Fiskus bardziej przychylny dla jednoosobowych firm

Przedsiębiorca wrzuci w koszty wydatki na kurs językowy, mieszkanie czy miejsce postojowe - pisze wtorkowa "Rzeczpospolita".

(Pexels)
Jak pisze "Rz", skarbówka pokazuje małym przedsiębiorcom swoje łagodniejsze oblicze, dzięki czemu zapłacą niższy podatek. Urzędnicy zgadzają się na odliczenie takich wydatków, które wcześniej były przedmiotem sporów. Przykład? Opłaty za naukę języka obcego, dodatkowe studia czy rachunki związane z prowadzeniem działalności gospodarczej we własnym mieszkaniu. "Przedsiębiorcom opłaca się podnosić kwalifikacje" – mówi doradca podatkowy Andrzej Sadowski.

W jednej z najnowszych interpretacji skarbówka się zgodziła, by przedsiębiorca świadczący usługi doradztwa odliczył wydatki na dwuletnie studia MBA w Londynie. Odejmie też od przychodów koszty dojazdów, w tym bilety lotnicze i pomoce naukowe - podaje gazeta.

"Fiskus nie ma też wątpliwości, że bez znajomości języków trudno osiągnąć sukces w biznesie. O ile dwa, trzy lata temu twierdził, że kurs językowy to wydatek o charakterze osobistym, o tyle teraz się zgadza, że biegła znajomość angielskiego jest niezbędna" - czytamy.

Taką odpowiedź otrzymał przedsiębiorca, który świadczy usługi pośrednictwa kredytowego i ubezpieczeniowego. Fiskusa przekonał argument, że około 20 proc. klientów to obcokrajowcy, którzy kupują w Polsce nieruchomości - wskazuje "Rz".

emi/ agz/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 po_co

Niestety ale takie czy inne zachowanie dowolnego urzędu to w 100 procentach konsekwencje zachowania przedsiębiorców, osób które powinny siedzieć na etacie i w życiu nie dotykać się własnego biznesu.

Po pierwsze żaden urząd nie ma żadnego prawa kwestionować żadnego mojego wydatku, odkąd w Polsce mamy trójpodział władzy odtąd do rozstrzygania sporów powołany jest sąd i tylko sąd ma prawo interpretować PRAWO i wydawać decyzje wykonawcze.

Nieważne czy jakaś ustawa nadaje urzędom takie prawa czy nie, jest to niezgodne z konsytuacją.
Urząd nakładając karę albo kwestionując wydatek łamie najważniejszy artykuł konstytucji, ART. 42 par. 3 "Każdego uważa się za niewinnego, dopóki jego wina nie zostanie stwierdzona prawomocnym wyrokiem sądu.". KONIEC KROPKA.

Mogę w kosztu wrzucić parę skarpetek, prezerwatywy, a nawet kosz depilacji brwi. Jeżeli jakiś urzędnik ma ochotę zakwestionować ten wydatek to powinien napisać pozew do sądu i to właśnie tam UDOWODNIĆ mi, że dopuściłem się naruszenia przepisów.
W takiej sytuacji kara ma prawo być ostra, bo nie oponuję przed karaniem ludzi za ich rzeczywiste winy ale mówię stanowcze nie traktowaniu nas przedsiębiorców jak bydło.

Ja nie mam zamiaru uciekać do Czech, zakładać spółkę w Estonii czy tworzyć spółkę komandytową z komandytariuszem w postaci spółki ltd. w Anglii aby uniknąć podatków, a można to zrobić na dobrych 20 innych sposobów redukując obciążenie podatkowe do 0.
Ja chętnie zapłacę podatki w Polsce (co też czynię - rocznie do 80 tys. zł) ale mam już serdecznie dosyć zastanawiania się jaki podatek powinienem nałożyć na kawę z mlekiem, a jaki na mleko o smaku kawy. Czy mogę w koszty zaliczyć buty w których chodzę wyłącznie w pracy czy mam prawo uznać specjalistyczne szkolenie za koszt, czy też to wszystko to moje widzi mi się...

Faktycznie studia MBA robi się dla frajdy bo każdy marzy o wydaniu 100 tys. zł po to aby uzyskać nic nieznaczący tytuł zarezerwowany do wąskiego grona kadry menadżerów w dużych korporacjach.
Ja też opłacam szkolenie z bardzo wąskiej dziedziny bo będę mógł opowiadać dzieciom niuanse dotyczące wpływu pola magnetycznego wywołanego przepływem prądu w sąsiadującej ścieżce bo przecież każdego interesuje jak zachowują się układy scalone, a taki wydatek (40 tys. zł) to dla sportu.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 8 carlito1

Spadł ochłap z pańskiego stołu....

! Odpowiedz
0 13 niepelnosprawny_org

jak jeden ddzia US sie na cos zgodzi to niekoniecznie inny, nie wprowadzac w blad, interpretacja jedego nie słuzy wszystkim, kazdy by sobie zamowil indywidualna interpretacje podatkowa i ma czarno n białym, ale w swoim lokalnym oddziale US,... dziekuje...

! Odpowiedz
0 3 leonidass

Ale łaska, a niby czym są te wydatki jak nie KUP? Wakacjami pod gruszą.

! Odpowiedz
7 2 lampeduza

No łaskawcy raczą swą przychylnością obdarzać małe firmy. Małe firmy to lepszy sort, a większe to komuniści i złodzieje... Czas na ewakuację.

! Odpowiedz
7 18 andregru

" przedsiębiorca świadczący usługi doradztwa odliczył wydatki na dwuletnie studia MBA w Londynie. Odejmie też od przychodów koszty dojazdów, w tym bilety lotnicze i pomoce naukowe " to przykład typowego polskiego przedsiębiorcy prowadzącego JDG !

! Odpowiedz
0 81 karbinadel

Inaczej mówiąc, nadal wszystko zależy od widzimisię urzędasa. To po jakiego wała te setki ustaw?

! Odpowiedz
0 71 lukasz_spekulant

A za rok zmiana interpretacji i pyk - wszystko do zwrotu (+ karne odsetki).

! Odpowiedz
0 4 sztos1

Życie panie życie .

! Odpowiedz
3 65 zenonn

Czy zaangażowani w proceder funkcjonariusze skarbowi którzy dotychczas uważali inaczej, ukarali działaczy gospodarczych, wzięli premie, zostali wywaleni na zbity pysk , dostali domiar i dlaczego nie?
Ilu naczelników skarbowych od "złych" interpretacji zostało rozstrzelanych na koszt rodzin i dlaczego żaden?
Łaskawcy znowu coć bredzą? Następcy będą mieli odmienny pogląd i dowalą kary z odsetkami ? Żaden funkcjonariusz nie poniesie odpowiedzialności?
Uchachany kraj i jego mieszańcy.
Fuj

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne