Janicka oświadczyła, że nie chce unikać konfrontacji, jednak chciałaby najpierw mieć prawo do obrony przed sądem dyscyplinarnym. Dodała, że w toku postępowania przeddyscyplinarnego nie miała możliwości konfrontacji. Janicka powiedziała, że udzielając odpowiedzi na pytania przed sejmową komisją śledzczą, posłowie odebraliby jej konstytucyjne prawo do obrony.
Przeciwko takiej interpretacji przepisów opowiedziała się wiekszość posłów komisji, popierał ją poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Sprzeczne opinie w tej sprawie przedstawili również eksperci prawni komisji śledczej.
Źródło:IAR























































