. I dopiero teraz mam ten czas,o którym do tej pory tylko słyszałam. Jeśli narracja w temacie pracy nauczycieli się nie zmieni,to ludzie z pasją jak ja odejdą z zawodu. Zostaną tylko miernoty,na które faktycznie będziecie mogli tylko narzekać. A do nauczycieli z pasją i wkladajacych serce w nauczanie będziecie mogli dzieci co najwyżej zapisać na zajęcia prywatne,płacąc sowite stawki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
39 42 zenonka

Bardzo trafna wypowiedź, akurat mogę się pod tym podpisać bo sam mam kilku nauczycieli w rodzinie, więc wiem jakie są realia. Panuje powszechna hipokryzja w tym temacie, z jednej strony ludzie narzekają, że nauczyciele za mało zarabiają a z drugiej płacą kupe siana za korepetycje i jakoś ich to nie boli. Prawda jest taka, że te młode pokolenia kiedyś będą nami rządzić, więc w interesie nas WSZYSTKICH jest aby jakość kształcenia była na wysokim poziomie. Nie osiagnie się tego płacąc nauczycielom głodowe pensje.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
22 35 hfjdj odpowiada zenonka

Jak sie im wiecej posmaruje to beda lepiej uczyc?

! Odpowiedz
28 38 hfjdj

Jakza duzo roboty macie drodzy nauczyciele to do pomocy jest cala rzesza nauczycieli na bezrobociu. Podzielcie sie pensja to wam pomoga.

! Odpowiedz
49 29 marxs

Ile zarabiają nauczyciele?juz odpowiadam-stażysta np. rusycysta przez 3 lata pracy w szkole tyle co rusycystka Pani Kamilka przez miesiąc w NBP

! Odpowiedz
12 24 and00

Ile zarabia lekarz? Już odpowiadam-stażysta np w szpitalu przez całe życie i pracy w szpitalu tyle co lekarz Jim Yong Kim prezes Banku Światowego w miesiąc

Tylko co z tego?

! Odpowiedz
2 7 hfjdj odpowiada and00

No nie wiesz? Boli pewna część ciala. A ta maść nie pomaga.

! Odpowiedz
4 58 mgs3

Ile zarabiają nauczyciele?
1. Bierzemy dużą szkołę-wielu nauczycieli
2.Pytamy księgową ile łącznie mają na pasku do wypłaty-tzw. na rękę
3.Sumujemy wszystkie wypłaty i dzielimy przez liczbę nauczycieli
i wychodzi nam ile średnio zarabiają na rękę

Czy to jakiś nieziemski sztos wykonać takie obliczenie?
Takie trudne?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
68 66 adikmar

Choć sam nie jestem nauczycielem, to obracam się w tym środowisku i kilka słów ode mnie do wszystkich, którym nie podoba się protest nauczycieli:
1) kwoty, które podaje rząd, z minister edukacji na czele, to są mrzonki - nie znam nauczyciela, która zarabia ponad 5000 zł brutto. Być może dyrekcja tyle zarabia, ale nie zwykły nauczyciel. Kwoty podane w artykule jako zasadnicze wynagrodzenie są zdecydowanie bardziej zbliżone do realiów - zwróćcie uwagę, że dyplomowany nawet nie ma średniej krajowej. Z kolei pensje w Lidlu zaczynają się od 2800 brutto, tj. więcej niż zarabia mianowany.
2) kwestia wielu dodatków - kolejny pic na wodę. Moja żona parę lat temu, gdy dostała dodatek motywacyjny, to zainkasowała 32 zł brutto. Kto z Was byłby zmotywowany do dalszej pracy przy takiej kwocie?
3) wierzcie mi, że nauczyciele chcieliby mieć 40h tydzień pracy, iść na 8, wyjść o 16 i później nie myśleć o pracy. Tylko wtedy wywiadówki by musiały być o 8 rano, a na czas rad pedagogicznych rodzice musieliby organizować dzieciakom zajęcia dydaktyczne
4) 2 miesiące wakacji, ferie, długie weekendy - zgadza się, jest więcej wolnego w wakacje. Tylko chcielibyście, aby w wakacje były zajęcia dydaktyczne? Sami pracujecie i potrzebujecie urlopu, ale dzieciaki są nie do zajechania i nie potrzebują odpoczynku? A nauczyciele też są niezniszczalni... spróbujcie stać 20h w tygodniu i mówić. Jeśli ktoś kiedyś doświadczył takiej funkcji, to wie, że głos odmawia posłuszeństwa
5) darmowe wycieczki itp - pokażcie nauczyciela, który z chęcią jedzie na te wycieczki? Zamiast spędzić weekend z rodziną, to musi się zajmować cudzymi dziećmi i w dodatku bierze za nie odpowiedzialność, że im się nic nie stanie. Kto zatem bardziej korzysta z wycieczek? Nauczyciele czy rodzice bo mają spokój w chacie?
6) jeśli ktoś ma dzieci w wieku szkolnym, to wie, że czasem/często ciężko się z nimi rozmawia i egzekwuje. Wyobraźcie sobie, że takich dzieciaków macie 25-30 w klasie i pracujecie w kilku klasach. Łatwe zadanie, co nie? W ogóle człowiek się nie stresuje. Zwłaszcza kiedy próbujesz coś wyegzekwować coś od Brajana, a potem przychodzi matka Brajana, Jessica, i ma do Ciebie pretensje, że wstawiłeś/łaś uwagę kochanemu synkowi, bo on po prostu jest bardzo ruchliwy i musi chodzić po klasie i rozmawiać ze wszystkimi pozostałymi dzieciakami...
7) dodatkowe korepetycje - zgadza się, niektórzy udzielają dodatkowych korepetycji. Ale ilu robi to, bo chce po prostu trochę dorobić do tej fantastycznej pensji? Ilu udzielałoby korepetycji, gdyby mieli 50% wyższe wynagrodzenie?
8) nauczyciel to wymarzony zawód? To czemu sami się nie przekwalifikujecie?
Osobiście uważam, że nauczyciele powinni być na samozatrudnieniu i wystawiać faktury szkołom. Obecnie nie ma żadnej różnicy między nauczycielem, który się stara i ma pasję do nauki a takim, który z obowiązku przychodzi do pracy i robi, co musi, a który w prywatnej firmie by się nie ostał, bo by wyleciał. Tylko wtedy raczej szkolnictwo musiałoby być przynajmniej częściowo płatne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
27 48 caesar_m

Jeśli bycie nauczycielem to taka harówa za grosze to czemu nauczyciele się nie przekwalifikują (nie mówię o tych z doktoratami i wyżej) ???? Skoro doradzasz to innym ? Tak się składa że w trakcie studiów przez rok dorabiałem jako nauczyciel fizyki . Pani nauczycielka nominowana miała małe dziecko i przez rok pojawiła się w szkole może na 20 h i dyrektor - na wniosek rodziców zorganizował w soboty (jako student tylko wtedy mogłem) douczanie dla 3 poziomów klas. Jakoś dramatu z przygotowaniem do 3 różnych lekcji nie było, wyniki miałem skromnie napiszę więcej niż bardzo dobre (dla przykładu - uczennica zagrożona z matematyki i fizyki na koniec roku umiała fizykę na piątkę, dostała się do liceum ekonomicznego, dziś jest główną księgową - ale pani od "fizyki" zaocznie wystawiła jej z łaski dostateczny na koniec roku).
Dyrektor był więcej niż zadowolony z mojej pracy i wyników, ale etat był zajęty przez nominowaną z dzieckiem, a w kuratorium - mimo polecenia mnie przez dyrektora pracy dla fizyka ani matematyka nie było. Miałem w życiu "farta" - w podstawówce trafiłem na 3 wybitne
nauczycielki (nie będzie zdziwienia że na fizyczkę , matematyczkę i historyczkę). Mój starszy syn też tak trafił w gimnazjum tylko od historii miał wyśmienitego historyka. Zdarza się . Rozumiem że w żadnym zawodzie nie mogą pracować wyłącznie wybitni. Ale młodszy trafił w gimnazjum na panią od matematyki która nie umiała matematyki na poziomie gimnazjum i nie mam na myśli "wpadek" tylko ocean niewiedzy. I co ? Koleżanki murem za nieukiem, a że syn musiał matematyki uczyć się w domu ? Pni miała papierek i dzięki ZNP była nie do ruszenia.Egzamin gimnazjalny syn napisał na 100% więc pani statystykę poprawił....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 48 and00

ad 1 Czemu zestawiasz gołą pensję nauczyciela z inną ale dodatkami?
ad 3 to ile tych wywiadówek jest rocznie że aż tak obciazają nauczycieli, rady mogą być po zajęciach z uczniami.
ad 4 20 godzin stać? pensum to 13,5h tygodniowo, dodatkowo zauważyłem że nauczyciele czasami siedzą na lekcji... Praca w sklepie często wymaga stania 40h/tydzień
A odpocząć potrzebuje każdy, niby dlaczego nauczyciel więcej?
ad 5 bez sensu, ile tych weekendów rocznie jest takich strasznych wycieczek?
ad 6 Nie tylko nauczyciele mają stresującą pracę, każda ma swoją specyfikę
ad 7 wszyscy???
Nikt nie mówi że nauczyciel to wymarzony zawód, tylko że nauczyciele za dużo chcą za te swoje 1/2 etatu. Poza tym to to może oni niech się pozwalniają jak nie podoba się, Nauczyciele nigdy dużo nie zarabiali, i w większości krajów widać zarabiają nie więcej iż średnia krajowa.
Jak ktoś pisał, po kilku latach nauczyciel już nie musi się przygotowywać do zajęć, szczególnie że często uczy tego samego i w równoległych klasach.
Reasumując
Zajęć obowiązkowych ma 13,5h tygodniowo oraz wymienione tu dokładnie wywiadówki oraz rady pedagogiczne (kilka godzin w roku), 2-3x semestr sprawdzenia sprawdzianów , 1-3x krótkich kartkówek oraz długie weekendy i prawie kwartał wakacji

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 76 _xyz

Dać im więcej, ale niech siedzą w szkole 8h dziennie i oprócz zajęć niech sprawdzają prace domowe i przygptowują się do zajęć. Koniec z patologią, że o 13.00 do domu i daję korki narzekając na małe zarobki w szkole...

! Odpowiedz
15 52 caesar_m

No jak spojrzymy ile zarabiali ( i zarabiają) po odejściu z zawodu tacy wybitni nauczyciele jak Marcinkiewicz i Alot to faktycznie jest duże pole do podwyżek. Ciekawe że nauczyciele do czasu pracy wliczają przerwy na herbatę albo - prawo do 2 rocznych płatnych urlopów zdrowotnych albo wakacje ( bo nauczyciel musi się zregenerować, kierowca autobusu czy motorniczy pewnie nie musi - najwyżej kogoś rozjedzie). Nie wliczanie nagród i dodatków to też jakaś schizofrenia: przecież to są pieniądze za wykonaną pracę, bo przecież inni tego nie dostają. Żeby była jasność : nauczyciele powinni godziwie zarabiać - być może zdecydowanie więcej niż dziś zarabiają - ale powinni być rozliczani ze swojej pracy -nie wyłącznie przez przełożonych ale przede wszystkim przez biorców usług - rodziców dzieci a wyżej - przez studentów.
Brak "zaliczenia" pracy przez rodziców powinien oznaczać rozwiązanie umowy o pracę - z referencjami dla innych rodziców !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
56 69 zenonn

Nauczyciele maja za dużo. Wywalić strajkujących z roboty.
Skoro ktoś ma za mało, to zmienia pracę, bierze kredyt. Nie potrafi? Wynocha.
Cudza wolność kończy się tam, gdzie zaczyna moja.
Niebawem wybory. Kto będzie rządzić?

! Odpowiedz
7 38 r4k

Trudno teraz komuś powiedzieć, że ma za dużo skoro Rząd rozdaje pieniądze za nic nie robienie.

! Odpowiedz
20 14 zenonn odpowiada r4k

I tu jest sedno sprawy.
Zamiast krzyczeć, że Pisiory spartoliły zagadnienie, obiecały kiełbasę wyborczą, nie dotrzymały obietnicy podwyżek danej lata temu nauczycielom, nauczyciele chcą niepotrzebnie strajkować.
PIS ma przegrać wybory, a wielu z nich trafic za kraty z wodzem i krokodylem na czele.

! Odpowiedz
35 100 no_comment

Jak na pracę na pół etatu to zarabiają całkiem nieźle a ta tabelka z czasem pracy to aż bawi: wliczone rozmowy z innymi nauczycielami, kompletowanie papierków do awansu... no jeszcze brakuje żeby doliczyli czas snu bo dobry belfer musi być wypoczęty. OK zróbmy im podwyżki, ale kasujemy Kartę Nauczyciela - pracują jak reszta ludzi min. 40 prawdziwych godzin pracy w tygodniu (godzina ma 60 minut a nie 45), normalny urlop a nie prawie kwartał.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
35 94 xxx_jdsfhsgfhjghjgh

ciężko mi uwierzyć, że nauczyciel, który uczy przedmiotu od kilku lat, poświęca 7 godzin tygodniowo na przygotowanie się do tych lekcji. I tak tydzień w tydzień???
Po takim czasie nauczania powinien mieć to w jednym palcu i tyle czasu, ale miesięcznie pewnie będzie wystarczające.

Oraz 7 godzin sprawdzania prac tygodniowo? Ok, miesięcznie to się zgodzę, 15 h pewnie tak, ale nie tygodniowo.

Bardzo naciągane są te dane ale jakoś trzeba uzasadnić chęć dostania podwyżki.....

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
36 66 po_co

Życzę nauczycielom jak najlepiej, chciałbym żeby rzeczywiście zarabiali po 30-40 tys. $ rocznie, życzę im również dyscyplinarnych zwolnień w razie gdy zaczną paraliżować protestami szkoły i przedszkola.

Każdy ma prawo walczyć o swoje i ma niezbywalne prawo do protestowania, ale o ile łatwiej jest protestować kiedy nie wynikają z tego żadne konsekwencje ?

Jeżeli ja, prywatny przedsiębiorca, zacznę protestować to państwo nie przestanie ściągać ze mnie zusu, nie przestanie okradać mnie podatkiem dochodowym, a za niezapłacony, VAT protestując czy też nie, wyląduje w więzieniu.
Oczywiście na szczęście nikt nie zabrania mi przestać płacić i przyjąć taką formę protestu, zastanawiam się tylko czy ZNP tak ochoczo wymachiwałby papierkami w momencie gdy ponosił by realne konsekwencje swoich decyzji.

Protest nauczycieli bije w moje interesy, bo to ja będę musiał ponosić konsekwencje ich problemów, a jak moje dzieci nie będą mogły skutecznie napisać egzaminów to poza mną również i one poniosą konsekwencje. To już nie jest wolność wyboru czy decyzji to jest umyślne działanie na moją i moich dzieci szkodę.
Na szczęście istnieją szkoły prywatne tylko pytam się z jakiej paki mam płacić na szkoły publiczne skoro ich oferta to ryzyko ?

Życzę wam nauczyciele powodzenia, sam nim byłem i nie wytrzymałem, ale właśnie dlatego że wiem z czym to się je dziwi mnie protestowanie. Jak jesteś dobry w swoim fachu to pracę znajdziesz w kilka dni, a problemy uczniów zostaw politykom. Jak im zacznie się palić koło pióra to albo wprowadzą edukację prywatną (o czym marzę) albo dadzą wam zarobić (tylko ponownie naszym kosztem).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
56 96 and00

czy nauczyciele mogą uzasadnić dlaczego chcą zarabiać więcej niż inni i dlaczego?
Ten zawód nie wymaga ani specjalnych kwalifikacji, ani talentu
Za to daje spore przywileje 13,5 godz tygodniowo obowiązkowej pracy, kilka miesięcy wolnego rocznie.
Niby dlaczego mają zarabiać więcej niż ludzie w Biedronce, na stacji benzynowej, w urzędzie albo na poczcie?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
39 52 search

Nauczycie 4-5 h dziennie, zawsze moze isc dorobic.

! Odpowiedz
14 38 tomaszjk odpowiada search

Dorabiają i to grubo, kiepska jakość szkolenia i dziecko nie daje rady ? Trzeba posłać go na korepetycje. Myślę, że obrotny nauczyciel może wyciągnąć niezłą kasę na korepetycjach i oczywiście bez rachunku. Duża ilość czasu jaki zostaje im do dyspozycji, daje taką możliwość.

! Odpowiedz
54 16 search

Rzad PIS w ustach ministra Suskiego prawde powiedzial ze nauczycile zarabiaja tyle co poslowie i niech kazdy policzy ile tak ciezko pracujacy posel godzin parcuje a ile nauczyciel. Kuchcinski cisnie poslow by pracowali do drugiej w nocy i procedowali ustawy a nauczyciel w tym czasie spi. PIS dba o kazdgo najslabszego obywatela o rodzine i wskazuje jak zyc po katolicku. W tym celu na oltarz tzreba wyniesc zyciorys bohatera Jaroslawa i ksiezniczki marty jak zyc trzeba i unikac teczy i pierwotniakow. Budowac zwiazki tzreba wiedziec i Posel Pieta moze rowniez sluzyc przykladem. A jak malo zarabiacie to prezydent wraz z biskupem powie bys czleku uzyl narzedzia do robienia 500+.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 61 ela62

Nauczyciele skoro twierdzą że są tak bardzo wykształceni , to powinni wiedzieć , że są pobory netto i brutto, że od poborów brutto są pdprowadzane składki ZUS oraz podatki. To jest podstawowa wiedza '!

! Odpowiedz
10 34 ela62

Rząd mówi o poborach brutto a nauczyciele o poborach na rękę i stąd wynikają różnice. Rodacy zrozumcie to.

! Odpowiedz
5 1 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
36 69 and00

Co to za legenda z tymi 18 godzinami (lekcyjnymi)?
Lekcja to nie godzina a 45 minut, czyli fizycznie nauczyciele przcują z uczniami 13,5 h tygodniowo
Z przeciwaidsowych przez panią danych wynika że nauczyciel zatrudniony na 1,5 etatu (20 godzin pracy z uczniami ) pracuje około 40 godzin, (podano 46 ale przeliczyłem lekcje na godziny,bo nikt normalny nie liczy godziny pracy za 3 kwadranse)
To wychodzi że mają całkiem wysokie zarobki na godzinę.
Poza tym czemu nie poruszono tematu wakacji???
Policzmy godziny zegarowe pracy z uczniami rocznie, to wyjdzie godzinówka.
Dodatkowo nauczyciele nigdy sporo nie zarabiali i nagle im się przypomniało?
Niech by choć uczyć potrafili.
ps
Najleprzy fragment
"odprawa emerytalno-rentowa oraz odprawy z tytułu rozwiązywania stosunku pracy: 0 proc. (0 zł)
ZNP wylicza, że wiele z tych składowych nie powinno znaleźć się w strukturze określającej średnią pensję. Jest to na przykład odprawa emerytalna, która nijak się ma do miesięcznej płacy"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
21 52 com

Problemem nie podnoszonym przez związki, jest fakt nie płacenia przez wielu nauczycieli podatku od korepetycji. Dotyczy to zwłaszcza nauczycieli przedmiotów maturalnych - ciekawe czy przy dużych ukrytych zarobkach będą strajkować w czasie matur? Oczywiście MF mogłoby uprościć odnośne przepisy - nic z tym nie robi - to też dowód na to, że niewiele tam się zmieniło w czasie obecnych rządów.
Jeśli chodzi o male zróżnicowanie zarobków w ramach poszczególnych typów szkół, to trudno to zrozumieć. Nawet na takiej Litwie zauważono, że nauczyciel w szkole średniej ma zarabiać więcej niż w podstawowej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
16 48 kasanowaistara

Ok dzieci trzeba uczyc. Ale posylam dziecko do szkoly a ono sie tam nudzi wiekszosc czasu albo uczy sie tzw "zycia na ulicy". Najpierw sie nam mowi ze MUSIMY wysylac dzieci do szkol a potem ze MUSIMY za to placic. Jak sie panstwo przestanie mieszac do edukacji to nagle sie okaze ze po pierwsze nasze dzieci beda madrzejsze i lepiej wyksztalcone, dobrzy nauczyciele beda znacznie lepiej zarabiac a nasze pieniadze beda znacznie lepiej gospodarowane i bedzie to miec odzwierciedlenie w PKB. Skonczmy wreszcie z ta komuna!

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 32 szefuf

Co to za bzdury w tabeli "Roczne rzeczywiste zarobki nauczycieli w instytucjach w dol." Bo najpierw piszecie, że podstawowej pensji max. 3600, potem, że z dodatkami 5000 i nagle roczne wychodzą 30000USD, czyli ok. 10000 PLN miesięcznie. Coś chyba wam się nie teges.

! Odpowiedz
31 74 bt5

Jak to taka zła posada to czemu absolwenci studiów z uprawnieniami nauczycieli bezskutecznie osobiście lub elektronicznie aplikują, bez szerokich pleców dostac się do szkoły trudniej niż do polcji. . Są tylko wakaty w największych miastach i tylko w zakresie filologów języków zachodnich. Jak się się nauczycielom nie podoba to niech zmienią prace i wezmą kredyt. Przeciez ponoć jest rynek pracownika (hahaha), firmy prywatne prześcigają się w podwyżkach i benefitach (hahaha). Za PRL nauczyciele zarabiali coś około pensji minimalnej , około 88 roku było to 15 tys zł, dlatego w tym zawodzie pracowały tylko panie i to takie przy zamożnym mężu, takie nauczycielki panny to zaraz się wydawały za mąż za granicę. Jak się trafiał jakiś facet to zmieniał po góra roku pracę z 15 tys na 50 tys. . Pamiętam jak nauczyciel zetpetów poszedł na budowę, nauczyciel chemi do zakładu fotograficznego. Niemal nikt tych roszczeniowych nauczycieli nie lubi więc żadnego poparcia w społeczeństwie o podwyżki nie będą mieli. A zresztą państwo niebogate i spowolnienie conajmniej nadchodzi i pieniendzy na podwyżki nie ma i nie bendzie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 9 szefuf

Trudno dostać pracę, bo finansowanie jest z budżetu ale za pośrednictwem starostw. I teraz jak ministerstwo starostwu nie da kasy, to starostwo nie zatrudnia. To nie szpital, gdzie masz bezpośrednio umowę placówki z NFZ. A i tam są problemy...

! Odpowiedz
17 102 grzegorzkubik

A czemu my się mamy przyglądać tylko zarobkom nauczycieli. A ile zarabia początkujący pracownik Biedronki, Lidla ile bibliotekarz, muzealnik, pracownik MOPS, pracownik Amazona. Czy Polska to tylko kraj mundurowych i nauczycieli? Czas pochylić się nad innymi zawodami i zastanowić się czy ludzie są w stanie przeżyć od pierwszego do pierwszego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
50 45 szefuf

W idealnym świecie, dzięki nauczycielom Twoje dziecko nie zostanie pracownikiem Biedronki, Lidla ani Amazona. Zostanie przygotowane do studiów, zostanie inżynierem, zbuduje tanie roboty które będą pracować w Biedronce i sprzedając je supermarketom zrobi kupę kasy.
Ale to oczywiście teoria, bo dziecko podpatruje rodziców i z takim nastawieniem jak Twoje nie wróżę mu rewelacji ;)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 31 andregru odpowiada szefuf

Nie żartuj . Nie wszyscy będą inżynierami a ludzie o niższych kwalifikacjach też muszą gdzieś zarabiać na życie chyba że wolisz ich utrzymywać z podatków jakie będzie płacił twój syn inżynier . Roboty w Biedronce największy zysk przyniosą tylko właścicielowi i taki jest sens robotyzacji , zastępowania nimi ludzi .

! Odpowiedz
3 24 po_co odpowiada szefuf

Lecisz w kosmos, dlaczego wykształcony człowiek nie może pracować w biedronce ? Czy ta praca jest jakaś gorsza ?

! Odpowiedz
2 18 niewielewiemwielewidze odpowiada szefuf

Dużo książek fantastyczno-naukowych ktoś się tutaj naczytał... Kiedyś pracowałem w firmie gdzie było więcej dyrektorów niż pracowników niższego szczebla i praca stała, ponieważ dyrektor nie będzie się zniżał do poziomu szeregowca i czekał tydzień na dokumenty do czegokolwiek. Poza tym niejeden pracownik biedronki ma więcej rozumu niż Ci wszyscy "inżynierowie".

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 6 grzegorzkubik odpowiada szefuf

A dlaczego? Amazon płaci 18,50 za godzinę i w tym roku zwiększy wynagrodzenie.

! Odpowiedz
5 8 grzegorzkubik odpowiada szefuf

Wymieniłem tu szereg różnych zawodów a ponadto czemu nauczyciele nie budują tych robotów jak tacy zdolni:)

! Odpowiedz
22 118 stage1977

Jak autorka jest taka skrupulatna w obliczeniach to powinna wspomnieć o 2 ponad dwóch miesiącach wakacji , 2 tygodniowych feriach, i wolnych dniach przedświątecznych. Podsumowując okaże się że nauczyciele mają ponad 3 miesiące wolnego za które dostają pensje. Po przeliczeniu jak na zwykłego śmiertelnika z 26 dniami urlopu okaże się że nauczyciel zarabia na początek nie 1,8 tys zł, a co najmniej 2,5 tys. Mam kontakty w tym środowisku i wiem że wszyscy pchają się na nauczyciela, bo raz to pewna pensja państwowa, dwa - można nieźle dorobić w czasie wolnym którego mają w nadmiarze np na korepetycjach, w prywatnych szkołach, itd. Chętnych na nauczycieli nie brakuje to chyba jasny wskaźnik że jest to intratna posadka . W szkołach prywatnych nauczyciele zarabiają dobrze, a jednak chcą jeszcze mieć etacik w szkole państwowej ,proszę wyjaśnić to dziwne zjawisko . Zakulisowo prawda wygląda inaczej...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
24 16 szefuf

"Mam kontakty w tym środowisku". Byłaś kiedyś w Ameryce? A ja... znam kogoś kto był.
Wolne - ok, prawda, ale z tym wolnym czasem w nadmiarze o bym nie przesadzał - są dobrzy nauczyciele i źli nauczyciele. Jak jesteś urzędniczką w skarbówce to też możesz zapierniczać lub cały dzień tylko pić kawę i plotkować - zobacz, ile wtedy masz wolnego czasu

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 16 student1064324

No ale nie leżą bykiem te 2 miesiące i nic nie robią. Mają pewien zakres obowiązków, pytanie brzmi jakich (??)

! Odpowiedz
4 38 andregru

Jeszcze dodatkowe płatne urlopy na "poratowanie zdrowia" , pomostowe emerytury . Ale w naszym kraju jest niestety zbyt dużo uprzywilejowanych grup służb i pracowników . I wszyscy oni chcą coraz lepszych warunków pracy za które muszą zapłacić inni , którzy nie pracują w budżetówce .

! Odpowiedz
28 55 sel

Jeżeli ministerstwo twierdzi ,że płaci 5-6 tysięcy a nauczyciele dostają około 2 tyś na konto to kto ich i w jaki sposób okrada? trzeba znaleźć złodziei , wystarczy nie kraść ...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.