REKLAMA

ITS: 98 proc. polskich kierowców jest oślepianych przez inne samochody

2021-12-03 06:31
publikacja
2021-12-03 06:31
ITS: 98 proc. polskich kierowców jest oślepianych przez inne samochody
ITS: 98 proc. polskich kierowców jest oślepianych przez inne samochody
/ Shutterstock

98 proc. polskich kierowców jest oślepianych przez inne samochody, a 40 proc. skarży się, że ich światła świecą za słabo - wynika z danych przekazanych PAP przez Instytut Transportu Samochodowego. Analizy ITS wskazują, że tylko ok. 30 procent pojazdów ma prawidłowo ustawione światła.

Z danych przekazanych przez ITS wynika, że oświetlenie pojazdów poruszających się po polskich drogach budzi często szereg zastrzeżeń. Eksperci ITS i policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji zwracają uwagę m.in. na zmatowiałe klosze, przepalone lub źle włożone żarówki, czy nielegalne zamienniki. To uwagi, jakie sformułowano po kontrolach prowadzonych na jednej z warszawskich ulic w ramach ogólnopolskiej kampanii "Twoje światła – Nasze bezpieczeństwo".

Według analiz ITS aż 98 proc. polskich kierowców jest oślepianych przez inne samochody, a 40 proc. skarży się, że ich światła świecą za słabo. "Tylko ok. 30 procent pojazdów - spośród wszystkich poruszających się po drogach - ma prawidłowo lub zaledwie akceptowalnie ustawione światła. Te negatywne statystyki potwierdziły kontrole drogowe, które ITS prowadził z Wydziałem Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji (KSP)" - poinformował ITS.

"W jednym z pojazdów klosze reflektorów były tak zmatowiałe, że po zmroku ledwie pozwalały zobaczyć przeszkodę z odległości kilku metrów. W drugim żarówki były źle włożone, a w innym przepalone. Jednak największym problemem były samochody wyposażone w nielegalne zamienniki żarówek, które mogą świecić mocnym światłem blisko pojazdu, ale oślepiają kierowców jadących z naprzeciwka" – wyliczył dr inż. Tomasz Targosiński z Instytutu Transportu Samochodowego.

Z badań ITS i KSP wynika, że zdecydowana większość kontrolowanych pojazdów ma światła w złym stanie; problem dotyczy głównie ich nieprawidłowego ustawienia, ale też jakości wiązki świetlnej reflektorów.

"Nasze analizy wykazały, że światła zatrzymywanych do kontroli pojazdów miały wartości na poziomie zaledwie 10-40 proc. wymaganego przepisami minimum. Oznacza to, że bezpieczna prędkość poruszania się z takimi światłami w nocy, nawet przy prawidłowy ustawieniu, nie przekracza 30-50 km/h. Przy takiej jakości oświetlenia pojazdu kierowca nie może liczyć na to, że odpowiednio wcześnie dostrzeże, np. pieszego, nawet noszącego elementy odblaskowe" – dodaje Targosiński.

Jak zaznaczył mł. insp. Piotr Jakubczak z Wydziału Ruchu Drogowego KSP, jazda z niesprawnym lub nielegalnym oświetleniem, poza stwarzaniem zagrożenia dla siebie i innych, naraża kierowcę na mandat i utratę dowodu rejestracyjnego.

"Problem nabiera szczególnego znaczenia właśnie teraz, gdy zmrok zapada wcześniej a widoczność jest utrudniona również w ciągu dnia m.in. za sprawą niesprzyjających warunków atmosferycznych. Sprawne światła oraz prawidłowe ich stosowanie są gwarantem bezpieczeństwa na drodze. Minimalizują ryzyko wypadku drogowego, gdyż te najtragiczniejsze w skutkach mają miejsce najczęściej na drogach nieoświetlonych w porze nocnej" - podkreślił.

Dodano, że aby poprawić bezpieczeństwo policjanci ruchu drogowego w całym kraju prowadzą działania kontrolno-prewencyjne pod kątem stanu technicznego pojazdów. Każdego roku takich kontroli jest nawet kilkaset tysięcy.

"Niepoprawne oświetlenie samochodu ma nie tylko negatywny wpływ na komfort jazdy, ale może prowadzić do tragicznych w skutkach sytuacji na drogach. Tylko w tym roku udział nieprawidłowo ustawionych świateł w zdarzeniach drogowych to aż 4 tys. przypadków. Dlatego także w tym roku kontynuujemy ogólnopolską kampanię "Twoje światła – Nasze bezpieczeństwo", która ma na celu zwrócenie uwagi kierujących na zagrożenia związane z niewłaściwym oświetleniem pojazdów" – zaznaczył kom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.

W najbliższą sobotę, po raz ostatni w tej edycji kampanii "Twoje światła – Nasze bezpieczeństwo", kierowcy będą mieli możliwość darmowego sprawdzenia świateł pojazdów. Jak przekazał ITS, aplikacja Yanosik doprowadzi jej użytkowników do najbliższej stacji kontroli wspierającej przedsięwzięcie.

"Twoje światła – Nasze bezpieczeństwo" została zainicjowana przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji wspólnie z Instytutem Transportu Samochodowego. Partnerami przedsięwzięcia są: Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Polska Izba Stacji Kontroli Pojazdów, Polski Związek Motorowy, DEKRA, Sieć Badawcza Łukasiewicz - Przemysłowy Instytut Motoryzacji, a także Firma Neptis S.A. – operator znanego wśród kierowców komunikatora Yanosik oraz firma Screen Network S.A.

Wykaz stacji biorących udział w kampanii można znaleźć na stronach internetowych jednostek Policji w całej Polsce, a także na stronie its.waw.pl oraz na stronach partnerów kampanii.(PAP)

autor: Marcin Chomiuk

mchom/ jann/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (4)

dodaj komentarz
drzaraza
Nowe „zmodernizowane” przejścia po zmroku oświetlone pasy nic lub prawie nic nie widać przed wejściem na pasy + oßlepiajàcy pojazd z przeciwka.
sel
I już okazja zarobić na kierowcach..
zenonn
Dobrze że to zauważono.
Wiele pojazdów ma silne światła, drogi są koślawe.
Szczególnie w miastach ciąg aut jadących z naprzeciwka skutecznie oślepia.
Widoczność ograniczona jest do kilkunastu metrów, jesienią podczas opadów do kilku
Wybrańcy narodu ustalili, ze pieszy ma pierwszeństwo na drodze. Nawiedzeni
Dobrze że to zauważono.
Wiele pojazdów ma silne światła, drogi są koślawe.
Szczególnie w miastach ciąg aut jadących z naprzeciwka skutecznie oślepia.
Widoczność ograniczona jest do kilkunastu metrów, jesienią podczas opadów do kilku
Wybrańcy narodu ustalili, ze pieszy ma pierwszeństwo na drodze. Nawiedzeni bredzą, że w innych krajach jest tak samo.
Teraz za duże pieniądze są delikatne reklamy, że pieszy ma uważać nie może wleźć przed pojazd.
Żaden wybraniec, ani najemny prawnik nie poniósł kary. Przejść nie zmieniono.
Wielu ludziom myśleć nie kazano. Nie interesuje ich, czy są widoczni, nie interesuje ich ile trzeba czasu na zatrzymanie pojazdu, ile metrów przejedzie pojazd w 2 sekundy, gdzie od nas jest 28m, ile czasu potrzeba na przejście jezdni. Mają pierwszeństwo. Mają prawo, obowiązki mają inni. Widzą światła pojazdu, to im wystarczy. Zasady ruchu dla dzieci ich nie dotyczą.
karbinadel
"naraża kierowcę na mandat i utratę dowodu rejestracyjnego" - więc czemu się tego nie robi? Bo bardziej politycznie jest złapać kogoś w bezpiecznym nowym aucie za przekroczenie prędkości, niż gnębić elektorat jeżdżący starymi rzęchami bez świateł

Powiązane: Motoryzacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki