Czy problemy Huawei przełożą się na jego klientów?

Chiński gigant pewnym krokiem wszedł na rynek i zaledwie kilka lat zajęło mu, aby stać się drugim co do wielkości producentem smartfonów na świecie. Jednak przez wojnę handlową z USA koncern traci ważnych partnerów. Czy ucierpią na tym również użytkownicy marki?

(fot. Aly Song / Reuters)

Zakaz współpracy z firmą Huawei, nałożony na przedsiębiorców z USA, może sprawić, że w przyszłości sprzęt tej marki straci wiele rozwiązań technologicznych i aplikacji. Współpracę z koncernem zakończyli do tej pory: Google, Facebook, Panasonic, Intel oraz Microsoft.

Czy klienci Huaweia mają powody do obaw?

Problemy chińskiego koncernu wywołały obawy osób, które korzystają ze smartfonów Huawei. Czy popularne telefony z dnia na dzień przestaną mieć możliwość logowania się do portali społecznościowych? Czy nie otworzymy na nim już pliku .doc?

Na stronie Huawei Matters można znaleźć te i inne odpowiedzi na dręczące nas pytania. Huawei zapewnia swoich klientów, że ich telefony mają działać tak jak dotychczas. Aktualizacje będą pobierane za pomocą Google Play, tak jak i najnowsze wersje zabezpieczeń. Producent zapewnia również o tym, że dane przechowywane na smartfonach są bezpieczne, a sprzęt nie zawiedzie również podczas zagranicznych wyjazdów. To właśnie były najczęściej pojawiające się pytania wśród klientów koncernu.

Huawei rozwiewa wątpliwości

W oświadczeniu koncernu możemy przeczytać, że "znacząco przyczynił się do rozwoju i popularyzacji systemu Android. Jako jeden z ich kluczowych partnerów ściśle współpracujemy z ich platformą open - source, aby stworzyć ekosystem, który przyniesie korzyści i naszym użytkownikom, jak i całej branży".

"Jednocześnie nadal mamy zamiar budować bezpieczny i zrównoważony ekosystem oprogramowania, aby zapewnić jak najlepsze rozwiązania dla wszystkich użytkowników z całego świata. Użytkownicy otrzymają aktualizacje zabezpieczeń. Będziemy też świadczyć usługi posprzedażowe dla wszystkich naszych smartfonów i tabletów Huawei oraz Honor. Ma to dotyczyć już sprzedanych sprzętów, jak i tych obecnie oferowanych klientom" – napisano w oświadczeniu Huawei.

Na stronie internetowej znajdują się również oświadczenia partnerów Huawei, którzy zawiesili współpracę przez sankcje nałożone przez rząd USA.

Koncern Google poinformował, że "przestrzegamy zarządzenia i analizujemy implikacje. Google Play i zabezpieczenia Google Play Protect będą nadal działać na istniejących urządzeniach Huawei".

Android także uspokaja. "W odpowiedzi na pytania użytkowników Huawei dotyczące naszych decyzji, by przestrzegać zarządzenia amerykańskiego rządu i stosując się do wszystkich wymogów ze strony rządu USA, równocześnie zapewniamy, że usługi takie jakie Google Play i Google Play Protect będą nadal działać na waszych istniejących urządzeniach Huawei. 

Masz wątpliwości? Zapytaj sam

Producent smartfonów przez stronę huaweimatters.com zachęca do kontaktu każdego, kto ma obawy dotyczące dalszego funkcjonowania firmy. Możemy tam również znaleźć odpowiedzi na najczęściej zadawane pytanie przez klientów. "Aktywnie wypracowujemy optymalne rozwiązania w odpowiedzi na zaistniałą sytuację. Jednocześnie mamy również nadzieję, że władze zaangażowanych państw podejmą decyzje umożliwiające swobodną globalną współpracę handlową na zasadach wolnego rynku" - dodaje Huawei.

Warto zaznaczyć, że wpisanie chińskiego giganta na czarną listę nie oznacza całkowitego zakazu kontaktów. Jednak, aby współpraca była możliwa, amerykański rząd musi wydać pozwolenie. Huawei zapewnia, że wszystkie informacje będą na bieżąco publikowane na wymienionej stronie.

Obecnie jednak nadal nie ma informacji o tym, jak będzie wyglądał system operacyjny stworzony przez Huawei i czy w ogóle się pojawi. Pewne jest to, że osoby posiadające "chińskiego" smartfona mogą odetchnąć. Zdaje się, że sytuacja, przynajmniej chwilowo, jest opanowana. 

Joanna Leja

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
8 7 karl_l

a co mają powiedzieć? Że sory, nie mamy pojęcia co dalej, a najprawdopodobniej będzie kibel?

Duda w US podpisuje kolejne dokumenty dotyczące współpracy jądrowej, przyjeżdżają nowe kontyngenty żołnierzy US, pewnie będzie kolejna konferencja przeciw Iranowi (należącemu do osi Rosja-Chiny), wojna handlowa między ChRL a US w pełni a oni chcą wszystkim wmówić, że nie, nie odbije się to wszystko na sprzedaży w Polsce - wasala US.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 6 obsservator

Na sprzedaży się pewnie odbije, ale artykuł trochę nie o tym.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.