Henryka Bochniarz o kryzysie: zły przykład szedł z góry

Cezary Szymanek: A gościem w poranku Radia PiN Henryka Bochniarz prezydent Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Dzień dobry.

Henryka Bochniarz: Dzień dobry.

CS: Szczyt Unii Europejskiej ostatniej szansy już kolejny z rzędu za nami, kurz opadł, ale zacznijmy w inny sposób: czy Pani zdaniem mamy w ogóle do czynienia z kryzysem?

HB: Kryzys jest ewidentnie wpisany w rozwój i tylko to niesamowite przyśpieszenie gospodarki i globalizacja to powodują, że one zdarzają się coraz szybciej, są coraz bardziej gwałtowne. Wydaje się, że ani w teorii, ani w praktyce nie przygotowaliśmy się do tego. My myślimy o obywatelach, ale przede wszystkim instytucje, które powinny tym się zajmować. Ja mam taką nadzieję, że tak jak Unia wyciąga w tej chwili wnioski, stara się w sposób instytucjonalny narzucić sobie troszkę inny porządek, że to będzie też dotyczyło innych instytucji, Banku Światowego, ONZ-u, bo po prostu wszystko dzieję się dużo szybciej, na większą skale, natomiast my mamy ciągle jakby porządek z poprzedniej jeszcze epoki.

CS: A Pani, mówiąc i rozmawiając o tym, co dzieje się w tej chwili, używa słowa kryzys, na użytek prywatnych rozmów? ………

HB: Ja myślę, że trzeba używać tego słowa, bo przez długi czas przez te ostatnie właściwie dwa lata, kiedy pozostały świat, ważny przede wszystkim kraje Unii Europejskiej, Stany Zjednoczone ten kryzys przechodziły. Ja miałam takie wrażenie, że my tu żyjemy na wyspie, może nie zielonej, ale jakiejś oblanej oceanem i tak jakby nas to nie dotyczyło. Jestem przeciwko temu, żeby budować jakąś atmosferę paniki, bo nie ma do tego powodu, czym innym jest świadomość tych zagrożeń. I uważam, że to znieczulenie z jednej strony spowodowało, że właśnie teraz zaczynamy przygotowywać się do wprowadzania reform, które mogłyby być wprowadzone wcześniej - wtedy pewnie by były mniej bolesne.

CS: Mówi w tym momencie Pani bardziej o naszym własnym poletku czy też o całej Unii Europejskiej?

HB: Myślę o Unii i o Polsce, bo jednak wydaje się, że politycy przez długi czas tak starali się odsuwać od siebie ten fakt, że po prostu nie da się, ciągle za późno i za mało. Gdzieś w którymś momencie pozwoliło się rynkom finansowym przez własną politykę, bo często słyszę takie ataki na instytucję finansowe, że one agencje ratingowe np. potrafią zmienić rządy. Tylko problem polega na tym, że one znalazły przestrzeń wyklarowaną przez polityków. Gdyby nie to, że Włochy przez swoją politykę gospodarczą zostały doprowadzone do takiego stanu, to agencje ratingowe nie mogłyby zwolnić premiera Berlusconiego, po prostu to wszystko gdzieś tam ma swoją przyczynę, trzeba ją widzieć. Mam taką nadzieję, że właśnie głębia tego kryzysu spowoduje, że będzie wreszcie chęć autentycznego uporządkowania tego ….

CS: Czy to, co wydarzyło się w piątek, a właściwie te zapewnienia, obietnice, postanowienia, czy to jest ten początek porządkowania tej sytuacji w Europie? Czy to jest jednak mimo wszystko wciąż za mało?

HB: Ja myślę, że fakt, że praktycznie prawie wszyscy mówią jednym głosem poza Wielką Brytanią, bo sądzę, że jednak te trzy kraje: Węgry, Czechy i Szwecja, które zdystansowały się troszkę od tych propozycji, że one jednak też przystąpią. Ja myślę, że to jednak pokazuje, że to już nie jest tylko gadanie. Mamy wyznaczony termin, zobaczymy, co się stanie w marcu. W jaki sposób będą realizowane te wszystkie elementy, które mówią chociażby o kontroli budżetów krajowych i przede wszystkim konsekwencji wynikających z tego, że nie przestrzega się reguł. Przecież my wiemy doskonale, że to nie jest tak, że tylko Grecja, Portugalia czy Włochy, nie dotrzymywały tych warunków …. Przecież to samo robiła Francja, to samo robili Niemcy, więc jakby ten zły przykład szedł z góry. Więc teraz zobaczymy, jak to wszystko będzie rozpisane i przede wszystkim będzie wdrożone, bo rynki na to czekają, żeby przestać opowiadać, co my zrobimy, tylko po prostu to zrobić. I myślę, że lada moment będzie weryfikacja tego wszystkiego.

CS: Wspomniała Pani o marcu, w marcu również ma powstać specjalny fundusz Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Na razie ma być w kasie 200 miliardów euro na ratowanie krajów strefy euro. Zrzutka można rzecz ogólnie europejska - mówi się, że Polska ma się dorzucić w kwocie ok. 10 miliardów euro. Powinniśmy się dorzucać miliardów takich a nie innych czasach?

10198 HB: Nie jest możliwe, żeby z jednej strony mówić - my jesteśmy jednym z ważnych graczy Unii, bo tak jest, jesteśmy w końcu szóstą gospodarką i tym, co się w Polsce zdarzyło w ciągu ostatnich kilku lat, co jakby otworzyło wszystkim oczy, że może nie jesteśmy wszyscy w jednym worku … krajami Europy Środkowej. Tylko, że to jest gospodarka, która rządzi się swoimi prawami, myślę, że to zobowiązuje nas do uczestniczenia również w tych podejmowanych działaniach na rzecz ratowania sytuacji. Nie może być tak, że dla nas bycie w Unii nie było tyko myśleniem o kolejnej perspektywie finansowej. Natomiast jak trzeba się do czegoś dołożyć, to wtedy mówimy - nie, to nie my, bo my jesteśmy biedni. Oczywiście, że będziemy w tym uczestniczyć, na naszą skalę i na nasze możliwości, nie wiemy jeszcze, jakie to będą kwoty, bo nie wiemy dokładnie, jak to będzie Międzynarodowy Fundusz Walutowy zaczyna bardziej aktywnie uczestniczyć w tym procesie ratowania gospodarki światowej, to bardzo dobry znak. Myślę, że bycie w tej grupie nam też pozwoli na ewentualne uczestniczenie, wtedy, kiedy będzie trzeba nam pomagać, żeby tak się nie stało, ale przecież to jest tak, że dzisiaj my mamy akurat dobrą sytuację, ale ona nie jest znana na zawsze. I to nie jest tak, że możemy powiedzieć, że będziemy zawsze tutaj liderami, mamy swoje problemy i wiele z nich niestety na pewno napotka na propozycje, które chociaż Premier Tusk zgłosił, napotka na ogromne kłopoty w realizacji. I w związku z tym to nie jest tak, że możemy już spać spokojnie. Więc nie wiadomo czy my nie będziemy musieli korzystać z różnych pomocy.

CS: Przed nami, jeżeli chodzi o umowę. Od ustalenia szczytu, które mają znaleźć efekt w umowach międzyrządowych, przed nami ratyfikacja owej umowy w parlamencie. Przejdźmy na chwilę do tej sfery bardziej politycznej, już w tej chwili opozycja dosyć mocny sposób mówi o utracie suwerenności na takie słowa, co by Pani odpowiedziała?

HB: Mnie się wydaje, że po prostu trzeba patrzeć na dokładne zapisy, trzeba patrzeć na zapisy konstytucyjne i dobrze byłoby, żeby pewnych słów nie nadużywać, dlatego, że my w Polsce powinniśmy być szczególnie wrażliwi na te momenty, kiedy się mówi że, nasza suwerenność jest ograniczona. Wejście do Unii wiązało się z bardzo konkretnymi decyzjami, dotyczącymi przekazywania pewnych uprawnień organom unijnym. Jeżeli dyskutujemy o tym, jaka ma być przyszłość Unii, to trzeba się zastanawiać czy będą inne jeszcze uprawnienia przekazane. Myślę, że sam pomysł wbudowania wielkiej Unii jest absolutnie niezbędny, dlatego, że my ciągle patrzymy tym swoim podwórkiem małym Polskim i troszkę większym Unijnym, natomiast nie zauważamy, tego, że ten świat się radykalnie zmienia. I po prostu Polska bez bycia w dużej Unii będzie krajem marginalnym, dla mnie to jest ograniczenie suwerenności, kiedy my nie jesteśmy w stanie wykorzystać swojego potencjału, bo po prostu, będąc taką pojedynczą gospodarką, absolutnie nie będziemy tutaj mogli funkcjonować w skali globalnej.

CS: Duża Unia w stylu państw federacyjnych? Zresztą już te głosy pojawiały się trakcie wrześniowego Europejskiego Forum Nowych Idei w Sopocie.

HB: Tak. Myślę, że akurat po stronie gospodarczej, i w Sopocie o tym rozmawialiśmy, rozmawialiśmy o tym na radzie prezydentów wszystkich konfederacji, która była tydzień temu w Warszawie. I środowiska gospodarcze, myślę, że nie mając może tych ograniczeń politycznych, i patrząc bardziej pragmatycznie, głównie na to zwracają uwagę. Po prostu, jeżeli my nie będziemy wspólnie działać, to nasze szanse w starciu z tymi wielkimi gospodarkami takimi jak chińska, czy hinduska czy brazylijska po prostu nie będą miały szans. Pamiętam, jak była dyskusja o … lizbońskiej i był taki zapis, że w 2020 dogonimy Stany Zjednoczone. Dzisiaj widać, że ten punkt, do którego chcemy się odnosić, on się po pierwsze bardzo zdywersyfikował, a po drugie jest dużo dalej od nas i to jest prawdziwy problem i wydaje mi się, że po prostu najlepszą suwerenność daje silna gospodarka, to, że możemy o sobie decydować, bo po prostu jesteśmy gospodarczo niezależni. I z tego punktu widzenia silna Unia temu sprzyja, silna Unia, w której my jesteśmy. Natomiast jeżeli, będziemy mówić - nasza chata skraja, to po prostu będziemy jakimś marginesem Unii, który w ogóle w tym wszystkim, w tym rozdaniu, którym jesteśmy w tej świadkami, które bardzo przyśpiesza po prostu nie będziemy w tym uczestniczyć.

CS: Henryka Bochniarz szefowa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan. Dziękuje bardzo.

HB: Dziękuje bardzo.

Foto: bankier.tv
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~mieczman

Kobita ma rację i całe szczęście, że Polska to był /i jeszcze jest/ biedny kraj i za dużo nie dało się go oszkapić, chociaż były prywatyzacje za 1 złotówkę, brak kredytów dla Polaków, wyceny i analizy prawno-finansowe przez jedyną wybraną firmę /kobita wie o co chodzi/. Natomiast najwięcej "nobli" finansowo- ekonomicznych dostali przeuczeni z usraela no i co?, jeżeli wszyscy uczeni panowali nad tym oświeconym tworem i znalazł on się w takim stanie! to ciśnie się tylko jedno stwierdzenie: było tego dużo i dało się dużo wyszkapić! Czy z takich przykładów mają korzystać nasi obywatele? Kobieto sprawiedliwość może nie jest rychliwa ale i tu będzie sprawiedliwa i dopadnie przekrętasów w najmniej spodziewanym momencie. Teraz przez wywiezienie przyszłych emerytur! na rynki zachodnie, chce się przerzucić przekręty usraelski na naszą biedotę zabierając im ostatnią nadzieję na przyszłość.

Pokaż cały komentarz !
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 2,32% 51 365,56
2020-06-05 12:16:00
WIG20 2,90% 1 838,41
2020-06-05 12:31:45
WIG30 2,84% 2 129,54
2020-06-05 12:31:00
MWIG40 1,61% 3 613,05
2020-06-05 12:16:45
DAX 1,25% 12 585,35
2020-06-05 12:27:00
NASDAQ -0,69% 9 615,81
2020-06-04 22:03:00
SP500 -0,34% 3 112,35
2020-06-04 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.