Fitch obniżył perspektywę ratingową dla Kielc ze stabilnej na negatywną

Amerykańska agencja ratingowa Fitch Ratings obniżyła w poniedziałek perspektywę ratingową dla Kielc ze stabilnej na negatywną. Sytuacja finansowa miasta nie należy do dobrych" przyznał prezydent stolicy regionu świętokrzyskiego Bogdan Wenta.

Fitch to ceniona na całym świecie amerykańska agencja ratingowa. Publikuje ratingi, w których ocenia m.in. ponad 5700 instytucji finansowych, ponad 200 przedsiębiorstw i 100 państw. W poniedziałek agencja obniżyła perspektywę ratingową dla Kielc ze stabilnej na negatywną. To skutek analizy finansów miasta za 2018 rok.

Zmiana perspektywy ratingów odzwierciedla obawy Fitch, czy władzom miasta uda się skutecznie przeprowadzić planowaną racjonalizację wydatków, a tym samym odbudować wcześniejszą siłę finansową Kielc po jej znacznym pogorszeniu w 2018 roku, gdy nadwyżka operacyjna oraz wskaźnik spłaty zadłużenia były zdecydowanie słabsze niż Fitch zakładał w swoich prognozach - czytamy m.in. w raporcie agencji.

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Wenta przyznał, że sytuacja finansowa miasta nie należy do dobrych. Obserwacje poczynione przez agencję Fitch potwierdzają to co mówiłem po objęciu w listopadzie ubiegłego roku urzędu, że będzie to trudne wyzwanie - podkreślił Wenta.

Prezydent Kielc zwrócił uwagę na fakt, że we wrześniu 2018 roku agencja Fitch po kontaktach, wymianach informacji ustaliła prognozę i po głosach płynących z urzędu wydała ocenę pozytywną dla miasta Kielce. Nasuwa się proste pytanie - na jakiej podstawie? Aktualna analiza agencji wskazuje, że były to chyba założenia zbyt optymistyczne lub przekraczające faktyczne możliwości miasta. Można sobie zadać kolejne pytanie - czy była to tylko strategia związana z wyborami samorządowymi? analizował prezydent.

Skarbnik miasta Beata Pawłowska poinformowała podczas konferencji, że zadłużenie miasta wynosi obecnie 965 mln zł i stanowi prawie 72 proc. planowanych dochodów stolicy regionu świętokrzyskiego. Podkreśliła, że zadłużenie stanowią głównie kredyty i obligacje. Ujawniła, że w 2019 roku miasto musi spłacić zgodnie z zawartymi umowami z bankami kredyty w wysokości około 36 mln zł, w 2020 r. 46 mln zł, w 2021 r. 55 mln zł, w 2022 r. 73 mln zł, a w 2023 roku 84 mln zł, a rok później aż 94 mln zł.

Są to lata, w których chcielibyśmy sięgać po fundusze unijne. Dlatego przed miastem stoi trudne wyzwanie, aby jak najlepiej zabezpieczyć politykę finansową i płynność finansową miasta, dla realizacji planowanych przyszłych zadań inwestycyjnych. Będziemy się starać inaczej prowadzić tę politykę finansową, zwłaszcza w zakresie spłat zobowiązań kredytowych. Będziemy próbowali inaczej zaplanować te spłaty, poprzez ich inne rozłożenie w czasie - nie ukrywała Pawłowska.

Z raportu agencji Fitch wynika, że przy tych kredytach, które obecnie posiadamy i przy tej sytuacji, w której miasto jest w chwili obecnej, długość spłaty tego kredytu wydłuża się o 17 lat. W takiej obecnie jesteśmy sytuacji - dodała Danuta Papaj, pełnomocnik prezydenta Kielc.

Prezydent Kielc zapowiedział, że obecna sytuacja wymaga od władz miasta podjęcia zdecydowanych działań w zakresie czynionych oszczędności w urzędzie miasta, jednostkach i spółkach miejskich, pozyskiwania środków zewnętrznych, jak również podniesienia niektórych opłat. Zapewnił, że władze miasta są na finalnym etapie wprowadzenia nowego regulaminu oraz reorganizacji urzędu. Będzie ona związana m.in. ze znacznym ograniczeniem liczby wydziałów.

Planowane oszczędności dotyczyć będą m.in. szkoleń pracowników. W 2017 roku na ten cel w urzędzie miasta i jednostek podległych wydatkowano prawie 1 mln zł. Nie twierdzę, że szkolenia nie powinny się odbywać, ale czy za taką kwotę? Czy nie warto było pomyśleć o tym, żeby szkolenia zamiast na wyjeździe odbywały się w Kielcach, wtedy mogłaby z nich skorzystać większa grupa pracowników. Finalizujemy już w tej chwili umowę z agencję, która będzie nam dostarczać szkolenia on-line dla wszystkich pracowników urzędu i jednostek podporządkowanych - zaznaczyła Papaj. Poinformowała, że szkolenia będą nielimitowane.

Każdy pracownik będzie mógł korzystać z takiego modułu i w takich ilościach, jakie sobie tylko zażyczy. Ta umowa opiewa, na kwotę 25 tys. zł rocznie - zapewniła pełnomocnik prezydenta.

Papaj dodała, że nie są wykluczone także podwyżki opłat. Dotyczy to m.in. opłat za żłobki. Obecnie pobyt dziecka w żłobku kosztuje rodziców 100 zł miesięcznie, podczas gdy w Radomiu ta opłata wynosi 260 zł, a w Rzeszowie 252 zł. Roczny przychód miasta wynosi nieco ponad 1 mln zł, podczas gdy utrzymanie tych placówek to koszt ponad 12 mln zł. Istnieje konieczność podniesienia opłaty do 150 zł miesięcznie, nawet po tej podwyżce Kielce i tak będą miastem z najniższym wskaźnikiem - zaznaczyła Papaj.

Prezydent Kielc zapewnił podczas spotkania z dziennikarzami, że ma plan jak poprawić sytuację ekonomiczną miasta i odzyskać wiarygodność Kielc w oczach agencji ratingowych. To wymaga jednak od nas, wszystkich przedstawicieli urzędu i spółek podległych wzmożonej pracy i podejmowania nieraz trudnych decyzji. Poprawa jest możliwa nawet w najbliższych miesiącach - podsumował Wenta. (PAP)

Autor: Janusz Majewski

maj/ skr/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil