Eksport z Polski do Chin najwyższy w historii

redaktor Bankier.pl

Aż o jedną trzecią wzrosła wartość eksportu z Polski do Chin w 2017 r. Wartość dóbr sprzedanych za Mur po raz pierwszy w historii przekroczyła w jednym roku 12 mld zł.

Po dwóch latach, gdy słaba koniunktura na świecie i niskie ceny surowców dusiły chiński handel, w ubiegłym roku nadeszło wyraźne ożywienie. Eksport z Państwa Środka liczony w dolarach wzrósł o 11,4 proc., a import aż o 15,9 proc. - wynika z danych Głównego Urzędu Celnego ChRL. Choć całkowita wartość wymiany handlowego dominatora ze światem znów przekroczyła 4 biliony dol., to nie udało się pobić rekordu z 2014 r.

Historyczny poziom osiągnął za to obrót Chin z Polską. Łączna wymiana wzrosła o ponad 20 proc. i po raz pierwszy przebiła 20 mld dol. 21,23 mld "zielonych" plasuje Polskę na ósmym miejscu wśród partnerów handlowych Pekinu z Unii Europejskiej. Jest to przede wszystkim zasługa ogromnego eksportu zza Muru nad Wisłę. W 2017 r. sięgnął on blisko 18 mld dol. po wzroście o 18 proc.

Import do Polski z Chin (ciemnoniebieski) i eksport (jasnoniebieski) [mld dol.]
Import do Polski z Chin (ciemnoniebieski) i eksport (jasnoniebieski) [mld dol.] (Bankier.pl na podstawie danych Głównego Urzędu Celnego ChRL)

Jeszcze szybciej rósł przepływ towarów w drugą stronę. Eksport z Polski do Chin zwiększył się o blisko jedną trzecią i wyniósł 3,35 mld dolarów, co było najwyższym wynikiem w historii. Wyjątkowo udany był szczególnie trzeci kwartał, gdy zabrakło zaledwie ok. 40 mln dol., by przebić miliard dolarów w trzy miesiące. Nieznacznie gorszy wynik odnotowano w okresie październik-grudzień.

Eksport z Polski do Chin [mld dol.]
Eksport z Polski do Chin [mld dol.] (Bankier.pl na podstawie danych Głównego Urzędu Celnego ChRL)

Powyższe rekordy są niestety obciążone zmiennością kursu dolara, stąd np. bardzo dobre wyniki w 2014 r., gdy "zielony" był wyraźnie słabszy niż w kolejnych latach. To właśnie amerykańska waluta dominuje w płatnościach między Chinami a resztą świata, więc na tych odczytach skupiają się analitycy.

W przeliczeniu na polską walutę zeszłoroczne wyniki sprzedaży za Mur są jeszcze bardziej imponujące. Eksport do Chin sięgnął 12,5 mld zł, a od maja co miesiąc przekraczał miliard złotych. Przed 2017 r. miliard udało się przebić zaledwie pięć razy, w tym dwukrotnie tuż po chińskim Nowym Roku, który zaburza dane o wymianie handlowej Państwa Środka. Rekord pobito we wrześniu, gdy eksport wyniósł 1,25 mld zł.

Eksport z Polski do Chin [mld zł]
Eksport z Polski do Chin [mld zł] (Bankier.pl na podstawie danych Głównego Urzędu Celnego ChRL)

W beczce miodu znajduje się niestety łyżka dziegciu. Polska zajmuje dopiero piętnaste miejsce w Unii Europejskiej pod względem eksportu do Chin. Wyprzedzają nas nie tylko handlowe potęgi, jak Niemcy i Holandia, ale i mniejsze kraje Grupy Wyszehradzkiej - Węgry i Czechy.

Polscy statystycy także mają dobre wieści

Dane o polsko-chińskiej wymianie handlowej publikuje także GUS. Polscy statystycy nie spieszą się jednak tak bardzo, jak ich chińscy koledzy - na razie mamy dostęp do szczegółowych wyliczeń za 10 miesięcy ubiegłego roku i wstępne wyliczenia za listopad.

Odczyty są nieznacznie słabsze od chińskich, ale wciąż imponujące - eksport do Państwa Środka rósł o 19,1 proc., co jest drugim (po Rosji) najlepszym wynikiem wśród 10 największych partnerów handlowych Polski. Do listopada wartość eksportu wyniosła 1,84 mld euro. Historycznie grudzień należy do najlepszych miesiąców, więc według wyliczeń Polaków 2017 r. powinien przebić 2014 r.

Warto przy tym zauważyć, że GUS regularnie raportuje dużo niższą wartość polskiego eksportu do Państwa Środka niż chińscy statystycy.

Wartość polskiego eksportu do Chin [mld USD]

Dane GUS

Dane China Customs

2013

2,12

2,24

2014

2,25

2,94

2015

2,02

2,74

2016

1,91

2,53

2017 ok. 2,35* 3,35
*Prognoza Bankier.pl

Podobnie jest w drugą stronę, tzn. Polacy raportują dużo wyższą wartość importu zza Muru. Skąd takie różnice? Przede wszystkim państwa w pierwszej kolejności raportują import z kraju pochodzenia, czyli miejsca, w którym "towar został całkowicie pozyskany lub wytworzony lub (...) został po raz ostatni poddany istotnej i uzasadnionej obróbce lub przetworzeniu". W dobie globalnych łańcuchów produkcji szczególnie istotna jest druga część definicji GUS. Natomiast po stronie eksportu kluczem jest kraj wysyłki. Niektóre kraje, w tym Polska, publikują dane dotyczące importu również według kraju wysyłki. Wtedy różnica między polskimi i chińskimi danymi wyraźnie się zmniejsza. Do chińskich danych o imporcie według kraju wysyłki nie udało nam się dotrzeć.

Do tego dochodzą m.in. kwestie momentu raportowania sprzedaży, kursów walutowych oraz sposobu wyliczenia wartości transakcji - po stronie importera uwzględnia się także koszt transportu i ubezpieczenia (CIF - cost, insurance, freight), a po stronie eksportera - na podstawie warunków FOB (free on board). - Udział kosztów ubezpieczenia i transportu z Polski do Chin w wartości eksportowanej miedzi w ostatnich latach stanowił od ok. 0,5 proc. do ok. 2-3 proc. Zarówno notowania miedzi, jak i koszty transportu cechują się stosunkowo dużą zmiennością, stąd trudno o bardziej precyzyjną informację - tłumaczyła w lipcu Jolanta Piątek, rzecznik prasowy KGHM. "Czerwony metal" odpowiada za jedną czwartą polskiego eksportu do Państwa Środka.

Ten straszny deficyt

Polscy przedsiębiorcy i politycy od lat zabiegają o to, by to w drugą stronę płynęło jak najwięcej dóbr i narzekają na głęboki deficyt w handlu dwustronnym. Ubiegły rok przyniósł zwolennikom takiego myślenia dwie wiadomości - dobrą i złą. Eksport za Mur wzrósł co prawda aż o jedną trzecią, ale deficyt handlowy Polski w wymianie z Chinami pogłębił się do 14,5 mld dolarów, czyli ok. 55 mld złotych.

Saldo handlowe Polski w handlu z Chinami [mld dol.]
Saldo handlowe Polski w handlu z Chinami [mld dol.] (Bankier.pl na podstawie danych Głównego Urzędu Celnego ChRL)

Ogromne ujemne saldo w handlu z Państwem Środka nie jest jednak taką katastrofą, jak niektórym się wydaje. Deficyt z Chinami jest rekompensowany w wymianie z innymi krajami - globalnie od 2015 r. jesteśmy na plusie - eksport z Polski przewyższa import do kraju. Firmy nad Wisłą są po prostu elementami globalnych łańcuchów wartości - ponad jedna czwarta eksportu z Polski trafia do Niemiec i z zachodnim sąsiadem notujemy wyraźną nadwyżkę. Część "polskich" podzespołów znajduje się potem w "niemieckich" maszynach sprzedawanych za Mur. Celem Warszawy powinno być raczej pięcie się firm funkcjonujących w Polsce w górę łańcuchów wartości, czyli przechwytywanie większej części marży, niż niwelowanie deficytów bilateralnych.

Pamiętajmy też, że bezpośrednio na eksporcie zarabiają konkretne firmy, co jest korzystne dla ich właścicieli i pracowników czy poddostawców, ale niekoniecznie dla wszystkich pozostałych członków populacji. Sukces danego przedsiębiorstwa nie jest tożsamy ani z sukcesem państwa, ani wszystkich jego obywateli.

Poza tym ujemne saldo w handlu, czyli negatywnie brzmiący deficyt, wcale nie musi być odbierane niekorzystnie. Przeciętny Kowalski regularnie odnotowuje deficyt w handlu z pobliskim sklepem - wymienia pieniądze na przeróżne dobra. Czy to powód do zmartwień? Wręcz przeciwnie - dzięki temu ma dostęp do produktów, których nie jest sam w stanie wytworzyć w ogóle lub po niższym koszcie niż sklepowa cena. Tym mniejszy sens ma fetyszyzowanie deficytów bilateralnych. Kontynuując analogię: deficyt ze sklepem (kraj 1) jest możliwy np. dzięki dochodowi z pracy w przedsiębiorstwie X (kraj 2).

Ponadto wymiana towarowa jest jedynie częścią rachunku bieżącego, w skład którego wchodzi m.in. zyskujący na znaczeniu w dobie internetu handel usługami, i szerzej bilansu płatniczego, w którym uwzględniane są np. inwestycje bezpośrednie czy portfelowe.

Najnowsze wieści zza Muru

Najnowsze wieści zza Muru

Więcej informacji, komentarzy i analiz dotyczących gospodarki Chin znajdziesz w naszej nowej sekcji.

Maciej Kalwasiński

Źródło:
Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
10 16 ri1212

Skończyć ten proceder wprowadzić wymianę barterowa

! Odpowiedz
4 20 ajwaj

"Jeszcze szybciej rósł przepływ towarów w drugą stronę. Eksport z Polski do Chin zwiększył się o blisko jedną trzecią i wyniósł 3,35 mld dolarów"
- prawda ALE nie obejmuje to firm-montowni naszych chinskich przyjaciól pod maska europejskich, azjatyckich itd. i jesli tam napisane Made in Germany, Vietnam itd. - moze to byc towar ..chinski

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 15 ernst

3 mld EUR eksport do kraju liczacego 1,5 mld ludzi ! Rzeczywiscie "super" osiągniecie.

! Odpowiedz
5 4 dzielnicowy

I co Polska tam niby eksportuje - jogurty czy ziemniaki? Chiny potrzebują wyrobów wysoko przetworzonych a nie waszych jabłek z grójca.

! Odpowiedz