Gowin: Podwyższymy płace urzędników

Kandydatem Zjednoczonej Prawicy na prezydenta musi być Andrzej Duda – uważa Jarosław Gowin. W rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" wicepremier, szef MNiSW mówi, że wycofanie poparcia dla głowy państwa oznaczałoby, że odradza się gen samozagłady prawicy.

(fot. Dominik Pisarek / FORUM)
Pytany we wtorkowym wywiadzie, co PiS będzie chciał zrobić po wyborach, Gowin wskazywał, że chodzi "nie tylko o wielkie przedsięwzięcia cywilizacyjne, w rodzaju Centralnego Portu Komunikacyjnego". "Mamy narastający problem z wodą – musimy przygotować program retencji. Mamy problem z cenami energii – aby temu zapobiec, minister Emilewicz przygotowała program +Energia plus+, który może miliony konsumentów zamienić w producentów energii. Musimy kontynuować reformę oświaty i szkolnictwa wyższego. Musimy zająć się także podwyżkami w sferze budżetowej" - wymieniał wicepremier.

Jak zauważył, "pod rządami Zjednoczonej Prawicy zarobki w sferze rynkowej zdecydowanie się podniosły". "Ale równocześnie w niebezpieczny sposób rozwarły się nożyce między zarobkami w sferze rynkowej a w budżetówce. Na dłuższą metę nie da się budować sprawnego państwa bez dobrze opłacanych nauczycieli, naukowców czy urzędników" - podkreślił Gowin.

Na pytanie, kto będzie premierem, jeśli Zjednoczona Prawica wygra ponownie wybory, Gowin odparł, że w takiej sytuacji kandydaci "mogą być tylko dwaj". "Jeden to obecny premier Mateusz Morawiecki, który świetnie sobie radzi, czego dowodzi choćby tempo rozwoju gospodarczego czy jego międzynarodowa pozycja. A drugi to lider całego obozu, czyli Jarosław Kaczyński. Ale dzisiaj w ogóle nad tym się nie zastanawiamy" - powiedział.

Dopytywany, czy obecny prezydent Andrzej Duda może być pewny, że będzie kandydatem tego obozu w wyborach prezydenckich, Gowin odparł, że nie wyobraża sobie innego scenariusza. "Wycofanie poparcia dla Andrzeja Dudy ze strony Zjednoczonej Prawicy oznaczałoby, że gen samozagłady, który słusznie przypisywano prawicy w latach 90., znów się odradza" - dodał.

W rozmowie padło także pytanie dotyczące repolonizacji mediów.

"Premier Gliński wspominał niedawno, że ma w szufladzie gotowy projekt – nie tyle repolonizacji, bo w UE kapitału nie można dzielić według narodowości, ile dekoncentracji mediów" - odpowiedział Gowin. Jak podkreślał, "szanujące się państwa dbają o to, by nie dopuszczać do zmonopolizowania przestrzeni medialnej przez parę koncernów". "My po 1989 r. znaleźliśmy się blisko takiej sytuacji. To zagrożenie z punktu widzenia wolności słowa czy pluralizmu mediów" - mówił.

Jego zdaniem skala tego pluralizmu, "zwłaszcza w mediach lokalnych", jest jak na standardy liberalnej demokracji "zbyt nikła".

Dopytywany, jak wygląda to w mediach publicznych, Gowin odparł: "Proszę mnie zwolnić z odpowiedzi na to pytanie, bo przez ostatnie cztery lata częściej występuję w telewizji, niż ją oglądam". "Nie podejmuję się oceny kondycji żadnej stacji telewizyjnej – ani TVP, ani Polsatu czy TVN. Wśród moich przyjaciół zdania na temat mediów publicznych są radykalnie podzielone" - powiedział wicepremier. (PAP)

sno/ pat/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 jes

A czego to nie podwyższysz aby wygrać wybory?

! Odpowiedz
0 2 a29

tak aby mogli wyżyć za mniej niż 10 tysięcy

! Odpowiedz
1 4 1a2b

Nie ma sprawy tylko ma się to odbywać przy stałym budżecie na administrację. Wywalić połowę tych darmozjadów to pensje pozostałym wzrosną 2 razy. Prace administracyjno biurowe zostały zautomatyzowane jako pierwsze a liczba urzędników rośnie i rośnie. Przy obecnym stanie zaawansowania komputeryzacji (sieci, bazy danych, oprogramowanie wspomagające/wykonujące wszelkie prace biurowe) urzędy działały by lepiej gdyby pozwalniać urzędników. Ot i problem rozwiązany. I nie trzeba by było sprowadzać tylu Ukraińców do pracy bo byli urzędnicy robiliby prace przydatne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 5 khh

Slowem beda nas dalej okradac i rozdawac swoim wyborcom i jeszcze zaknebluja tych, ktorzy odwaza sie o tym mowic. Swoja droga myslalem, ze Gowin jest bardziej konserwatywny, a tu widze, tez komuch prawie taki jak reszta tego PRL bis...

! Odpowiedz
7 21 trooper

W normalnym kraju polityka po takich zapowiedziach odpowiedzialny podatnik - wyborca wyrzuciłby z hukiem za drzwi. A u nas pracuj, płać i płacz. Zaharuj się na śmierć, bo ma rozdawnictwo i spełnianie obietnic musi starczyć.

! Odpowiedz
0 2 andregru

W tym chorym kraju coraz mniej jest odpowiedzialnych podatników , coraz więcej jest młodych 40-50 letnich emerytów , rencistów alkoholików , samotnych matek z piątką dzieci każde z innego nie płacącego alimentów ojca . I to właśnie są beneficjenci i wyborcy PIS i na nich musimy pracować do śmierci i płacić wyskoki ZUS z którego tylko mała część wpływa na nasze konta emerytalne .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 41 carlito1

Urzędników to trzeba zwalniać a nie płacę podnosić..... Co roku kolejne budynki zajmują jest ich coraz więcej... Kolesie córki matki babki... Dane znajomki

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalkulator płacowy

Oblicz wysokość pensji netto, należne składki oraz podatek.