REKLAMA

Galopująca inflacja w Turcji

Maciej Kalwasiński2022-04-04 09:30analityk Bankier.pl
publikacja
2022-04-04 09:30
Galopująca inflacja w Turcji
Galopująca inflacja w Turcji
/ Reuters

Oficjalna inflacja CPI w Turcji przebiła 60 proc. Niezależne od władz w Ankarze źródła wskazują tymczasem, że tempo wzrostu cen było trzycyfrowe.

Turecki Instytut Statystyczny poinformował, że w marcu inflacja CPI wyniosła 61,14 proc. rdr wobec 54,4 proc. odnotowanych miesiąc wcześniej. Wynik okazał się bliski oczekiwaniom analityków, którzy spodziewali się odczytu rzędu 62 proc. Tak szybkiego tempa wzrostu cen nie obserwowano nad Bosforem od 20 lat - pod koniec XX wieku oficjalna inflacja w Turcji przekraczała nawet 100 proc.

Bankier.pl na podstawie danych tureckiego urzędu statystycznego

Po lutowym spowolnieniu inflacja ponownie przyspieszyła w ujęciu miesięcznym. W grudniu i styczniu przekraczała 10 proc., w lutym spadła poniżej 5 proc., a w marcu zbliżyła się do 5,5 proc.

W porównaniu do marca 2021 r. najmocniej drożały transport (99 proc.), żywność i napoje bezalkoholowe (70 proc.) oraz wyposażenie mieszkania (69 proc.). Najwolniej - choć wcale niemało - rosły ceny komunikacji (15 proc.), edukacji (27 proc.) czy odzieży i obuwia (27 proc.) - wynika z oficjalnych danych.

W rzeczywistości tempo wzrostu cen może być znacznie wyższe. Z szacunków ENAGrup wynika, że w marcu inflacja konsumencka (E-CPI) w Turcji przekroczyła 142 proc. wobec 124 proc. w lutym.

Galopująca inflacja jest pokłosiem absurdalnej polityki prezydenta Erdogana oraz niesprzyjających warunków globalnych.

Turecki satrapa uważa, że to wysokie stopy procentowe napędzają wzrost cen, dlatego nie godzi się na ich podwyższenie. Nieposłusznych bankierów, ministrów czy statystyków usuwa ze stanowisk. Korzystając z chwilowej stabilizacji inflacji - na poziomie ok. 20 proc. - w drugiej połowie ubiegłego roku tamtejszy bank centralny nawet obniżał "cenę pieniądza": z 19 do 14 proc. W efekcie Turcja ma obecnie najbardziej ujemne realne stopy proc. spośród liczących się gospodarek, a w samym wyścigu inflacyjnym prawdopodobnie wyprzedziła w marcu Argentynę (gdzie stopa referencyjna przekracza 40 proc.).

Turcja jest uzależniona od importu surowców energetycznych i rolnych, które podrożały jeszcze mocniej po ataku Rosji na Ukrainę. Nad Bosforem wzrost cen jest jeszcze bardziej odczuwalny z powodu deprecjacji miejscowej waluty. Przed rokiem dolara można było kupić za ok. 8 lir, dziś trzeba za niego zapłacić blisko 15 lir.

Kliknij, aby przejść do notowań (Bankier.pl)
Źródło:
Maciej Kalwasiński
Maciej Kalwasiński
analityk Bankier.pl

Analityk i redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Zajmuje się międzynarodowymi stosunkami gospodarczymi, ze szczególną uwagą analizuje sytuację gospodarczą Chin. Dba, by Bankier.pl pozostawał źródłem najważniejszych i najbardziej interesujących informacji ze świata i Polski, przedstawionych w przystępny i zrozumiały sposób. Tel.: +48 71 748 95 07

Tematy
Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Zyskaj 360 zł i oszczędzaj na 6% w Banku Millennium

Komentarze (56)

dodaj komentarz
laleszek
UE i USA z Japonią są kilka albo kilkanaście razy bardziej zadłużone od Turcji , możemy podziwiać co będzie się działo..
eresan
Człowiek zadłużony na 10 mln złotych który zarabia rocznie milion złotych jest w lepszej czy gorszej sytuacji od człowieka zadłużonego na 50 tys złotych i nie zarabiającego nic?

Gdybyś miał zainwestować pieniądze w obligacje i miał do wyboru emitentów, których wymieniłeś, kupiłbyś obligacje Turcji denominowane w lirach czy
Człowiek zadłużony na 10 mln złotych który zarabia rocznie milion złotych jest w lepszej czy gorszej sytuacji od człowieka zadłużonego na 50 tys złotych i nie zarabiającego nic?

Gdybyś miał zainwestować pieniądze w obligacje i miał do wyboru emitentów, których wymieniłeś, kupiłbyś obligacje Turcji denominowane w lirach czy raczej obligacje UE, USA lub Japonii?
drzaraza
Wkrótce glapcio i ska. dadzą sobie nowe podwyżki inflacyjne bo inflacja jest przejściowa!
zoomek
Podwyżki w NBP to w tym czasie jest chyba szkolny błąd? Czy nie?
wibor3m
W Niemczech ALDI podnosi ceny o jakies 20-50% z dnia na dzien:

https://polskiobserwator.de/aktualnosci/podwyzka-cen-artykulow-spozywczych-w-niemczech-cena-masla-wzrosnie-o-30-procent/

W Polsce tez tak bedzie za chwile. To bedzie niezly udar dla wielu.....
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
--__hubert__---__--__--__--__-
A czym ta teza jest poparta ?
boris-vodka odpowiada --__hubert__---__--__--__--__-
Teza poparta życiem....Piec ekologiczny rok temu cena 10,5 tys dzisiaj 13,5tys ,chleb 4,5zł rok temu dzisiaj kosztuje 6,9 zł banan 4 zł rok temu za kg, dzisiaj 5,6 zł o cenach mięsa, benzyny,prądu, wegla,gazu,samochodów ,nieruchomości,wywozu śmieci,podatku od nieruchomości ,wywozu śmieci biletów komunikacyjnych,materiałów budowlanych,Teza poparta życiem....Piec ekologiczny rok temu cena 10,5 tys dzisiaj 13,5tys ,chleb 4,5zł rok temu dzisiaj kosztuje 6,9 zł banan 4 zł rok temu za kg, dzisiaj 5,6 zł o cenach mięsa, benzyny,prądu, wegla,gazu,samochodów ,nieruchomości,wywozu śmieci,podatku od nieruchomości ,wywozu śmieci biletów komunikacyjnych,materiałów budowlanych,usług remontowych nie będę pisał,...chyba tylko Kłamczyński który nie chodzi po sklepach,nie kupuje paliwa ogólnie wszystko ma podstawione pod nos może uwierzyć w ok 10% inflację
1984 odpowiada boris-vodka
Nie wiem gdzie mieszkasz ale na mojej wiosce nie ma takich wzrostów cen. Chleb przed rokiem 3.3 zł obecnie 3.8 zł. Śmieci przed rokiem 48 zł za 2 osoby, obecnie 57 zł, podatki lokalne bez zmian... Nawet po wliczeniu cen energii które wzrosły najmocniej za chiny 30% nie wyjdzie bo prąd podrożał o ok. 23%. Każdy ma inny koszyk więc Nie wiem gdzie mieszkasz ale na mojej wiosce nie ma takich wzrostów cen. Chleb przed rokiem 3.3 zł obecnie 3.8 zł. Śmieci przed rokiem 48 zł za 2 osoby, obecnie 57 zł, podatki lokalne bez zmian... Nawet po wliczeniu cen energii które wzrosły najmocniej za chiny 30% nie wyjdzie bo prąd podrożał o ok. 23%. Każdy ma inny koszyk więc inaczej odczuwa inflację ale mało kto odczuje jako 30% wzrost. To co pokazuje GUS moim zdaniem jest bliskie średniej.
boris-vodka odpowiada 1984
Ja mieszkam w mieście ok 200 tys mieszkańców i tak niestety wyglądają ceny

Powiązane: Kryzys w Turcji

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki