Ekspert: Potrzebny jest nowy system dochodzenia odszkodowań dla pacjentów za zdarzenie niepożądane

Potrzebny jest nowy system pozasądowego dochodzenia odszkodowań przez pacjentów za zdarzenia niepożądane w opiece zdrowotnej - ocenia prof. Piotr Czauderna z prezydium rady społecznej debaty ogólnopolskiej "Wspólnie dla Zdrowia".

(YAY Foto)

"System odszkodowawczy za zdarzenie niepożądane działa wadliwie, dlatego często pacjenci wchodzą na drogę sądową. Prowadzi to do penalizacji medycyny. Jest to absolutnie zła tendencja" powiedział PAP prof. Piotr Czauderna, kierownik Kliniki Chirurgii i Urologii Dzieci i Młodzieży Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego i członek prezydium rady społecznej debaty ogólnopolskiej "Wspólnie dla Zdrowia". M.in. sprawie odszkodowań za zdarzenia niepożądane poświęcona będzie kolejna konferencja debaty "Wspólnie dla Zdrowia". Odbędzie się ona 28 lutego w Gdańsku.

Prof. Czauderna wskazał na przykład Dani, gdzie - jego zdaniem - jest najlepiej zorganizowany system odszkodowawczy. "Tam, rocznie do sądów trafia zaledwie 4 do 5 spraw związanych z odszkodowaniem za zdarzenia niepożądane. Cała reszta jest rozstrzygana w ramach systemu pozasądowego. Musimy w Polsce coś takiego zbudować" - oznajmił.

Zwrócił uwagę, że w duńskim systemie "nie przesądza się o winie (personelu medycznego za zdarzenia niepożądane - PAP), uważa się, że pacjentowi należy się kompensacja". "W Stanach Zjednoczonych - mimo, że tam wypłacane są gigantyczne odszkodowania - obowiązuje zasada, że nie można założyć lekarzowi sprawy karnej, jeżeli wydarzenie niepożądane nie było wynikiem umyślnego postępowania lekarzy. Są tylko możliwe dochodzenia na drodze cywilnej" wyjaśnił ekspert.

"W Polsce zakłada się (lekarzom - PAP) sprawy karne. W ich ramach ekspertyzy są za darmo, nie ponosi się opłat sądowych, a jak się taką sprawę wygra, to łatwo na drodze postępowania cywilnego walczyć o odszkodowanie. To jest błędne rozwiązanie" powiedział profesor.

Czauderna ocenił, że w ten sposób "buduje się kulturę ogromnej nieufności między lekarzem, a pacjentem". "Ostatecznie prowadzi to do rozwoju medycyny defensywnej. Lekarz zleca niepotrzebnie mnóstwo badań, tylko po to, żeby się zabezpieczyć na wypadek ewentualnych roszczeń. To w znaczny sposób podnosi koszty funkcjonowania systemu, a my tych pieniędzy tak dużo nie mamy" - podkreślił.

Obecnie działający pozasądowy system kompensacyjny w zakresie orzekania o zdarzeniach medycznych przez wojewódzkie komisje ds. orzekania o zdarzeniach medycznych został wprowadzony ustawą z 2011 r. Jego celem miało być usprawnienie i uproszczenie dochodzenia roszczeń przez pacjentów z tytułu szkód wynikłych z tzw. zdarzeń medycznych, których efektów doznali w następstwie udzielania im świadczeń zdrowotnych w szpitalach. W ocenie NIK system nie zapewniał pacjentom szybkiego rozpatrzenia sprawy. A poszkodowani pacjenci kierowali coraz więcej spraw do organów ścigania. W 2016 r. prokuratury w całym kraju prowadziły prawie 5 tys. postępowań, tj. o blisko 46 proc. więcej niż w 2015 r. (PAP)

Autor: Wojciech Kamiński

wk/ mhr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
6 5 glos_rozsadku

Czytałem na forum historię baeczki, która zaufała lekarzowi, tzn. urzędnikowi NFZ. Ugryzł ją kleszcz, miała rumień, badania nic nie wykazały (test Elisa, który jest 1 kolejnosci przepisywany ma czułość diagnostyczną na poziomie 50% - czyli połowa chorych zostanie uznana za zdrowych), więc babeczka nie dostała antybiotyków. Minęły 3 miesiące ma teraz spore objawy neurologiczne.
Borelioza to jest wyrok. Powinna dostać odszkodowania min. 10 mln. zł. od NFZ.
Pamiętajcie by po każdym ugryzieniu kleszcza brać antybiotyki min. 40 dni. I nie amoxycyklinę, która nie penetruje do komórek tylko np. doxycyklinę, może nawet z dodatkowym makrolidem na pewności.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 glos_rozsadku

czemu minsujecie?

! Odpowiedz
0 1 fakty odpowiada glos_rozsadku

Bo to kraj niewolników przyzwyczajonych, żeby nie pyskować, tylko harować na "elitę rządzącą" i podczepionych pod nich innych pasożytów.

! Odpowiedz
1 14 kzabor

jak lekarze boją się pozwów to się nie ubezpieczają, ale tu pojawia się problem dla słabych lekarzy, bo firma ubezpieczeniowa będzie chciała od nich duża składkę, co oczywiście jest uczciwe.

! Odpowiedz
14 21 rav82

W prokuraturze lekarzy traktuje się na równi zorganizowaną grupą przestępcza. Liczba pozwów sądowych składanych przez pacjentów rośnie z każdym dniem. Media szokują newsami ze szpitali. Presja wśród studentów i absolwentów kierunków medycznych wzrasta do tego stopnia, że rezygnują oni z próby wykonywania pracy w zawodzie i zmusza ich do przekwalifikowania się zaraz po zakończeniu nauki.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
11 25 rekin1986

Zawód lekarza to przywilej a nie obowiązek chętnych sporo z racji wynagrodzeń ale o odpowiedzialności to się wszystkim przypomina jak dojdzie do pomyłki z lekarzem jak ze saperem pomylić może się raz potem już lipa

Niestety chęć zarobków na poziomie 3 średnich krajowych dla lekarzy ze specjalizacją jest wyższa niż zdrowy rozsądek z racji wykonywania zawodu i odpowiedzialności jaka na nim ciąży

Sprowadziliśmy wszystkie aspekty zawodowe do kwestii płacowych i odbija się to wszystkim czkawką

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 26 tomitomi odpowiada rekin1986

słusznie ! lekarz ma zarabiać dobrze ,aby było go stać na dobre ubezpieczenie zawodowe - każdy popełnia błędy -normalne to jest chyba .
Jak będzie robił za grosze i na kilku etatach -nic dobrego z tego nie będzie !.

! Odpowiedz
7 19 konik_garbusek

Przez 20 lat w Warszawie, w dobrych placówkach spotkłem JEDNEGO lekarza, który do dosc specyficznej choroy zalecił od razu badania dodatkowe, wysłał do specjalisty itd. Reszta po prostu nie ma pojęcia o swojej pracy. Jeden pytał mnie pod jakim znakiem chinskiego zodiaku się urodziłem !?!?!? Ręce opadają. Niech się uczą nieuki, ubezpieczają i moze za 30-50 lat będziemy mieli profesjonalną kadrę, która zawód wykonuje z pasją, a nie daltego ze "mama i tata chcieli to poszedłem na medycynę"

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 4 rekin1986 odpowiada tomitomi

Koło mnie mieszka ordynator kariologi szpitala powiatowego do niego nie musisz się zapisywać przyjeżdżasz do domu wchodzisz na korytarz i czekasz przyjmuje każdego chętnego wizyta 150 zł ma nie raz dni , że ostatniego pacjenta przyjmuje o 1 w nocy a na rano na 8 rano do szpitala

Spytał się mojego ojca ostatnio ile zarabia u niego dyrektor we firmie ojciec mu powiedział , że 20 tys a on na to ja " tylko za 13 tys chodzę dobrze , że mam ten prywatny gabinet bo za te 13 tys to z głodu bym zdechł Jechał ostatnio z roboty nowym mercedesem ml wzietym w leasing zasnął za kierownicą i przyrżnął w dostawczak na skrzyżowaniu samochód do kasacji 3 miesiące go miał i poszedł w diabły nie jest sztuką być lekarzem 16 godzin dziennie by na końcu samemu zostać pacjentem który sam może odwalić kitą

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 4 _justus odpowiada konik_garbusek

Nie dlatego że "mama i tata chcieli to poszedłem na medycynę" ale dlatego że mama i tata skończyli medycynę i to taka "tradycja rodzinna" poparta oczywiście odpowiednimi kontaktami w środowisku.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne