Emeryci dostaną po równo

Rząd zmienia metody waloryzacji emerytur i rent jak rękawiczki. Zyskują osoby z najniższym świadczeniem i rolnicy, ale traci cały system ubezpieczeń społecznych.

Na nowej metodzie waloryzacji zyskają osoby z najniższym świadczeniem (fot. iStockphoto / Thinkstock)

W marcu wejdzie w życie nowy mechanizm waloryzacji. Świadczenia zostaną podniesione o prawie 0,7 procent, ale nie mniej niż 36 złotych. W efekcie niemal wszystkie renty i emerytury wzrosną o przyjętą przez resort kwotę. Gdyby zastosowano tradycyjny mechanizm, większość wzrosłaby o kilka złotych.

- Tegoroczna formuła podwyższenia świadczeń jest niestety kiełbasą wyborczą,która będzie kosztowała podatników dodatkowo co najmniej 1,7 mld zł. - podkreśla Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Na tegorocznych zasadach waloryzacji zyskają przede wszystkim osoby z najniższymi świadczeniami.

- Wzrost tych świadczeń przekroczy 4,2 proc., a więc będzie procentowo wyższy od przeciętnej podwyżki płac oraz wzrostu płacy minimalnej. Nastąpi spłaszczenie, które jest pewnie uzasadnione społecznie, ale sprzeczne ze zreformowanym systemem emerytalnym - tłumaczy Łukasz Wacławik, ekspert z AGH. Na podwyżce skorzystają też rolnicy i osoby, które były krótko na rynku pracy, więc nie odprowadziły zbyt wiele składek do ZUS.

Wiktor Wojciechowski uważa, że rząd - zmieniając w taki sposób reguły indeksacji - strzela sobie w kolano: wyższy wzrost najniższych świadczeń osłabia bodźce do legalnej pracy i płacenia składek emerytalnych. Jego zdaniem, obciążenie państwa systemem emerytalnym powinno być zmniejszane, a nie wręcz przeciwnie.

Zarówno Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS), jak i Fundusz Emerytalno-Rentowy KRUS (FER KRUS) mają deficyt. Zgodnie z planem finansowym na 2015 r., składki wpływające do FER KRUS, z którego wypłacane są świadczenia rolnicze, sfinansują jedynie ok. 9 proc. ponoszonych przez ten fundusz kosztów, a dotacja z budżetu państwa przekroczy 17 mld zł. Również FUS wymaga corocznych dotacji z budżetu państwa.

Czytaj więcej w dzisiejszym "Pulsie Biznesu"

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~asas

Dlaczego uparcie piszecie, że Wojciechowski jest z Plus Banku a nie że z fundacji Balcerowicza FOR ?

! Odpowiedz
1 2 ~qwerty

Skorzystają wszyscy, bo inflacja jest 0% a waloryzacja to jest wyłącznie wyrównanie strat inflacyjnych.

! Odpowiedz
1 7 ~obiektywny

Polskim emerytom zaczyna przewracać się w głowach.Do tego stopnia, że niektórzy chcą nawet słodzić herbatę.

! Odpowiedz
0 5 ~qwer

uwazaj, bo jak ty bedziesz na emetyrurze to szczytem szalenstwa bedzie kupic przeceniony czerstwy chleb.

! Odpowiedz
0 1 ~jola odpowiada ~qwer

czerstwy to zdrowy.

! Odpowiedz
2 6 ~jojo

Dlaczego spłaszczenie jest uzasadnione społecznie, bo biedniejsi zyskują kosztem zamożniejszych ? To złodziejstwo i janosikowanie, a nie sprawiedliwość jakaś tam "społeczna" !

! Odpowiedz
0 2 ~aia

A ja pracuję i od 2008 nie mam żadnej podwyżki.

! Odpowiedz
15 5 ~rencista

NARESZCIE SPRAWIEDLIWO
ŚĆ




















NARESZCIE DOCZEKAŁEM SIĘ SPRAWIEDLIWEGO ROZWIĄZANIA. Po odeiściu na emeryture podwyżki powinny być dla wszystkich równe dlatego ,że wszyscy emeryci już nie przyczyniają się do wzrostu wydajności gospodarki. Kto chce mieć większą emeryture to niech oszczędza przed emeryturą dodatkowo.





Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 7 ~qwerty

Chora teoria. Nie chodzi o żadną gospodarkę, tylko straty na inflacji. Przykład: przy inflacji 10% emerytura 3000zł traci wartosć 300zł a emerytura 1000zł traci wartosć100zł. Nic dziwnego, że masz niską emeryturę, bo z twoim rozumem wiecej nie można miec.

! Odpowiedz
2 8 ~Arti

Kolejny przykład jak można mieć zaufanie do państwa.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne