Tragiczna eksplozja niewybuchu w Kuźni Raciborskiej

Dwaj saperzy z jednostki w Gliwicach zginęli, a czterej zostali ranni w wyniku eksplozji niewybuchu w kompleksie leśnym w pobliżu Kuźni Raciborskiej (Śląskie). Stan dwóch poszkodowanych żołnierzy jest ciężki - wynika z informacji służb kryzysowych.

(fot. Jacek Zych / FORUM)

Ofiary śmiertelne i ranni to żołnierze 6. Batalionu Powietrznodesantowego z Gliwic. Rzecznik prasowy Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych podpułkownik Marek Pawlak poinformował, że do eksplozji doszło podczas usuwania pozostałości niewybuchów. Dwaj żołnierze zginęli na miejscu.

Najciężej ranni - jak podała rzeczniczka wojewody śląskiego Alina Kucharzewska - trafili do specjalistycznych szpitali w Sosnowcu i Katowicach-Ochojcu. Poszkodowanych przetransportowano śmigłowcami Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Dwaj żołnierze z lżejszymi obrażeniami zostali przewiezieni do szpitala w Rybniku.

Do eksplozji doszło we wtorek wczesnym popołudniem w kompleksie leśnym między Kuźnią Raciborską a Rudą Kozielską, około kilometra od najbliższych dróg - ulic Pańskiej i Leśnej. Żołnierze - jak podał regionalny portal nowiny.pl - mieli rozbroić niewybuchy znalezione trzy dni temu i zabezpieczone do przyjazdu saperów. Prawdopodobnie były to pociski artyleryjskie z czasów II wojny światowej. Specjaliści mieli zająć się ich unieszkodliwieniem.

W związku z wypadkiem samorządowcy powołali sztab kryzysowy. Burmistrz Kuźni Raciborskiej Paweł Macha przyznał w rozmowie z PAP, że lesie w pobliżu miasta wciąż są znajdowane niewybuchy. "To jest problem tego miejsca od czasów wojny" - powiedział.

Na razie nie można dotrzeć do ciał saperów

Szefowa Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe Bogusława Szczepanek-Siejka powiedziała w środę PAP, że wciąż nie zapadła formalna decyzja o wszczęciu śledztwa. Katowicka prokuratura, w której kilka miesięcy temu został utworzony dział ds. wojskowych, wykonuje czynności w tzw. niezbędnym zakresie. Chodzi o działania konieczne dla zabezpieczenia śladów i dowodów.

"Jest zabezpieczana dokumentacja z jednostki wojskowej, z której pochodzili żołnierze, którzy ulegli wypadkowi. W dniu dzisiejszym będą przesłuchiwani świadkowie, na miejscu pracują prokuratorzy z działu wojskowego naszej prokuratury oraz z wydziału wojskowego z Prokuratury Okręgowej w Warszawie i docelowo to śledztwo będzie prowadziła Prokuratura Okręgowa w Warszawie" - powiedziała prokurator. Jak wyjaśniła, sprawa zostanie przekazana do tej jednostki z uwagi na jej wagę i charakter postępowania.

Prok. Szczepanek-Siejka zaznaczyła, że nie wiadomo, kiedy zostanie przeprowadzona sekcja zwłok zmarłych żołnierzy - na razie nie można do nich dotrzeć. Z tego samego powodu na razie nie jest też możliwe przeprowadzenie oględzin miejsca wypadku. "Cały ten teren, na którym doszło do zdarzenia jest usłany pociskami z okresu drugiej wojny światowej. Musi tam wejść grupa saperska, która rozminuje teren - tak, by mógł wejść na miejsce prokurator i żandarmeria, która będzie wykonywać czynności" - wyjaśniła.

Jak przekazała śląska policja, teren wokół miejsca wybuchu jest strzeżony przez Żandarmerię Wojskową, która też koordynowała akcję ratowniczą. Nie ma zagrożenia dla mieszkańców Kuźni Raciborskiej, władze gminy zalecają jednak ostrożność przy wchodzeniu do lasu. Według informacji śląskiej straży pożarnej w akcji na miejscu wypadku uczestniczyło osiem zastępów strażackich.

Postępowanie w tej sprawie prowadzi Dział do spraw Wojskowych, działający od marca tego roku w Prokuraturze Rejonowej Katowice–Południe. Do jego zadań należy przede wszystkim prowadzenie śledztw i dochodzeń własnych oraz nadzorowanie śledztw i dochodzeń prowadzonych przez inne organy w sprawach dotyczących woj. śląskiego, dla których rozpatrywania właściwy jest wojskowy sąd garnizonowy. Śledczy mają zabezpieczyć dokumentację związaną z pracą saperów, zlecone zostaną też sekcje zwłok ofiar wybuchu.

Ciężki stan dwóch saperów po wtorkowym wybuchu

"W naszej ocenie stan zdrowia tego pana jest skrajnie ciężki - to znaczy, że jest w stanie bezpośredniego zagrożenia życia" - powiedziała podczas środowego briefingu prasowego w Sosnowcu dyrektor Szpitala im. św. Barbary dr Alicja Cegłowska.

Neurochirurg Wojciech Kaspera sprecyzował, że mężczyzna ten doznał ciężkich obrażeń w zakresie twarzoczaszki oraz ciężkiego urazu czaszkowomózgowego. We wtorek zaopatrzono rany i przeprowadzono badania, w tym tomografię komputerową głowy. "Badanie wskazało, że stan obrażeń w zakresie mózgowia i złamań podstawy czaszki jest stabilny. Pacjent jest leczony na oddziale intensynwej opieki medycznej. Rokowania są niepewne, stan bardzo ciężki, możliwy jest każdy scenariusz" - powiedział lekarz.

Drugi ciężko ranny saper przebywa obecnie w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich. PAP odmówiono w środę rano w tej placówce przekazania informacji na temat stanu jego zdrowia. Przewieziono go tam we wtorek z Górnośląskiego Centrum Medycznego im. prof. Leszka Gieca Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Katowiccy lekarze informowali we wtorek, że jego stan jest ciężki.

MON otoczy opieką wszystkich, których dotknęła tragedia

"Smutna wiadomość. W Kuźni Raciborskiej, przy podjęciu niewybuchu, zginęło dwóch saperów, a czterech zostało rannych. Służyli w 6. batalionie powietrzno-desantowym w Gliwicach" - napisał w związku z tragedią na Twitterze Mariusz Błaszczak.

We wpisie złożył także wyrazy współczucia rodzinom i zapewnił, że MON otoczy opieką wszystkich, których dotknęła ta tragedia.

autorzy: Marek Błoński, Mateusz Babak, Krzysztof Konopka, Anna Gumułka

Źródło: PAP
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 18 jerloz210935

Wielka szkoda ludzi,a na przyszłość w lasach,miejscach odludnych nie powinno sie rozbrajać bezpieczniej wysadzić

! Odpowiedz
1 10 django

I dziwię się że tak tego nie zrobiono. Przecież to standardowe postępowanie w takich sytuacjach. Układa się ładunek obok niewybuchu i detonuje. Wtedy ten niewybuch też wybucha. Nie spodziewam się że ci saperzy tego nie wiedzieli. Ewidentnie ktoś olał saperskie bhp. Ten wypadek to przypomnienie dla innych saperów, że stare zasady niezmiennie obowiązują.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.