Erdogan: Zatrzymaliśmy "ohydny atak gospodarczy"

Turcja zatrzymała "ohydny atak gospodarczy", ale mimo to musi ograniczyć inwestycje - oświadczył w piątek jej prezydent Recep Tayyip Erdogan. Ostrzegł też, że jego cierpliwość w kwestii stóp procentowych ma swoje granice.

W przemówieniu wygłoszonym do członków jego Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Erdogan odniósł się do problemów gospodarczych, z którymi w ostatnich miesiącach mierzy się Turcja. "Stawiliśmy czoła ohydnemu atakowi wymierzonemu w turecką gospodarkę, przeprowadzonego po serii negatywnych oświadczeń ze strony USA na temat naszego kraju, które użyto jako uzasadnienie (tych ataków)" - przekonywał turecki prezydent.

Erdogan pośrednio przyznał, że turecka gospodarka ma kłopoty, informując o wstrzymaniu inwestycji finansowanych z budżetu państwa. "Nie rozważamy teraz żadnych nowych inwestycji. Mogą być jakieś nadzwyczajne i niezbędne inwestycje, co jest odrębną sprawą, ale wyłączając te, zaczniemy się przyglądać (inwestycjom)" - oświadczył Erdogan. Wyjaśnił jednak, że te, które są już zaawansowane w co najmniej 70 proc., zostaną ukończone. Wezwał zarazem sektor prywatny, by nie zmniejszał produkcji i inwestycji.

Turecki prezydent odniósł się też do kwestii podnoszenia stóp procentowych. W czwartek - zaledwie dwie godziny po tym jak Erdogan po raz kolejny wyraził swój sprzeciw - turecki bank centralny podniósł je o 625 punktów bazowych - do 24 proc. - co jest największą podwyżką w czasie całych jego 15-letnich rządów.

Erdogan, który jest krytykowany przez ekonomistów za próby wpływania na politykę banku centralnego, uznał podwyżkę za dowód na jego niezależność, ale zarazem ponowił krytykę tej instytucji. "Mówią o niezależności. Teraz zobaczymy efekty tej niezależności. Teraz jestem w fazie, w której jestem cierpliwy. Ale ta cierpliwość ma swoje granice" - powiedział.

Skrytykował też bank centralny, zwracając uwagę, że w ciągu ostatnich 15 lat inflacja ani razu nie była zgodna z celem inflacyjnym banku. W sierpniu stopa inflacji w Turcji osiągnęła poziom 18 proc., co obok dużego spadku wartości tureckiej liry jest obecnie najpoważniejszym problemem tureckiej gospodarki. Przed miesiącem turecka waluta spadła do rekordowo niskiego poziomu wobec dolara - za którego trzeba było zapłacić 7,24 liry. W piątek kurs dolara oscylował w okolicach 6,1 liry, ale i tak oznacza to, że turecka waluta od początku roku straciła na wartości prawie 40 proc.

Turecki prezydent wezwał także do tego, by wszystkie oszczędności w walutach obcych zostały przekonwertowane na liry, co ją wzmocni. Dzień wcześniej podpisał on dekret zakazujący używania obcych walut we wszystkich umowach sprzedaży, bądź wynajmu nieruchomości, które od tej pory mają być zawierane wyłącznie w tureckich lirach. Dekret również zakazuje zawierania kontraktów i umów rozliczanych w obcych walutach lub indeksowanych w stosunku do ich kursu.(PAP)

bjn/ mal/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
27 27 kaczka-po-smolensku

tak samo będzie w Polsce ,dojdzie do zapaści gospodarczej w wyniku czego wyjdzie tzw dobry socjalista w postaci Kaczyńskiego albo Winnickiego albo Cymańskiego i powie ze to wina Żydów ,Uni ,Ameryki jednocześnie wyśle izby skarbowe na wszystkich właścicieli mieszkań które je sprzedają w obcej walucie i kaze przewalutowac po kursie sprawiedliwym na złotówkę .Nie miejscie złudzeń czeka na wariant Turecki w najlepszym wypadku w najgroszym Wenezuelski.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 30 pluto85md

Patrze na wykres liry i widze lot w dol od poczatkow notowan, a wynika z pernamentnie negatywnego bilansu biezacego. Rzady Erdogana nic w tej kwestii nie poprawily, a uzaleznianie teoretycznie niezaleznych instytucji oraz rzadzenie dekretami nie podoba sie zewnetrznym inwestorom, totez slaby bilans biezacy razem z kapitalowym przyspieszaja deprecjacje liry. Zaden spisek, a brak refleksji i ograniczanie inwestycji tylko pogorszy obecny stan.

Bardzo mi sie podobaja apele Erdogana "przedsiebiorcy nie zmniejszajcie produkcji". Kazdego myslacego mieszkanca Turcji po takich slowach musi ogarniac przerazenie, ze jednowladca nie ma innego pomyslu, jak trwac przy wladzy.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
73 115 karbinadel

Tłumaczenie własnego nieudacznictwa wrogimi spiskami nie jest niczym nowym - to typowa cecha wszelkich populistów z prawa i lewa

! Odpowiedz
57 61 open_mind

Powiedz to płaczącemu na boisku szkolnym pobitemu przez silniejszego! W żadnym wypadku nie bronię tego „Turka” ale przestańmy wreszcie być baranami zaganianymi do z góry upatrzonej zagrody przez „bacę”

! Odpowiedz
30 36 karbinadel odpowiada open_mind

A co ma jedno z drugim wspólnego?

! Odpowiedz
4 0 (usunięty) odpowiada karbinadel

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
0 0 (usunięty) odpowiada (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
1 1 (usunięty) odpowiada karbinadel

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
16 19 jkendy odpowiada open_mind

To raczej plączący na boisku ze złości że przegrał bo nikt go nie pobił.

! Odpowiedz
1 1 (usunięty) odpowiada karbinadel

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz