REKLAMA

Fasing widzi oznaki ożywienia za granicą; ma pomysły na dywersyfikację działalności (wywiad)

2021-06-23 16:12
publikacja
2021-06-23 16:12

Grupa Fasing widzi w ostatnich miesiącach ożywienie na rynkach eksportowych i z optymizmem patrzy na kolejne okresy, choć niepokoi wzrost cen stali - poinformował PAP Biznes Zdzisław Bik, prezes Fasing. Priorytetem jest dywersyfikacja przychodów, spółka liczy na dotacje dla swoich projektów z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

„Jeszcze dwa - trzy miesiące temu, w szczycie pandemii, perspektywy wyglądały bardziej pesymistycznie, ale dziś widzimy duże ożywienie na rynkach eksportowych. Mamy wręcz problem z realizacją zamówień. Jesteśmy optymistycznie nastawieni. Jeśli pandemia znów nie uderzy, to ten trend wzrostu inwestycji i zamówień powinien się utrzymywać w najbliższych latach” - powiedział PAP Biznes prezes Bik.

„Mamy w tym roku zaplanowany wzrost produkcji o ok. 20 proc. w stosunku do roku poprzedniego i na ten moment wszystko wskazuje, że nie będzie gorzej” - dodał.

Jak wskazał, niepokojący jest nadmierny, trudny do wyjaśnienia wzrost cen materiałów.

„Jesteśmy firmą wyrobów stalowych i dla nas podstawowym kosztem produkcyjnym jest stal. Przewidywaliśmy wzrost cen stali o ok. 20 proc. w skali roku, a teraz ceny stali jakościowej są wyższe o 60-70 proc. rdr. To drastyczna podwyżka. Udaje się nam renegocjować kontrakty z odbiorcami, podwyższamy ceny, marżowość jednak spada. Chcemy to nadrobić wzrostem produkcji. Liczymy, że ceny się ustabilizują” - powiedział prezes Fasingu.

Jak poinformował, firma jest jeszcze konkurencyjna produkcyjnie, w tym płacowo w porównaniu z rynkami zachodnimi. Jego zdaniem wzrost wynagrodzeń w związku ze wzrostem płacy minimalnej planowanym na przyszły rok będzie tę konkurencyjność ograniczać.

Spółki produkcyjne z grupy Fasing wytwarzają m.in. łańcuchy ogniwowe, trasy łańcuchowe, stalowe elementy kute. Istotnym rynkiem zbytu jest sektor wydobywczy.

Fasing stawia na eksport. Nadal widzi perspektywy rozwoju na zagranicznych rynkach w obszarze okołogórniczym.

„W latach 2018-2019 eksport stanowił 70 proc. naszej sprzedaży. W pandemii ten udział się zmniejszył, ale chcemy, by eksport nadal przeważał w kolejnych latach. Jesteśmy obecni na 49 rynkach na świecie” - powiedział Bik.

„Widzimy możliwości rozwoju na rynku okołogórniczym za granicą. W skali światowej wydobycie węgla rośnie o 2-3 proc. rocznie. Przyrost wydobycia obserwujemy w głównych światowych zagłębiach węglowych, tylko w Chinach w ubiegłym roku wzrost produkcji węgla wyniósł 100 mln ton. Dynamicznie rozwijają się rynek indyjski czy rosyjski. Ostatnio zauważamy większe zainteresowanie naszymi wyrobami w Turcji, na Bałkanach” - dodał prezes.

Poinformował, że na polskim rynku sprzedaż do górnictwa stanowi obecnie ok. 50 proc. przychodów i będzie spadać. Spółka chce dywersyfikować przychody i rynki zbytu. Będzie zwiększać udziały w sprzedaży w innych niż górnictwo gałęziach przemysłu.

„Myślę, że w ciągu pięciu lat udział produktów dla górnictwa w naszej sprzedaży może spaść do 10 proc.” - powiedział Bik.

Pytany o ocenę programu dla krajowego górnictwa, odpowiedział: „Nie jestem przekonany, czy likwidacja kopalń w Polsce będzie trwać blisko 30 lat. Uważam, że już po 2030 r. nie będzie w kraju górnictwa w takim wymiarze jak dzisiaj. Nie mamy w związku z tym dużo czasu na dywersyfikację przychodów”.

„Naszym priorytetem jest rozszerzenie gamy produktowej, by wykorzystać kadrę inżynieryjną i utrzymać miejsca pracy. Mamy wiele pomysłów, jak przebranżawiać firmę w kierunku łańcuchowo-stalowym. Upatrujemy swych szans w takich branżach jak kolejnictwo, energetyka, przemysł morski, stoczniowy, rolnictwo, rybołówstwo” - dodał.

Jak wskazał Zdzisław Bik, w przeobrażeniu firm okołogórniczych pomóc mogą środki unijne dla Śląska w ramach Funduszu Sprawiedliwej Transformacji.

„2 mld euro, które Komisja Europejska przewidziała dla regionu, mogą znacząco przyczynić się do transformacji. 10 lat to wystarczający okres na przebranżowienie firm okołogórniczych, bardziej skomplikowana jest sytuacja w sektorze wydobycia” - powiedział prezes.

Fasing zgłosił do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego propozycje projektów, dla których firma chciałaby otrzymać dotacje w ramach sprawiedliwej transformacji i planów przebranżowienia spółki.

„Po pierwsze, to projekt na 130 mln zł dotyczący modernizacji kuźni w kierunku pozagórniczym. Posiadamy tradycyjną kuźnię matrycową, gdzie robiliśmy do tej pory wyroby dla górnictwa: podkówki itp. To kosztochłonna produkcja i aby być bardziej wydajnym i konkurencyjnym musimy wyposażyć nasz park maszynowy w prasy. Widzimy, że produkcja ma przyszłość, w Europie Zachodniej wiele firm się pozamykało, a wyroby są importowane z rynków azjatyckich. Możemy konkurować, zaopatrując Europę Zachodnią” - powiedział Bik.

„Drugi projekt szacowany jest na ok. 50 mln zł i dotyczy osiągnięcia oszczędności w obszarze energii w Fasingu z wykorzystaniem kogeneracji i fotowoltaiki. Posiadając własne źródło energii, możemy obniżyć koszty energii o co najmniej 30 proc., a w Fasingu przy produkcji zużycie energii jest bardzo wysokie. Dodatkowo, w ramach projektu chcielibyśmy kupić nowe maszyny, które pozwoliłyby nam na produkcję wyrobów dla rolnictwa” - dodał prezes Fasingu.

Ponadto, spółka chce się rozwijać w zakresie elektromobilności, poszerzając ofertę produkcyjną o stacje ładowania pojazdów elektrycznych.

„Myślę, że w lipcu wystartujemy z ofertą. Wartość projektu szacowana jest na ok. 15 mln zł” - powiedział Bik.

Jak zauważył prezes, finansowanie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji jest atrakcyjne, bo opiera się na dotacjach w wysokości 85 proc.

„Z informacji wynika, że projekty mogą być zatwierdzane w październiku, listopadzie tego roku, co by oznaczało środki na przełomie II i III kwartału 2022 roku. Jeśli nasze projekty nie zostaną uwzględnione, to liczę, że znajdziemy inne źródła dofinansowania, mamy też własne środki. Skala inwestycji byłaby jednak wtedy zapewne mniejsza” - powiedział.

„Banki nie chcą udzielać finansowania firmom z sektora okołogórniczego, ale finansowaniem projektów energetycznych są już zainteresowane. Jeśli więc przedłużać będą się rozmowy w sprawie środków z FST, to możliwe, że nie będziemy czekać z projektem budowy własnego źródła energii. Są różne możliwości finansowania takich inwestycji” - dodał prezes.

Fasing chce pozostać spółką dywidendową.

„Przez 20 lat wypłacaliśmy na dywidendę co najmniej 20 proc. zysku. Ubiegły rok był trudny, więc zdecydowaliśmy o pozostawieniu środków na kapitale zapasowym. Chcemy jednak powrócić do wypłaty dywidend w przyszłości” - powiedział prezes Zdzisław Bik.

W 2020 roku przychody grupy spadły o 26 proc. rdr do 153,2 mln zł. Skonsolidowany zysk netto wyniósł 9,8 mln zł wobec 16,4 mln zł rok wcześniej.

Anna Pełka (PAP Biznes)

pel/ mfm/

Źródło:PAP Biznes
Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Sprawdź jak zyskać 300 zł z Kontem Jakie Chcę

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki