Ekstremalne scenariusze gazowe w Europie

Operatorzy gazowi krajów naszego regionu opracowali dziesięcioletni plan rozwoju infrastruktury gazowej. Jednym z rozpatrywanych scenariuszy jest całkowite odcięcie dopływu gazu z Rosji. Dla zapewnienia względnego bezpieczeństwa dostaw do Polski Gaz-System musi zrealizować wszystkie inwestycje z listy unijnych priorytetów - PCI.

Nowy dziesięcioletni Regionalny Plan Inwestycyjny (CEE GRIP) opracowanym przez operatorów przesyłowych z 10 krajów regionu opracowało 18 operatorów przesyłowych z 10 krajów Europy Środkowo-Wschodniej: Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Niemiec, Węgier, Polski, Rumunii, Słowacji i Słowenii. CEE GRIP 2017 jest ściśle powiązany z TYNDYP 2017, czyli 10-letnim planem rozwoju sieci gazowej o zasięgu wspólnotowym. Dokument analizuje szereg scenariuszy, powiązanych ze stopniami rozbudowy sieci oraz wskaźnikami bardziej ogólnymi, jak np. realizowana ścieżka polityki klimatycznej, od której zależy także popyt na gaz.

Ponieważ końcowych wariantów jest bardzo wiele, wybraliśmy przypadek realizacji mniej ambitnego scenariusza, nazwanego Blue Transition. Zakłada on planową realizację wyznaczonych już celów klimatycznych UE na lata 2030 i 2050 oraz umiarkowane: cenę emisji CO2, ceny paliw, z gazem ciągle droższym niż węgiel, ale preferowanym na poziomie regulacyjnym, rozwój OZE, stopień integracji wewnętrznego rynku energii. Zakłada się tez umiarkowany udział gazu i elektryczności w transporcie oraz wzrost efektywności energetycznej.

(WysokieNapiecie.pl)

Analiz dokonano dla różnych wariantów stanu rozbudowy infrastruktury gazowej i oczywiście dla najważniejszego okresu - zimowego. Pierwszym badanym jest stan dzisiejszy, a następnie dla lat 2020 i 2025 mamy po trzy scenariusze, w których odpowiednio istnieją projekty, dla których decyzje inwestycyjne już są, albo za chwilę będą, dalej te, które znalazły się na najnowszej liście PCI (Project of Common Interest) i wreszcie wszystkie obiekty i funkcjonalności infrastruktury gazowej, które dziś są jedynie w planach.

W przypadku Polski w roku 2020 dochodzi rozbudowa terminala w Świnoujściu, uruchomienie w korytarza Północ-Południe oraz większego przesyłu na Ukrainę. Dla 2025 r. model bierze już pod uwagę znacznie więcej pozycji - nowe interkonektory z Litwą, Słowacją i Czechami, Baltic Pipe do Danii, odnogę korytarza Północ-Południe przez wschodnią Polską oraz w najbardziej optymistycznym wariancie - również pływający terminal LNG (FSRU) w Zatoce Gdańskiej i magazyn gazu Damasławek (oba spoza PCI).

(WysokieNapiecie.pl)

Okazuje się przede wszystkim, że już nadchodzącej zimy Polska spełni kryterium N-1 czyli może się obejść bez dopływu gazu z najważniejszego kierunku - przez Białoruś. Analiza pokazuje, że odcięcie dopływu przez Wysokoje Tietierowkę, Kondratki oraz gazociąg jamalski nie powoduje żadnych komplikacji.

W studium wzięto pod uwagę jednak nieco gorszy scenariusz - jednoczesne wstrzymanie dostaw gazu przez Białoruś i Ukrainę w czasie zimy. Gaz z Rosji płynie wtedy jedynie przez Nord Stream. W ujęciu regionalnym w najgorszej sytuacji znajdują się wtedy Rumunia, a zwłaszcza Bułgaria, leżące na samym końcu tras dostaw. Dla Polski oznaczałoby to jedynie zmniejszenie marginesu bezpieczeństwa, ale bez ograniczania dostaw. Żadnych efektów nie powinny odczuć państwa, korzystające z lądowych odnóg Nord Streamu - Niemcy, Czechy, Austria, Słowacja, a nawet Słowenia.

Wojciech Krzyczkowski

Jakie jeszcze zagrożenia są brane pod uwagę? O tym w dalszej części artykułu na portalu wysokienapiecie.pl

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Donia

a co z lupkami?

! Odpowiedz
1 3 ~ajwaj

2050 :)

po Unii E to nawet rozbite skorupy nie zostana

! Odpowiedz
2 3 ~Jon

W Europie nie ma 10 opcji.Budują Nord Stream II i to wystarczy by mieć najtańszy gaz ,dobrej jakości.Gazoport to tylko polityka nie ma nic wspólnego z ekonomią.

! Odpowiedz
1 2 ~JanKS

Ciekawy artykuł, ale chyba żadem redaktor ni eprzeczytał przed opublikowaniem, bo są oczywiste błędy językowe. Np. zdanie:
"Nowy dziesięcioletni Regionalny Plan Inwestycyjny (CEE GRIP) opracowanym przez operatorów przesyłowych z 10 krajów regionu opracowało 18 operatorów przesyłowych z 10 krajów Europy Środkowo- Wschodniej: Austrii, Bułgarii, Chorwacji, Czech, Niemiec, Węgier, Polski, Rumunii, Słowacji i Słowenii." - po co powtarzać tę samą informację dwa razy w tym samym zdaniu?
I drugi przykład:
"... przez wschodnią Polską oraz ..." - narzędnik zmiast biernika?
Pozdrawiam

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 1 ~MacGawer

W scenariuszu odciecia dostaw gazu nie wzięto pod uwagę pogody. Jeżeli zima na zachodzie bedzie równie mroźna jak ostatnia to nie będzie tak łatwo. W minionym sezonie grzewczym magazyny gazu zostały bardzo mocno wyszuszone, gdyby temp. była o jakieś 5 stopni niższa to do wiosny "dojechaliby na oparach". Odciecie dostaw ze wschodu oznacza także odcięcie od tamtejszych magazynów o pojemności ok. 30 mld m3. Dla porownania największe w Europie Zachodniej niemieckie pomieszczą 20 mld m3, Polskie tylko 3 mld.

Prawdziwe bezpieczeństwo energetyczne Europa Srodkowa może uzyskać dzięki dobrym połaczeniom z magazynami. Tu wiodoąca role może odegrać Łotwa gdzie warunki geologiczne pozwalają na zmagazynowanie dziesiątek mld (o ile dobrze pamiętam >50) m3 gazu. A to oznacza, że połaczenie z Litwą nalezy traktowac jako początej współpracy z państwami bałtyckimi, docelowa przepustowość na poziomie 10 mld m3 rocznie w kierunku Łotwy i 2x większa w kierunku Polski.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 2 ~ja

w 2050 panstw baltyckiech nie bedzie
wiekszosc mlodych juz na emigracji, przydzieleni migranci uciekli

! Odpowiedz
0 2 ~gazownik

nie panikowałbym tak z tą zimą. Rynek gazu na przestrzeni ostatniej, niepełnej dekady zmienił się diametralnie i zmienia się nadal - patrz LNG.
A co się tyczy magazynów. Je należy rozbudowywać wręcz na wczoraj i bezpieczeństwo w sezonie grzewczym to de facto drugi albo nawet trzeci argument za tym aby było ich więcej zaś ich pojemność systematycznie rosła (bo w przeliczeniu na zużycie pojemność naszych magazynów jest gorzej niż tragiczna). Pierwszym i najważniejszym jest rynek spot LNG, na którym można dorwać cenowe perełki, które gdzieś trzeba zmagazynować na gorsze czasy.
Jeżeli do tego dodamy planowaną rozbudowę terminala LNG w Świnoujściu, pływający terminal w Zatoce Gdańskiej + nowe połączenia gazowe z sąsiadami (interkonektory) oraz brak kontraktu z Rosjanami, albo znaczącą jego modyfikację tzn. płacę (rzecz jasna o wiele mniej niż teraz) tylko za to co realnie pobiorę z rury a nie za ogólny wolumen zakontraktowanych dostaw, to jestem spokojny o bezpieczeństwo gazowe Polski.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,9% IV kw. 2018
Stopa bezrobocia 6,1% I 2019
Przeciętne wynagrodzenie 4 931,8 zł I 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil