Hipoteki w Polsce tańsze niż w Hiszpanii

analityk Bankier.pl

Stopy procentowe w strefie euro znajdują się na poziomie znacznie niższym niż w Polsce. Do niedawna kredyty hipoteczne w naszym kraju należały do najdroższych w Europie. W ciągu ostatniego roku sytuacja się zmieniła - dziś za środki pożyczone na zakup mieszkania płacimy mniej niż np. Hiszpanie.

Jak wynika z analizy opublikowanej przez Deutsche Bank, za kredyt hipoteczny więcej niż Polacy zapłacą m.in. Holendrzy, Brytyjczycy i Portugalczycy. Porównując wysokość hipotetycznej raty kredytu mieszkaniowego na 300 tys. zł (spłacanego przez 30 lat) najwięcej powodów do narzekań mogą mieć mieszkańcy Bułgarii i Węgier. Podczas gdy Polak za taki kredyt zapłaci co miesiąc około 1500 zł, Bułgarzy musieliby przygotować na ten cel ponad 2040 zł.


Za fakt, że Polska znalazła się w środku stawki odpowiada szybki spadek stóp procentowych w ciągu ostatniego roku. Wskaźnik WIBOR 3M znajduje się dziś na poziomie około 2,7 proc., podczas gdy 12 miesięcy temu sięgał 4,2 proc. Mimo że banki w Polsce nieco podniosły marże, cena pieniądza znacząco spadła.

Gdzie ta wspólna Europa?

Spojrzenie na porównanie uśrednionych warunków kredytowania w krajach strefy euro pozwala zauważyć, że wspólny rynek kredytu hipotecznego właściwie nie istnieje. Próby jego stworzenia, m.in. za pomocą dyrektywy MCD, są na dość wczesnym etapie. Posługujący się na co dzień walutą euro Niemcy, płacą za kredyt hipoteczny znacznie mniej niż mieszkańcy np. Portugalii.

Za znaczące różnice w kosztach kredytu w krajach strefy euro odpowiadają m.in. strategie konkurencyjne stosowane przez banki na poszczególnych rynkach, koszty refinansowania kredytodawców oraz zróżnicowane regulacje prawne. Mimo że stopy procentowe na rynku międzybankowym, stanowiące punkt odniesienia przy ustalaniu oprocentowania, znajdują się dziś na rekordowo niskich poziomach (LIBOR EUR 3M wynosi około 0,25 proc.), to banki narzucają zróżnicowane marże oraz dodatkowe opłaty.

Michał Kisiel, analityk Bankier.pl

m.kisiel@bankier.pl

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~lol

Pamiętajcie hiszpańskie to jest dobre, ale gówno.

! Odpowiedz
0 0 ~Kader

Dnia 2013-12-19 o godz. 08:52 ~myślący napisał(a):
> czyli jaka jest wymowa tego tytułu autorku ? BRAĆ nie ??
> Jak taniej niz w hiszpani ...

Przeczytaj mój wpis taki długi wyżej, bo nie zacytowałem Twojej wypowiedzi i generalnie może trochę wyszło ni w pięć ni w dziesięc

! Odpowiedz
0 0 ~Kader

Wszystko zależy od tego ile masz kasy na wkład własny. Jak masz ponad 20% i do tego jeszcze na remont (jeśli bierzesz w r. pierwotnym) to jak najbardizej tak. Tylko nie wiem jak teraz będzie z marżami. Wiem bo sam wziąłem teraz. Nie wiem tylko, co będzie przez ten MdM czy banki nie podniosą marż, ale może będzie tak jak z RnSem, że tylko dla tego programu będą tzw. "specjalne" marże. Od nowego roku będzie trzeba mieć 5% wkładu ale to jeszcze nie wszystko sprawdzaj koszta dookoła kredytu. Prowizja, ubezpieczenia inne badziewia. Bo się okaże, że z tych 5% zrobi się 15%. Także najlepiej to mieć tak 20% i w górę. Bo wtedy też nie płacisz jakiegoś ubezpieczenia od niskiego wkładu własnego. Ja akurat musze to płaci (niski wkład własny). Mi tam się wydaje, że jak masz kasę to kupuj mieszkanie i tyle w zależności od tego gdzie Ci się podoba i ciśnij deweloperów na obniżki. Nie ma grzecznych ludzi od razu z grubej rury. Jak masz gotówkę to masz lepsze pole do dyskusji na pewno. To taka moja rada. Nie patyczkuj się z nimi. Może nie po chamsku ale wiadomo konkretnie i na temat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~xyz

W RNS ok. 1000zł rata takiego kredytu wychodzi.

! Odpowiedz
0 0 ~myślący

czyli jaka jest wymowa tego tytułu autorku ? BRAĆ nie ?? Jak taniej niz w hiszpani ...

!