REKLAMA

Energia odnawialna tańsza od prądu z tradycyjnych elektrowni

2020-11-22 07:33
publikacja
2020-11-22 07:33
fot. Nguyen Quang Ngoc Tonkin / Shutterstock

Budowa nowych elektrowni wykorzystujących odnawialne źródła energii jest już tańsza niż utrzymywanie istniejących elektrowni spalających paliwa kopalne – podkreśla najnowszy raport badaczy z Uniwersytetu w Calgary.

Koszty pozyskania energii słonecznej i wiatrowej znacząco spadły w ciągu ostatnich 10 lat. Jeśli chodzi o energię wiatrową koszty spadły o 70 proc., w wypadku energii słonecznej - o 90 proc. - zaznaczają autorzy ze School of Public Policy przy Uniwersytecie w Calgary.

Dodano, że koszty budowy elektrowni wiatrowych i słonecznych, uwzględniające wydatki od ich budowy do uruchomienia, są porównywalne z kosztami operacyjnymi wysokowydajnych elektrowni gazowych. Spadek ceny nowych instalacji jest zarówno efektem pojawiania się nowych technologii, jak i spadku kosztów produkcji paneli słonecznych i turbin wiatrowych.

Efektywność paneli słonecznych jest wystarczająco wysoka, by opłacalne było budowanie farm słonecznych nawet na północy Kanady. W miniony wtorek oficjalnie otwarto liczącą 5 760 paneli farmę w Fort Chipewyan w północno-wschodniej prowincji Alberta - najbardziej na północ wysuniętą farmę słoneczną w kraju. Udziałowcami elektrowni są mieszkający na tych terenach Indianie Mikisew Cree i Athabasca Chipewyan oraz Stowarzyszenie Metysów Fort Chipewyan, a budowę współfinansowały rząd federalny i władze prowincji. Farma ma zaspokajać ok. 25 proc. lokalnego zapotrzebowania na energię elektryczną i zastąpi generatory prądu, w których spalano rocznie 800 tys. litrów oleju napędowego z 3 mln litrów oleju wykorzystywanych w tej prowincji do generowania prądu.

Farma w Fort Chipewyan nie jest podłączona do ogólnokrajowej sieci przesyłowej. Jest to jeden z problemów analizowanych przez naukowców w raporcie. "Koszty to tylko połowa sukcesu. Jeśli energetyka odnawialna ma zająć centralne miejsce w produkcji prądu, rynki będą potrzebować sieci, które umożliwiają przekształcenie wzrostu podaży taniej i czystej energii w dostawy zgodne z zapotrzebowaniem konsumentów" - podkreśla opracowanie. Zaznacza się w nim m.in. potrzebę budowy magazynów energii, od tych opierających się na akumulatorach po te wykorzystujące nowe technologie, oraz efektywnych sieci przesyłowych.

"W miarę jak coraz więcej krajów przedstawia swoje ambicje osiągnięcia zeroemisyjności, staje się jasne, że elektryfikacja coraz większych części gospodarki - od transportu, przez budynki po przemysł - będzie wymagała większej podaży wytworzonej w sposób zero - lub niskoemisyjny energii" - zauważają autorzy raportu.

W miniony czwartek rząd liberalnego premiera Justina Trudeau złożył w kanadyjskim parlamencie projekt ustawy nakładającej na rząd federalny, zarówno obecny, jak i przyszłe, obowiązek określania wiążących celów redukcji emisji gazów cieplarnianych. Ustawa zakłada osiągnięcie przez Kanadę neutralności klimatycznej do 2050 r. Jeśli zostałaby przyjęta, rząd za dziewięć miesięcy będzie musiał zaprezentować pierwszy z celów redukcji emisji, który miałby zostać osiągnięty do 2030 r. Emisja gazów cieplarnianych w ciągu najbliższych trzydziestu lat zostałaby zrównoważona przez projekty takie jak systemy wychwytywania dwutlenku węgla czy sadzenie drzew; obecny rząd już wcześniej zapowiadał posadzenie 2 mld drzew.

Poprzedni konserwatywny gabinet określił przed przegranymi wyborami w 2015 r. cel redukcji emisji na 30 proc. (w stosunku do poziomu z 2005 r.) w ciągu 15 lat. Media szacują, że dotychczasowe rozwiązania pozwolą zrealizować tylko dwie trzecie tych założeń.

"Niezdolność Stephena Harpera (poprzedniego konserwatywnego premiera Kanady - PAP) do odpowiedzialności za walkę ze zmianami klimatu była jedną z przyczyn jego porażki w 2015 r. (…) Tak samo jak z Covid-19, ignorowanie ryzyka związanego ze zmianą klimatu nie jest możliwym rozwiązaniem. Takie podejście jedynie podniosłoby koszty i pogorszyłoby długoterminowe konsekwencje. Zaś Kanadyjczycy wypowiedzieli się jasno – chcą działań w sprawie zmian klimatu teraz" - powiedział w czwartek Trudeau.

z Toronto Anna Lach (PAP)

lach/ adj/ jar/

Źródło:PAP
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (6)

dodaj komentarz
abcx
A skąd się będzie brał prąd w nocy przy bezwietrznej pogodzie? Gdzie i jak składować prąd produkowany w piku produkcji w południe z fotowoltaiki? Energia odnawialna raczej powoduje pełno problemów a skoro tak jest to na pewno nie jest tańsza :(
hfjdj
Jak to skąd? No przecież w sieci jest wpięta elektrownia konwencjonalna. Ponieważ nie da się jej ot tak włączyć gdy wiatr ucichnie to chodzi ona cały czas. Jak wiatr słabnie to energia produkowana w elektrowni konwencjonalnej zamiast iść w komin idzie w kable, jak zacznie wiać to znowu się przełącza że idzie w komin.Jak to skąd? No przecież w sieci jest wpięta elektrownia konwencjonalna. Ponieważ nie da się jej ot tak włączyć gdy wiatr ucichnie to chodzi ona cały czas. Jak wiatr słabnie to energia produkowana w elektrowni konwencjonalnej zamiast iść w komin idzie w kable, jak zacznie wiać to znowu się przełącza że idzie w komin. Dla każdej farmy wiatrowej jest produkowana stale energia w elektrowni konwecjonalnej na wypadek jakby wiatr przestał wiać. W księgowości wygląda na zysk ale jest to strata.
abcx odpowiada hfjdj
Fajnie, fajnie ale gdzie ta taniość i ekologia bo jej nigdzie nie widzę? Jak każde ekologiczne źródło musi mieć pokrycie w źródle konwencjonalnym to znaczy że trzeba płacić podwójnie za ekologie i za utrzymanie konwencjonalnej elektrowni.
1984
Akumulowanie energii z OZE jest tylko jedną metodą na dostosowanie się do popytu. W dodatku kosztowną. Znacznie lepsze rozwiązanie stosują Duńczycy, nota bene państwo z największym udziałem OZE. Niestety gdy próbuje sie szukać szczegółowych informacji o tym rozwiązaniu trafia się bardzo mało wyników. To wygląda Akumulowanie energii z OZE jest tylko jedną metodą na dostosowanie się do popytu. W dodatku kosztowną. Znacznie lepsze rozwiązanie stosują Duńczycy, nota bene państwo z największym udziałem OZE. Niestety gdy próbuje sie szukać szczegółowych informacji o tym rozwiązaniu trafia się bardzo mało wyników. To wygląda jak blokada informacyjna, po Polsku niemal zero informacji. W j. angielskim mało lepiej, tak jakby komuś zależało na tym aby najtańsze technologie nie były masowo stosowane.
knife
Tytuł artykułu w sprzeczności do tekstu.
Ich doświadczenia oparte na silnikach na olej napędowy w odniesieniu do paneli i wiatraków.
Oni tam prąd wykorzystują do oświetlenia podczas dojenia gawiedzi.
killgore
Czekam na opinię prawdziwego speca meryta na temat energetyki!

Powiązane: Energia wiatrowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki