Glapiński: Nie będziemy robić nerwowych ruchów z powodu inflacji

Inflacja w skali mikro i makro, zmiana w fotelu prezesa EBC oraz perspektywa stóp procentowych w Polsce - to główne wątki poruszone przez Adama Glapińskiego w trakcie konferencji prasowej po posiedzeniu RPP.

(fot. Michał Dyjuk / FORUM)

Rada Polityki Pieniężnej ponownie postanowiła pozostawić stopy procentowe na najniższym w historii poziomie. Zgodna z oczekiwaniami decyzja sprawiła, że ciężar uwagi przeniósł się na konferencję prasową, w której oprócz prezesa NBP wzięli udział także dwaj członkowie RPP: Grażyna Ancyparowicz i Łukasz Hardt.

Projekcja inflacji i PKB w górę

- W ocenie Rady perspektywy krajowej koniunktury pozostają korzystne, a dynamika PKB utrzyma się w najbliższych latach na relatywnie wysokim poziomie. Jednocześnie inflacja pozostanie umiarkowana i w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej będzie się kształtować w pobliżu celu inflacyjnego – napisano w komunikacie, który Adam Glapiński odczytał na początku konferencji.

Prezes NBP przedstawił tez kluczowe informacje dotyczące prognoz inflacji i PKB, których pełną treść poznamy dopiero w najbliższy poniedziałek, 8 lipca. Zgodnie z nowym zestawem projekcji, inflacja znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 1,7-2,3 proc. w 2019 r., 1,9-3,7 proc. w 2020 r. oraz 1,3-3,5 proc. w 2021 r. Oznacza to podwyższenie prognoz, ponieważ poprzednie, opublikowane w marcu wskazania, mówiły o 1,2-2,2 proc. w 2019 r. oraz 1,7-3,6 proc. w 2020 r.

Poniesione zostały także przewidywania dotyczące PKB. Według lipcowej projekcji tempo wzrostu znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,9-5,1 proc. w 2019 r., 3,0-4,8 proc. w 2020 r. oraz 2,4-4,3 proc. w 2021 r. Poprzednie wskazania NBP mówiły o 3,3-4,7 proc. w 2019 r. orz 2,7-4,6 proc. w 2020 r.

Stopy jeszcze długo bez zmian

- W moim przekonaniu lipcowa projekcja wspiera ścieżkę stóp, którą RPP realizuje od marca 2015 r. czyli pozostawanie na tym samym poziomie” – powiedział prezes NBP dodając, że w jego przekonaniu „stopy pozostaną stabilne do końca 2021 r.”.

Uzasadnienia takiego stanowiska szef banku centralnego szukał w kondycji polskiej gospodarki. Jak podkreślił Adam Glapiński, „rzeczą pozytywnie zaskakującą jest to, że mimo pogorszenia się koniunktury w Niemczech, polscy przedsiębiorcy radzą sobie doskonale, a polska gospodarka utrzymuje się na ścieżce dobrej koniunktury”. Jak dodał.

- Wypłaty różnego rodzaju 500+ itd. znakomicie przyczyniły się do utrzymania dobrej koniunktury – dodał Glapiński.

Inflacja powyżej celu NBP. Co oznacza jej wzrost?

Po raz pierwszy od sześciu i pół roku inflacja w Polsce przekroczyła cel inflacyjny NBP. Jest to symboliczne wydarzenie, które pokazuje, że po wieloletnim okresie niskiej inflacji wpływamy na nowe wody.

Prezes NBP odpowiedział także na pytanie dotyczące tego, jak kierowana przez niego Rada ocenia zwrot w polityce monetarnej dwóch najważniejszych banków centralnych świata. Wbrew zapowiedziom z początku roku, Fed i EBC są obecnie bliższe luzowania niż zacieśniania polityki monetarnej.

- My tę woltę odbieraliśmy już wcześniej, bo na nieformalnych spotkaniach prezesi Fed i EBC to sygnalizowali. Trochę potrwało zanim publicznie zostało to ogłoszone, ale wiedzieliśmy, że taki zwrot nastąpi. Jesteśmy na to przygotowani doskonale, ponieważ nasze stopy są stabilne i dodatnie, a nasza sytuacja fiskalna też jest znakomita. Stosując konserwatywną politykę, na co pozwala stan gospodarki, znajdujemy się w takiej pozycji, że mamy przestrzeń do działania, gdyby to było potrzebne – powiedział.

- Przewiduję, że stopy nie zmienią się do końca kadencji, ale gdyby coś z fundamentalnych elementów się zmieniło, to będziemy reagować. W tej radzie nie ma fundamentalnych dogmatyków, nie ma jastrzębi i gołębi. Niektórzy wypowiadają się z większą obawą, inni bardziej optymistycznie – dodał.

- Jesteśmy za utrzymywaniem stóp procentowych nie dlatego, że sobie to wymyśliliśmy i twardo wbrew okolicznościom się tego trzymamy. Po prostu taka jest sytuacja. (…) Istnieją też  elementy od nas niezależne. Nie ingerujemy w kurs złotego, ale dokonują się pewne zmiany kursowe, które wpływają na wzrost czy inflację. Dokonuje się aprecjacja złotego, co działa jak podwyżka stóp. Niej jest to naszym zamiarem, tylko to obserwujemy, notujemy i bierzemy pod uwagę – wyjaśniał Glapiński.

„Lagarde nie będzie naciskać”

Prezes NBP został także poproszony przez dziennikarzy o skomentowanie wyboru Christiny Lagarde na stanowisko szefowej Europejskiego Banku Centralnego. Adam Glapiński z góry skreślił możliwość jakichkolwiek werbalnych nacisków ze strony nowego prezesa EBC.

- NBP nie podlega, nie podlegał i nie może podlegać żadnym naciskom. Pani prezes Lagarde nie będzie miała żadnego tytułu, żeby naciskać na Polskę lub jakikolwiek kraj będący poza strefą euro. Równie dobrze można zapytać czyja będę na prezes Lagarde naciskał. Na pewno tego nie zrobi, bo wie, że odpowiedziałbym w ten sam sposób – zaznaczył Glapiński.

- Nie należy ona do ekonomistów i polityków finansowych, którzy by uchodzili za szczególnie twardych. Jeżeli ktoś się spodziewa, ze będzie naciskać na podważanie stop procentowych, to powiedziałbym raczej, ze można spodziewać się czegoś przeciwnego. Proszę zwrócić uwagę ze w wystąpieniu Mario Draghiego było  to powiedziane: jeżeli chodzi o luzowanie ilościowe, to EBC będzie robił to jeszcze mocniej niż w poprzednim cyklu, a minusowe stopy procentowe będą mogły być nadal obniżane. Jest przestawienie steru na politykę wspierania koniunktury, a nie usztywnianie koniunktury w obawie o inflację. Nie ma obawy przed inflacją, jest obawa przed dekoniunkturą i deflacją – dodał.

Inflacja mała i duża

Najwięcej uwagi w trakcie konferencji po lipcowym posiedzeniu RPP poświęcono tematowi inflacji. Prezes NBP odniósł się do niej zarówno w ujęciu mikro, jak i marko.

- Inflacja ma wzrosnąć w przyszłym roku i ponownie obniżyć się w następnym. Tak jak to jest zapisane w projekcji, o czym więcej w poniedziałek. Nie są to zmiany radykalnie duże, przez cały przewidywany okres projekcji utrzymujemy się w celu inflacyjnym – powiedział.

- Ceny rosną w umiarkowany sposób, inflacja wciąż znajduje się w celu inflacyjnym czyli jest nikła, odchyla się czasami w górę i czasami w dół. Inflacja przez wiele lat odchylała się w dół od środka centrum oscylacji dopuszczalnych w naszym celu. Nie robiliśmy z tego powodu żadnych nerwowych ruchów, tak i teraz nie będziemy tego robić z powodu tego, że inflacja odchyliła się w górę w granicach błędu statystycznego – dodał.

- Operujemy na wielkościach średnich. Dostrzegalny jest dla każdego kto chodzi do sklepu i na bazar wzrost cen warzyw. Ale wydatki na warzywa to 2,6 proc. wydatków gospodarstw domowych. Mięso wieprzowe to 1,3 proc. Analizujemy wielkości średnie, a poszczególne produkty mogły zdrożeć lub potanieć. (…) Dane przyjmujemy z GUS i nie słyszymy, aby ktokolwiek je kwestionował. GUS jest pod nadzorem Eurostatu, we wszystkich krajach są przyjęte te same metody badań budżetów i koszyków – stwierdził.

- Rzeczywiście niektóre produkty żywnościowe podrożały bardziej niż w poprzednim okresie, ale z kolei inne produkty żywnościowe nie zdrożały. Na przykład mięso wieprzowe zdrożało, ale wołowe nie. Wzrost cen jajek budził niepokój, a ostatnio one staniały. Pietruszka bardzo zdrożała, ale inne warzywa i owoce potaniały. Ogólnie warzywa zdrożały ze względów klimatycznych, na które RPP i nikt ze śmiertelników nie ma wpływu – powiedział.

- Dla różnych grup społecznych różne ceny mają inne znacznie. Np. dla mnie książki mają duże znaczenie, a dla innych nie, bo ich nie kupują. Ktoś robi codzienne zupę z włoszczyzny, a ktoś inny nie je jarzyn. Generalnie rzeczywiście produkty żywnościowe, a niektóre potniały – jajka, masło, mleko, ogórki… Nie jestem gospodynią domową, choć zdarza mi się robić zakupy. Niektóre produkty podrożały, niektóre potaniały. Dla niektórych grup społecznych może to być istotne i budować wrażenie, że wszystko drożeje. Nas jednak interesują zjawiska w skali marko. Nie jesteśmy odpowiedzialni za politykę socjalną i analizowanie sytuacji poszczególnych grup społecznych – wyjaśnił Glapiński.

Zakończone dziś posiedzenie decyzyjne RPP było ostatnim przed wakacyjną przerwą. Ponownie na dwudniowym posiedzeniu Rada zbierze się dopiero 10-11 września.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
42 77 loool

Mina tego gościa mówi wyraźnie : ugryzę w łydkę każdego kto zaczepi mojego Pana.

! Odpowiedz
39 77 fakty

Czyli dalej tylko na jeźdźca (ujeżdżamy suwerena). Kamilka, Martynka, żadnych gwałtownych ruchów, papcio-glapcio swoje lata ma.

! Odpowiedz
2 40 ezpz

"Poniesione zostały także przewidywania dotyczące PKB. Według lipcowej projekcji tempo wzrostu znajdzie się z 50-procentowym prawdopodobieństwem w przedziale 3,9-5,1 proc. w 2019 r."
50% czyli będzie, albo nie będzie
jak ze wszystkim :DD

! Odpowiedz
36 110 marianpazdzioch

Przecież w to im graj. Będą zadrukowywać długi, czyli ograbiać ludność podatkiem inflacyjnym.

! Odpowiedz
33 57 inwestor-gpw

Glapek nie będzie miał za dużo do powiedzenia jak Martyna i Kamila zarządzą ostrą walkę z inflacją i spekulantami.

! Odpowiedz
4 71 open_mind

*„Glapiński: Nie będziemy robić nerwowych ruchów z powodu inflacji” A raczej posuwisto zwrotne z dworkami.

*Glapiński „Stopy jeszcze długo bez zmian” Przynajmniej do czasu jak USA nie opuści.


* Inflacja jest tą formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy a lud przyjmuje to bez szemrania jako planowe i naturalne działania ekonomiczne.

* Obecnie w dobie elektronicznych transakcji i narastającej inflacji dobrą stroną tego modelu jest że nie będziemy potrzebowali taczek do transporty pieniędzy na zakupy. Jednocześnie proporcjonalnie USA ma obecnie więcej ludzi na tak zwanej gar kuchni ja w okresie wielkiego krachu w 1029 roku, ale tego nie widać bo rozwiązane jest to drogą elektroniczną Electronic Benefits Transfer (EBT)


* Christine Lagarde na stanowisku szefa EBC Powiedziała że ujemne stopy procentowe to pozytywna rzecz.


Coraz trudniej zrozumieć świat, Tak Czesław Niemen miał rację „Dziwny jest ten świat”

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
40 79 zbyszek_

Trader21 o tym mowil ze NBP nie podniesie z przypadku żadnej inflacji stop.
NBP podniesie tylko w momencie wyprzedazy na GPW i przewalutowania PLN do USD i wycofanie USD z Polski to USA i Londynu. To spowoduje totalny zjazd PLN'a, Glupinski zrobi interwencyjny skup PLN'a to oczywiscie niec nie da i wtedy juz NBP bedzie musial podniesc stopy % aby zachecic do inwestycji w obligacje skarbowe, ktore beda wtedy na wyzyszm proc.

Póki co falszowanie przez GUS danych o inflacji i gadki takie jak ta dzisiaj.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
38 63 mith21

Okradania polaków przez PiS ciąg dalszy.

! Odpowiedz
3 40 open_mind

Pętla:
1) Ciężkie czasy tworzą silnych mężczyzn,
2) Silni mężczyźni tworzą dobre czasy,
3) Dobre czasy tworzą słabych ludzi,
4) Słabi ludzie tworzą trudne czasy.
5) Wracam my do punktu 1

! Odpowiedz
28 75 karbinadel

Nie będziemy robić żadnych ruchów, bo inflacja jest nam na rękę. Tak nam dopomóż Jarosław

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 4,4% I 2020
PKB rdr 3,1% IV kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,5% I 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 282,8 zł I 2020
Produkcja przemysłowa rdr 1,1% I 2020

Znajdź profil