REKLAMA

IGHP postuluje o wakacje kredytowe dla hotelarzy

2020-11-08 06:56
publikacja
2020-11-08 06:56
fot. Pixabay / Pexels

Wprowadzenie wakacji kredytowych i uznanie przez banki obecnych wycen nieruchomości hotelowych do końca 2021 roku - to główne postulaty Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego w rozmowach z sektorem bankowych oraz resortem rozwoju, pracy i technologii o wsparciu branży hotelowej.

Jak powiedział PAP sekretarz generalny IGHP Marcin Mączyński, podczas ostatniego spotkania z wiceministrem rozwoju, pracy i technologii Andrzejem Gutem-Mostowym, Związkiem Banków Polskich i Komisji Nadzoru Finansowego, udało się przekonać przedstawicieli czołowych banków, że sytuacja hoteli jest katastrofalna, bo zostały de facto pozbawione przychodów.

"Właściciele hoteli nie mają środków ani na pokrycie bieżącej działalności operacyjnej, ani tym bardziej na obsługę finansowania zewnętrznego" – wyjaśnił Mączyński.

Jak tłumaczył, hotele to najmocniej dotknięta część rynku nieruchomości podczas kryzysu Covid-19. "Dlatego postulaty branży hotelarskiej obejmują przede wszystkim rozważenie możliwości wprowadzenia wakacji kredytowych, zwolnienia hoteli z przestrzegania niektórych zobowiązań oraz uznanie aktualności obecnych wycen nieruchomości do końca 2021 roku" - poinformował.

Według Mączyńskiego, przedstawiciele sektora bankowego, na czele ze Związkiem Banków Polskich wyrazili zrozumienie sytuacji oraz zaprezentowali instrumenty płynnościowe w postaci gwarancji BGK.

Dodał, że przedstawiciele Komisji Nadzoru Finansowego zwrócili jednak uwagę, że Europejski Urząd Nadzoru Bankowego (EBA) nie wyraża zgody na dalsze memorandum zawieszające obsługę zadłużenia.

"Podali, że okresem maksymalnym był czas 6 miesięcy. Ten czas już minął i nie będzie przedłużony. Dodali, że EBA wskazał, że banki muszą dokonać reklasyfikacji swoich portfeli pod kątem kryterium ryzyka" - relacjonuje Mączyński.

Zdaniem Izby, brak szybkiego rozwiązania tej kwestii sprawi, że problem powróci ze zdwojoną siłą w ciągu następnych miesięcy, a kryzys w branży hotelarskiej będzie trwał jeszcze długo.

"Ponadto w przypadku braku pomocy dla zadłużonych hoteli, pomoc rządowa kierowana na działania osłonowe dotyczące głównie utrzymania miejsc pracy, może się okazać nieskuteczna" - zaznaczył Mączyński.

Dodał, że branża HORECA (holele, restauracje, catering) zatrudnia milion pracowników, więc skutki upadku branży będą katastrofalne nie tylko dla sektora hotelowego, ale dla całej gospodarki, w tym sektora bankowego.

Według IGHP wprowadzenie rozwiązań w systemie bankowym, pomogą hotelarzom przetrwać głęboki kryzys, a następnie odbudować branżę po pandemii Covid-19.

Jak relacjonuje Mączyński, na zakończenie spotkania hotelarzy z bankowcami, wiceminister Gut-Mostowy zadeklarował "potrzebę kolejnego rozmów w tym samym gronie, by znaleźć wspólne rozwiązania dla sektora hotelowego, gdy będzie już oficjalnie wiadomo, jak zostanie skonstruowana pomoc rządu i jakie rozwiązania zaproponuje europejski regulator".

"Hotele nie utrzymają się tylko z gości podróżujących służbowo"

Jak wskazał Mączyński w rozmowie z PAP, Izba dostrzega powagę sytuacji epidemicznej w kraju, a co za tym idzie, konieczność podejmowania przez rząd trudnych decyzji ograniczających działalność gospodarczą przedsiębiorstw.

"Jednak wprowadzenie przez rząd ograniczenia działalności hoteli do obsługi osób będących w podróży służbowej powoduje konieczność rozważenia ich zamknięcia. Wielu przedsiębiorców nie będzie stać na utrzymywanie otwartych hoteli dla marginalnej liczby gości i bez przychodów pozwalających na pokrycie kosztów" - powiedział.

Dodał, że destabilizacja rynku wynikająca z długotrwałego stanu ograniczeń i wyraźnego spadku popytu spowodowała konieczność cięcia kosztów, w tym bardzo dotkliwe zwolnienia pracownicze. "Dotychczasowa pomoc Państwa, w postaci zwolnień ze składek ZUS, Polskiego Bonu Turystycznego, czy wsparcia ze strony PFR jedynie doraźnie ulżyła naszej branży" - zaznaczył.

Jak podkreślił, większość przedsiębiorców hotelowych już nie ma rezerw finansowych pozwalających na przetrwanie do zakończenia pandemii i odbudowania się ruchu turystycznego. "Dlatego niezbędna jest realna pomoc finansowa ze strony państwa. Bez tego wsparcia hotele będą nadal zwalniały pracowników i zamykały swoją działalność" - ocenił.

Wskazał, że hotele w Polsce od początku pandemii, czyli od ponad ośmiu miesięcy, bardzo mocno odczuwają spadek popytu w związku z obostrzeniami w podróżowaniu, brakiem gości zagranicznych oraz z bezruchem na rynku spotkań biznesowych (MICE).

Badanie: w październiku wyraźny spadek gości w hotelach

Z ankiety przeprowadzonej przez Izbę wynika, że wskaźniki obłożenia hoteli wyraźnie pogorszyły się w drugiej połowie października. Średnie obłożenie hoteli było zróżnicowane, podobnie jak w poprzednich dwóch miesiącach, jednak na wyraźnie niższym poziomie. 43 proc. obiektów odnotowało średnią frekwencję poniżej 20 proc. Kolejna grupa z frekwencją w przedziale 21-40 proc. to 42 proc. ankietowanych. Frekwencję powyżej 40 proc. zadeklarowało już tylko 15 proc. hoteli. Oznacza to również kolejny miesiąc pogorszenia w stosunku do wyników poprzedniej ankiety - czytamy.

"Warto podkreślić, że w odróżnieniu do poprzednich miesięcy, w październiku praktycznie nie ma różnicy we wskaźnikach frekwencji pomiędzy hotelami położonymi w miastach i poza nimi" - powiedział PAP sekretarz generalny IGHP Marcin Mączyński.

"To oznacza, że przedłużony sezon wakacji zakończył się definitywnie we wrześniu i hotele pobytowe zanotowały równie niskie wyniki co hotele miejskie. Potwierdziły się więc przeważające opinie hotelarzy z ankiety wrześniowej, że Polski Bon Turystyczny nie wykreuje dodatkowego popytu na usługi hotelarskie w okresach poza sezonem wakacji" - dodał.

Z badania wynika, że nadal na bardzo niskim poziomie utrzymują się pobyty gości zagranicznych – 85 proc. hoteli odnotowało ich udział poniżej 10 proc. "Podobnie jak we wrześniu, w drugim po wakacjach miesiącu biznesowym nadal nie widać oznak wzrostu popytu z segmentu tzw. przemysłu spotkań (MICE). Aż 89 proc. hoteli zadeklarowało, że jego udział w przychodach października był nie większy niż 10 proc." - czytamy

Dane dotyczące przyjętych rezerwacji na kolejne miesiące wskazują, że aż 80 proc. hoteli podaje stan rezerwacji na listopad nieprzekraczający 10 proc. posiadanych pokoi. Odpowiednio dla grudnia jest to 83 proc. hoteli, a dla stycznia 92 proc. "Należy zaznaczyć, że decyzja dotycząca ograniczenia od 7 listopada działalności hoteli tylko dla pobytów służbowych została podana do wiadomości publicznej dwa dni po wysłaniu ankiety IGHP" - zaznaczył Mączyński.

Z badania wynika ponadto, że średnia cena za nocleg wciąż spada. W październiku ponad 3/4 hoteli odnotowało niższe ceny niż w roku ubiegłym, przy czym dla 52 proc. spadki były wyższe niż o 10 proc. Tylko 14 proc. hoteli zdołało utrzymać średnie ceny na ubiegłorocznym poziomie - podano.

Dane ankietowe wskazują, że pogorszyła się również sytuacja z zatrudnieniem pracowników. "W październiku 28 proc. hoteli (ponad dwa razy więcej niż we wrześniu) dokonało wypowiedzeń umów o pracę, a jednocześnie aż 58 proc. planuje takie działania przed końcem roku. Aż 82 proc. ankietowanych hoteli ma lub deklaruje, że w najbliższym czasie będzie miało trudności związane z utrzymaniem płynności finansowej. 80 proc. hoteli nie przewiduje osiągnięcia zysku z działalności operacyjnej wcześniej niż na koniec 2021 roku. 97 proc. hoteli prognozuje powrót do poziomu przychodów z lat 2018-19 nie wcześniej niż w roku 2022 i z tym rokiem związane są największe oczekiwania: 48 proc. obiektów" - czytamy.

Mączyński dodał, że po raz pierwszy w ankiecie pojawiło się pytanie otwarte na temat propozycji działań ratowania swojego hotelu w obliczu dalszej, trudnej sytuacji epidemicznej. "Wszystkie propozycje działań można podzielić na 5 głównych opcji: pomoc państwa, działania restrukturyzacyjne, działania marketingowe i prosprzedażowe, zmiana profilu działalności oraz rezygnacja lub zawieszenie działalności" - wymienił.

Podał, że zdecydowana większość hoteli, bo 52 proc., wskazało na pomoc państwa. Drugą najliczniejszą opcją była restrukturyzacja kosztów (18 proc). 15 proc. hoteli wskazało jako trzecią opcję rezygnacji lub zawieszenia działalności. Propozycje marketingowe oraz zmiany profilu działalności były na zbliżonym poziomie odpowiednio: 9 proc. i 7 proc.

Badanie przeprowadzono online 2-6 listopada br. W ankiecie wzięły udział 306 hotele ze wszystkich województwach.

Izba Gospodarcza Hotelarstwa Polskiego od 2003 roku reprezentuje środowisko biznesu hotelowego i gastronomicznego w kontaktach z administracją państwową na szczeblu lokalnym, regionalnym, krajowym oraz na forum Unii Europejskiej. Jest największą organizacją samorządu gospodarczego w branży hotelarskiej - czytamy na stronie Izby.

Autorka: Longina Grzegórska-Szpyt

Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Otwórz konto dla firm i zyskaj do 1100 zł premii!

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Koronawirus a gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki