Grabowski: Szacunki luki VAT na 260 mld zł są niewiarygodne

Komisja śledcza ds. VAT rozpoczęła w środę po godz. 10 przesłuchanie Macieja Grabowskiego, byłego wiceministra finansów w rządzie PO-PSL. Grabowski był podsekretarzem stanu w resorcie finansów w latach 2008-2013.

(YAY Foto)

Nie pamiętam rozporządzenia zwalniającego importerów z obowiązku składania zabezpieczeń w VAT - mówił w środę przez komisją śledczą ds. VAT b. wiceminister finansów Maciej Grabowski. Zapewnił, że nie zignorowałby wewnętrznego pisma, które ostrzegało przed nadużyciami.

Przewodniczący komisji Marcin Horała (PiS) pytał o okoliczności wprowadzenia rozporządzenia ministra finansów, które od końca grudnia 2010 r. zniosło obowiązek składania zabezpieczeń przy zwolnieniu z płacenia VAT należnego w imporcie, gdy po nim dokonywana jest wewnątrzwspólnotowa dostawa towarów.

"To jest rozporządzenie, nad którym pracowałem, ale muszę przyznać, że nie pamiętam tego przepisu i nie jestem w stanie niestety (...) udzielić informacji na ten temat" - powiedział Grabowski.

Horała zaznaczył, że złożenie zabezpieczenia pozwalało fiskusowi dochodzić należności do wysokości jego sumy w przypadku ewentualnych wyłudzeń, gdyby okazało się, że importerem jest tzw. znikający podatnik. "Zniesienie tego zabezpieczenia to rozszczelniło" - powiedział Horała.

Poseł wskazał na wniosek w tej sprawie skierowany do Grabowskiego przez Krajową Izbę Gospodarczą Elektroniki i Telekomunikacji (KIGEiT) we wrześniu 2010 r., który został zaopiniowany przez jeden z wydziałów departamentu podatku VAT w MF. W opinii ostrzegano, że zmiana mogłaby powodować możliwość wystąpienia nadużyć w systemie podatku VAT - zabezpieczenie mobilizuje bowiem podatników rozliczania VAT w przypadku importu towarów.

"To nie było chyba pismo kierowane do mnie. Ja nie sądzę, żebym takie pismo zignorował. Zasady legislacyjne w MF były takie, że z pewnością projekt rozporządzenia trafił do różnych komórek, czyli również do kontroli skarbowej, i najwyraźniej nie było zastrzeżeń co do tego przepisu ze strony kontroli" - powiedział.

"Zgodnie z zasadami wewnętrznymi taki projekt trafiał do uzgodnień międzydepartamentalnych i był opiniowany. Najwyraźniej nie było problemu ze strony administracji i kontroli skarbowej (....)" - tłumaczył Grabowski. Dodał, że nie widzi luki, którą mogłyby tworzyć wprowadzane przepisy.

Horała dodał, że z uzasadnienia do rozporządzenia wynika natomiast, że wprowadzenie wymogu dodatkowego zabezpieczenia w przepisach o VAT nie jest konieczne, bowiem rozliczenie VAT z tytułu importu nie rodzi ryzyka nadużyć, a jest jedynie dużym obciążeniem dla polskich importerów. Wskazał też na pismo KIGEiT do resortu finansów, które przekazał też Grabowskiemu ówczesny szef Służby Celnej Jacek Kapica z prośbą, by przychylić się do wniosku Izby.

Grabowski stwierdził, że Kapica musiał uznać, iż z punktu widzenia służby celnej to nie tworzy zagrożeń. "Nie widzę tej luki" - mówił były wiceminister.

Korzystając z prawa do swobodnej wypowiedzi Grabowski powiedział m.in., że gdy objął stanowisko wiceministra finansów uważał, iż największe luki w poborze podatków wynikają głównie z braku odpowiednich umów międzynarodowych bądź ich niedostosowania do rzeczywistości. Wskazał, że np. na Cyprze zarejestrowanych było 5 tys. polskich firm, a realną działalność prowadziło 120.

"Jeśli byśmy się cofnęli 10 lat do tyłu, to naprawdę byliśmy - jeśli chodzi o np. rozwój informatyczny - w Polsce w zupełnie innej sytuacji" - zaznaczył. Dodał, że z powodu różnic infrastrukturalnych i wiedzy nie można było wówczas wprowadzać tych narzędzi, które można dzisiaj. 

Prace z 2009 r. nad przepisami wprowadzającymi odwrócony VAT na złom nie były spowalniane - zeznał w środę przed komisją śledczą ds. VAT były wiceminister finansów w rządzie PO-PSL Maciej Grabowski.

Grabowski był pytany o okoliczności prac w 2009 r. nad nowelizacją ustawy o VAT, która miała wprowadzić m.in. odwrócony VAT na złom. Jak mówił b. wiceminister, z tego co pamięta projekt nie budził kontrowersji, a kierownictwo Ministerstwa Finansów z pewnością było za.

W połowie 2009 r. Komitet Stały Rady Ministrów podzielił jednak projekt, nadając części tryb pilny. Grabowski pytany o tę okoliczność stwierdził, że była to duża nowelizacja, zawierająca także zmianę systemu klasyfikacji towarów i usług. Jak ocenił, było bardzo dużo pracy, aby stawki na towary w nowej klasyfikacji odpowiadały tym ze starej i - według niego - chodziło o to, żeby te przepisy przyspieszyć.

"Ta część zyskała przyspieszenie, a druga nie została spowolniona, raczej szła normalnym trybem" - mówił. Chodziło raczej o to, żeby przyspieszyć sprawę klasyfikacji, a nie spowolnić resztę - wyjaśniał. Nie przypominam sobie dyskusji, żeby przyspieszyć także odwrócony VAT na złom - dodał.

Grabowski był także pytany o kwestię wyłudzeń przy okazji fikcyjnego obrotu elektroniką, głównie telefonami komórkowymi. Mówił, że około 2012 r. dotarły do niego sygnały z rynku o tym procederze, a dopiero później - z kontroli skarbowej. Jak podkreślał, "jeżeli sytuacja wymagała szybkich działań, to były one podejmowane", natomiast w czasie jego pracy - według jego wiedzy - sprawa komórek nie wymagała pilnych działań. "Nie mieliśmy w projekcie (zmiany przepisów o VAT - PAP) bezpośredniego pomysłu na odwrócony VAT na elektronikę" - powiedział b. wiceminister.

Przez kilka miesięcy w Ministerstwie Finansów działała społeczna rada ds. zmian w prawie podatkowym - powiedział w środę przed komisją śledczą ds. VAT były wiceszef tego resortu Maciej Grabowski. Dodał, że w skład rady wchodziła Renata Hayder.

Pytany, czy - zajmując się systemami podatkowymi, lecz nie specjalizując się w podatku VAT - miał w resorcie zawodowych lub społecznych doradców, Grabowski powiedział: "na samym początku, może przez kilka miesięcy, miałem radę". Dodał, że była to rada społeczna ds. zmian w prawie podatkowym, a jej członkowie nie dostawali wynagrodzenia.

Poinformował, że do rady należeli specjaliści w dziedzinach ekonomii, finansów i prawa, m.in. sędzia Jan Rudowski z Izby Finansowej NSA oraz b. wiceminister finansów Jarosław Neneman. W skład rady wchodziła także Renata Hayder - powiedział Grabowski pytany, czy wśród członków rady byli doradcy podatkowi.

Grabowski zeznał, że Renatę Hayder poznał pracując w MF, kiedy była doradczynią ministra. "Musiałem ją spotkać przed powołaniem rady" - zaznaczył. "Chyba przyszła do gabinetu mi się przedstawić i rozmawialiśmy; potem ją poprosiłem do tego zespołu" - mówił.

"To mogło trwać do połowy 2009 roku" - powiedział Grabowski, informując, że rada odbyła dwa lub trzy spotkania. "Raczej chodziło mi o to, żeby wytyczyć kierunki działań; pamiętam, że była rozmowa np. o ordynacji podatkowej" - wskazał. "To było wyłącznie dla mojej wiedzy i informacji - dosyć ogólne kierunki działania" charakteryzował prace komisji.

Jak powiedział, prace rady nie były sformalizowane, komisja nie miała sekretarza, nie zatwierdzano też stenogramów, choć jak dodał zapewne sporządzano jakieś notatki.

Szacunki mówiące o 260 mld - luce VAT są niewiarygodne - zeznał w środę przed komisją śledczą ds. VAT b. wiceminister finansów w rządzie PO-PSL Maciej Grabowski. Jak stwierdził, m.in. nie ujawniono metody użytej do oszacowania tej wielkości.

"Nie zostały pokazane metody, jak doszło do oszacowania luki, szczególnie w raportach Komisji Europejskiej. W dodatku z roku na rok różnią się one dramatycznie" - zeznał Grabowski. "Dla mnie to niewiarygodne" - dodał. "Jeżeli zastosowano tą samą metodę, a różnice z raportu na raport są bardzo istotnie, rzędu 25-30 proc. to taka jest moja opinia co do jakości i wiarygodności tych raportów" - mówił.

"Nie ujawniono metody szacowania tej luki, a metoda dla naukowca to podstawowy miernik dla stwierdzenia prawidłowości" - zaznaczył b. wiceminister. Jak dodał, zajmował się w ramach swoich dociekań naukowych tzw. nielegalną gospodarką i szarą strefą, gdzie szacunki różniły się 2-3 krotnie i "wszyscy uważali, że mają rację".

Pytany o dochody z tytułu VAT w latach 2008 i 2009 Grabowski ocenił, że w 2008 r. dochody z VAT jeszcze były dobre, ale w 2009 r. "wszyscy byli pod presją zjawisk globalnych związanych z kryzysem". "Obserwowaliśmy dochody i były znacznie słabsze niż zaplanowano w budżecie" - mówił. Jak dodał, budżet ostatecznie znowelizowano z powodu słabszej aktywności gospodarczej oraz zmiany struktury wzrostu gospodarczego - stagnacji w konsumpcji i wzrostu eksportu.

Uważam, że działania które podejmowaliśmy w celu walki z wyłudzeniami VAT, były adekwatne do sytuacji i kontekst w którym funkcjonowaliśmy - zeznał w środę przed komisją śledczą ds. VAT b. wiceminister finansów w rządzie PO-PSL Maciej Grabowski.

Grabowski był pytany przez komisję o to, jakie działania podejmował resort finansów w czasach rządów PO-PSL, by powstrzymać wyłudzenia podatku od towarów i usług.

B. wiceminister odparł, że w tamtych latach m.in. "zacieśniono" obowiązek stosowania kas fiskalnych. "Co roku, a potem w odstępie dwóch lat wydawaliśmy rozporządzenia, które zawsze szły w tym kierunku, żeby więcej podatników było objętych obowiązkiem stosowania kas" - mówił.

Ponadto, jak dodał, wprowadzane były kasy elektroniczne, które - jego zdaniem - ułatwiały prowadzenie kontroli. Stworzono też Centralny Ośrodek Przetwarzania Danych, który według Grabowskiego "umożliwił działania związane z informatyzacją całego systemu podatkowego".

Zdaniem wiceministra, w czasach rządów PO-PSL na szeroką skalę zaczęto też stosować e-deklaracje, zarówno jeżeli chodzi o VAT, jak i podatek od osób fizycznych, a także "przygotowano koncepcje dotyczące jednolitych plików kontrolnych".

"Uważam, że w tamtych warunkach i biorąc (pod uwagę - PAP) kontekst, w którym funkcjonowaliśmy, w szczególności jeśli chodzi o administrację, podatników i o zaawansowanie różnych narzędzi informatycznych i technologicznych, te działania, które były podejmowane, były podejmowane adekwatnie do tych sytuacji, które mieliśmy" - oświadczył Grabowski.(PAP)

autor: Maciej Zubel

zub/ godl/

Źródło: PAP
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj

Kalendarium przedsiębiorcy

Brak wydarzeń

Kalkulator odsetek

Aby obliczyć wartość odsetek, podaj kwotę zaległości oraz zakres dat.

? Odsetki ustawowe nalicza się od dnia, gdy zobowiązanie staje się wymagalne. Jeżeli spłata miała nastąpić 10-tego, to odsetki naliczane są od 11-tego.
? Data kiedy zobowiązanie będzie regulowane. Jeżeli przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to należy wpisać datę pierwszego kolejnego dnia roboczego.
? Stawkę obniżoną do wysokości 75% stawki podstawowej stosuje się tylko do zaległości powstałych po 1 stycznia 2009 roku. Odsetki w obniżonej stawce pobiera się, gdy podatnik złoży korektę zeznania i w ciągu 7 dni od niej wpłaci zaległość.