REKLAMA

Gdańscy radni przegłosowali uchwałę o powołaniu tzw. konwentów makrodzielnicowych

2020-11-26 21:10
publikacja
2020-11-26 21:10
fot. Patryk Kośmider / Shutterstock

Radni Koalicji Obywatelskiej i Wszystko dla Gdańska przegłosowali w czwartek budzącą kontrowersje uchwałę o powołaniu tzw. konwentów makrodzielnicowych. Pomysł krytykowali podczas sesji radni PiS i przedstawiciele zarządów dzielnic.

Przyjęta podczas czwartkowej sesji Rady Miasta Gdańska uchwała w sprawie zasad i trybu funkcjonowania konwentów makrodzielnicowych dotyczy powołania nowego ciała doradczego, które będzie stanowiło stałe forum dyskusji przedstawicieli sąsiadujących ze sobą dzielnic z radnymi Gdańska i urzędnikami prezydenta w sprawach związanych z inwestycjami.

Zgodnie z uchwałą powstanie 10 konwentów makrodzielnicowych, w których skład będzie wchodziło od dwóch do pięciu dzielnic. Zadaniem konwentów ma być wyrażanie opinii i doradzanie w zakresie m.in. planowania inwestycji, wydatków dotyczących utrzymania, remontów i rozwoju infrastruktury.

Głosowanie nad uchwałą poprzedziła długa i burzliwa dy skusja, w której uczestniczyli również przedstawiciele zarządów gdańskich dzielnic. Krytykowali oni całą ideę i sposób pracy nad projektem. Wyrazili obawę, że uderzy to w ich kompetencje i ograniczy decyzyjność w sprawach finansowych.

Pierwszy głos zabrał przewodniczący zarządu dzielnicy Oliwa Tomasz Strug. Przypomniał, że w poprzedniej kampanii samorządowej praktycznie wszystkie komitety wyborcze postulowały o zwiększenie roli rad dzielnic. Apelował o zdjęcie druku 772 z porządku obrad, odesłanie go do pracy w komisji i o zorganizowanie panelu obywatelskiego.

"Ta uchwała wyszła z klubu radnych Koalicji Obywatelskiej, a nie z komisji dedykowanej tej reformie. Troska o miasto powinna się opierać na współpracy i rozmowie, a nie na dominacji. Rady dzielnic tej uchwały nie chcą. Ignorujecie pierwszy w historii zgodny sprzeciw rad dzielnic. To fatalne podwaliny do współpracy w przyszłości" – ocenił Strug.

W podobnym tonie wypowiadali się pozostali przedstawiciele rad, m.in. przewodniczący zarządu dzielnicy Przymorze Wielkie Krzysztof Skrzypski.

"Druk 772 pojawił się jak królik z kapelusza na dwa dni przed październikową sesją i podejrzewam, że gdyby nie stanowczy głos rad dzielnic, to byłby już przegłosowany. Proszę wysoką radę o zastanowienie się nad tym, co robi klub Koalicji Obywatelskiej. To zamach na obywatelskość, partycypację społeczną" – mówił Skrzypski.

Przewodniczący zarządu dzielnicy Śródmieście Maksymilian Kieturakis podkreślił, że uchwała została przygotowana z pominięciem rzetelnej dyskusji zainteresowanych stron. "Proces towarzyszący procedowaniu został przygotowany z pominięciem jednostek pomocniczych miasta" – powiedział.

Do dyskusji nad uchwałą włączyła się także prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz.

"Rozumiem, że obraz druku dotyczącego konwentów i pomysłów makrodzielnic może budzić niepokój ze względu na to, że jest to nowe rozwiązanie. Każda zmiana budzi kontrowersje. Ja bym bardzo chciała, żebyśmy mogli sobie wzajemnie zaufać i spróbować. Dajmy sobie szansę na taki rodzaj współpracy. Każdy pilotaż i rozwiązanie można zmienić, poprawić. Transparentność pracy tych konwentów będzie zadaniem dla wszystkich – zarówno radnych dzielnic, jak i miejskich" – podkreśliła Dulkiewicz.

Radni rządzącej w mieście koalicji tłumaczyli, że w żadnym punkcie uchwały nie ma zapisu o odbieraniu kompetencji radom dzielnic. Podkreślali, że w obecnej formie konwenty makrodzielnicowe mają być ciałem jedynie doradczym. Tłumaczyli, że jest to jedynie propozycja pewnych rozwiązań, które zostaną poddane konsultacjom.

Pomysłu bronił m.in. przewodniczący komisji ds. reformy jednostek pomocniczych Karol Ważny (KO).

"Uważamy, że to rozwiązanie będzie służyło współpracy, a przeciąganie dyskusji o kolejne tygodnie czy miesiące w tej sprawie nie ma sensu. Wiele rad dzielnic narzeka, że współpraca z radnymi miejskimi i urzędem im się nie układa. Zależy nam na stworzeniu gruntu normatywnego, by ta współpraca była bardziej efektywna. Konwenty będą się odbywać jedynie dwa razy do roku. Chodzi w nich tylko o to, żeby lepiej prowadzić miejskie inwestycje" – przekonywał Ważny.

W podobnym tonie wypowiedziała się radna KO Anna Golędzinowska. "Konwent ma być ciałem doradczym dla prezydent Gdańska. Nie chodzi o próbę zawłaszczenia rad dzielnic, ale o doradztwo i opinie" – dodała.

Przewodniczący klubu KO Cezary Śpiewak-Dowbór ocenił, że dyskusja wokół druku 772 opierała się głównie na emocjach.

"Ten druk spotkał się z szeregiem pytań i wątpliwości. Staraliśmy się zebrać opinie. Wszystkie uwagi w istotnej części uwzględniliśmy, wprowadzając autopoprawki. Od początku mieliśmy w tej sprawie jak najlepsze intencje, wsłuchaliśmy się w obawy, m.in. te dotyczące opiniowania budżetów. Skonstruowaliśmy taką formułę, że nie będzie głosowania uchwał, będzie jedynie zebranie poszczególnych opinii – suma wypowiedzi, będzie stanowiła opinię konwentu makrodzielnicowego" – przekonywał Śpiewak-Dowbór.

Z kolei radni Prawa i Sprawiedliwości zwracali uwagę, że uchwała o konwentach może ograniczyć uprawnienia rad dzielnic, obniża ich autonomię, niezależność. Wskazywali na zagrożenie płynące z założeń reformy, jak np. zmniejszenie budżetów dużych dzielnic na rzecz mniejszych, słabiej zaludnionych. Ich zdaniem rola rad dzielnic w życiu miasta powinna być coraz większa.

"Ta uchwała to decyzja o degradacji rad dzielnic. Precz z makrokonwentami, precz z makrodzielnicami" – powiedział przewodniczący klubu radnych PiS Kazimierz Koralewski.

Radny Przemysław Majewski z PiS ocenił, że sposób procedowania tego druku był skandaliczny. "Powstał projekt przygotowany pośpiesznie. Pytanie, dlaczego i po co wprowadzać to rozwiązanie na siłę. Nie ma żadnych rzeczowych argumentów za tym, że pomysł konwentów jest słuszny i potrzebny" – mówił Przemysław Majewski.

Z kolei radny Piotr Gierszewski (PiS) złożył formalny wniosek o odesłanie druku do prac komisji, ale nie znalazł on poparcia większości.

Ostatecznie uchwała została przegłosowana. Za jej przyjęciem opowiedziało się 21 radnych, przeciw byli radni Prawa i Sprawiedliwości, od głosu wstrzymał się Andrzej Stelmasiewicz (WdG).

Uchwała wejdzie w życie 1 stycznia 2021 r.

W 34-osobowej Radzie Miasta Gdańska Koalicja Obywatelska ma 15 radnych, 7 radnych należy do bezpartyjnego komitetu Wszystko dla Gdańska – oba kluby tworzą koalicję rządzącą miastem. PiS jako klub opozycyjny ma 12 radnych. (PAP)

Autorka: Anna Machińska

anm/ joz/

Źródło:PAP
Tematy

Otwórz konto w promocjach: 300 zł premii za otwarcie i polecenie konta

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Samorządy i regiony

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki