"FT": Rumunia też oddala się od rządów prawa

Referendum w Rumunii odbywające się na zmienionych zasadach oraz obawy dotyczące polityki antykorupcyjnej i rządów prawa pokazują, że kolejne postkomunistyczne państwo UE zmierza ku demokracji "nieliberalnej" - pisze w piątek "Financial Times".

"FT": Rumunia też oddala się od rządów prawa
"FT": Rumunia też oddala się od rządów prawa (fot. Inquam Photos/Liviu Florin Albei / Reuters)

W najbliższy weekend Rumuni będą głosować w referendum w sprawie definicji małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety. "Odbywa się ono przy nowych regułach, zgodnie z którymi, by referendum było wiążące potrzeba niższej niż wcześniej frekwencji oraz przy mniejszej kontroli przed nadużyciami" - pisze "FT" w komentarzu redakcyjnym, oceniając, że wygląda to na "rozmycie demokratycznych standardów".

"Jeśli połączymy to z panującymi obawami wobec regresu w Rumunii w kwestii rządów prawa i przeciwdziałania korupcji, to wygląda na to, że kolejny komunistyczny w przeszłości członek UE zmierza na tę samą ścieżkę co Węgry i Polska, wiodącą w kierunku półautorytarnej, »nieliberalnej« demokracji" - czytamy.

"Osłabianie unijnych wartości jest tym bardziej niepokojące, że w styczniu Rumunia obejmuje we Wspólnocie rotacyjne przewodnictwo - po raz pierwszy od jej akcesji w 2007 roku" - dodaje "FT".

Brytyjski dziennik zauważa jednak, że "droga Rumunii różni się od (drogi) Polski i Węgier".

"Te dwa kraje - zanim partie, które kierując się konserwatywnym nacjonalizmem doprowadziły do negatywnych reakcji - były wśród najszybciej reformujących się państw Europy Wschodniej. W Rumunii postęp reform był wolniejszy, a sprawująca władzę Partia Socjaldemokratyczna (PSD) należała do rządzącej koalicji przez dużą część epoki postkomunistycznej. Kraj ten wstąpił do Unii trzy lata później niż Węgry i Polska i był poddany stałemu mechanizmowi kontroli postępów w zwalczaniu korupcji" - czytamy.

"FT" zauważa, że w ciągu tej dekady antykorupcyjne instytucje w Rumunii "zaczęły skutecznie działać". "Wydaje się, że erozja praworządności za rządów PSD od 2016 roku mniej jest powiązana z nieliberalną ideologią, a bardziej z konkretną próbą osłabienia mechanizmów i instytucji antykorupcyjnych. Prawdopodobnie ma chronić też osobistości z PSD, w tym szefa partii Liviu Dragneę" - czytamy. Polityk nie mógł objąć urzędu premiera po wyroku za oszustwa wyborcze. W poniedziałek złoży apelację w związku z kolejnym wyrokiem, z czerwca, za nadużycie władzy.

Gazeta przypomina, że rumuński rząd odwołał szefową agencji antykorupcyjnej Laurę Kovesi oraz że mimo krytyki ze strony UE wprowadza zmiany w wymiarze sprawiedliwości i kodeksie karnym.

"Referendum z tego tygodnia wygląda na niepokojącą próbę odwrócenia uwagi od kontrowersji związanych z sądownictwem. Jeśli Unia podważy jego prawomocność, może to doprowadzić do sporu z Brukselą, który rząd wykorzysta do własnych politycznych celów. Jednak prodemokratyczne grupy obawiają się, że (plebiscyt) może być traktowane przez PSD jako próba rozszerzenia rządów przez referendum" - czytamy w komentarzu.

Według dziennika "możliwości UE, by bronić rządów prawa w Rumunii, są ograniczone". "Procedura z artykułu 7 (traktatu UE) uruchomiona przeciw Węgrom i Polsce, która mogłaby pozbawić je prawa do głosowania w UE, jest utrudniona przez fakt, że oba kraje zapowiedziały ochronę siebie nawzajem. Podobna procedura przeciwko Rumunii jest prawie niemożliwa, biorąc pod uwagę fakt, że Bukareszt w przyszłym roku przejmuje przewodnictwo w UE" - zauważa "FT".

Zdaniem gazety Bruksela powinna jednak kwestionować zmiany w rumuńskim sądownictwie przed Trybunałem Sprawiedliwości UE.

"Zejście na złą drogę Bukaresztu jednocześnie wzmacnia argumenty, by połączyć w przyszłości przydzielanie unijnych funduszy z przestrzeganiem rządów prawa. Rumunia dostała mniej (środków) niż większość państw postkomunistycznych. Jej obywatele, którzy w przeszłości bronili swoich praw na ulicach, mogą nie przyjąć z zadowoleniem faktu, że są pozbawieni (środków) z powodu działań swoich przywódców" - konkluduje "FT".

ulb/ mal/

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 prs

FT - wyspiarski lewacki plugawiec piszacy na zamowienie..
Gdy pisali o Amber Gold twierdzili ze "to zle swiadczy o razsadku Polakow",
"Ekspansja" polskich firm "na zachod" tez im sie nie podoba, chca robic interesy na nas - nie z nami.
Polakom, Romunom takze, powinno przede
wszystkim zalezec na rozwoju swego panstwa, a to niekoniecznie pokrywa sie z sukcesem
potencjalnych inwestorow zagranicznych ktorych rzecznikiem jest FT (pisali bzdury w stylu - hipermarkety sa elementem rozwoju kraju!) - tak wiec referendum rumunskie opisujace jasno ze malzenstwo jest zwiazkiem tylko kobiety i mezczyzny budzi zrozumialy sprzeciw cwaniakow od prania ludziom mozgow ktorzy uwazaja ze mniejszosc (np ta "biedna, urazona, poszkodowana, och.. wzruszyla mnie twoja histotia.." itd gejowska) bedzie mowila wiekszosci co jest dobre, a co nie jest.
FT? Przetlumaczyl bym to na ..ck That! , nic innego, a jezeli chodzi o pisma finansowe, jest tego multum, FT do reki nie biore.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 3 silvio_gesell

Nie ma czegoś takiego jak rządy prawa. Są rządy ludzi którzy stanowią prawo.

! Odpowiedz
13 43 wizytator

Stwierdzenie "unijne wartości" budzi u mnie wstręt i dreszcze.

! Odpowiedz
19 9 orwell

Znaczy sie wolisz sowiecki system wartosci? Rozumiem za na wakacje jezdzisz do Moskwy??

! Odpowiedz
20 66 siwy_janek

Czyli wszystko jasne. Nie chodzi o praworządność tylko o to, żeby geje mieli swoje małżeństwa.

! Odpowiedz
30 21 histeryk

siwy janku nie przeczytałeś artykułu ze zrozumieniem. Małżeństwa gejów to w tym przypadku sprawa drugorzędna.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil