ISKK: zakaz handlu w niedzielę na razie bez wpływu na frekwencję w kościołach

Częściowy zakaz handlu w niedzielę na razie nie wpłynął na zwiększenie frekwencji w polskich kościołach – wynika z badania "Czas wolny w życiu Polaków – a świętowanie niedzieli", zaprezentowanego w czwartek na konferencji prasowej w Warszawie. Raport opracował Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego.

Premier Mateusz Morawiecki w kościele w Czerwińsku nad Wisłą.
Premier Mateusz Morawiecki w kościele w Czerwińsku nad Wisłą. (fot. Adam Chelstowski / FORUM)

W raporcie zebrano wnioski z badania GUS na temat budżetu czasu ludności w 2013 r., badania CBOS z 2018 na temat tego, jak spędzamy czas wolny i badania ISKK na temat uczestnictwa w mszach.

Z raportu wynika, że najważniejszą wartością dla 80 proc. Polaków jest szczęście rodzinne. Kluczowymi wartościami jest też zdrowie i spokój. Rośnie znaczenie kontaktów towarzyskich i myślenia o pomyślności ojczyzny, co zdaniem autorów raportu wskazuje na możliwość budowania kapitału społecznego. Maleje z kolei wartość pracy zawodowej i dobrobytu.

Odsetek osób wymieniających wiarę religijną jako ważną dla nich wartość utrzymuje się na stałym poziomie. "Dość niskim. 28 proc. w roku 2019" – stwierdził Bartosz Łukaszewski z ISKK. Średni czas, jaki Polacy przeznaczają na praktyki religijne, zmniejsza się.

Jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu, ulubioną rozrywką Polaków jest korzystanie ze środków masowego przekazu, w dalszej kolejności życie towarzyskie i rozrywki. Po wprowadzeniu częściowego zakazu handlu w niedzielę nastąpił znaczący wzrost udziału w kulturze i życiu towarzyskim. Więcej osób jada w restauracjach. 13 proc. Polaków pracuje w niedzielę.

Jak powiedział w rozmowie z PAP Bartosz Łukaszewski, na razie nie widać wpływu zakazu handlu w niedzielę na zwiększoną frekwencję w kościołach.

"Potrzebujemy jeszcze dwóch, trzech, czterech, pięciu lat, żeby tę tendencję zweryfikować. Natomiast rośnie odsetek osób, które uczestniczą w mszach świadomie, przystępując do komunii świętej. Trzeba jasno zauważyć, że zakaz handlu wpłynął na wzrost aktywności Polaków w szeroko pojętej kulturze. To jest zadanie dla Kościoła, żeby tę działalność kulturalną również animować, bo wtedy istnieje niemała szansa, że te osoby również będą praktykować religijnie" – zauważył Łukaszewski.

Sławomir Nowotny z ISKK, podsumowując na konferencji prasowej wyniki badań, stwierdził, że treść życia Polaków zmienia się i praca przestaje być głównym elementem, wokół którego organizowane jest życie. Jak dodał, "to co mówią Polacy, że najważniejszą dla nich wartością jest rodzina, nie znaczy, że to jest taka rodzina, którą chcielibyśmy widzieć, oparta na trwałym, nierozerwalnym związku małżeńskim, z dziećmi".

Przewodniczący Komisji Duszpasterstwa KEP abp Wiktor Skworc zwrócił uwagę, że kwestia świętowania niedzieli łączy się z programem duszpasterskim Kościoła na lata 2019-2022.

"Dlatego poprosiliśmy Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego o przeprowadzenie wstępnych badań. Planujemy kolejne badania" – powiedział.

"Tu chodzi o to, żeby ten czas wolny, który Polacy zyskali przez ten częściowy zakaz handlu, stawał się także czasem religijnym, czasem powrotu do praktyk religijnych, szczególnie uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej. Chodzi też o kształtowanie eucharystycznego stylu życia" – dodał.

Hasłem programu duszpasterskiego na lata 2019-2022 jest "Eucharystia daje życie". "W pierwszym roku będziemy się koncentrowali na Eucharystii jako tajemnicy wyznawanej, w roku drugim – Eucharystia jako tajemnica celebrowana, w roku trzecim – Eucharystia jako tajemnica posłania i chrześcijańskiego świadectwa, to jest także jako tajemnica świętowana" – wyjaśnił abp Skworc. (PAP)

Autor: Karolina Mózgowiec

kmz/ joz/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 6 pis_po_jedno_zlo

Zamiast wprowadzać idiotyczne zakazy, to lepiej wprowadzić idiotyczne nakazy. Obecność w kościele co niedzielę obowiązkowa, wpis na listę obecności, w przeciwnym razie dobrodzieje zabierają wszystkie datki plus... Przynajmniej spokojnie zrobię sobie zakupy w niedzielę jak będę miał ochotę.

! Odpowiedz
5 3 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
5 23 jendreka

I przekładanie lekcji Religi w środek planu lekcyjnego z pierwszej czy ostatniej godziny też nie pomoże, czy przymusowe wprowadzenie Religi jako przedmiot obowiązkowy, też nie. Bo młodzież z szkół ponadpodstawowych już się nie daje manipulować. Bo ma już swój rozum i oczy. I tak trzymać.

! Odpowiedz
7 23 piotr76

Choćby oprócz sklepów pozamykali w niedzielę wszelkie rozrywki, knajpy, wyłączyli prąd i internet, to i tak mnie w kościele nie zobaczą. Z instytucją KK nie chcę mieć już nic wspólnego.

! Odpowiedz
10 19 bangladesznadwisla

Zakaz handlu powinien dotyczyć też kościoła. Handel zbawienie za kasę to też biznes

! Odpowiedz
9 27 search

Jak ktos nie chodzil to i talk nie bedzie chodzil. Ale biskupi ostro pracuja by ludzie nie chodzili, agitacje polityczne coraz czesciej slyszane. Ludzie tego nie chca sluchac. Chodzi o kase i tylko o to.

! Odpowiedz
36 37 jkendy

a proboszcz musi w niedziele pracować , czy ktoś o tym pomyślał ? Tez chciał by spędzać czas z dziećmi a nie może.

! Odpowiedz
30 25 teoo

Wiara to prywatna sprawa jak orientacja seksualna i powinno się ją celebrować na własną rękę a nie publicznie. Nawet nie powinno się poruszać w towarzystwie bo to jest intymne zagadnienie, w jaki sposób ktoś kontaktuje się ze swoim bożkiem. A jak się rozpuści kościół to się dzieje tak jak w Polsce, staje się kartą przetargową i przez nia identyfikuje zasługi drugiego człowieka, dzieli ludzi na lepszych i gorszych i tłumaczy wszystkie machlojki w życiu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
31 20 etre

Wraz ze wzrostem dobrobytu ludzie odchodzą od Boga bo o co mają się modlić. Widać to po krajach zachodu. Następnie życie bez wartości wyższych demoralizuje człowieka i dobrobyt upada. Przerabiało to już wiele wielkich narodów bo taka jest natura człowieka.

! Odpowiedz
68 66 psokal

Myślę że jest wiele sposobów którymi Kościół może przyciągnąć do siebie ludzi. Pokora, skromność, ciężka praca, unikanie tematów konfliktowych. Potępienie dla zbrodni (również własnych) oraz ich ukrywania. To są sprawdzone sposoby, są na świecie miejsca gdzie dzięki popularnym kapłanom frekwencja w świątyniach rośnie, również wśród młodych. Dobrze żeby Kościół zaakceptował też że jest jedynie pośrednikiem a korzystanie z jego usług jest dobrowolne a nie obowiązkowe. Decyzja należy do osoby wierzącej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,8% VIII 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr -1,3% VIII 2019

Znajdź profil