Grodzki: Zajmiemy się ustawą ws. wyborów z najwyższą starannością

2020-04-07 12:58, akt.2020-04-07 13:30
publikacja
2020-04-07 12:58
aktualizacja
2020-04-07 13:30

Pracując nad ustawą stanowiącą, że wybory prezydenckie 2020 r. odbędą się w trybie głosowania korespondencyjnego, Senat zasięgnie opinii RPO, PKW, Sądu Najwyższego - poinformował we wtorek marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Zajmiemy się tą ustawą z najwyższą starannością - dodał.

/ fot. Adam Chełstowski / FORUM

Marszałek Senatu powiedział na konferencji prasowej, że uchwalona w Sejmie w poniedziałek wieczorem ustawa trafiła już do Senatu.

"Tak, jak nie raz się zdarzało, będziemy musieli wykonać tę pracę, na jaką w Sejmie nie było czasu, to znaczy zasięgnąć opinii Rzecznika Praw Obywatelskich, Państwowej Komisji Wyborczej, Sądu Najwyższego i innych autorytetów po to, by wyrobić sobie zdanie na temat tego, jak ten akt ustawodawczy wpisuje się w wymogi konstytucyjne, w zapisy, że głosowanie musi być bezpośrednie, tajne itd" - powiedział.

Zaznaczył, że ustawą zajmą się najpierw komisje ustawodawcza i praw człowieka. Potem dopiero trafi ona na obrady plenarne. "Zajmiemy się tą ustawą z najwyższą starannością" - podkreślił Grodzki.

Senat wykorzysta 30 dni

Grodzki zapytany na konferencji prasowej, czy chce "zamrozić" na maksymalny termin 30 dni ustawę ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020 podkreślił, że Senat ma wiele nierozpatrzonych projektów i ustaw, którymi chce się zająć możliwie szybko. m.in. ustawę dotyczącą europejskich środków pomocowych.

"Tu nie chodzi o zamrażanie" - zapewnił. Ocneił, że Sejm pracując nad ustawą ws. głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020 "naginał" reguły konstytucyjne i zalecenia Trybunału Konstytucyjnego mówiące, że na sześć miesięcy przed wyborami nie wolno dokonywać zmian w prawie wyborczym.

"Nie będziemy nic zamrażać, będziemy starali się pracować nad tą ustawą, która wzbudza ogromne wątpliwości pod względem konstytucyjnym, pod względem zapisów Kodeksu wyborczego" - stwierdził.

Ocenił, że ustawa została uchwalona "ekspresem legislacyjnym", choć jest "fundamentalna". "Dlatego musimy odrobić i zrobić to, czego nie zrobił Sejm, czyli zapytać PKW, legislatorów, RPO, Sąd Najwyższy. Jeśli to wszystko wypełnimy, Senat zajmie się ustawą na posiedzeniu plenarnym" - powiedział.

"Nie nazywałbym tego zamrożeniem. Senat - jeżeli będzie trzeba - wykorzysta swoje przepisy konstytucyjne i regulaminowe" - dodał. Powiedział, że myśli, iż na rozpatrzenie ustawy Senat wykorzysta 30 dni. Senat ma na zajęcie stanowisko w sprawie ustawy przyjętej przez Sejm 30 dni.

"Wątpliwości jest mnóstwo"

Na briefingu prasowym marszałek Senatu stwierdził, że uchwalona w poniedziałek wieczorem ustawa, której projekt PiS złożył w Sejmie w poniedziałek "to jest w zasadzie zbiór odnośników", w którym nie są sprecyzowane takie kwestie, jak np sposób dostarczenia i odbioru pakietów wyborczych osobom, które pozostają w kwarantannie lub znajdują się w szpitalu.

"To jest wszystko trudne do wyobrażenia, ale Senat musi wykonać swoją konstytucyjną rolę, musi to wszystko przeanalizować, zamierzamy zapytać również o opinie epidemiologów, lekarzy chorób zakaźnych jak oni się do tego odnoszą, bo pamiętajmy, że w tle jest groźna śmiertelna pandemia" - mówił marszałek Senatu.

Podkreślił, że jeżeli akt wyborczy ma być związany z narażeniem zdrowia i życia obywateli, to trzeba zadać pytanie, co jest ważniejsze.

Ocenił też, że przygotowywanie ad hoc procedury wyborów korespondencyjnych "będzie sprzyjało z pewnością i będzie groziło nadużyciami". "Nie chcę używać słowa fałszerstwami wyborczymi, ale gigantycznym bałaganem, który spowoduje, że być może nie każdy głos dotrze do komisji wyborczej, nie każdy głos będzie uznany za ważny" - mówił Grodzki.

Dodał, że są także wątpliwości co do zagwarantowania tajności głosowania. "Wątpliwości jest mnóstwo i trzeba powiedzieć, że to, że władza prze do tych wyborów, zasłaniając się potrzebami konstytucyjnymi, jest wysoce niepokojące" - powiedział Grodzki.

"Jestem zdziwiony, że nie wybrano ścieżki, która cisnęła się na usta, mianowicie ogłoszenia stanu klęski żywiołowej, który to stan klęski żywiołowej de facto jest" - powiedział Grodzki.

pś/ mok/ kos/

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (13)

dodaj komentarz
samsza
Przecież to oczywiste, że w czasach epidemii jedyny racjonalny sposób głosowania to przez internet. Tak jak głosują teraz posłowie.

Uratowani jesteśmy! Bocian! Patrz! Bocian! Jak on żyje, to znaczy, że my też możemy.
krrzysiek2
hmm masz na myśli "mordę zdradzecką"??
itsofunny
Grodzki trzymam kciuki do ostatniego dnia na nasz koszt tylko poszukaj jakiś tanich ekspertów.
angol
Znakomicie. 30 dni w Senacie . Do Sejmu wróci 6 maja. Zanim stanie się obowiązującym prawem można pokusić się o stwierdzenie, że wybory 10 maja w proponowanej formie się nie odbędą.
bobyxyz1
PiS nie potrzebuje prawa zeby zorganizowac wybory
itsofunny
Witek ma opcje przesunięcia o kilka dni :/
1a2b
Dlaczego ten łapówkarz nie gnije jeszcze w kryminale?!
disnej2x
PiS probowal go juz zniszczyc, skoro z prokuratura Ziobry nic nie udalo sie mu udowodnic to znaczy ze jest czysty
1a2b odpowiada disnej2x
Ale ta "czecia osoba w państwie" też nie wysłała do więzienia żadnego oskarżyciela. Spokojnie, będzie siedział.

Powiązane: Wybory prezydenckie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki