REKLAMA

Fiskus prosi byłego króla Juana Carlosa o faktury za prywatne podróże

2021-03-04 16:06
publikacja
2021-03-04 16:06
fot. Gil Corzo / Shutterstock

Hiszpański fiskus zwrócił się do byłego króla Juana Carlosa I Burbona o faktury za prywatne podróże samolotowe, których wartość przekracza 8 mln euro, w celu zweryfikowania prawdziwości uregulowanych przez monarchę podatków za okres rozliczeniowy 2014-2018.

Urząd podatkowy chce sprawdzić, czy złożone dobrowolnie zeznania podatkowe pozwalają na uniknięcie oskarżenia karnego ze strony prokuratury Sądu Najwyższego - poinformował w czwartek dziennik "El Mundo".

Juan Carlos abdykował na rzecz syna Filipa VI w 2014 r. i od sierpnia ub.r. przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Z emigracji zapłacił hiszpańskiemu fiskusowi 4,4 mln euro z tytułu zaległych podatków i kar za zwłokę. W grudniu ub.r. były monarcha przekazał urzędowi podatkowemu ponad 678 tys. euro z tytułu zaległości podatkowych za lata 2016–2018.

Juan Carlos uregulował z fiskusem jedynie nieprzedawniony dług z okresu rozliczeniowego po swojej abdykacji, kiedy przestał cieszyć się nietykalnością osobistą jako głowa państwa. W związku z trudnościami z okazaniem urzędowi skarbowemu źródła pochodzenia pieniędzy, monarcha zwrócił się o pożyczkę do przyjaciół i zaufanych przedsiębiorców, którzy chcą mu umożliwić powrót do Hiszpanii – napisał "El Mundo". Źródła na dworze królewskim utrzymują, że prośba o okazanie faktur za przeloty monarchy to standardowa procedura, gdy kwota do zapłacenia jest znacząca.

Podróże monarchy do różnych krajów świata były organizowane nie bezpośrednio przez dwór królewski, ale przez dalekiego krewnego monarchy, Alvaro de Orleans, właściciela firmy o nazwie Fondacion Zagatka. Świadczenia w naturze podlegają opodatkowaniu jako przychód, który należy wykazać w zeznaniu podatkowym.

Fondacion Zagatka powstała w 2003 r. w celu "pomagania europejskim monarchom". Obecnie prokuratura w Szwajcarii prowadzi dochodzenie w związku z podejrzeniem prania brudnych pieniędzy przez tę firmę. Prokuratura sprawdza m.in., czy fundacja otrzymała prowizje w związku ze sprzedażą Banco Zaragozano dla Barcleys Bank w 2003 r.

Na liście spadkobierców fundacji widniało trzech potomków byłego monarchy, w tym obecny król, Filip VI, jednak zrezygnował on z prawa do dziedziczenia po swym ojcu w 2020 r.

Były monarcha opuścił Hiszpanię przez skandale finansowe i osobiste, obecnie mieszka w Abu Zabi. Przed emigracją w sierpniu ub. r. wyjaśnił w liście, że w ten sposób chce ułatwić sprawowanie urzędu synowi. Żadna z prowadzonych przez prokuraturę spraw nie rzuca podejrzeń na obecnego króla, który nie wypowiada się na temat uregulowania sytuacji fiskalnej byłego monarchy. Od czasu przejścia Juana Carlosa na emeryturę Filip VI uważa go za osobę prywatną, bez związków instytucjonalnych z dworem.

Z Saragossy Grażyna Opińska (PAP)

opi/ cyk/ tebe/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki