GPW przyjęła kolejną porcję złych wiadomości

2011-05-05 17:25
publikacja
2011-05-05 17:25
Czwartkowa sesja przyniosła zmasowaną przecenę surowców przemysłowych, a kolejne słabsze dane z USA i Niemiec zaszkodziły giełdowym indeksom w Stanach i Europie. Środkowoeuropejskie giełdy spadały wraz ze swymi dojrzałymi odpowiednikami.

Perspektywa zakończenia drukowania dolarów robi swoje: od początku maja na rynkach finansowych maleje apetyt na ryzyko, więc sprzedawane są akcje, surowce i waluty krajów rozwijających się. Dodatkowo zaczęły psuć się dane makro w najważniejszych gospodarkach świata. Wczoraj inwestorów nieprzyjemnie rozczarował indeks ISM dla amerykańskiego sektora usług, a dziś fatalnie wypadły dane z rynku pracy: liczba noworejestrowanych bezrobotnych podskoczyła z 431 tys. do 474 tys., choć oczekiwano spadku do 410 tys.

Jeszcze bardziej sensacyjny był spadek nowych zamówień w niemieckim przemyśle, które w marcu były o 4% niższe niż w lutym. W tym przypadku winne mogło być trzęsienie ziemi w Japonii, które zakłóciło łańcuch dostaw zwłaszcza w branży motoryzacyjnej.

Fatalne dane makro przyćmiły wpływ decyzji, jakie dziś zapadały w europejskich bankach centralnych. Zarówno w Wielkiej Brytanii, strefie euro jak i w Czechach stopy procentowe zostały utrzymane na bardzo niskich poziomach i wynoszą odpowiednio: 0,5%, 1,25% i 0,75%. W najbliższym czasie jakiegokolwiek ruchu należy najprędzej oczekiwać po EBC, który najwcześniej w lipcu może podnieść cenę kredytu o 25 punktów bazowych.

Obawy o stan światowej gospodarki oraz perspektywa wzrostu stóp procentowych doprowadziły do zmasowanej wyprzedaży surowców: ropa potaniała o ponad 4%, miedź o 3,5%, a srebro o ponad 7%. Nie dziwi więc fakt, że akcje największego europejskiego producenta miedzi i drugiego na świecie dostawcy srebra straciły na wartości 3,5%. Walory KGHM-u były dziś zdecydowanie najsłabszym ogniwem WIG-u20, który do godziny 17:20 tracił 0,7%.

Nie lepiej poradziły sobie inne rynki naszego regionu. W Pradze indeks PX spadł o 1,1%, a przesycony spółkami naftowymi i górniczymi rosyjski RTS poszedł w dół o blisko 2%. Tylko budapeszteński BUX rzutem na taśmę wydobył się ze strefy spadkowej, zyskując niespełna 0,1%.

K.K.
Źródło:
Tematy

Firmy mogą zapłacić nawet 1 mln PLN kary

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~cienki Bolek
co to za spadki 1% - 2% ? jak tąpnie 5%-10% to bedzie można przeżywać, takie spadki korekcyjne sa wskazane.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki