Grecja: Wszyscy wybierają pieniądze z bankomatów

W Grecji rosną kolejki przed bankomatami. Pieniądze wybierają Grecy i zagraniczni turyści, choć ci pierwsi, przynajmniej w rozmowach, starają się lekceważyć groźbę bankructwa kraju, a większość tych drugich nie zdaje sobie sprawy z tego zagrożenia. 

Rząd grecki twierdził, że w poniedziałek banki będą funkcjonować normalnie i że nie zostanie wprowadzona kontrola przepływu kapitału, jednak wieczorem podano informację o jej wprowadzeniu.

Według źródeł AFP, jedynie 40 procent bankomatów dysponuje gotówką, głównie dlatego, że nie mogą być szybko uzupełnione pieniędzmi. Od momentu ogłoszenia przez premiera Tsiprasa referendum w sprawie programu reform i oszczędności z bankomatów wypłacono 1,3 miliarda euro.

Tymczasem Europejski Bank Centralny zdecydował jednak, że utrzyma kryzysowe finansowanie greckich banków na obecnym poziomie. Wcześniej grecki minister finansów Janis Warufakis oświadczył, że rząd rozważy nałożenie kontroli kapitału oraz zamknięcie banków od poniedziałku. Później jednak wycofał się z pierwszej części tej zapowiedzi.

(FORUM)

Niewielu z turystów, którzy w sobotę obserwowali na centralnym placu Aten, Syntagmie, tradycyjną zmianę warty przy Grobie Nieznanego Żołnierza, zdawało sobie sprawę z faktu, że tuż obok, w greckim parlamencie toczy się debata ws. referendum, które może mieć ogromny wpływ na przyszłość Grecji.

"Coś słyszeliśmy, ale nie do końca" powiedziało PAP amerykańskie małżeństwo, które do Aten a raczej znajdującego się niedaleko portu w Pireusie zawinęło na pokładzie statku pasażerskiego, opływającego greckie wyspy.

Towarzyszący im przewodnik Yiannis, chwilę wcześniej opisujący w najmniejszych szczegółach strój żołnierzy Gwardii Narodowej, którzy strzegą miejsca pamięci narodowej w białych fustanellach czyli plisowanych spódniczkach, wzruszył ramionami.

"Wszystko będzie dobrze. Mamy dobrego premiera. Próbował, ile mógł dogadać się z eurolandem ale się nie udało więc będziemy mieli referendum. Ale nie ma się czym przejmować, w Grecji łatwo jest przeżyć. Trochę sera, pomidor, oliwki" zbagatelizował sprawę Yianis.

Na pytanie swojego klienta, z pochodzenia Polaka o nazwisku Cieslak, potwierdził jednak, że lepiej jeśli przed dalszą podróżą rodzina zaopatrzy się w euro, bo nie wiadomo, czy w następnym porcie, do którego ich statek zawinie, będzie jeszcze istniała taka możliwość.

W restauracji niedaleko ulicy Ermu, jedząca obiad grupa Polaków z Trójmiasta, powiedziała PAP, że oprócz kolejek do bankomatów, jakie widzieli w sobotę rano, nie zauważyli żadnych innych oznak nadciągającej burzy finansowej.

"Robimy objazd Grecji i wszędzie bardzo nam się podoba. Grecy w ogóle o tym kryzysie nie wspominają" powiedziała kobieta pochodząca z Gdańska. Narzekała, że od zeszłego roku ceny poszły w górę: "W tym samym sklepie rok temu kupiłam butelkę oliwy za trzy euro, w tym chcieli już siedem."

Siedząca obok para chińskich studentów także nie przejmowała się za bardzo poważną sytuacją Grecji.

"Wiemy, że Grecja może wyjść ze strefy euro, ale biuro turystyczne, które zorganizowało naszą podróż, powiedziało nam, że dla nas to nie będzie miało znaczenia" powiedzieli PAP Chińczycy. "Dzisiaj rano co prawda jak zobaczyliśmy, że jest kolejka do bankomatu przy naszym hotelu, też poszliśmy i wybraliśmy trochę gotówki. Jutro i tak jedziemy całą grupą na Rodos. Liczymy na super wypoczynek".

Przechodząca obok czwórka zamożnie wyglądających Szwajcarów była przekonana, że eurogrupa powinna przestać się angażować w problemy finansowe Grecji.

"Mogę to wyrazić jednym zdaniem: powinno się im pozwolić opuścić strefę euro. Przecież oni i tak tego długu nigdy nie spłacą" powiedział PAP jeden z nich. Przyznał, że wszyscy mają przy sobie zapas pieniędzy na kilka tygodni bo też wybierają się w rejs po wyspach.

W małym butiku w dzielnicy Plaka, jego właścicielka Anna powiedziała, że na wieść o referendum w nocy z piątku na sobotę wstała z łóżka i popędziła do najbliższego bankomatu wybrać trochę gotówki.

"Nie mam w banku za dużo pieniędzy, bo po pierwsze to co było już wzięłam, a po drugie, ciągle za coś muszę płacić, więc wszystko jest w obrocie, ale nagle pomyślałam sobie, że lepiej wyciągnąć wszystko" mówi Anna. Dodaje, że nie wierzy, żeby Grecja rzeczywiście znajdowała się w poważnych kłopotach, bo jest krajem, w którym się łatwo żyje. Po chwili jednak poważnieje i zadaje pytanie: "Może jednak ktoś nam powinien trochę więcej na temat tego co się stanie po referendum wytłumaczyć?".

Ponad 600 milionów euro zostało wybranych w sobotę z greckich bankomatów. W niemal połowie w ciągu dnia zabrakło pieniędzy.

W nocy z piątku na sobotę premier Aleksis Cipras ogłosił, że planuje rozpisać w kraju referendum ws. pakietu ratunkowego proponowanego Grecji przez międzynarodowych kredytodawców. Ministrowie finansów strefy euro odmówili w sobotę przedłużenia dotychczasowego programu, który wygasa 30 czerwca. Dlatego Grecji grozi bankructwo.

Ważna narada w związku z widmem bankructwa Grecji. O 15:00 w ministerstwie finansów w Atenach zbierze się Rada Stabilności Systemowej. W jej skład wchodzą minister finansów, jego zastępca, prezes banku centralnego Grecji, a także krajowy regulator rynków.

Z Aten Agnieszka Rakoczy (PAP)

aga/ sp/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 3 ~plutarch

Grek wydał na ładne okulary, auto i gadżety, Putin na Ministerstwo Miłości, człogi i rakiety. Ja się pytam, kiedy Kremlogeddon?

! Odpowiedz
0 3 ~Adrian

Za co Grecja kupi ropę? za drachmy? a jak nie ma ropy to zaopatrzenie na wyspy nie dotrze co osiołkiem zawiezie? a może turysta dojedzie? czym saniami? samolot musi mieć paliwo... za KASĘ nie drachmy.... a może trzeba wybrać się do Chin... http://www.almoc.pl/img.php?id=3150

! Odpowiedz
8 22 ~fakelaki

Greckie cwaniactwo już zagłosowało przy bankomatach !
Teraz niech się zabiorą za solidną i uczciwa pracę ! Koniec z żebractwem i naciąganiem EU !

! Odpowiedz
2 26 ~Kolporter

Czytam reportaże i każdy straszy greków - splajtują to tragedia i z głodu zdechną - a prawda?
Pamiętacie Islandię? nie chcieli zapłacić wierzycielom miliardów, stwierdzili, że Bank zawinił, niech Bank płaci - co dzisiaj? umierają z głodu? Ha Ha Ha - żyją normalnie../// Stały wzrost gospodarczy, stały spadek ryzyka w finansach - to kolejne bardzo dobre wieści banku centralnego Islandii. Kraju, który w ciągu czterech lat przeniósł się z przysłowiowego gospodarczego piekła do nieba. Jak podkreśla zachodnia prasa ekonomiczna - dzięki innym metodom niż te stosowane teraz w eurostrefie/// poczytaj więcej na tvn24bis.pl/wiadomosci-gospodarcze,71/islandzki-cud-gospodarczy-nie-ratowali-bankow-i-interesow-wierzycieli,281499.html

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 ~gddf

W przypadku Islandii nie zbankrutowało całe państwo, tylko banki. Islandzki dług w najgorszym momencie wynosił 100% PKB, w Grecji zadłużenie publiczne dochodzi do 180%. Jednak różnica jest.

! Odpowiedz
2 17 ~fakelaki

Zasadnicza różnica między Islandią a Grecją to MENTALNOŚĆ społeczeństwa !
Grecy od wielu, wielu lat bazują na naciąganiu i nabieraniu innych !
Społeczeństwo islandzkie, to społeczność NORDYCKA, żyjąca z WŁASNEJ pracy i z oszczędności, tam banksterzy narobili bigosu, a nie społeczeństwo !

! Odpowiedz
0 8 ~TrueOnly

@JasniePan: jak chwile pomzslalem to masz w zupelnosci racje. W czasie wojny wszystko ci zabiora a kasa w banknotach wzystarcz ci byc moze na probe ucieczki bo pelno bedzie cwaniakow ktorzy przejma cala kase (ukradna) a ty zostaniesz w d...pie. Poszukasz wystarczajacego grubego drzewa i hyc .... bo jak sobie zdasz sprawe ze nap.. .lales 20 lat zeby ktos to pozniej przejal (ukradl) to porazka.
Korporacje i "wielcz tego swiata" zbudowali w Nas chcec posiadania, uzaleznili od dobr i checi luksusu a tak naprawde .... KORZYSTAJCIE Z ZYCIA JAK GRECY bo co wam zostanie jak wszystko pieprz...nie?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 ~Dżejms

Problem w tym że my mamy znacznie niższe pensje i emerytury. Kumasz? Korzystać jak Grek mając 1500zł pensji? Po opłaceniu rachunków to naprawdę można zaszaleć.

! Odpowiedz
5 13 ~OKIJLKJ

trochę sera mleka oliwki... i żyjesz. I GOŚCIU MA RACJĘ. ISTOTA ŻYCIA TO NIE ROBIENIE FORTUN TYLKO ŻYCIE ;)A DO ŻYCIA WYSTARCZĄ OLIWKI SER MLEKO RESZTĘ MOŻNA ZROBIĆ SAMEMU W DOMU I JEST TO ZNACZNIE SMACZNIEJSZE NIŻ SKLEPOWE I DO TEGO MOŻNA WTEDY SĄSIADOM PIEC ZA INNY PRODUKT ALBO PIENIĄDZ CZYLI BIZNES SIE KRĘCI I TO NIE U BOGACZY TYLKO U ZWYKŁEGO KOWALSKIEGO GREKA ;) I O TO CHODZI

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 13 ~efd

Ale do tego trzeba mieć własne gospodarstwo rolne. A co ma powiedzieć taki Grek z miasta? Jak nie ma pracy ani oszczędności, to sobie jedzenia nie kupi.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil