REKLAMA

Euroland w statystycznej deflacji. Ale Międzymorze cierpi od inflacji

2020-09-17 11:25
publikacja
2020-09-17 11:25
Shutterstock

Podczas gdy praktycznie cała strefa euro doświadcza statystycznej deflacji cenowej, to w Europie Środkowej spustoszenie w portfelach konsumentów czyni inflacyjna hydra.

Według najnowszych danych Eurostatu inflacja HICP (czyli zharmonizowany indeks cen konsumpcyjnych) w strefie euro wyniosła -0,4% mdm i -0,2% rdr. W ten oto sposób po raz pierwszy od kwietnia 2016 roku w eurolandzie mamy do czynienia ze statystyczną inflacją cenową.

/ Bankier.pl

Piszę statystyczną, ponieważ HICP jak każdy tego typu wskaźnik jest jedynie próbą uśrednienia milionów cen i milionów różnych profili konsumpcji. Natomiast faktyczna skala inflacji (czyli spadku siły nabywczej pieniądza) jest w znacznym stopniu kwestią indywidualną i zależy od tego, co konkretny konsument kupuje (i czego nie kupuje).

Po drugie, za całą tą deflację na poziomie HICP odpowiada w zasadzie tylko jedna kategoria dóbr: energia, gdzie odnotowano spadek cen aż o 7,8% rdr. A konkretnie chodzi o wciąż niższe niż przed rokiem ceny paliw wynikające z covidowej przeceny ropy naftowej. Droższe niż przed rokiem była zarówno żywność jak i usługi.

Najgłębszy roczny spadek wskaźnika HICP zaobserwowano na Cyprze (-2,9% rdr), w Grecji (-2,3%) oraz w Estonii (-1,3%). Najwyższą inflację HICP w strefie euro odnotowano w sierpniu w Austrii i na Słowacji (1,4% rdr).

/ Eurostat.

Za to z wciąż wysoką inflacją borykają się mieszkańcy krajów Europy Środkowej, które nie zdecydowały się przystąpić do unii walutowej. Statystyczny wzrost cen w Rumunii wyniósł 2,5%, w Czechach 3,5%, w Polsce 3,7%, a w Czechach aż 4,0%.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (8)

dodaj komentarz
jas2
"Międzymorze cierpi od inflacji"
To nieprawda. 3% inflacji jest optymalne dla gospodarki. Nikt z tego powodu nie cierpi.
demeryt_69
Litoci, Harmonised Index of Consumer Prices (HICP) to po polsku całościowy wskaźnik cen konsumenckich ... bosze, aplikowanie ponglisz nie brejkuje :)
1as
Artykuł zawiera poddekst sugerujący, że bycie w strefie EURO jest lepsze, bo tam nie ma inflacji (i to akurat tu i teraz, nie na zawsze).
Tymczasem problem jest dalece bardziej złożony, ale żeby też użyć prostego przekazu napiszę:
Wolę PLN z inflacją, niż (pusty) portfel EUR, za które będzie mnie stać na połowę
Artykuł zawiera poddekst sugerujący, że bycie w strefie EURO jest lepsze, bo tam nie ma inflacji (i to akurat tu i teraz, nie na zawsze).
Tymczasem problem jest dalece bardziej złożony, ale żeby też użyć prostego przekazu napiszę:
Wolę PLN z inflacją, niż (pusty) portfel EUR, za które będzie mnie stać na połowę tego, co obecnie.
demeryt_69
Co konkretnie zdradziło ten 'podtekst'?
camaroooo
W krajach z upadajaca gospodarka zazwyczaj jest deflacja a w krajach dobrze rozwijajacych sie inflacja. Brawo dla nas.
demeryt_69
Masz słusznom racjem - Japonia przez ostatnie dwie dekady boryka się z deflacją, a przecież Polska to 'druga Japonia' :)
jas2 odpowiada demeryt_69
Japonia po wojnie miała inflację i rozwijała się szybko przez blisko 50 lat. Od 15 lat Japonia stoi w miejscu i ma deflację.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki