Hossa zawitała na rynek domów

Gwałtownie drożejące mieszkania pompują rynek budynków jednorodzinnych. Sprzedaż rośnie. Rosną też ceny - czytamy w poniedziałkowej Rzeczpospolitej.

Jak czytamy, domy pod miastem nierzadko kosztują mniej niż czteropokojowe lokale w peryferyjnej miejskiej dzielnicy – wynika z raportu Cenatorium, który „Rzeczpospolita” publikuje pierwsza (dane z rynku pierwotnego i wtórnego).

Ceny działek budowlanych rosną, ale wolniej niż mieszkań [Raport Bankier.pl]

Ceny działek budowlanych rosną, ale wolniej niż mieszkań [Raport Bankier.pl]

Nawet o jedną czwartą wzrosły w ciągu roku stawki dyktowane za działki budowlane w największych polskich miastach - wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez portal nieruchomości Otodom.pl. W większości dużych polskich rynków ceny ofertowe gruntów pod budowę domu rosły wolniej niż ceny mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym.

"Trawiąca rynek nieruchomości gorączka – jak na razie – oszczędziła domy, choć i te drożeją. Nie tak jednak jak mieszkania. Analitycy Cenatorium wskazują, że na niektórych rynkach ceny lokali poszły w górę nawet o kilkanaście procent. Szybki wzrost cen mieszkań napędza rozwój rynku domów, co widać zarówno w liczbie transakcji, jak i wydawanych pozwoleń na budowę. Np. w Warszawie w 2016 r. sprzedano 2980 domów, w 2019 – 3810. W Poznaniu było to odpowiednio 1500 i 1710, a w Krakowie – 1431 i 1947" - napisano.

Dziennik podał, że w aglomeracji warszawskiej transakcyjne ceny domów w latach 2016–2019 wzrosły od 5 do ponad 35 proc. Największą zwyżkę, o 36 proc., odnotowano w stołecznych Włochach, gdzie ceny na koniec 2019 r. osiągnęły poziom porównywalny z Wilanowem i Bielanami, czyli 7,7 tys. zł za m kw. W Śródmieściu, na Pradze-Północ, Woli, Żoliborzu i Ochocie średnie ceny transakcyjne wynoszą ok. 11 tys. zł za m kw., na Mokotowie – ok. 10 tys. zł - dodano.

Wzrost cen mieszkań zahamował, ale nie wszędzie [Raport Bankier.pl]

Wzrost cen mieszkań zahamował, ale nie wszędzie [Raport Bankier.pl]

Na pięciu z największych polskich rynków mieszkaniowych oczekiwania deweloperów były w styczniu niższe niż pod koniec ubiegłego roku – wynika z danych Bankier.pl udostępnionych przez serwis nieruchomości Otodom.pl. Na spadki notowane na rynku pierwotnym nie zareagowali jednak sprzedający używane mieszkania, którzy utrzymali wzrosty stawek notowane w ostatnich miesiącach.

Według gazety popyt na domy rośnie też np. w aglomeracji poznańskiej. "W latach 2016–2019 w samym Poznaniu sprzedano ich 6,5 tys. Transakcyjne ceny w aglomeracji wzrosły w tym czasie od 5 do 25 proc. Największą zwyżkę, o 23 proc., analitycy Cenatorium odnotowali na poznańskich Jeżycach" - napisano.

Jak podała "Rz", najlepiej sprzedają się szeregowce i bliźniaki do 120 m kw. na niedużej działce na przedmieściach. (PAP)

autor: Magdalena Jarco

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 0 dareku87

My też szukaliśmy mieszkania i ostatecznie kupujemy dom na osiedlu Kolorowym. Cena wychodzi podobnie jak mieszkania bliżej centrum, a w zasadzie procesem budowy też nie musimy się martwić, bo wszystko ogarnia za nas deweloper. Wydaje mi się ciągle, że to najlepsze rozwiązanie teraz, a za jakiś czas ceny mogą wzrosnąć tak, że stanie się to niedostępną opcją.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 wgc

To ładnie ze strony dewelopera.

! Odpowiedz
2 1 and-owc

Co za czasy. Wszystko chcą kupi matołki - za "frajer". Bez brudzenia dłoni ("Zdrowe chlopy" - piosenka). Jak samodzielnie nie zbudujesz to nie szanujesz. Budowa to nie koniec, Licz dalsze koszty i podatki utrzymania (nie ma lekkko). Najlepiej na wyżerce państwa (socjalistycznego).

! Odpowiedz
78 22 mark234

Jak koś lubi grzebać w ziemi wdychać smród palonych śmieci, mieszkać na za. piu to buduję dom z którego i tak póżniej wtaca do miasta bo sił nie ma.

! Odpowiedz
56 44 loool

Moda na domy przemineła. Mileniasi są wygodni, nie chcą być niewolnikami domów , szczegolnie daleko od centrum. Dziś schemat rodziny to 2+ 1 albo 1+ kot albo 1+0 wiec dom jest zbędny. I demografia wskazuje ze to sie juz nie zmieni.

! Odpowiedz
5 57 bt5

W niektórych rejonach jak poznańskie czy krakowskie nie nastał jednak moda na rozrzutność i tam maleje liczba chetnych na zakupy mieszkań po niepoważnie duzych cenach. Za to rynek domóe rozwija się tam w najlepsze. Budowy domów są tez popularne w biednych rgionach jak kieleckie , lubelskie, bydgoskie, gdzie na mieszkanie ludzi nie stać i się pomału budują czy to z pracy w kraju czy za granicą. W powiecie bydgoskim zaczeto 1000 domów a deweloprka nadaje co 15 minut w radiu reklamy bonikfikat i dni otwartych w kwestii mieszkan.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne