REKLAMA

Giertych: Chcę wrócić do polityki; myślę o starcie do Senatu

2020-12-04 19:27
publikacja
2020-12-04 19:27
fot. Andrzej Hulimka / FORUM

Mam wolę powrotu do polityki w następnych wyborach parlamentarnych; myślę o starcie do Senatu - zadeklarował w piątek adwokat Roman Giertych. Zaznaczył, że "chce brać udział w rozliczaniu PiS". Według niego partia ta powinna zostać zdelegalizowana.

Giertych był pytany w TVN24, czy nie uważa, że prokuratura "zrobiła mu swego rodzaju przysługę", bo teraz dla osób, które nie popierają Zjednoczonej Prawicy stał się "kimś w rodzaju bohatera" i czy w związku z tym nie myśli o powrocie do polityki.

"Zawsze myślę o powrocie do polityki" - zadeklarował w piątek w TVN24 Giertych. Powiedział, że wystartuje w następnych wyborach parlamentarnych. Jak mówił, w poprzednich wyborach parlamentarnych nie zdecydował się na start, "mimo zaproszenia ze strony Platformy Obywatelskiej", ze względu m.in. na sprzeciw swojej rodziny.

"Teraz to się zmieniło i za to panu prokuratorowi (krajowemu Bogdanowi) Święczkowskiemu i panu prokuratorowi generalnemu Zbigniewowi Ziobrze bardzo dziękuje" - powiedział były wicepremier.

Pytany, czy jego obecność na wieczorze wyborczym Szymona Hołowni oznacza, że będzie chciał wystartować z list jego ugrupowania, odparł, że jeszcze tego nie wie. "Natomiast jeżeli myślę o starcie, to raczej do Senatu. A ponieważ nie jest jeszcze znana data wyborów, to nie będę się w żaden sposób deklarował" - powiedział adwokat. Dodał, że w wyborach do Senatu można też startować z własnego komitetu wyborczego.

"Mam wolę powrotu do polityki w następnych wyborach i chcę brać udział w rozliczaniu PiS, które będzie przeprowadzone zgodnie z zasadami prawa i sprawiedliwości. Chciałbym przynamniej zostać szefem komisji śledczej do spraw działania wymiaru sprawiedliwości w latach 2015-2021. Mam nadzieję, że to już będzie ten ostateczny czas rządów PiS" - powiedział.

Według Giertycha następny parlament i rząd powinny doprowadzić do "delegalizacji PiS jako ugrupowania przestępczego". "Mamy cały szereg dowodów na to, że to ugrupowanie w ciągu ostatnich pięciu lat dopuściło się - jako organizacja, nie tylko jako poszczególne osoby - szeregu przestępstw, które zgodnie z polską konstytucją oznaczają możliwość delegalizacji tego ugrupowania i nacjonalizacji majątku na cele społeczne" - ocenił.

Giertych wyraził przekonanie, że w przyszłym roku dojdzie do przyspieszonych wyborów parlamentarnych. "Jeżeli nadal będzie następowała erozja poparcia dla PiS i wzrost nieufności do liderów tego ugrupowania, to w marcu, w kwietniu przyszłego roku będą warunki do tego, aby doprowadzić do przyspieszonych wyborów parlamentarnych" - stwierdził.

Według niego opozycja "powinna się umówić na konkretny dzień, na przykład 12 kwietnia, tj. po Wielkanocy, kiedy rozpoczną się masowe demonstracje, może jakieś miasteczko w rodzaju Majdanu, może strajk, który ma wymusić na rządzących wybory". Dodał, że to "wymuszenie powinno polegać na przejęciu 20, 30 posłów PiS do ugrupowań opozycyjnych z obietnicą amnestii (...), aby doprowadzić do utraty większości parlamentarnej przez PiS i przyspieszonych wyborów w czerwcu czy w lipcu".

Giertych jest jedną z 12 osób zatrzymanych w połowie października w związku ze śledztwem dotyczącym wyprowadzenia i przywłaszczenia łącznie ok. 92 mln zł z giełdowej spółki deweloperskiej Polnord. Zatrzymanym w sprawie przedstawiono zarzuty dotyczące przywłaszczenia środków spółki oraz wyrządzenia firmie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach, a także prania brudnych pieniędzy.

W czasie zatrzymania Roman Giertycha trafił do szpitala, po tym jak zasłabł w trakcie przeszukiwania jego domu przez funkcjonariuszy CBA. Obrońcy Giertycha poinformowali wówczas, że w czasie prowadzonych z ich klientem czynności prokuratorskich w szpitalu, ze względu na stan zdrowia nie było możliwości porozumienia się z adwokatem, przez co nie doszło do skutecznego ogłoszenia mu zarzutów.

Prokuratura podała wówczas, że "po skutecznym" przedstawieniu zarzutów wobec Romana Giertycha zastosowano środki zapobiegawcze w postaci 5 mln zł poręczenia majątkowego, zawieszenia w czynnościach adwokata, zakazu opuszczania kraju, dozoru policji połączonego z zakazem kontaktowania się z pozostałymi podejrzanymi.

W czwartek Sąd Rejonowy w Poznaniu uchylił środki zapobiegawcze zastosowane przez prokuraturę wobec Romana Giertycha. Według poznańskiego sądu zarzuty wobec adwokata ogłoszono nieskutecznie.

Roman Giertych był w latach 2001–2007 posłem na Sejm IV i V kadencji, a w latach 2006–2007 wiceprezesem Rady Ministrów i ministrem edukacji narodowej w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego. Były prezes Młodzieży Wszechpolskiej i Ligi Polskich Rodzin.

autor: Marzena Kozłowska

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (10)

dodaj komentarz
loool
Senat stał się ostatnio siedliskiem wielu aferzystów. Senat daje imunitet i spokój. Tam są nawet ( wybrani głosami wyborców !!) ludzie skazani za korupcje. Jak ma byc w tym kraju dobrze jak złodzieje złodziei wybierają do rządzenia.
marxs
powinien wrócić i przestępcze PISty powsadzać do pierdla wtedy nie byłoby takiego złodziejstwa jak to cytowane poniżej
"NBP dofinansował studia na "uczelni ojca Rydzyka". Kwota przekracza 700 tys. zł Narodowy Bank Polski dofinansowuje studia podyplomowe w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej
powinien wrócić i przestępcze PISty powsadzać do pierdla wtedy nie byłoby takiego złodziejstwa jak to cytowane poniżej
"NBP dofinansował studia na "uczelni ojca Rydzyka". Kwota przekracza 700 tys. zł Narodowy Bank Polski dofinansowuje studia podyplomowe w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu od trzech lat dotacjami w okolicach ćwierć miliona złotych – ustalił Onet."
knife
Uważam, że powinnyśmy powrócić do monarchii a Giertych za króla Polski.
pstrzezek
Reklamy nie potrzebuje bo robi mu ją obecny wymiar "sprawiedliwości"
specjalnie_zarejestrowany2
Giertych i Stonoga powinni w przyszłości stanowić trzon urzędu rozliczającego przestępstwa PiS.
and00
Cesarz Kaligula uczynił ulubionego konia senatorem, czyli precedens już jest
Jednak ja nie zagłosuję
Pomimo poglądów konserwatywnych nie jestem takim katolickim betonem jak ten były szef LPR
no i jeszcze kwestia jego uczciwości, arogancji i bezczelności.
Oraz słabego zdrowia
tmp
Nigdy nie zagłosuję na partię opozycyjną z której będzie startował ten pan. Pojawi się zawsze tam, gdzie wiatr zawieje - tu młodzież wszechpolską rozkręcą, tu z jakąś samoobroną i pisem się zaprzyjaźni, tam pobroni jakiegoś krezusa - człowiek wielu talentów.
_jasko
Nie ośmieszaj się.
Do Senatu możne startować niezależny/a kandydat/ka

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki