REKLAMA

Glapiński: Jednocyfrową inflację osiągniemy pewnie dopiero na koniec 2023 roku

2022-08-17 10:02
publikacja
2022-08-17 10:02
Glapiński: Jednocyfrową inflację osiągniemy pewnie dopiero na koniec 2023 roku
Glapiński: Jednocyfrową inflację osiągniemy pewnie dopiero na koniec 2023 roku
fot. Jacek Szydłowski / / FORUM

W czasie wakacji presja inflacyjna ustabilizuje się, a w kolejnych kwartałach zacznie słabnąć - ocenił w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" prezes NBP Adam Glapiński. Dodał, że najpewniej dopiero na koniec 2023 r. inflacja może być jednocyfrowa.

"Obecnie zakładamy, że w czasie wakacji presja inflacyjna się ustabilizuje i w kolejnych kwartałach zacznie słabnąć. Mamy nadzieję, że w ślad za nią będzie się stopniowo obniżać inflacja CPI. Ale na nią może wpływać wiele czynników, a jak wiadomo, czasy są turbulentne" - powiedział Glapiński.

"Presja inflacyjna będzie najprawdopodobniej stopniowo słabnąć. Jednocyfrową inflację osiągniemy jednak najpewniej dopiero na koniec 2023 r. Pamiętajmy przy tym, że dokładny przebieg inflacji zależy od wielu czynników, w tym od czasu obowiązywania tarczy antyinflacyjnej. Rząd tego jeszcze nie ogłasza, ale jest możliwe, że do końca przyszłego roku tarcza będzie jeszcze obowiązywać oraz że jej wycofywanie będzie stopniowe. I wtedy inflacja w ostatnim kwartale przyszłego roku powinna już istotnie się obniżyć, być może nawet do poziomu nieznacznie tylko przekraczającego górne odchylenie od górnej granicy celu NBP +/- 3,5 proc." - dodał.

W ocenie prezesa NBP dyskusja o możliwościach obniżek stóp procentowych na razie nie wydaje się bliską perspektywą.

"Decyzje dotyczące stóp będą zależały od sytuacji w gospodarce. Po pierwsze ważna będzie inflacja, w tym trwałość czynników, które za nią stoją, po drugie stan i perspektywy koniunktury. W sierpniu nie będzie decyzyjnego posiedzenia RPP. Na temat stóp procentowych będziemy więc dyskutowali we wrześniu i wtedy ocenimy sytuację. Jeśli w kolejnych miesiącach okaże się, że popytowe czynniki stojące za inflacją hamują i pojawiłoby się ryzyko wyraźnego osłabienia koniunktury, wtedy powstaną warunki do dyskusji o możliwościach obniżek stóp procentowych, ale na razie nie wydaje się to bliską perspektywą" - powiedział Glapiński.

"Najważniejsze dziś to walka o obniżenie inflacji, choć jednocześnie ważne też będzie wspieranie koniunktury, szczególnie gdyby nastąpiło jej wyraźnie osłabienie. Proszę bowiem pamiętać, że w odniesieniu do całej gospodarki światowej, w tym europejskiej, zwłaszcza niemieckiej, ale także i polskiej, mówi się o ryzyku hamowania, a nawet technicznej recesji. My także nie wykluczamy w związku z tym, że przez kolejne dwa kwartały w br. nasza gospodarka odnotuje pewien niewielki spadek PKB w ujęciu kwartał do kwartału" - dodał. 

pat/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Citi Handlowy z silną ofertą lokat w USD 2,5% oraz PLN 7,5%

Citi Handlowy z silną ofertą lokat w USD 2,5% oraz PLN 7,5%

Komentarze (28)

dodaj komentarz
andrettoni
Już miał obniżać i znowu zmienił zdanie? Super. Giełda dziękuje za informacje...
polonu
a jest chociaż jeden Polak w tym rządzie ,osoba o Polskich korzeniach , ponakładali embarga nie na Rosję tylko na Polskie społeczeństwo , kto płaci teraz za to wszystko , w Rosji się z tego śmieją jakoś rubel nie traci na wartości tak jak złotówka ,A co będzie jak nie kupisz w Rosji za dolara żadnych surowców , bo tak naprawdę to a jest chociaż jeden Polak w tym rządzie ,osoba o Polskich korzeniach , ponakładali embarga nie na Rosję tylko na Polskie społeczeństwo , kto płaci teraz za to wszystko , w Rosji się z tego śmieją jakoś rubel nie traci na wartości tak jak złotówka ,A co będzie jak nie kupisz w Rosji za dolara żadnych surowców , bo tak naprawdę to po co im te dolary do czego .W Chinach jest towaru w brud , czego dusza zabraknie . co nie weźmiesz do ręki to Chińskie od igły po statek kosmiczny . co nie zaopatrzą Rosji- spokojnie , na zachód nie pójdzie, a tam sprzedadzą tanie towary , bo surowce z Rosji dostaną za pół darmo jak zachód będzie konkurencyjny do cen towarów z Chin przecież nawet nie ma o czym pisać . Dlaczego to wszystko się tak przeciąga musi to potrwać Chiny wycofują aktywa z zachodnich banków , bo im to zakoszą , pozbywają się partiami nie gwałtownie długu Amerykańskiego to wszystko trwa , jeszcze trzeba się pozbyć tych dolarów nie zrobi się tego od ręki . Przy tych cenach surowców co Polska będzie mieć od nowego roku , to jesteśmy skończeni , gdzie to sprzedaż kto ci to kupi po jakich cenach będą te towary 10 razy drożej niż Chińskie niech sobie to do Ameryki wtedy sprzedają .Jeszcze Niemcy polikwidują fabryki w Polsce i przeniosą na Węgry tam taniej wyprodukują ,
efg
Spokojnie, Putina Szojgu i innych SS- manów powiesimy to potem może z Rosją pohandlujemy. Na razie to technologia leży i pomału nie ma jak robić samolotów, pocisków i broni. Dokręcimy jeszcze trochę śrubę to Rosjanie sami załatwią sprawę jak Rumuni z Causescu......
aszkenazyjski
Jeśli masz polskie korzenie to dlaczego przymiotniki polskie,polskich itd. piszesz
z dużej litery. Jesteś Polakiem analfabeta.
osiemgwiazd
Skoro Totalna Klapa tak mówi, to znaczy, ze za rok będzie Turcja, czyli inflacja trzycyfrowa, min 120%. Rok temu w Turcji też było 'tylko' 16%, a potem 20% CPI. Zresztą jego szef Klapy, Kartofel, obiecał Turcję w Warszawie. A swoją drogą, czemu nie podwyzsza stóp %, skoro inflacja bazowa wybiła w lipcu jak klapa od zatkanego Skoro Totalna Klapa tak mówi, to znaczy, ze za rok będzie Turcja, czyli inflacja trzycyfrowa, min 120%. Rok temu w Turcji też było 'tylko' 16%, a potem 20% CPI. Zresztą jego szef Klapy, Kartofel, obiecał Turcję w Warszawie. A swoją drogą, czemu nie podwyzsza stóp %, skoro inflacja bazowa wybiła w lipcu jak klapa od zatkanego kibla? Znów modli się i czeka na cud? Oczekuje deflacji? On już nie ma nawet kropli oleju w głowie?
bha
Cóż ... 2 cyfry niby jeszcze ponad rok? potem znów coś nie pomyśli więc dalej przesuwamy spadek ,a nienasyconej zachłanności bez umiaru w to Gra. Brak słów
kaczyslaw_
Stand-uper przemówił. To będzie tak jak z tą deflacją?

A może będzie tak, że pod koniec obecnego roku wywali inflację na ponad 20% i wtedy pod koniec 2023 rzeczywiście może być 9,9% przez efekt wysokiej bazy.
daniel_1
Nawet dzieci w przedszkolach załapały, ze słowo tego Pana jest tyle warte, co kredyt,....a potem wakacje
daniel_1
Pewnie nagania Polaków na obligacje, aby zdążyli...hheheh
Za rogiem czyha już inflacja wyborcza, która przebiję tę spadająca.
Czym więcej obywateli odda kasę na 6% to dowalimy inflacją na święta w okolicach 30%.
Aby premie dla ziomków były no i podwyżki muszą być wtedy.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki