REKLAMA

Gowin: Ewentualne weto będzie miało szereg negatywnych efektów dla Polaków

2020-12-08 10:35
publikacja
2020-12-08 10:35
Gowin: Ewentualne weto będzie miało szereg negatywnych efektów dla Polaków
Gowin: Ewentualne weto będzie miało szereg negatywnych efektów dla Polaków
/ Ministerstwo Rozwoju

Polskie weto do projektu budżetu UE oznaczałoby dla Polaków cały szereg negatywnych skutków, nie tylko finansowych; potrzebujemy funduszy unijnych, aby zapewnić Polakom bezpieczną przyszłość - podkreślił we wtorek szef Porozumienia, wicepremier Jarosław Gowin.

"Nasze ewentualne weto oznaczałoby dla Polaków cały szereg negatywnych skutków, nie tylko zresztą finansowych" - ocenił we wtorek w wywiadzie udzielonym portalowi wp.pl wicepremier i minister rozwoju Jarosław Gowin. Odniósł się w ten sposób do zapowiedzi polskiego i węgierskiego weta projektu Funduszu Odbudowy oraz Wieloletnich Ram Finansowych Unii Europejskiej na lata 2021-2027.

Polska i Węgry nie zgadzają się na zaakceptowane przez ambasadorów pozostałych 25 państw UE rozporządzenie dotyczące mechanizmu powiązania dostępu do środków unijnych z kwestią praworządności. W związku ze sprzeciwem wobec rozporządzenia premierzy obu krajów zgłosili gotowość do zawetowania budżetu UE na lata 2021-2027 wraz z funduszem odbudowy. Rozporządzenie akceptowane jest kwalifikowaną większością głosów państw członkowskich, decyzje w kwestii budżetu UE oraz funduszu odbudowy wymagają jednomyślności.

"Potrzebujemy funduszy unijnych, aby zapewnić Polakom bezpieczną przyszłość" - mówił Gowin. "Musimy też pamiętać, że bardzo skuteczna działalność osłonowa, którą rząd prowadzi w ramach tarcz antykryzysowych, uratowała tysiące polskich firm i miliony miejsc pracy – ale to pociągnęło za sobą wzrost długu publicznego. Ten dług będziemy spłacać nie tylko my, ale także nasze dzieci i wnuki" - zauważył wicepremier.

Jego zdaniem, budzące kontrowersje rozporządzenie jest "na razie sformułowane językiem niebezpiecznie mglistym". Ocenił również, że "obecny kształt unijnego rozporządzenia jest niebezpieczny nie tylko z punktu widzenia Polski i Węgier, ale na dłuższą metę zagraża też przyszłości Europy", gdyż "tworzy instrument arbitralnego pozbawiania kolejnych państw części należnych im środków z unijnego budżetu".

"Dlatego w interesie wszystkich członków Wspólnoty jest wypracowanie porozumienia, jak należy interpretować to rozporządzenie. (...) W mojej ocenie, a mówię to na podstawie rozmów z wieloma komisarzami, z którymi spotkałem się podczas wizyty w Brukseli – pojawiła się przestrzeń do takiego porozumienia" - zaznaczył Gowin. "Uważam, że precyzyjna deklaracja interpretująca, potwierdzona jednomyślnością szefów rządów państw członkowskich, mogłaby zakończyć niepotrzebny nikomu spór" - stwierdził wicepremier.

Gowin mówił również o możliwych dalszych posunięciach rządu węgierskiego. "Viktor Orban jest politykiem wybitnie racjonalnym i pragmatycznym. Śledząc od lat z uznaniem jego finezję dyplomatyczną, nie zdziwię się, jeśli na ostatniej prostej negocjacji postąpi – jak robił to wielokrotnie – bardziej elastycznie, niż dopuszcza to część polskich polityków" - podkreślił.

Jarosław Gowin, który w zeszłym tygodniu spotkał się w Brukseli z częścią komisarzy UE podkreślił we wtorek, że wyjechał jako przedstawiciel polskiego rządu rozmawiać o sytuacji gospodarczej Europy w obliczu pandemii. "Zgodę na wyjazd wyraził premier Morawiecki" - mówił.

"Wyjaśniałem w Brukseli, dlaczego nasz rząd, w tym również ja, uważamy arbitralne i niejasne połączenie funduszy z praworządnością za szkodliwe dla całej Unii. Jednak na pytanie, czy polskie weto jest przesądzone, zgodnie z prawdą odpowiadałem, że sprawa wciąż pozostaje otwarta. W rozmowach z komisarzami starałem się ich przekonać do możliwie głębokiej rewizji podejścia pozostałych państw do postulatów Polski i Węgier" - relacjonował wicepremier.

Na pytanie, czy kwestia weta stanie się "testem na spoistość Zjednoczonej Prawicy" Gowin odpowiedział, że "alternatywą dla rządów Zjednoczonej Prawicy są przed terminowe wybory, czyli ostatnia rzecz, której Polska potrzebuje w trakcie pandemii". "Liczę, że u wszystkich polityków koalicji ostatecznie zwycięży odpowiedzialność za państwo i społeczeństwo. Oraz że wykażemy zdrowy rozsądek, bo przedterminowe wybory prawie na pewno na długie lata odsuną obóz prawicowy od władzy" - oświadczył wicepremier. (PAP)

autor: Mikołaj Małecki

mml/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Woda pod Twoją marką i stojąca za nią historia

Advertisement

Komentarze (6)

dodaj komentarz
ruhe
Gowin jak zwykle udaje mędrca, i wygaduje głupoty. Nie panie Gowin, nie potrzebujemy waszej skorumpowanej i cynicznej polityki zadłużania nas i naszych dzieci pod pretekstem ratowania przed bezobjawowym wirusem. My potrzebujemy mądrych ludzi w rządzie a nie sprzedawczyków i manipulantów.
marxs
podobno PISty razem z kolegami z Fideszu organizują kolejne Bruxellesparty i tym się zajmuja a nie jakimiś pierdołami związanymi z polskojęzycznym liberum veto
jarunia
no i Tusk straci emeryturęUnijną , czy nierób Tusk kwalifikuje sie na minimalną w ZUS?
plutarch
z torbą nas puszczą ci nieudacznicy
darius19
cichy glos rozsadku - ale przeciez parta p.Gowina - popiera dzialania obecnego rzadu. Hipokryzja? Juz slowa "racja stanu", nie sa w uzyciu. "narodowy", przeciwnie.

Powiązane: Walka o budżet UE

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki