Eksperci oceniają pomysły premiera Morawieckiego

Profesor zawróciła uwagę, że małe firmy są "bardziej uwrażliwione na potrzeby klientów lokalnych". "Większy jest ich kontakt z klientami, większe rozpoznanie potrzeb klientów" - oceniła.

Mączyńska dodała, że niższe podatki mogą też zachęcić do wyjścia z szarej strefy. Zastrzegła jednak, że nie ma w literaturze przedmiotu "twardego dowodu na to, niższe podatki sprawiają, że firmy będę bardziej uczciwie płacić te podatki". "Można domniemywać, że zmniejszy się skala szarej strefy" wskazała.

Ekonomistka podkreśliła, że niższe podatki mogą zachęcać do podejmowania nowych działalności, zakładania nowych biznesów, a "to niewątpliwie rozkręcanie gospodarki".

Profesor zaznaczyła, że CIT na poziomie 9 proc. będzie jedną z najniższych stawek podatkowych w Europie.

Obniżenie CIT do 9 proc. da firmom wymierne korzyści

Propozycja premiera Mateusza Morawieckiego dotycząca obniżenia CIT z 15 do 9 proc. dla małych i średnich firm przyniesie im wymierne korzyści - ocenia w rozmowie z PAP prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców Cezary Kaźmierczak. Jego zdaniem to dobry pomysł.

Według Kaźmierczaka propozycja premiera to krok w dobrym kierunku, "ponieważ przyniesie on bardzo dobre efekty, pod warunkiem, że reżim sprawozdawczości dla tych spółek zostanie zmieniony". "Musi dojść do tego drugi element, czyli uproszczenie sprawozdawczości małych spółek" - wyjaśnił Kaźmierczak.

Jak dodał, ludzie często prowadzą jednoosobową działalność gospodarczą, ponieważ ona jest prosta. Jak zaznaczył, obniżenie CIT może przyczynić się do tego, że ta działalność zacznie dawać lepsze zyski.

Ekspert zaznaczył, że przedsiębiorcy oczekują też uproszczenia działalności małych spółek.

Obniżki CIT i ZUS dla niektórych mogą być atrakcyjne

Propozycje obniżenia CIT dla MŚP do 9 proc. i składek na ZUS dla niektórych mogą być atrakcyjne - powiedział PAP ekspert podatkowy Andrzej Puncewicz. Dodał, że nie dziwi go zgoda KE na zmianę opodatkowania tzw. minimalnym podatkiem dochodowym centrów handlowych i biurowych.

Obniżenie CIT do 9 proc. dla MŚP to zmiana, która wygląda dość atrakcyjnie, to bowiem obniżenie podatku, ale nie będzie miała dużego znaczenia zarówno z perspektywy przedsiębiorców, jak i skarbu państwa - ocenił partner w Crido Taxand Andrzej Puncewicz.

Wyjaśnił, że obecne regulacje ws. 15-proc. podatku dotyczą osób prawnych, których obroty nie przekraczają 1,2 mln euro. Grupa takich podmiotów po pierwsze jest stosunkowo nieduża, a po drugie, z punktu widzenia przedsiębiorcy, który zastanawia się nad formą prawną prowadzenia działalności gospodarczej, to CIT nawet po obniżce do 9 proc. nie będzie tak korzystny, jak mogłoby to się wydawać wyjaśnił ekspert.

W przypadku zapłaty 9 proc. CIT i 19 proc. podatku od wypłacanej dywidendy łączne opodatkowanie i tak wynosi ok. 25-26 proc. Tymczasem działalność w formie jednoosobowej czy też spółki osobowej może być opodatkowana 19 proc. stawką.

Dla tych, którzy już płacą 15-proc. podatek zmiana będzie jednak atrakcyjna, na pewno się z niej ucieszą przyznał Puncewicz.

Ekspert uważa, że na podstawie zapowiedzi dotyczącej obniżenia składek na ZUS trudno wyrokować, jak to rozwiązanie miałoby wyglądać w szczegółach, niemniej - jak ocenił może być to zmiana znacząca dla osób prowadzących działalność gospodarczą czy tych którzy rozważają jej rozpoczęcie.

Dziś dla niektórych osób prowadzących działalność gospodarczą, którzy osiągają bardzo małe dochody lub ich w ogóle nie mają, suma wszystkich składek w wysokości 1,2 tys. zł może stanowić barierę. Dlatego uważam, że to ciekawy pomysł, aby dla nich te składki były niższe - powiedział.

Puncewicz zwrócił uwagę, że na razie nie było mowy o sfinansowaniu takiej obniżki. Jestem ciekaw, czy nie będzie się to wiązało z pomysłem, aby podwyższyć składki ZUS dla tych przedsiębiorców, którzy osiągają wyższe przychody. Należy poczekać na szczegóły tego rozwiązania, żeby je w pełni ocenić powiedział.

Jego zdaniem ze zmianą może się wiązać ryzyko, że może ona zachęcać do rezygnacji z pracy na etacie na rzecz samozatrudnienia. Podobnie może też stymulować ukrywanie części przychodów czy dochodu, aby płacić niższe składki - dodał.

Partner w Crido Taxand powiedział, że nie jest zaskoczony zgodą Komisji Europejskiej na zmiany dotyczące opodatkowania tzw. minimalnym podatkiem dochodowym centrów handlowych i biurowych.

Zaznaczył, że komunikat MF informujący o nich jest dość lakoniczny, niemniej wskazuje, że niektórych podatników działających w branży nieruchomościowej zmiana ucieszy, ale część zmartwi. Według Puncewicza nie ulega wątpliwości, że resort finansów chce rozszerzyć zakres podmiotowy opodatkowania - katalog nieruchomości podlegających opodatkowaniu będzie większy, obejmie np. nieruchomości o odpowiedniej wartości, przeznaczone na wynajem na cele mieszkaniowe.

Propozycja obniżenia CIT do 9 proc. - to bardzo dobry ruch

Propozycja premiera Mateusza Morawieckiego dotycząca obniżenia CIT - z 15 do 9 proc. dla małych i średnich firm - to bardzo dobry ruch - ocenia w rozmowie z PAP główny analityk Xelion Piotr Kuczyński. Jak zauważa, istotne jest to, co dla premiera oznacza "mała i średnia" firma.

"Bardzo dobry ruch. Pytanie, co to znaczy dla premiera mała firma, ponieważ jest to kwestia tego, jaka będzie klasyfikacja, jaki będzie próg. Czy to próg obrotowy, czy próg od zysku. Tego jeszcze nie wiemy" - powiedział Kuczyński.

Jego zdaniem, jeśli będzie to pomoc rzeczywiście dla tych drobnych przedsiębiorców, dla tych, którzy są mikro przedsiębiorcami - "to jest to sensowny ruch".

Premier zapowiedział również, że przedsiębiorcy, których przychody nie są wyższe od 2,5 krotności minimalnego wynagrodzenia będą płacić niższy ZUS.

"Bardzo rozsądny ruch, w dobrym kierunku, choć to nie jest rewolucja" - ocenił Kuczyński.

Na początku tego roku minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz informowała, że projekt ustawy ws. niższego ZUS dla małej działalności gospodarczej został już dopracowany.

Wyjaśniła, że z tej formy rozliczenia będą mogli skorzystać wszyscy ci, którzy prowadzą działalność gospodarczą. "To jest istota tego projektu, że bez względu na to, w którym momencie cyklu przedsiębiorstwa jesteśmy, będziemy mogli, jeśli nie uzyskujemy 2,5-krotności minimalnego wynagrodzenia, będziemy mogli wybrać tę formę rozliczenia" - mówiła szefowa MPiT.

W grudniowym wywiadzie dla PAP Emilewicz tłumaczyła, że tzw. projekt "Mała firma - mały ZUS" uzależnia składki ubezpieczeniowe, fundusz pracy oraz składki zdrowotne od wysokości uzyskanych przychodów. Przedsiębiorca, który nie uzyskuje równowartości dwuipółkrotności minimalnego wynagrodzenia, będzie miał naliczaną obniżoną składkę. Jeśli przychody nie przekraczają 2,5 tys. zł, będzie płacił tych połączonych składek nie więcej niż 800 zł. Obecnie musiałby płacić 1300 zł. Przedsiębiorca miałby mieć też wybór i nie musieć decydować się na taki system rozliczania.

9 proc. CIT dotyczyć będzie niewielkiej grupy MŚP

9 proc. CIT dla MŚP brzmi dobrze, ale z obniżki skorzystają tylko ci, którzy prowadzą działalność gospodarczą jako spółki prawa handlowego, czyli ok. 12 proc. - komentuje propozycje przedstawione przez premiera Mateusza Morawieckiego Małgorzata Starczewska Krzysztoszek z Uniwersytetu Warszawskiego.

Jej zdaniem również inne propozycje, np. wsparcie dla osób starszych czy uczniów - to potrzebne wydatki. Dodała, że rząd powinien lepiej wyjaśnić, jak to będzie finansowane w okresie gorszej koniunktury gospodarczej.

Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek z Wydziału Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego przyznaje w rozmowie z PAP, że 9-proc. CIT dla MŚP to dobry pomysł, ale skorzystają z niego tylko ci, którzy prowadzą działalność gospodarczą jako spółki prawa handlowego, a takich jest tylko 12 proc.

"Prawie 90 proc. MŚP do PIT-owcy, a tych obniżka nie obejmie" - komentuje ekspertka. Dodaje, że efektem tej zmiany może być jednak zmiana formy działalności gospodarczej przez niektórych przedsiębiorców i przekształcenie jej w spółkę, co może być korzystne dla gospodarki. Tym bardziej, dodaje, że resort przedsiębiorczości i technologii pracuje nad koncepcją "prostej spółki akcyjnej".

"Jeśli coraz więcej firm będzie zmieniało formę prawną, to jest plus, ale na dzień dzisiejszy ta propozycja nie ma znaczenia dla sektora przedsiębiorczości" - komentuje Starczewska-Krzysztoszek.

Dobrym pomysłem jest - jej zdaniem pomysł - zmniejszenia składek ZUS dla przedsiębiorców o najniższych przychodach, bo np. szewcy zarabiają niewiele, a większą część ich dochodów pochłania składka ZUS.

Z kolei zapowiedź wydania 1,5 mld zł na drogi lokalne to, w opinii Starczewskiej-Krzysztoszek, pomysł związany z wyborami samorządowymi. "Z punktu widzenia budżetu to duża kwota, ale z punktu widzenia potrzeb dróg lokalnych to niewiele" - zaznacza.

Z kolei 23 mld zł na program "Dostępność plus" dla osób starszych czy pieniądze na wyprawki dla uczniów to bardzo potrzebne wydatki, choć, według Starczewskiej-Krzysztoszek, wszystko to są wydatki sztywne, które raz zarządzone, będą musiały być wydawane co rok.

W tym roku, dodaje, jest dobry stan finansów państwa, są znacznie większe dochody z VAT niż zakładano, ale w następnych latach już to może się nie powtórzyć. Tak jak po wysokim, wzroście PKB przyjdzie zapewne gorsza koniunktura.

"Moje obawy dotyczą tego, czy po ustaleniu tych wszystkich wydatków uda się przejść suchą stopą przez okres gorszej koniunktury i osłabienia gospodarczego, który kiedyś musi nastąpić" - mówi PAP Starczewska-Krzysztoszek. Stąd, dodaje, jest potrzeba wskazania, skąd będzie to finansowane w perspektywie długookresowej.

Potrzeba 100 mld zł, by wyremontować wszystkie drogi samorządowe

Wiceprezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR Adrian Furgalski zauważył, że była już próba uzyskania pieniędzy na drogi samorządowe poprzez wprowadzenie opłaty drogowej. Posłowie złożyli w Sejmie projekt ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych. Ustawa miała pozwolić na remonty 6 tys. km dróg rocznie. Fundusz miała zasilać nowa opłata drogowa w wysokości 20 groszy za litr. Projekt ustawy został wycofany.

Furgalski zwrócił uwagę, że problem dróg samorządowych występuje bowiem część samorządów jest tak biedna, że nie stać ich nawet na coroczne badanie stanu technicznego dróg. "Przyjmuje się że potrzeba 100 mld zł, by wyremontować wszystkie drogi samorządowe" - dodał. Przypomniał, że te drogi stanowią 95 proc. wszystkich w Polsce.

Ocenił, że im więcej rząd przeznaczy na drogi tym lepiej. "Dobrze, żeby to miało charakter trwały. Żeby to nie było uznaniowe, bo ten mechanizm musi podziałać kilkadziesiąt lat żeby drogi samorządowe doprowadzić do porządku" - zaznaczył.

Finansowanie tego funduszu zastanawia także głównego analityka Xelion Piotra Kuczyńskiego. "Pytanie, w jaki sposób będzie zasilany ten fundusz, bo jeżeli to ma być z jakiejś opłaty drogowej, która wejdzie w cenę paliwa, to zachwyceni rodacy nie będą. A jeżeli to idzie z budżetu - to cóż, jeżeli budżet jest zamożny - to bardzo dobrze" - ocenił. Zaznaczył, że "to jest kwestia dowiedzenia się od pana premiera, skąd mają pójść pieniądze na ten fundusz - czy z normalnych naszych podatków, czy z dodatkowych". (PAP)

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 2 niepelnosprawny_org

od 7 do 70 mld zostanie uwolnionych i pójdzie w ruch...

! Odpowiedz
2 6 jarunia

Polska powoli upodabnia się do krajów Unii Europejskiej -> tzn krajów z rozbudowaną opieka socjalną. 15 lat po akcesji

! Odpowiedz
21 13 borma

Wiele obietnic . A czy zostana wypelnione pokaze czas. Jak do dzisiaj jest jedna wypelniana-"Polska w ruinie". I tym sie to moze skonczyc. Na reszte potrzeba pieniedzy. Premier swego czasu rozwijajac swoj plan rozwoju obiecal 2,1 bln zl zaimwestowac. Zdaje mi sie , ze on nie tdaje sobie sprawy haka to suma. Ale zaraz wyjasnil ,ze czesc (prawdopodobnie wieksza) uzyska z EU. Kilka miesiecy pozniej inny wybitna polityk Duda poinformowal nas , przyrownujac Unie do zaborcow , ze h pracujemy na Brulsele. Konia z rzedem kto wyjasni ta kwadrature kola. W Polsce nie istnieje zadna strategia , ani w polityce , ani w gospodarce. Kaczynski steruje Polska jak wlasnym folwarkiem , bez pojecia i kompetencji.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 14 wektorwg

CYli jak w 18 wieku. Przyjdzie kryzys gospodarczymi czekają nas rozbiory.

! Odpowiedz
7 12 samsza

A ja się domagam aby teraz społeczeństwo zdecydowało czy chcą masowej imigracji czy konstytucyjnego zakazu dopłat do funduszu emerytalnego.

! Odpowiedz
15 20 pluto85md

Przy pierwszym kryzysie budowany w Polsce socjalizm wywroci wszystko do gory nogami. Rodzice nie zdecuduja sie na dziecko przy realnym opodatkowaniu 50% - a takie jest w II progu podatkowym, przy braku jakiegokolwiek zabezpieczenia na przyszlosc. 500+ jest tu i teraz. I warte coraz mniej.

! Odpowiedz
19 10 po_co

Większych głupot już dawno nie czytałem.
Największa dzietność jest tam gdzie poziom socjalny osiąga dno, do tego stopnia że rodzące się dzieci mają minimalną szansę na przeżycie pierwszego roku.
Drugi próg podatkowy dotyczy osób o wysokim dochodzie, ponad 7 tys. zł brutto co oznacza ok. 5 tys. zł na rękę. Takie pieniądze pozwalają na samodzielne utrzymywanie nawet dużej rodziny bez większych wyrzeczeń.
Natomiast oszczędności to kwestia indywidualna i bardzo subiektywna bo dla jednych inwestycją jest przechowywanie gotówki w banku (co skutkuje pogarszaniem się kondycji gospodarki), a dla innych posiadanie dzieci.

Twój błąd myślowy polega na tym, że założyłeś iż gorsza koniunktura odbija się przede wszystkim na osobach posiadających dzieci. Otóż nie, to właśnie osoby samotne muszą liczyć na dobry stan gospodarki, bo to one będą wymagały pomocy. W czasie kiedy wszystko gra mogą liczyć na innych którzy za pewną opłatą im pomogą ale w czasach które Ty zakładasz, głęboki kryzys odbije się przede wszystkim na nich samych.

Wykluczam z dyskusji osoby bogate (nie mylić z dobrze zarabiającymi). Ludzie bogaci dbają o swój majątek i zarabiają zarówno w czasie hossy jak, i w czasie bessy.
Ty mówisz o osobach które są na dorobku albo mają kiepskie wizje na duży majątek.

Dla mnie to jest dosyć oczywiste, że w czasie kiedy następuje głęboki kryzys dzieci mogą przejąć całkiem sporą część domowych obowiązków, tak aby ich rodzice mogli w większym stopniu poświęcić się pracy. Brzmi to dla wielu dosyć dziwnie ale wynika to z faktu, że większość z nas została wychowana w cholernie komfortowych warunkach, naszym zadaniem była nauka, zabawa i wychodzenie z psem na spacer.
Tymczasem po dziś dzień 5-6 letnie dzieci na terenach wiejskich pomagają rodzicom w polu, w tym wieku traktują to jak zabawę (albo nie) ale już ciężko pracują.

To jest właśnie problem dzisiejszych czasów, wszystko przeliczane jest na pieniądze, a pierwsze objawy pojawią się za kilka kilkanaście lat jak dzisiejsze rozpieszczone 30 latki będą stać w kolejkach po lekarstwa, a w tym czasie nie będzie komu zrobić zakupów, nakarmić kota czy skosić trawę w ogrodzie bo przecież 20 lat wcześniej dziecko było zbyt drogie... przez 500+ oczywiście.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
7 7 mjwhite odpowiada po_co

Fajna bajka ale pora na szarą rzeczywistość.

! Odpowiedz
15 42 spotted

Nigdy nie może być prosto. Rozumiem, że średnie firmy zostaną objęte 9% CIT jeśli ich obrót nie przekracza 1,2 mln Euro? To jakaś kpina jest. W tym chorym kraju wszystko jest udawane. Udawane obniżki podatków, niby duże, ale tak naprawdę dla bardzo małej grupy. To samo dotyczy podwyżki kwoty wolnej od podatku. Ciągle kłamstwa, półprawdy i mataczenie. Po cholerę tworzyć jakieś idiotyczne 500+ dla rodzin, emerytów, uczniów, jak wystarczyłoby zwyczajnie zwiększyć kwotę wolną od podatku? Proste? Proste! To samo z podatkiem dla firm. Dlaczego tylko CIT na 9%, a co z płatnikami PIT, np spółki jawne i cywilne i kilkuosobowe działalności, które w większości tworzą rynek firm mikro i małych. Im nie można zejść do 9%?

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
12 25 mmm1212

Tak chcą zwiększyć dzietność.... Najpierw to te dzieci trzeba mieć czym obdarować. Ile % młodych Polaków ma własne mieszkanie? Rodzenie przykładowo trójki dzieci przy braku konkretnego majątku, który można dzieciom przekazać generuje tylko jeszcze większą biedę.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Kalendarium przedsiębiorcy

Brak wydarzeń

Kalkulator odsetek

Aby obliczyć wartość odsetek, podaj kwotę zaległości oraz zakres dat.

? Odsetki ustawowe nalicza się od dnia, gdy zobowiązanie staje się wymagalne. Jeżeli spłata miała nastąpić 10-tego, to odsetki naliczane są od 11-tego.
? Data kiedy zobowiązanie będzie regulowane. Jeżeli przypada na dzień ustawowo wolny od pracy, to należy wpisać datę pierwszego kolejnego dnia roboczego.
? Stawkę obniżoną do wysokości 75% stawki podstawowej stosuje się tylko do zaległości powstałych po 1 stycznia 2009 roku. Odsetki w obniżonej stawce pobiera się, gdy podatnik złoży korektę zeznania i w ciągu 7 dni od niej wpłaci zaległość.