REKLAMA
KONFLIKT ROSJA-UKRAINA

Ekspert: Polski rynek pracy powinien szerzej otworzyć się na cudzoziemców

2021-11-19 06:16
publikacja
2021-11-19 06:16
Ekspert: Polski rynek pracy powinien szerzej otworzyć się na cudzoziemców
Ekspert: Polski rynek pracy powinien szerzej otworzyć się na cudzoziemców
fot. Monkey Business Images / / Shutterstock

Na przestrzeni dwóch dekad liczba osób w wieku produkcyjnym w Polsce zmalała niemal o 1,5 mln, a prognozy demograficzne nie są optymistyczne; polski rynek musi bardziej otworzyć się na siłę roboczą z zagranicy m.in. z Azji - przekonuje ekspert jednej z agencji zatrudnienia.

Agencja zatrudniania Trenkwalder Polska wskazuje, że na przestrzeni ostatnich dwudziestu lat w Polsce liczba osób w wieku produkcyjnym zmalała niemal o 1,5 miliona. Zwrócono ponadto uwagę, że prognozy demograficzne dla naszego kraju nie pozostawiają złudzeń i będzie jeszcze gorzej. "Szacuje się, że w perspektywie 20-30 lat bez cudzoziemców na rynku pracy nie będzie możliwy rozwój gospodarczy, a to poważnie zachwieje całym systemem świadczeń emerytalnych. Coraz częściej pojawiają się niepokojące informacje o braku chętnych do pracy nie tylko w branżach wysokospecjalistycznych, jak ICT, ale też w handlu, budownictwie czy usługach" - podkreślono.

Powołano się na dane GUS, według których na koniec pierwszego kwartału 2021 r. liczba wolnych wakatów w Polsce wynosiła 110,2 tysięcy, czyli o ponad 30 proc. więcej niż pod koniec 2020 roku.

Trenkwalder Polska zwraca uwagę, że w związku z brakiem lokalnej siły roboczej niczym dziwnym jest to, że z roku na rok rośnie odsetek firm zatrudniających cudzoziemców. Z danych ZUS wynika, że w październiku liczba zarejestrowanych i ubezpieczonych obcokrajowców w Polsce wyniosła 871,7 tys. i wzrosła w stosunku do września o 25,3 tys. Dodano, że dane udostępnione przez Ministerstwo Rodziny i Polityki Społecznej wskazują, że tylko w lipcu i sierpniu cudzoziemcom wydano ponad 83,2 tys. pozwoleń na pracę, czyli o prawie 25 tys. więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Ponad 65 proc. z nich wydane było obywatelom Ukrainy. Eksperci HR wskazują jednak, że to jednak wciąż kropla w morzu potrzeb.

W środę Sejm uchwalił nowelę mającą usprawnić legalizację pobytu cudzoziemców w Polsce. Ma ona na celu usprawnienie prowadzenia postępowań administracyjnych, jeśli chodzi o legalizację pobytu cudzoziemców w Polsce, szczególnie w przypadku łączonych zezwoleń na pobyt i pracę, które są najczęściej udzielanym rodzajem zezwoleń na pobyt czasowy.

"Jednym z pozytywnych efektów nowelizacji ustawy o cudzoziemcach powinno być usprawnienie pracy urzędów wojewódzkich, które wydają zezwolenia na pobyt czasowy i pracę. Obecnie jest to jedno z największych wąskich gardeł w całym systemie administracyjnym związanym z legalizacją zatrudnienia obcokrajowców w naszym kraju. Szacujemy, że nowe przepisy znacznie skrócą czas oczekiwania na dokumenty i pozwolą urzędom wojewódzkim zaoszczędzić nawet około 80 proc. czasu przeznaczanego obecnie na wydawanie zezwoleń dla pracowników z sześciu uprzywilejowanych państw: Ukrainy, Białorusi, Mołdawii, Gruzji, Rosji i Armenii, którzy w Polsce mogą legalnie pracować w oparciu o oświadczenia o powierzeniu pracy" - wyjaśnia prezes Trenkwalder Polska i członek zarządu Polskiego Forum HR Wojciech Ratajczyk.

Podkreślono, że bardzo ważną propozycją, która została zawarta w nowelizacji, jest wydłużenie z 6 do 24 miesięcy terminu, na jaki może być powierzana praca na podstawie oświadczenia oraz zniesienie 6-miesięcznego okresu karencji pomiędzy kolejnymi oświadczeniami. "To może zachęcić pracowników z Ukrainy do przyjazdu i pozostania w Polsce. Jednakże nasz kraj nie jest jedyny w Unii Europejskiej, który boryka się z deficytem kadrowym" - wskazano.

Trenkwalder Polska zwraca jednak uwagę, że na dzień dzisiejszy w Polsce brakuje około 50 tys. programistów, a od 30-60 proc. firm budowlanych ma problem z pozyskaniem wykwalifikowanych pracowników. Dodano, że nie lepiej wygląda sytuacja w obszarach dotyczących produkcji, handlu czy logistyki.

Według agencji te niedobory mogliby uzupełnić cudzoziemcy, choć wymagałby to wdrożenia dodatkowych procedur usprawniających proces transferu pracowników do Polski, a także o wiele szersze otwarcie rynku pracy na kandydatów spoza Europy. Powinny zostać wprowadzone usprawnienia w zakresie pozyskiwania wiz, bez tego nie można liczyć na większy napływ pracowników z zagranicy.

"Rozwiązaniem tej sytuacji mogłoby być zwiększenie liczby pracowników w polskich konsulatach, dedykowanych obsłudze wniosków wizowych lub stworzenie specjalnych centrów wizowych, które zajmowałyby się kompletowaniem i sprawdzaniem wszystkich dokumentów. Takie centra bardzo dobrze sprawdziły się np. na Ukrainie. Należałoby także znacznie rozszerzyć listę państw, których obywatele mogliby legalnie pracować w oparciu o oświadczenia o powierzeniu pracy" - wskazał Ratajczyk.

Wyjaśniono, że chodzi przede wszystkim o kraje azjatyckie, takie jak Wietnam czy Filipiny, Indie, Pakistan czy Bangladesz. "Obywatele tych państw chcą pracować w Polsce i bardzo często posiadają szereg kompetencji poszukiwanych na naszym rynku pracy. Bez procedur umożliwiających szybkie zatrudnianie obcokrajowców spoza Europy nie uda nam się przezwyciężyć pogłębiających się coraz bardziej deficytów kadrowych" – podsumował przedstawiciel Trenkwaldera. (PAP)

autor: Michał Boroń

mick/ drag/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Najlepsze konta dla płacących kartą lub telefonem - styczeń 2022 r.

Komentarze (29)

dodaj komentarz
monia00
Prawda jest taka, że pracy jest bardzo dużo. Ja ukończyłam Studium Pracowników Medycznych i Społecznych i pracuję jako technik ortopeda. Jest wiele zawodów tego typu, które potrzebują wykwalifikowanych osób.
demeryt_69
Agencja zatrudniania Trenkwalder Polska uważa, że polski rynek pracy powinien szerzej otworzyć się na cudzoziemców? Jestem w szoku :)

demeryt_69
Całe szczęście, że to tylko płatny lans agencji zatrudnienia Trenkwalder Polska :)

jenak
I zrael jako jedyny kraj rozwinięty ma dzietność ponad 3. Nie musi się otworzyć. Ani teraz, ani potem.
jenak
Chodzi jak najszybszą defragmentację Polski. Zachód już to przerobił. Teraz boi się, co się stanie, gdy system socjalny zawali się. Wtedy sceny z polskiej granicy w samym środku łUnii.

Z drugiej strony, jak powstaje taki tekst, kto jest sponsorem, jak dochodzi do publikacji? Kto naciska?
chojnak
Ostatnio Gruzini jeżdżący jako kierowcy do wynajęcia w pewnej popularnej aplikacji na smartfona pokazali, że zamawiając u nich kurs dostaje się gratisowo niechciane ubogacenie kulturowe.
Była seria gwałtów na kobietach w Warszawie dokonana przez Gruzinów - szoferów do wynajęcia w apce.
jenak
Reasumując, mam iście polską adekwatną odpowiedź na to "musieć".

Zadzieram kiecę i lecę.
jenak
Są kraje, całkiem niedaleko, gdzie możesz zapuścić się zaledwie 500 m od centrum i już nie wiesz, gdzie jesteś. Ba, możesz mieć problemy z porozumieniem się, ba możesz mieć problem z odczytaniem, co na szyldzie. Nie mówiąc o ciekawszych rzeczach.
jenak
Było niewolnictwo, później feudalizm, następnie imperializm, no a teraz globalizm. W gruncie rzeczy wciąż chodzi o to samo.
jenak
Po co globalistom cudzoziemcy właśnie tu? Skoro są globalistami, niech jadą, gdzie wysyp tanich pracobiorców. Np. do Pakistanu. Czy boją się albo co gorsza żywią jakieś fobie?

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki