Gorąco w hipotekach – sprzedaż najwyższa od 2008 r.

analityk Bankier.pl

Rekordy na rynku kredytów hipotecznych – w II kw. 2019 r. do kredytobiorców trafiło 16,5 mld zł. To najwięcej od 42 kwartałów, czyli przedkryzysowej „górki” w 2008 r. Zaskoczyła również liczba nowych kontraktów – 59 tys. sztuk.

Ostrożniejsze podejście banków do oceny zdolności kredytowej i rosnące ceny nieruchomości nie zahamowały rynku kredytów hipotecznych. Z najnowszego raportu AMRON-SARFiN podsumowującego II kwartał roku wyłania się zaskakujący obraz. Poziom akcji kredytowej był najwyższy od 42 kwartałów, czyli od końcówki ostatniej hossy mieszkaniowej w 2008 r.

(YAY Foto)

W okresie od kwietnia do końca czerwca 2019 r. banki udzieliły 59,3 tys. kredytów hipotecznych. To najwięcej od 31 kwartałów. W porównaniu z początkiem roku sprzedaż skoczyła ilościowo o 17,24 proc., a w zestawieniu z analogicznym okresem 2018 r. o 10,5 proc.

Jeszcze bardziej imponujące wzrosty widać w wartości finansowania. Do kredytobiorców trafiło niemal 16,5 mld zł. To o 20,95 proc. więcej niż w pierwszym kwartale 2019 r. i 19,67 proc. więcej niż w II kwartale 2018 r.

wartość i liczba nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych
wartość i liczba nowo udzielonych kredytów mieszkaniowych (AMRON-SARFiN)

Kredyty mieszkaniowe w złotych stanowiły 98,58 proc. wartości nowych zobowiązań. Udział franka szwajcarskiego wyniósł 0,01 proc., a euro – 0,98 proc. Inne waluty odpowiadały za 0,43 proc. wolumenu akcji kredytowej w II kwartale.

Średnia kwota kredytu znowu w górę

Niemal 278 tys. zł – tyle wynosiła średnia kwota nowego kredytu w złotych w ostatnim zakończonym kwartale. Od dłuższego czasu wskaźnik ten rośnie systematycznie, co potwierdzają także dane z zapytań kierowanych przez kredytodawców do Biura Informacji Kredytowej.

Średnia wartość nowo udzielonego kredytu
Średnia wartość nowo udzielonego kredytu (AMRON-SARFiN)

Ponad 27 proc. nowych umów opiewało w II kw. na kwotę w przedziale od 100 do 200 tys. zł. 29 proc. mieściło się w widełkach 200-300 tys. zł. Wyraźnie wzrósł udział zobowiązań w kolejnych przedziałach, do granicy 1 mln zł.

Nadal najwięcej kredytów udziela się osobom wnoszącym stosunkowo niski wkład własny. Zobowiązania ze wskaźnikiem LTV powyżej 80 proc. stanowiły 43 proc. sprzedaży w II kwartale 2019 r. To o 2,76 pp. mniej niż w poprzednim kwartale, ale o 1,48 pp. więcej niż przed rokiem.

Struktura wskaźnika LtV dla nowo udzielonych kredytów
Struktura wskaźnika LtV dla nowo udzielonych kredytów (AMRON-SARFiN)

Pod względem okresu kredytowania nie zaszły znaczące zmiany. Niemal 61 proc. nowych kontraktów podpisywano na 25-35 lat spłaty. Trzy kredyty na dziesięć mają być spłacane w okresie od 15 do 25 lat.

W raporcie AMRON opisującym sytuację na rynku hipotek w pierwszych trzech miesiącach 2019 r. wspomniano, że pod względem wartości sprzedaży obecny rok może okazać się lepszy niż rekordowy 2018 r. Wyniki z kolejnego kwartału wzmacniają tę hipotezę.

„Potwierdza się moja prognoza sprzed trzech miesięcy, że wolumen tegorocznej akcji kredytowej będzie wyższy niż przed rokiem, ale skala przekroczenia tego wyniku może zaskoczyć! Nie wierzyłem natomiast, że uda się powtórzyć liczbę udzielonych przed rokiem kredytów. Jeszcze jeden taki kwartał i moja wiara w tym zakresie może ucierpieć” – komentuje w raporcie dr Jacek Furga, Przewodniczący Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości Związku Banków Polskich.

Michał Kisiel

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
4 2 baetky

Kupować dla siebie czy czekać i wynajmować? Jeśli będą spadki to 10%, nie wiadomo kiedy...

! Odpowiedz
34 14 m1410

Drugi kwartał przyniósł rekordowy wzrost pozwoleń na budowę.

Drugi kwartał przyniósł rekordowy wzrost pozwoleń na budowę. Tymczasem na rynku sprzedaży mieszkań ceny transakcyjne w największych polskich miastach nie przestawały rosnąć, co skutkuje stopniowym spadkiem średniej powierzchni użytkowej kupowanych lokali. Ludzie muszą się zadłużać na coraz wyższe kwoty.
--------------------------------------------------------------------
to z interii dla wszykich którzy co miesiąc wieszczą kryzys, kto nie kupił przegrał życie i będzie albo wynajmował albo mieszkał z mamą

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 12 muhh5

a Januszku drogi, wyjaśnisz w jaki sposób wynajem to przegranie życia? Na całym świecie się wynajmuje mieszkania i nikt tam nikomu nie mówi, że przegrał życie. Ale widzę, że Ty jesteś ponad tych wszystkich ludzi i jesteś wielkim wygranym, gdyż kupiłeś mieszkanie za dwukrotność wartości rynkowej.

! Odpowiedz
3 46 misiosnechacz

Zobaczymy czy inflacja wymusi podwyżkę stóp procentowych. Im większe zadłużenie w chwili podniesienia stóp tym gorzej odbije się to na gospodarce. Więcej kredytów pójdzie do góry, co oznacza mniej kasy na konsumpcję w budżecie. Jak podwyżek będzie więcej to mogą pojawić się problemy z obsługą zadłużenia. Czyli potencjalny mały krach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 17 m1410

chyba nie śledzisz na bieżąco, mimo inflacji powyżej celu inflacyjnego RPP mało tego że nie chce podwyższać, myśli o obniżeniu stóp gdyby spowolnienie gospodarcze dotarło do Polski z Niemiec, spadek inflacji w strefie euro pociągnie polską inflację w dół, o podwyżce stóp można zapomnieć

! Odpowiedz
8 26 kmierz

"Do końca roku ceny w stolicy przekroczą 10 tys. zł za mkw."

Jakiś artykuł z 2008 roku odkopałeś? Bo to na pewno nie jest o Warszawie, w której od 5 kwartałów spadają na RW ceny transakcyjne, a na RP od roku stoją w miejscu.

! Odpowiedz
33 13 jasiek2017

hahahahhahhaaa dupka boli, ze wszelkie czarne scenariusze ida do bani? Moze warto przeprosic sie z rynkiem ?

link
wuwuwu.housemarket.pl/rynek_mieszkaniowy/101/do_konca_roku_ceny_w_stolicy_przekrocza_10_tys_zl_za_mkw,19422.html

! Odpowiedz
0 23 kmierz odpowiada jasiek2017

Dobre, naprawdę fajnie się czyta taką beletrystykę. Tylko u Sapkowskiego Geralt miał większy miecz.

Powrót do rzeczywistości: https://www.nbp.pl/publikacje/rynek_nieruchomosci/ceny_mieszkan.xls?v=2018q2. Zakładka "Rynek wtórny", kolumna AM.

! Odpowiedz
0 0 set79 odpowiada kmierz

Proszę bardzo jak komuś za drogo to tutaj ma są mieszkania w Warszawie w rewelacyjnych cenach ( prawie o 3000 PLN taniej za m2 niż w kolumnie AM ;)
https://rynekpierwotny.pl/oferty/novisa-development-sp-z-oo-sp-j/ogrody-przyjaciol-3-warszawa-bialoleka-szamocin-9173/#search
https://rynekpierwotny.pl/oferty/novisa-development- sp-z-oo-sp-j/ogrody-przyjaciol-3-warszawa-bialoleka-szamocin-9173/#search

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
9 36 anna_domagalczyk

A jakieś raporty o sprzedaży mieszkań za II kw. ktoś już widział?
Ciekawe byłoby porównanie akcji hipotecznej ze sprzedażą. Wtedy okazałoby się ile z tego idzie na refinansowanie a ile na zakupy.

! Odpowiedz
6 31 cyklotron

nie widzę ,żadnych rewelacji.
zwyczajne refinansowanie kredytów z rodziny na swoim na tańszy kredyt
zwrócić chyba też trzeba uwagę ,że coraz więcej "golasów" ubiera się w kredyt mieszkaniowy bo LTV powyzej 80% ciągle rośnie. Tuż przed załamaniem gospodarki w Irlandii pamiętam ,że kredyty brali ludzie na spółkę ,bo nie było ich stać na wkład własny...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
20 9 jasiek2017

Prosze o link do danych, ze to kredyty na refinansowanie. Kredyt na wiecej niz 80% takze wymaga poswiecen i zabezpieczen.
No i tradycyjnie watek z innego kraju.

! Odpowiedz
18 29 marxs

gorąco(i to juz niebawem) to bedą mieli i miały kredyciarze i kredyciary ale w majtach jak zobaczą osiłków z firm windykacyjnych koniec swojego snu kamienicznika

! Odpowiedz
12 39 riku

Kupujta, kupujta jak najwięcej tych nieruchomości - rzad musi mieć od czego naliczać katastrat po wyborach !

! Odpowiedz
9 28 mark234

Ci co mają pieniądze inwestują w nueszkania dobra trwałe, ci co nie mają będą z grube pieniądze później od nich wynajmować tak jest na całym świecie.

! Odpowiedz
14 19 jasiek2017

Dokladnie tak. Na Swiecie jest tak duzo wolnej gotowki, ze nie wiedza co z nią robic wiec czesc idzie w nieruchomosci. Tak bylo, jest i bedzie i jezeli ktos nie zalapal sie do tego pociagu to jest przykre. Jedynie moze podwinac rekawy i zrobic wszystko aby dolaczyc do posiadajacych a nie wynajmujacych.

! Odpowiedz
6 39 cyklotron odpowiada jasiek2017

ty jestes zabawny jasiek.
kredyt na mieszkanie to nie jest własność-właścicielem mieszkania jest bank.

! Odpowiedz
15 13 jasiek2017 odpowiada cyklotron

OOOO to mnie zaskoczyles ! Zawsze myslalem, ze wlascicielem jest kredytobiorca a bank jest wpisany w hipoteke

! Odpowiedz
2 1 (usunięty) odpowiada cyklotron

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 27 infinum odpowiada jasiek2017

Realia są takie, że mieszkanie "na kredyt" to de facto leasing.

Idziesz do banku, umawiasz się, że oni Ci dadzą pieniądze na mieszkanie, które im kupisz i potem jak przez 30 lat będziesz sumiennie regulował raty, to na koniec okresu leasingowego masz to mieszkanie za 0 PLN.

To bardzo dobrze widać np. przy ubezpieczeniu od tzw. niskiego wkładu - składkę ubezpieczeniową płaci kredytobiorca, ale ubezpieczonym jest kredytodawca czyli bank. W razie gdyby zaszło zdarzenie ubezpieczeniowe i ubezpieczyciel musiał wypłacić bankowi sumę ubezpieczenia, to ubezpieczyciel ma potem prawo regresu w stosunku do kredytobiorcy.

Czyli to kredytobiorca ponosi całe ryzyko zakupu i utrzymania nieruchomości, a realnym i w pełni ubezpieczonym właścicielem mieszkania przez okres kredytowania jest bank.

Kredyt "mieszkaniowy" to de facto leasing - dokładnie tak jak z leasingiem samochodu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 0 jasiek2017 odpowiada infinum

no comment bo krwawia mi oczy od Twojego profesjonalnego wpisu

! Odpowiedz
12 30 bt5

Do Jasiek 2017 . Patrzę z dystansem na te przytoczone przez ciebie dane o nieustannych wzrostach cen w Warszawie. A to dlatego że w lato 2008 będąc w Hiszpanii też wszyscy myśleli że ceny mieszkań mogą iść tylko w górę. A wypłaty za wrzesień i październik to już nie mogłem się na koncie dopatrzyć bo jakoś ceny gwałtownie spadły i deweloper poszedł z torbami.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
19 18 jasiek2017

Hiszpania i rok 2008 to byl zupelnie inny rynek i czas od tego co bylo i jest w Polsce. Powtorze po raz setny zdarza sie, ze ceny w krotkim okresie spadaja ale w dluzszym zawsze rosna. A dluzszy to dla mnie minimum 10 lat.

! Odpowiedz
6 12 cyklotron odpowiada jasiek2017

skąd takie nieprawdziwe dane?
ja natomiast znam takich którzy kupili dom za 360tyś euro teraz moze sprzedadza za 250tys z dobrym wiatrem a odsetki od kredytu nie splacane przesunieto im na koniec kredytu z dodatkowym procentem ...i wyjdzie kredyt na 50 lat ...(a jak nie to eksmisja)
slyszal kiedy o vulture funds? ...

! Odpowiedz
2 8 waldek6868 odpowiada jasiek2017

Zawsze to rosną ceny wszystkiego.Czy to chleba,warzyw,odzieży,czynszów itd.Ameryki nie odkryłeś.Inflacja nie próżnuje.

! Odpowiedz
12 20 bt5

Do Jasiek 2017. Ten długo wyczekiwany przez wiele osób spadek cen będzie musiał w końcu nastąpić bo spowolnienie gospodarcze i katastrofa demograficzna to nie są czynniki które mogą pchać ceny mieszkań wzwyż. Niemniej 10-15% spadek cen który nastąpi w bessowym 2020 roku i tak nie pomoże mało zarabiającym w zakupie mieszkań. A jak ceny spadną za parę latek o te 40% gdy budżet państwa rozleci się jak domek z kart to znowu też to klientów realnych nie napędzi bo jak ktoś ledwo przedzie to obniżenie ceny drogiego towaru nic nie pomoże. W każdym razie w Grecji po krachu budżetu ceny mieszkań spadły nawet o 70% i sprzedaży to wcale nie zwiększyło.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
14 16 jasiek2017

Zgadzam sie z Toba, ze kiedys spadki nastapia ale czy bedzie to 2020 rok czy 2030 tego nie wiemy. Raczej w 2020 nic nie nastapi mysle, ze i za 3-5 lat nie bedzie spadkow no chyba, ze jakas stabilizacja.
Zawsze sie zastanawiam skad ludzie wiedza, ze za rok bedzie bessa. Takie teksty o bessie czytam od ok 2015 roku i kiedy przychodzi kolejny rok to czarnowidzacy przesuwaja besse na kolejny rok i tak w kolko.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 6 jasiek2017

Do końca roku ceny w stolicy przekroczą 10 tys. zł za mkw.

Stolica utrzymuje się w czołówce najszybciej drożejących rynków, jednak różnice między wzrostem cen w poszczególnych dzielnicach mogą być znaczące. Ciekawą tendencją jest najszybszy wzrost cen w najtańszych, peryferyjnych dzielnicach takich jak Wesoła czy Białołęka.

Według najnowszego raportu firmy Sonarhome, od początku roku ceny mieszkań w Warszawie podniosły się średnio o 6.5 proc. Koszt 1 mkw. mieszkania 1 stycznia wynosił średnio 9 272 zł natomiast w czerwcu było to 9 930 zł. Największy skok ceny zanotowały w marcu wzrastając średnio o 375 zł (w lutym 1 mkw. kosztował 9 316 zł, natomiast w marcu już 9 691 zł). W pozostałych miesiącach wzrosty były znacznie mniej gwałtowne, dzięki czemu możemy stwierdzić, że sytuacja na rynku mieszkaniowym w Warszawie powoli się stabilizuje.

Największe wzrosty w Wesołej

Pewnym zaskoczeniem może być informacja, że najbardziej wzrosły ceny w Wesołej - o 12,86 proc. Ta peryferyjna dzielnica znajduje się w końcówce najdroższych dzielnic stolicy. Na kolejnych miejscach pod względem wzrostu cen znajdują się: Żoliborz (o 8.41 proc.), Targówek (o 8.19 proc.) oraz Włochy (o 8 proc.). Tylko jednak dzielnica zanotowała spadek cen – jest to Rembertów, a szacunkowa cena zmniejszyła się tu o 2.14 proc.

Tradycyjnie, najdroższą dzielnicą Warszawy było Śródmieście i nie wygląda na to, aby ta sytuacja miała się zmienić. Średnia cena 1 mkw. w Śródmieściu wciąż znacząco przewyższa pozostałe dzielnice – obecnie jest to 13 888 zł. Od stycznia wzrosła o 6.83 proc., natomiast w lutym przekroczona została granica 13 tys. zł za 1 mkw. Co jednak ciekawe, w czerwcu ceny w Śródmieściu zanotowały niewielki spadek, o 12 zł za 1 mkw., co jednak mogło mieć związek z wprowadzeniem nowej, tańszej inwestycji na granicy dzielnicy. Według prognoz SonarHome, już w kolejnym miesiącu średnia cena 1 mkw. w Śródmieściu może osiągnąć granicę 14 tys. zł.

Do najdroższych dzielnic Warszawy należą również Żoliborz, Wola i Mokotów. Na Żoliborzu cena od początku roku wzrosła o 8.41 proc. Szacowana cena na dzień 1 stycznia 2019 to 11 041, a na 1 lipca 2019 to 11 969 zł za 1 mkw. Według prognoz Sonarhome na koniec tego roku średnia za metr kwadratowy na Żoliborzu wyniesie około 12 638 zł. Na Woli cena 1 mkw. mieszkania to obecnie 11 024 zł. Od początku roku wzrosła o 5.32 proc. (w styczniu 1 m² kosztował tu 10 467 zł). Prognozowana średnia cena za 1 mkw. na koniec roku wynosi tutaj 11 589 zł. Jeśli chodzi o Mokotów, cena 1 mkw. w połowie roku osiągnęła tu 10 966 zł. Od stycznia, kiedy 1 mkw. kosztował średnio 10 500 zł, wzrosła o 4.44 mkw. Prognozowana cena na koniec tego roku to 11 441 zł.

Najtańsze dzielnice Warszawy to Rembertów, Wawer i Wesoła. Średni koszt 1 mkw. mieszkania w Rembertowie na dzień 1. lipca 2019 to tylko 6 164 zł. Od początku roku cena spadła tu o 2.14 kw. (w styczniu było to 6 299 zł). Prognozowana cena na koniec roku wynosi 6 254 zł. Rembertów od kilku miesięcy pozostaje najtańszą dzielnicą Warszawy. Ceny są niskie również w dzielnicy Wawer. Koszt 1 m² 1 lipca 2019 osiągnął 6 500 zł. Ceny w tej dzielnicy wzrastają jednak co miesiąc, od stycznia wzrosły już o 7.31 proc. (w styczniu 1 mkw. kosztował 6 057 zł). Prognozowana cena na koniec roku to 6 787 zł. Z kolei Wesoła była najtańszą dzielnicą Warszawy przez wiele miesięcy, w tym roku to się jednak zmieniło. Wzrost średniej ceny spowodowany jest wysokim kosztem 1 m² na osiedlu Wola Grzybowska. 1 mkw. mieszkania kosztuje tu średnio 14 898 zł. Średnie ceny na pozostałych osiedlach dzielnicy Wesoła wahają się w okolicy 5 000 – 6 500 zł za 1 m². Średnia cena w Wesołej wzrosła od początku roku o 12.86 proc., obecnie 1 mkw. kosztuje tu szacunkowo 6 785 zł.

Największy wybór na Mokotowie

Szukając mieszkania na zakup najwięcej inwestycji prosto od dewelopera znajdziemy na Mokotowie ( 117 inwestycji na Mokotowie, m.in. Mokotów City, Belvedere Residence, Woronicza Park, Osiedle Hippodrom). Na drugim miejscy z 107 inwestycjami plasuje się Praga Południe, gdzie budowane są takie osiedla jak Rezydencja Quatro, Villa Kawcza, Rondo Wiatraczna, Sawa Park. Na trzecim miejscu jest Wola, gdzie powstaje 71 inwestycji (Rezydencja Sienna, Osiedle Bravo, Osiedle Skierniewicka, Na Sowińskiego, Wola Tower). Co ciekawe, mimo gęstej zabudowy aż 69 inwestycji powstaje w Śródmieściu/ Są to głównie mniejsze projekty, często powstające w rewitalizowanych kamienicach jak Koszykowa 49A od Fenix Group.

Warto zauważyć, że patrząc na liczbę wydanych pozwoleń na budowę na nowe inwestycje, powoli kończy się boom budowlany.

Najmniej kawalerek i największych mieszkań

Zgodnie z wyliczeniami Sonarhome, w czerwcu w Warszawie dostępnych było ponad 14 000 ofert sprzedaży mieszkań. To prawie o 1000 mniej niż w maju, natomiast we wcześniejszych miesiącach liczba ofert wahała się właśnie w okolicach 14 000. Przez pierwsze półrocze 2019 roku najwięcej ofert mogliśmy znaleźć na Mokotowie, w Śródmieściu, Pradze-Południe i na Ursynowie. Najwięcej jest ofert mieszkań 3-pokojowych i 2-pokojowych, nieco mniej 4-pokojowych i kawalerek. Najmniej ofert znajdziemy w Rembertowie, Wesołej i dzielnicy Włochy.

Czas aktywności oferty na rynku przez większość pierwszej połowy 2019 roku rósł. Zanotował spory skok w marcu i od tej pory stale wzrastał, jednak w czerwcu spadł o 5 dni. Obecnie średni czas aktywności oferty na rynku wynosi 162 dni, co oznacza, że na sprzedanie mieszkania poczekamy w Warszawie około 5 miesięcy. Oczywiście czas ten różni się w zależności od dzielnicy. W czerwcu najdłużej na sprzedaż mieszkania trzeba było czekać w Rembertowie (243 dni), Wesołej (210 dni) i w Śródmieściu (201 dni). Według danych z czerwca najszybciej mieszkania sprzedają się w Targówku (115 dni), na Ursusie (129 dni) i na Bielanach (131 dni). Zaznaczyć należy, że do tej pory konwencją były średnio cztery miesiące aktywności ofert; w 2019 roku ten czas się widocznie wydłużył.

Stołeczne ceny powyżej 10 tyś. za mkw.

Zgodnie z prognozą SonarHome, cena za mkw. mieszkania w Warszawie będzie wzrastać i pod koniec 2019 roku wyniesie 10 507 zł. Granica 10 tys. zł za mkw. powinna zostać przekroczona już w najbliższym miesiącu.

Pod koniec 2018 roku eksperci prognozowali, iż w 2019 roku na polskim rynku mieszkaniowym nastąpi stabilizacja, a nawet, że ceny zaczną spadać. Sprawdza się to w przypadku większości miast w Polsce, jednak w Warszawie wciąż notowane są wzrosty cen. Nie są one już jednak tak gwałtowne, jak w zeszłym roku, więc eksperci uspokajają, że nie grozi nam kolejny kryzys finansowy. Wygląda na to, że boom budowlany nieco się uspokaja, jednak rosnące ceny materiałów budowlanych i działek nie pozwalają mieszkaniom stanieć. Ceny w Warszawie do końca roku powinny wzrastać, więc jeśli zależy nam na inwestycji jeszcze w tym roku, eksperci z Sonarhome sugerują, że nie warto zwlekać ze sprzedażą. Oczywiście warto również obserwować wahania cen w poszczególnych dzielnicach – jedną z najciekawszych zmian w ostatnich miesiącach był delikatny spadek ceny w Śródmieściu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 11 bt5

Do hfjdj. No tak zgadza się budżetówka aż tyle nie oddadzą zarobków w firmach prywatnych jak było kiedyś. Dlatego napisałem że największe zakredytowania wśród tych osób było nieco dawniej i jak jeszcze jak moi znajomi mysleli że Polska wejdzie do strefy euro i pensje będą zaraz mieli zachodniej wielkości i w eurosach. Tak optymistycznie jednak nie poszło i stąd te procesy frankowiczów i refinansowania kredytów z RnS. A tak to indeks ofert rynku pracy spada, ceny ofertowe mieszkań zahamowały, sprzedaż mieszkań spada. Więc trzeba mieć naprawdę bujną wyobraźnię żeby sądzić iż dość mocny strumień kredytu idzie na rynek pierwotny czy nawet wtórny. Na rynek wtórny to podobno nastąpiło przekierowanie klientów z rynku pierwotnego gdzie ceny stały się zaporowe. Ale i z rynkiem wtórnym nie był bym takim optymistą sądząc przynajmniej w moim mieście po zwiększającej się a nie zmniejszającej ilości banerów sprzedam na używkach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 9 set79

Podobno ma być teraz wysyp mieszkań po starszych osobach. Więc znowu będzie akcja kredytowa na gruntowne remonty tych mieszkań a cenny materiałów budowlanych drożeją.

! Odpowiedz
4 5 jasiek2017

e tam nie ma szans ! bedzie kryzys ! ceny spadna o min 40% !

! Odpowiedz
0 5 set79 odpowiada jasiek2017

Od deweloperów to na 100% i to od najbliższego kwartału. Ale mieszkania po dziadkach będą remontowane i te po mega przecenach od developerów też więc materiały pójdą do góry.

! Odpowiedz
19 30 bt5

Jasiek nie podniecaj się tak bo kto w Polsce miał w miarę dobrą pracę to głównie budżetówka i oni już dawno się zadłużyli i sobie najnormalniej wymieniają kredyty. Tak samo budżetówka jest grupą która najsilniej korzysta z 500+ bo dla nich kolejne dzieci i urlop macierzyński z gwarancją powrotu do pracy to normalka. A tak to te historie o mocnym rynku pracy i rosnących wynagrodzeniach ciągnących rzekomo rynek nieruchomości w górę to bajki z mchu i paproci. O właśnie wskaźnik rynku pracy w ostatnim okresie topnął co można tu na stronie bankiera przeczytać i co ludzie z sektora prywatnego czy szukający pracy czują na własnej skórze.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 15 hfjdj

Co wy z ta budzetowka? Przeciez juz od dawna w budzetowce sa marne wyplaty. Kierownik urzedu komunikacyjnego miasta 60tys. 4.5 tys brutto. Ja po studiach w poerwszej pracy mialem wiecej.

! Odpowiedz
4 16 dr_zweig odpowiada hfjdj

zarób w mieście 60 tys. w prywatnym sektorze 4.5 tys. zł brutto, niewykonalne bo to prawie średnia płaca a w budżetówce jak sam odkryłeś nic specjalnego, poza tym w budżetówce jest tyle dodatków jak 13-stka, stażowe, nagrody, że da sie wyciągnąć nawet 50% podstawy

! Odpowiedz
7 46 muhh5

Łubudubu - Poniedziałek. Weź kredyt.

! Odpowiedz
0 16 innowierca

Zwroc uwage ze juz nie 6 rano , jak bylo przez kilka lat ::))

! Odpowiedz
0 0 jasiek2017 odpowiada innowierca

taaaak to spizzek

! Odpowiedz
4 30 search

w tvp mowia ze rzad buduje dla ludu w cenie nie wiecej niz 2000 /m2 do tego daje 500+, leki+, olowkowe, i wakacje +

! Odpowiedz
55 27 momotaro

a miało być spowolnienie i tak już od paru lat. Hehehe. Może i nastąpi spowolnienie ale na pewno nie krach i to za kilka lat. Nie ma obecnej innej sensownej alternatywy do zainwestowania kwoty od 300 tyś w górę.

! Odpowiedz
5 60 muhh5

Kredyt hipoteczny nazywasz zainwestowaniem 300 tys.?

! Odpowiedz
36 7 jasiek2017

Nie martw sie, za chwile zyciowe marudy udowodnia Ci, ze powyzsze dane to fikcja i generalnie jest banka hahahahaha bo w ich rejonie nie ma pracy za 2 tys netto albo lada moment wchodzi kataster i inne bzdury

! Odpowiedz
16 12 jasiek2017 odpowiada muhh5

Jak najbardziej. Jest to od wiekow znany sposob na budowanie duzego majatku. Ten kto kupil np 2004 roku ma juz zwrot na wzroscie wartosci o lekko 100-200% w zaleznosci od miasta. Ten co kupil z 10-12 lat temu jest na 0 lub na malym plusie (chyba, ze wynajmowal to z 50-70% juz mu wrocilo). Ten kto kupil w dobrej lokalizacji z 5 lat temu w duzym miescie takze moze juz liczyc ok 100% zysku ze wzrostu wartosci.

Takze tak, zainwestowanie 300 tys w nieruchomosci to bardzo dobra inwestycja.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 40 muhh5 odpowiada jasiek2017

Ale wiesz, że jest coś takiego jak inflacja? I 300tys z 2004 nie równa się 300tys dziś? No i biorąc kredyt na 300 spłacasz prawie 600. Wybacz ale znam lepsze inwestycje :)

! Odpowiedz
2 11 momotaro odpowiada muhh5

Jaki kredyt? Jestem za biedny aby brać kredyt i sponsorować bank. Mówię o własnym kapitale powyżej 300 tyś zł. Najlepiej 400- 500.

! Odpowiedz
3 3 jasiek2017 odpowiada muhh5

Owszem sa lepsze inwestycje ale dla ogółu nieruchomości sa super alternatywa. Inflacja jak najbardziej wystapila od roku 2004 tak samo jak deflacja. Ale jednak wzrost wartosci nieruchomosci byl znacznie wiekszy a jak ktos wynajmowal to sam najem znacznie przekroczyl inflacje plus oczywiscie wzrost wartosci. A biorac 300 tys nie splacasz 600 tys przez np 25 lat tylko ok 500tys. Oczywiscie mozesz splacic szybciej. Pamietaj tez, ze rata np 1500 zl za 15 czy 20 lat bedzie duzo mniej warta niz obecnie wiec i latwiej bedzie sie ja splacac.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 18 muhh5 odpowiada jasiek2017

To co piszesz miało by sens gdyby stopy nie wzrosły przez 30lat, nie wydarzyło się nic na rynkach fiansowych itd.. Kupować mieszkanie za 500k(normalna cena w takim Gdańsku) na górce cenowej na kredyt to dla zdecydowanej wiekszości osób nie najlepsza decyzja życiowa. Obecnie każdy Janusz, każdy taksówkarz mówi, że trzeba inwestować w nieruchomości. Zastanów się co to oznacza :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 17 bt5

Oczywiście chodziło mi i refinansowanie RnS , to zrobiło się modne. Dopłata się kończy to ludki przechodzą na inny nowy kredyt na aktualnie niskich stopach.

! Odpowiedz
3 3 jasiek2017

1. Prosze o link do danych o refinansowaniu. 2. Jezeli tak robia to znaczy, ze potrafia myslec.

! Odpowiedz
6 21 bt5

Zawsze pisałem że stopień zakredytowania Polaków na hipotekach w stosunku do PKB jest niski w stosunku do krajów rozwiniętych i logicznie rzecz biorąc zadłużenie na hipotekach powinno iść w Polsce do góry. Ale spadająca sprzedaż mieszkań , zahamowany wzrost cen ofertowych i prywatne rozmowy z ludźmi z branży budowlanej które mówią o krachu sprzedaży nowych lokali , każą szukać przyczyn wzrostu sprzedaży hipotek nie tyle w nakręcaniu rynku co po prostu w refinansowaniu kredytów MdM które wypadają z dofinansowania. Ot to taki papierowy wzrost .

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 5 zenonka

Owszem, ale w niewielu krajach kłamie się we wnioskach kredytowych i zaniża koszty (co u nas zdarza się notorycznie w przypadku zaciągania kredytu z pomocą wszelkiej maści "doradców finansowych"). W niektórych krajach stosuje się również ograniczenia w stosunku do krotności rocznych zarobków albo wskaźnika DSTI. W większości z nich mamy też do czynienia z podatkiem katastralnym, który też jest brany pod uwagę i skutecznie odstrasza niektórych przed zakupem nieruchomości, na którą go nie stać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 6 jasiek2017

Chocby tak mozesz "dowalic" kredyciarzom hahahah. Poswiecasz zawsze wiele czasu aby udowodnic, ze jest zle a bedzie jeszcze gorzej. Moze zamiast tracic czas na wrozenie z fusow wez sie do pracy abys nie musial wiecej narzekac, ze w Twoim rejonie nie ma pracy za wiecej niz 1600 netto.

! Odpowiedz
5 72 enthe

Czyli kupujących gotówką już nie ma, wnioski nasuwają się same...

! Odpowiedz
1 21 muhh5

Cicho, bo się wyda.

! Odpowiedz
12 4 jasiek2017

Faktycznie nie ma ich na 100% zakupow tylko od 30-50% w duzych miastach do ok 70% w Warszawie takze masz racje idzie bessa hahahaahha

! Odpowiedz
0 6 phijk odpowiada jasiek2017

Możliwe, że tak kształtował się odsetek kupujących za gotówkę w 2017-2018, ale obecnie nie ma na to szans. Mamy mniejszą ilość sprzedanych mieszkań + większa ilość sprzedanych kredytów, więc jeżeli nie mamy do czynienia z dużą ilością refinansowanych kredytów, lub wysokim odsetkiem kredytów na rynku wtórnym, to naturalnie odsetek kupujących za gotówkę na rynku pierwotnym musiał spaść.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 68 zenonka

W zasadzie zdanie "To najwięcej od 42 kwartałów, czyli przedkryzysowej „górki” w 2008 r." wyjaśnia wszystko. Różnica w stosunku do tego co było 10 lat temu jest jednak taka, że wtedy część kredytów udzielana była we frankach. Niemniej jednak jestem ciekaw co będzie w sytuacji, w której będą wzrostać stopy a dla 25% hipotek DSTI przekracza 50%. Obawiam się, drodzy kredytobiorcy, że ktoś (mam tu na myśli ludzi, którzy prowadzą świadomą politykę pieniężną oraz bankierów we współpracy z deweloperami) przeprowadzi eksperyment polegający na testowaniu zdrowia psychicznego obywateli (w sumie sam jestem ciekaw wyników tego eksperymentu). Chciałbym jeszcze tylko dodać, że Polacy ze wszystkich badanych krajów OECD plasują się na ostatnim miejscu pod względem wiedzy ekonomicznej, a większość z nich nie wie co to inflacja i stopy procentowe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 19 33karol33

Potwierdzać Twoje słowa zdaje się statystyka okresu kredytowania. Dominuje 25-35 lat, a przecież bardzo często (choć oczywiście nie zawsze) kwota raty przy kredytowaniu na 30 lat jest niewiele niższa od 20letniej, ale za to koszt całkowity kredytu jest o wiele wyższy. Wnioski są takie: albo ludzie biorąc kredyt nie mają bladego pojęcia o tym przeliczaniu raty albo na tyle żyłują swój portfel, że boją się brać krótszy kredyt z ratą 100-200zł większą. Czy tak czy siak jest to wniosek bardzo pesymistyczny

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
8 76 kzabor

Pompujemy dalej rynek, ale wygląda na to że balonik nie jest jeszcze pełen.

! Odpowiedz
14 2 jasiek2017

I dlugo nie bedzie.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIBOR 6M 0,0000 1,7900%
2019-12-06
WIBOR 3M -0,0100 1,7000%
2019-12-06
LIBOR 3M CHF 0,0002 -0,7226%
2019-12-02
EURIBOR 3M 0,0020 -0,3930%
2019-12-06