IKE: Na razie klapa, zmiany może przynieść nowa władza

Mimo przewidywań resortu finansów, które wskazywały, że w pierwszym roku istnienia IKE instytucje finansowe pozyskają 2 mln nowych klientów, ta liczba okazała się znacznie zawyżona. Obecnie około 270 tys. osób zainwestowało w ten sposób swoje oszczędności. Powód jest prosty: brak zachęt podatkowych dla oszczędzających skutkuje małą popularnością tych produktów finansowych.

Obecnie liczba firm oferujących w swojej ofercie IKE drastycznie spada. Na starcie około 50 instytucji finansowych oferowało swoje usługi w ramach indywidualnych kont emerytalnych, teraz oferują je głównie PKO BP, PZU, Pioneer Pekao TFI czy Cardiff Życie, które sprzedaje swoje produkty poprzez Pocztową Agencję Usług Finansowych.

Wiele firm, które oferują w swojej ofercie IKE, nie reklamuje ich. Powód jest prosty, zachęta z budżetu państwa, która zapewnia brak podatku od zysków kapitałowych nie jest atrakcyjna. Obecnie wiele produktów ubezpieczeniowych oferuje lepsze warunki finansowe, pozostawiając więcej swobody swoim klientom.

Dane przedstawione przez EquinoxMedia wskazują, że na reklamę IKE przeznaczono łącznie 28,4 mln zł, z czego aż 28 mln zł w zeszłym roku. Najwięcej wydały PZU Życie oraz PKO BP. Obecnie firmy ograniczają się do cięcia kosztów, ewentualna reklama jest prowadzona poprzez internet, a także ulotki informacyjne.

Winą za zaistniałą sytuację finansiści obarczają sam produkt, jakim są indywidualne konta emerytalne. Nie daje on wystarczającej korzyści klientom, którzy wybierają inne sposoby oszczędzania pieniędzy.

Instytucje finansowe czekają na wybory parlamentarne, gdyż zgodnie z zapowiedziami Prawa i Sprawiedliwości, może się zmienić ustawa o IKE. „Jesteśmy za likwidacją podatku od oszczędności. Jeśli się tak stanie, chcemy wprowadzić ulgę w podatku dochodowym dla osób, które oszczędzają w IKE. Uważam, że trzeba zwiększyć roczny limit wpłat na konta. Oczywiście im wyższa będzie ulga w podatku PIT, tym mniej będzie zwiększony ten limit” twierdzi Artur Zawisza z PiS.

Politycy PiS chcą także umożliwić objęcie ofertą IKE także noworodków, gdy w chwili obecnej rodzice mogą wpłacać pieniądze na konta swoich pociech dopiero w chwili, gdy ukończą one 16 rok życia.

Polityków PiS wspierają w tej sprawie politycy Platformy Obywatelskiej, którzy także są zgodni, że trzeba zwiększyć roczny limit wpłat na konta IKE oraz poszerzyć ofertę ulg podatkowych dla osób korzystających z takiej formy oszczędzania.

R.K.
Źródło: „Rzeczpospolita”
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne