REKLAMA

Giełdy metali szukają partnerów

2000-07-01 00:00
publikacja
2000-07-01 00:00

Giełdy metali szukają partnerów

Branża na razie sceptycznie patrzy na Ce-market, eStal oraz stalportal

Mariusz Zielke, Krzysztof Kluska

Do końca 2000 r.u mają ruszyć w polskim Internecie trzy elektroniczne giełdy metali, tworzone przez Impexmetal, Stalexport i Howella. Część branży dość sceptycznie podchodzi do tych projektów, stawiając na tradycyjne kanały dystrybucji.

Nikt chyba się nie spodziewał, że w ciągu tak krótkiego czasu powstaną w Polsce aż trzy niezależne projekty portali metalowych, z których każdy ma aspiracje do stania się internetową giełdą handlu produktami tej branży. Impexmetal - potentat na rynku aluminium - zakładając wspólnie z Prokomem ce-market w maju 2000 roku - liczył na przyciągnięcie do portalu firm z innych sektorów metalowego rynku: stali i miedzi. Już kilka tygodni później o zamiarze utworzenia portali metalowych poinformowały dwie inne giełdowe spółki: Stalexport (który uruchomi swój serwis z ComputerLandem) oraz Howell, mający poparcie Polskiej Unii Dystrybutorów Stali.

Miejsce dla wszystkich

- Działamy na nieco innych rynkach niż Stalexport, który nastawia się głównie na duże kontrakty i eksport. Internetowa giełda eStal, która powstała z inicjatywy Howella, skupi się na rynku polskim - mówi Artur Dorywała, prezes spółki eStal, której udziałowcem jest Howell.

W połowie lipca eStal ma zaprezentować swoje plany biznesowe. Wiadomo, że do spółki wejdą też dwie inne firmy z branży notowane na GPW oraz partner informatyczny, którym prawdopodobnie zostanie MCI Management.

- Rozmawiamy w tej chwili z dwoma firmami informatycznymi. Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta - twierdzi Artur Dorywała.

Początkowe inwestycje w eStal wyniosą około 5 mln zł. W ciągu trzech lat portal chce obsługiwać 25 proc. rynku stalowego. Poza handlem w sektorze biznesowym, na stronach portalu powstanie też serwis informacyjny zbudowany w dużej części w oparciu o materiały PUDS. eStal liczy, że do portalu wejdą inni, poza Howellem, dystrybutorzy stali, huty oraz hurtownicy. Za wejście do eStal będzie pobierany miesięczny abonament.

Jeszcze w 2000

Do końca 2000 roku ma ruszyć konkurencyjna giełda Stalexportu i ComputerLandu. Firmy ustalają plan biznesowy i nazwę portalu. Wcześniejsza - eStl - kłóciła się z nazwą już zarejestrowanej spółki Howella. Prawdopodobnie nową nazwą będzie stalportal. Firmy nie precyzują, jaką kwotę chcą wydać na jego uruchomienie i jaka będzie struktura akcjonariatu spółki. Nieoficjalnie wiadomo, że stalowy dystrybutor podzieli się akcjami z CL równo po połowie, chyba, że do firmy wejdzie trzeci akcjonariusz. A taka opcja też jest rozważana.

- Chcemy obsługiwać ponad 20 proc. rynku stalowego w Polsce. Już w tej chwili poprzez Internet realizowana jest sprzedaż 40 proc. tego typu wyrobów - mówi Krzysztof Rutte, szef sektora przemysłowego w CL.

Opłaty za udział w portalu będą dwojakie: abonament za utrzymanie serwisu oraz prowizje od transakcji.

Nie tak łatwo

Czy jednak w Polsce jest miejsce dla tylu internetowych serwisów metalowych? Sądząc z ostrożnych reakcji branży hutniczej, może być z tym problem.

- Handel przez Internet ograniczamy do przyjmowania zamówień e-mailem. Możliwości handlu bezpośredniego przez sieć na razie nie rozważamy. Przemysł hutniczy w Polsce ma tyle problemów, że myślenie o internecie musi zejść na dalszy plan - uważa Andrzej Kost, dyrektor ds. strategii i rozwoju Huty Batory.

Przyznaje jednak, że postęp technologiczny w pewnym momencie zmusi nie tylko hutnictwo, ale i inne branże do załatwiania większości spraw handlowych za pomocą komputera.

- Internet jest dobry medium informacyjnym. Nie uważam, żeby w tej chwili handel naszymi produktami poprzez internetową giełdę był dobrym pomysłem. Nasz zakład ma specyficzną ofertę handlowa, dlatego na razie będziemy korzystać z już istniejących kanałów handlowych, co do których mamy pewność, że są sprawdzone w polskich warunkach rynkowych - Antoni Kopyto, rzecznik prasowy Holdingu Huta Stalowa Wola

Andrzej Mazur, dyrektor handlowy Huty Ferrum, twierdzi natomiast, że jego firma jest zainteresowana wejściem w internetowy rynek metali.

- Obserwujemy rozwój tych inicjatyw i czekamy na propozycje lub prezentacje firmy prowadzącej taką działalność. Dla naszego zakładu sprzedaż przez internet będzie jednak tylko dodatkowym, a nie jednym z głównych kanałów dystrybucji - mówi Andrzej Mazur.

- W chwili obecnej jest za wcześnie, żeby określić, jaką ilość wyrobów przeznaczymy na sprzedaż przez Internet. Myślę, że jak zwykle zadecyduje o tym rynek - zaznacza Antonio Marullo.

Została miedź

Na rynku metali kolorowych pierwsze skrzypce chce grać ce-market, spółka Prokomu i Impexmetalu (holdingu, który kontroluje Hutę Aluminium Konin). W tym tygodniu Impexmetal organizuje spotkanie z firmami z branży metalowej, które chce namówić do wejścia do ce-marketu. Wśród zainteresowanych są także firmy handlujące miedzią.

Wszyscy zdają sobie sprawę, że kluczem do sukcesu może być przyciągnięcie Polskiej Miedzi. Jednak KGHM nie spieszy się z podjęciem decyzji.

- Owszem, przyglądamy się uważnie temu medium, ale na razie nie zamierzamy ani tworzyć własnej giełdy, ani umieszczać swojej oferty na którejś z obecnie tworzonych - mówi Jerzy Pietraszek, rzecznik KGHM.

Bardziej aktywna jest KGHM Metraco, jedno z handlowych ramion holdingu.

- Rozważamy różne możliwe projekty: wejście z ofertą na jedną z już istniejących giełd oraz stworzenie własnego sklepu internetowego - mówi Mieczysław Hanecki, wiceprezes KGHM Metraco. Przyznaje on, że możliwa jest współpraca także z ce-marketem.

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki