Gdańsk: niewiele dzieci wróciło do przedszkoli

10 proc. dzieci skorzystało w Gdańsku z możliwości przyjścia do przedszkola, po otwarciu miejskich przedszkoli w poniedziałek. W czwartek miasto chce otworzyć miejskie żłobki. Przygotowuje się też do uruchomienia zajęć opiekuńczo-wychowawczych w klasach 1-3 szkół podstawowych.

(fot. FamVeld / Shutterstock)

O aktualnej sytuacji w oświacie związanej z pandemią koronowirusa poinformował we wtorek na konferencji prasowej Piotr Kowalczuk, zastępca prezydenta Gdańska ds. edukacji i usług społecznych.

Kowalczuk przypomniał, że w poniedziałek, po ponad 2-miesięcznej przerwie wywołanej epidemią koronawirusa, otwarto gdańskie przedszkola i oddziały przedszkolne w szkołach podstawowych. Poinformował, że tego dnia z opieki w tych placówkach skorzystało 774 dzieci, w tym 678 w przedszkolach i 96 w oddziałach przedszkolnych.

Wiceprezydent poinformował, że liczba dzieci, które w poniedziałek poszły do przedszkoli stanowi 10 procent wszystkich maluchów objętych w Gdańsku opieką tych placówek.

Kowalczuk wyjaśnił, że trwają przygotowania do otwarcia miejskich żłobków. Dodał, że miałoby ono nastąpić w czwartek. „Mam nadzieję, że do czwartku zostanie wszystko dopracowane i będą miały szansę te najmłodsze dzieci do lat trzech skorzystać z opieki żłobkowej” – podkreślił.

Poinformował, że w trakcie są też przygotowania do uruchomienia dla klas 1-3 szkół podstawowych zajęć opiekuńczo-wychowawczych z elementami dydaktycznymi. Przypomniał, że zajęcia takie będą możliwe od 25 maja. „Jest już duże zainteresowanie dzieci, które będą chciały skorzystać z opieki w zakresie świetlicy” – dodał.

Wyjaśnił, że od poniedziałku do gdańskich urzędników zajmujących się oświatą trafia dużo pytań dotyczących kwestii testowania gdańskich pracowników oświaty pod kątem koronowirusa. „Chodzi tutaj o rozwiązanie łódzkie. Tam przeprowadzono testy przesiewowe, aby wskazać, jakie osoby powinny być przebadane w kierunku diagnostycznym w zakresie koronawirusa” – dodał przypominając, że w Łodzi w przypadku 476 pracowników zachodzi podejrzenie, że mogą oni być nosicielami wirusa. „Teraz przejdą testy genetyczne i będzie wiadomo, ilu z nich jest chorych” – podkreślił.

Dodał, że gdański samorząd przygotowując się do otwarcia placówek oświatowych stosuje „wszystkie wytyczne, które są wytycznymi Głównego Inspektora Sanitarnego (GIS)”. „Tam takich testów w tych wytycznych nie było” – powiedział.

Poinformował, że w poniedziałek prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz zwróciła się do wojewody pomorskiego z pytaniem, czy GIS zaleca wykonanie testów pracownikom oświaty, a jeśli tak jest, to „wniosła, aby służby sanitarne wojewody takie testowanie przeprowadziły”.

Kowalczuk przypomniał, że w poniedziałek także szef Unii Metropolii Polskich skierował do polskiego premiera pytanie dotyczące testów przesiewowych dla pracowników oświaty. „Mamy nadzieję, że szybko uzyskamy odpowiedzi w tej sprawie, żeby przekazać je pracownikom administracji i obsługi a także kadrze pedagogicznej wszystkich naszych placówek oświatowych” – dodał podkreślając, że w gdańskiej oświacie zatrudnionych jest około 10 tysięcy osób.

Pytany o to, czy samorząd nie mógłby we własnym zakresie przeprowadzić testów, Kowalczuk odpowiedział, że „miasto już wyręczyło państwo” wykonując z własnych środków badania pracowników domów pomocy społecznej i szpitala psychiatrycznego.„Natomiast w przypadku przygotowania szkół obowiązują nas wytyczne GIS” – zaznaczył dodając, że w wytycznych tych nie ma „testowania całej kadry pedagogicznej”.

„Tak naprawdę takie testy trzeba by przeprowadzać co najmniej co 5 dni - w tej sekwencji, w jakiej może pojawić się wirus, bo osoba, która pracowała z dziećmi dojeżdża do szkoły komunikacją miejską, spotyka się z innymi osobami i następnego dnia może już podlegać zarażeniu, czyli tak naprawdę moglibyśmy testować w kółko osoby, które tego potrzebują” – powiedział zaznaczając, że konieczne jest tu „rozstrzygnięcie inspekcji sanitarnej” tak, by samorząd miał „jasny przekaz, co trzeba robić”. (PAP)

Autor: Anna Kisicka

aks/ itm/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
5 4 atx

tak naprawde sie okazuje że biura są już zbędne można bez tego pracować
to poco dzieciory wysyłać do celi bez zabawek i z paniami w maskach
a zajęcia online sprawują się świetnie także może tak zostać nawet jak ta pseudo pandemia minie

! Odpowiedz
5 6 zenonn

Paranoidalne ograniczenia z powodu grypy dyskwalifikują korzystanie z przedszkoli.
Wyjątkową trzeba mieć konieczność, by odesłać małe dziecko do takiego więzienia.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 3,4% IV 2020
PKB rdr 1,9% I kw. 2020
Stopa bezrobocia 5,8% IV 2020
Przeciętne wynagrodzenie 5 285,01 zł IV 2020
Produkcja przemysłowa rdr -24,6% IV 2020

Znajdź profil