Ekspert: Putin za sześć lat nie odda władzy w Rosji

Wybrany na kolejną kadencję prezydent Władimir Putin za sześć lat nie odda władzy; w Rosji władza będzie coraz bardziej agresywna wobec sąsiadów, pogłębi się konfrontacja ze światem zewnętrznym - powiedział były doradca Putina Andriej Iłłarionow.

(fot. Mikhail Metzel / TASS)

Spotkanie z Iłłarionowem odbyło się w czwartek w Parlamencie Europejskim z inicjatywy europoseł Anny Fotygi (PiS, EKR); Iłłarionow jest ekspertem Cato Institute w Waszyngtonie i byłym głównym doradcą ekonomicznym prezydenta Rosji.

Iłłarionow powiedział, że choć Putin rozpoczyna już swoją czwartą kadencję, to z pewnością nie oznacza to, że odda władzę po jej zakończeniu. "Możemy oczywiście dyskutować, w jakim formacie Putin będzie sprawował później władzę, ale na pewno z własnej woli jej nie odda. Musimy być na to przygotowani" zaznaczył, opisując mechanizmy funkcjonowania władzy w Rosji.

Zdaniem byłego doradcy Putina sytuacja w Rosji przypomina dziś rządy autorytarne, a nawet niemal totalitarne - wiele praw i swobód obywatelskich po prostu nie istnieje. W kraju wprowadzono szereg zmian, których cofnięcie nie będzie możliwe - uważa były doradca Putina. Z kolei w zakresie polityki zagranicznej Iłłarionow przewiduje dalszą agresję wobec sąsiadów i pogłębienie konfrontacji ze światem zewnętrznym.

Ekspert zaznaczył również, że dziś pozycja FSB jest znacznie silniejsza niż KGB w czasach ZSRR. Ekspert zauważył, że na początku lat 90. ubiegłego wieku sytuacja w Rosji była inna - kraj szybko zmierzał w kierunku demokracji i nawet Putin był wówczas zwolennikiem członkostwa swojego kraju w strukturach NATO. "Od tamtej pory nastąpiła ogromna rewolucja w mentalności ludzi. Podczas ostatnich wyborów tylko w zaledwie czterech regionach prawie nie było fałszerstw, ale były i takie regiony, gdzie sfałszowano ok. 90 proc. głosów" mówił Iłłarionow, podkreślając, iż wybory prezydenckie w Rosji, które odbyły się 18 marca, należy określać raczej mianem plebiscytu lub cyrku, a nie wyborami.

Odnosząc się do wyników ostatnich wyborów, Anna Fotyga zwróciła uwagę na pustkę, jaka powstała w szeregach rosyjskiej opozycji po zabójstwie jednego z jej liderów Borysa Niemcowa. Iłłarionow przypomniał, iż zabójstw politycznych w Rosji Putina było znacznie więcej.

W swoim wystąpieniu Iłłarionow zwrócił również uwagę na istotne zmiany demograficzne zachodzące w rosyjskim społeczeństwie. "Mamy do czynienia z katastrofą demograficzną rośnie umieralność, a jednocześnie drastycznie spada liczba urodzeń. Tak niskie wskaźniki nie były notowane od początku lat 90. Rosyjskie kobiety nie chcą rodzić dzieci, co jest efektem nieprzewidywalności sytuacji w Federacji Rosyjskiej oraz agresywnej polityki zagranicznej" mówił.

Z kolei na pytanie Fotygi o klimat dla innowacyjności i przedsiębiorczości w Rosji ekspert odpowiedział, że "Rosja nie może być innowacyjna, gdyż nie ma tam prawa autorskiego, prawa własności". Dodał, że zazwyczaj kwestią czasu jest, kiedy do dobrze rokującego przedsiębiorcy z "ofertą nie do odrzucenia" zwrócą się ludzie ze służb specjalnych.

W tym kontekście ekspert zwrócił uwagę na zjawisko masowej emigracji rosyjskich przedsiębiorców, m.in. do Izraela. "To nie tylko efekt braku demokracji, lecz także braku praworządności" mówił ekonomista, wskazując na zupełny upadek instytucji państwa prawa.

Iłłarionow przedstawił także ewolucję Putina w stronę prawosławia, zwracając uwagę na sprzeczność tradycyjnych wartości z rzeczywistą polityką.

Zdaniem Fotygi choć być może Putin osobiście zwrócił się w stronę Cerkwi prawosławnej, to jednak z pewnością instrumentalnie wykorzystuje religię i religijność do walki z oponentami politycznymi i jako oręż w walce z przeciwnikami zewnętrznymi. "W wielu krajach sąsiadujących z Rosją obywatele mają przesyt wartości liberalnych, które są niejednokrotnie sztucznie i wbrew tradycjom danego kraju forsowane przez Zachód. Putin doskonale to czuje i wykorzystuje religię i ideologię konserwatywną jako narzędzie presji i oddziaływania politycznego na te państwa" - oceniła europosłanka.

Iłłarionow zgodził się z tym, podkreślając, że szczególnie narażona na to oddziaływanie jest Białoruś, w której większość mieszkańców mówi po rosyjsku i wyznaje prawosławie, a państwo to związane jest sojuszem wyłącznie z Federacją Rosyjską.

Istotną tematyką dyskusji były też kwestie gospodarcze. Ekspert wyróżnił trzy okresy; pierwszy to trwająca prawie dekadę katastrofa ekonomiczna lat 90. XX - wieku, dwukrotnie dłuższa i dwukrotnie silniejsza niż wielki kryzys w USA z lat 30. Drugi okres to czas prawdziwego cudu gospodarczego, kiedy to w Rosji - niemal podwoił się PKB. Okres prosperity zakończył się w 2008 roku, nie przez przypadek zbiegając się w czasie z wojną w Gruzji. Iłłarionow zauważył, iż wraz z przyjęciem polityki ekspansji i agresji podporządkowana państwu, służbom specjalnym i oligarchom została cała polityka gospodarcza. Trzeci okres to kolejne dziesięć lat, w których PKB Rosji wzrósł o niewiele ponad 2 proc. "To stagnacja, której przyczyną jest ograniczenie w Rosji wolności, nie tylko gospodarczej" mówił Iłłarionow.

Ekspert Cato Institute odniósł się także do rosyjskiej aneksji ukraińskiego Krymu. "Decyzję o anschlussie Krymu podjął osobiście Putin, wbrew radom ekonomistów i wojskowych" mówił Iłłarionow. Dodał, iż 50 tysięcy żołnierzy rosyjskich wystarczy do okupacji jedynie części obwodów donieckiego i ługańskiego na wschodzie Ukrainy i to przy wsparciu miejscowej ludności. "Rosyjska armia nie ma potencjału, żeby okupować całą Ukrainę" mówił ekspert.

W czasie debaty europosłanka Fotyga podkreśliła, że Unia Europejska powinna rozszerzać sankcje wobec Rosji. "Z własnego doświadczenia wiem, że każdy bezwzględny reżim prędzej czy później upadnie. I tego życzę Rosjanom" powiedziała.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ ulb/ ap/

Źródło: PAP
Ludzie:
Tematy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 plutarch

Myślę, że sankcje znów "pomogą" Rosjanom złapać kontakt z ziemią.

! Odpowiedz
2 1 ajwaj

A po co Rosjanie mieli by go zmieniac :)
Jest OK dla Rosjan

Slabiutki "zachod" moze JESZCZE sobie socjotechnika wymienic w Polsce i Ukrainie, Rumunii itd

! Odpowiedz
0 2 plutarch

zaklinaj...

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,9% III 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 057,82 zł V 2019
Produkcja przemysłowa rdr 7,7% V 2019

Znajdź profil