REKLAMA

HSI o aferze w niemieckich zakładach: niewyobrażalnie okrutny sposób traktowania świń

2020-09-21 11:31
publikacja
2020-09-21 11:31
fot. Sawat Banyenngam / Shutterstock

"Niewyobrażalnie okrutne" traktowanie świń w niemieckich zakładach Toennies nie jest sprawą zupełnie bez precedensu; cierpienie zwierząt jest nieodłącznym elementem hodowli przemysłowej - komentuje dla PAP Iga Głażewska z organizacji Humane Society International (HSI).

W zeszłym tygodniu niemieckie biuro ochrony zwierząt (Deutsches Tierschutzbuero) opublikowało kolejne materiały dotyczące skandalicznego traktowania świń w zakładach mięsnych Toennies. Na filmie, który został umieszczony w serwisie YouTube, widzimy, że zwierzęta są w fatalnym stanie, mają krwawiące rany, ogromne guzy i ropnie. Widać, że są chore. Pośród żywych świń leżą martwe osobniki.

"Ta bulwersująca sprawa jak w soczewce skupia w sobie zasadnicze problemy przemysłu mięsnego; to system, w którym nie ma wygranych. Jakkolwiek sposób traktowania świń ujawniony przez śledztwo Deutsches Tierschutzbuero jest niewyobrażalnie okrutny, nie jest to sprawa zupełnie bez precedensu. Cierpienie zwierząt jest nieodłącznym elementem hodowli przemysłowej. Hodowle tego rodzaju po prostu nie są w stanie stworzyć świniom warunków, w których te mogłyby zaspokoić swoje gatunkowe potrzeby – społeczne, eksploracyjne, żerowania" - podkreśla dyrektor HSI na Polskę Głażewska.

Dodaje, że "zrodzone z niezaspokojonych potrzeb i niemożności wykazywania naturalnych zachowań cierpienie, stres i agresja są więc na fermach standardem".

Jak twierdzi Głażewska, "ponadto wciąż w całej niemal Europie prosiętom rutynowo obcina się ogony i dokonuje kastracji bez żadnego znieczulenia".

Jej zdaniem "sprawa Toennies pokazuje także, że przemysłowej hodowli zwierząt niejednokrotnie towarzyszy wyzysk pracowników, zmuszonych pracować za skandalicznie niskie stawki, w warunkach zagrażających zdrowiu i życiu". "Pracownikami ferm i zakładów przetwórczych są często ludzie nisko wykwalifikowani, imigranci, również nielegalni, nieznający dobrze języka ani swoich praw, a ich wrażliwe położenie bezlitośnie się wykorzystuje" - wskazuje Głażewska.

To nie pierwsza afera w niemieckich zakładach Toennies. 17 czerwca wstrzymano prace w największej rzeźni przedsiębiorstwa w Rheda-Wiedenbrueck z powodu epidemii koronawisrusa. Okazało się, że 657 pracowników jest zakażonych. Do 20 czerwca liczba infekcji wyniosła ok. 1,4 tys. na ponad 7 tys. pracowników zakładów.

Przy okazji przypomniano, że obrońcy praw zwierząt wielokrotnie zgłaszali problem złych warunków panujących w zakładach Toennies. Chodziło nie tylko o traktowanie zwierząt, ale i warunki pracy. Stowarzyszenie broniące praw zwierząt Soko Tierschutz udokumentowało cierpienia zwierząt, ale także bardzo złe warunki zakwaterowania zatrudnionych. Mieli spać na piętrowych łóżkach, korzystać ze wspólnych toalet, pracować mimo fizycznych obrażeń.

Pracownicy niemieckiego przemysłu mięsnego to przede wszystkim obywatele państw Europy Wschodniej, wśród nich Polacy.

Humane Society International (HSI) to międzynarodowa organizacja założona w 1991 roku, zajmująca się ochroną zwierząt i walką o ich bardziej humanitarne traktowanie. Humane Society International wraz z organizacjami partnerskimi stara się wypracować długoterminowe rozwiązania typowych problemów zwierzęcych i promować zasady etyki, szacunku i współczucia dla wszelkiego życia. Jest jedną z najbardziej znanych organizacji tego typu na świecie. (PAP)

kgod/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (6)

dodaj komentarz
gruking
Śmieszą mnie ludzie, którzy ciągle narzekają na Polske i porównują jakie to standardy i ordnung jest w Niemczech. I to całe bydło na czele z timmermanssem z belgii gdzie policja hailuje jak zatłucze emigranta chca nas pouczać.
karbinadel
Różnica jest taka, że tam się to uważa za aferę, a u nas za normę
samsza
Jak to było w znanym memie o Gaz. Wybiórczej ? - "Ujawnianie prawdy nie służy naszym czytelnikom". Ludzie wytwarzaniem kiełbasy i robieniem polityki nie powinni się interesować...
dla własnego dobra. Jeżeli kolejny raz ujawniają i nic, a wystarczy złe słowo i policjant w domu, to znaczy że tak ma być i już.
grab
80 lat temu znęcali się na ludziach, więc teraz kiedy nie mogą tego czynić, robią to na świniach!
_jasko
Pewnie nie doczytałeś:
"Pracownikami ferm i zakładów przetwórczych są często ludzie nisko wykwalifikowani, imigranci, również nielegalni, nieznający dobrze języka ani swoich praw, a ich wrażliwe położenie bezlitośnie się wykorzystuje" .
"Pracownicy niemieckiego przemysłu mięsnego to przede wszystkim
Pewnie nie doczytałeś:
"Pracownikami ferm i zakładów przetwórczych są często ludzie nisko wykwalifikowani, imigranci, również nielegalni, nieznający dobrze języka ani swoich praw, a ich wrażliwe położenie bezlitośnie się wykorzystuje" .
"Pracownicy niemieckiego przemysłu mięsnego to przede wszystkim obywatele państw Europy Wschodniej, wśród nich Polacy"

Ponadto podobne przypadki dot.naszych rzeźni też były opisywane....

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki