Górnictwo zatacza koło. Po czterech latach restrukturyzacji znów nadchodzi kryzys

Wydobywany w Polsce węgiel kamienny jest już o połowę droższy niż surowiec, jaki można kupić za granicą, dlatego Polska Grupa Górnicza chce się zająć importem . To nie rozwiąże jednak problemu - rosną zwały węgla i koszty pracy, a związkowcy wciąż domagają się podwyżek i paraliżują restrukturyzację.

(fot. Maciej Jarzębiński / FORUM)

Pewnego dnia gdzieś w Azji wylała rzeka. Przestraszone zwierzęta zgromadziły się w jednym miejscu, czekając, aż woda opadnie. Ale nie chciała opaść i zwierzęta robiły się coraz bardziej głodne. Żółw umiał pływać, więc postanowił się przeprawić na drugi  brzeg. Skorpion chciał skorzystać z okazji. – Weź mnie na grzbiet i przewieź. – Nie ma mowy, możesz mnie zabić – odpowiedział żółw. – Nie zrobię tego,  przecież jeśli wbiję żądło, to obaj utoniemy – przekonywał skorpion.

Żółw uznał, że to racjonalny argument, wziął skorpiona na grzbiet i popłynęli. Kiedy byli już na środku rzeki, nagle poczuł bolesne ukłucie. – Co ty robisz, przecież obaj zginiemy – zdążył jeszcze zapytać, zanim opuściły go siły. - To silniejsze ode mnie – odpowiedział skorpion.

Ta stara perska przypowieść przypomniała się nam przy okazji wzbierających protestów płacowych w Polskiej Grupie Górniczej i Tauronie Wydobycie. Związkowcy  zachowują się jak ów skorpion z anegdoty – doskonale znają trudną sytuację finansową górnictwa. Nawet w gazecie wydawanej przez górniczą "Solidarność" możemy przeczytać, że „spada zysk branży, spadają ceny węgla. Jeśli coś rośnie to – niestety – zwały przykopalniane, gdyż spada także sprzedaż węgla kamiennego z polskich kopalń. Na domiar złego wzrasta wciąż import węgla zza wschodniej granicy”.

(WysokieNapiecie.pl)

Ale mimo to związkowcy domagają się podwyżek, zarówno w tym roku przy wypłacie tzw. „czternastki” (która  de facto jest „trzynastką”) oraz 12-proc. podwyżki od 2020 r. W sumie spółkę będzie to kosztować kilkaset milionów złotych i pochłonie cały ubiegłoroczny zysk PGG, wynoszący 493 mln zł (dla porównania straty jej poprzedniczki - Kompanii Węglowej - w ostatnich chudych latach 2013-2015 wynosiły od 700 mln do ponad 1 mld zł).

W 2018 r. koszty wynagrodzeń wzrosły (rok do roku) o prawie 800 mln zł. Średnia pensja w PGG w 2017 wynosiła 6,5 tys. zł, a w 2018 r. już 7,4 tys. zł. Nie chodzi nam o to, żeby wypominać górnikom, że zarabiają za dużo, ale ich premie powinny być w oczywisty sposób powiązane z ekonomicznymi wynikami kopalń. Taka sytuacja jest absurdalna.  W Tauronie pomimo kiepskiej kondycji finansowej spółki, górnicy dostali 1000 zł premii. Nota bene w dniu ogłoszenia tej decyzji do dymisji podał się prezes spółki Sławomir Obidziński, który zdążył tam popracować zaledwie kilkanaście tygodni. Jego miejsce zajął Tomasz Cudny, ostatni prezes Katowickiego Holdingu Węglowego przed jego połączeniem z PGG.

Po czterech latach restrukturyzacji górnictwa przez rząd PiS branża znalazła się w punkcie wyjścia. Tylko wydobywająca węgiel koksujący Jastrzębska Spółka Węglowa oraz lubelska Bogdanka mają w miarę jasne perspektywy. Kopalnie PGG i Tauronu powoli, acz nieubłaganie, zmierzają do kolejnego kryzysu.

Dlaczego restrukturyzacja się tak ślimaczy? Ile węgla sprowadzamy z Rosji? Czy Polska Grupa Górnicza zajmie się importem węgla z zagranicy? Jak będzie wyglądał kolejny plan ratunkowy? O tym w dalszej części artykułu na portalu WysokieNapiecie.pl.

Rafał Zasuń

Źródło:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
20 15 milimetr71

W normalnym kraju dawno by te wszystkie NIERENTOWNE kopalnie pozamykali.
A nie jak w naszym, chorym politycznie kraju płacimy w rachunkach za prąd za barbórki i czternastki górników ( rok 2017 ) kilka miliardów złotych.

! Odpowiedz
0 13 zbyszek_

Trzeba budowac elekt. atomową pod granicą z niemcami.

! Odpowiedz
6 31 a-zet

Za to u związkowców kryzysu nie widać. JSW 120 organizacji związkowych, Kompania Węglowa 160 - każda niezbędna i każda musi kosztować.

! Odpowiedz
63 48 histeryk

Komunistyczna gospodarka w praktyce. Partyjni menadżerowie na łańcuchu związków zawodowych. Realizacja interesów klientów politycznych (związki zawodowe zwłaszcza Solidarność) kosztem interesów samych przedsiębiorstw górniczych, kosztem interesu polskiej gospodarki i Polaków. I otoczka utkana z kłamstw i manipulacji. Jeśli pisokomuna zostanie przy władzy, to budżet dopłaci do ratowania tych molochów miliardy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
31 64 marekzub

Cały problem polega na tym ,że górnicy nie chcą być przekwalifikowani, chcą nadal korzystać z przywilej, wysokich pensji mimo strat jakie przynoszą, emerytur na koszt podatników i innych ukrytych dochodów

! Odpowiedz
55 50 trooper

Czym prędzej górnictwo upadnie, tym lepiej dla naszych płuc i szybciej przekształcimy się w gospodarkę wolną od spalania węgla. Same plusy długoterminowo, krótkoterminowo trochę poświęcenia. Górników już dziś należy przebranżawiać, uczyć nowych zawodów itp

! Odpowiedz
40 42 karbinadel

Kłopot polega na tym, że upadek górnictwa nie oznacza odejścia od węgla. Będą go importować od Ruskich, tak jak teraz - tyle że jeszcze więcej

! Odpowiedz
37 33 fakty odpowiada karbinadel

Jak dla mnie, mogą importować nawet z Marsa, jeśli jest tańszy.

! Odpowiedz
5 8 _jasko odpowiada fakty

Gaz i ropę też?

! Odpowiedz
9 10 fakty odpowiada _jasko

To chyba oczywiste. Jaka jest dla mnie różnica czy importujemy gaz i ropę z Rosji, czy od największego sponsora islamskich terrorystów czyli Arabii Saudyjskiej i Kataru ?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% XI 2019
PKB rdr 3,9% III kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,0% X 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 213,27 zł X 2019
Produkcja przemysłowa rdr 3,5% X 2019

Znajdź profil