REKLAMA
WAŻNE

Eksperci: kredytobiorcy z ostatnich 2 lat najbardziej narażeni na skutki podwyżek stóp

2022-01-29 06:31
publikacja
2022-01-29 06:31
Eksperci: kredytobiorcy z ostatnich 2 lat najbardziej narażeni na skutki podwyżek stóp
Eksperci: kredytobiorcy z ostatnich 2 lat najbardziej narażeni na skutki podwyżek stóp
fot. rsooll / / Shutterstock

Kredytobiorcy z ostatnich dwóch lat będą się mierzyć z podwyżką stóp procentowych o prawie 4 pkt. proc. - stwierdził Polski Instytut Ekonomiczny. Analitycy zwrócili uwagę, że hipoteki dla tej grupy stanowią ok. 15 proc. udzielonych kredytów.

Eksperci PIE zwrócili uwagę, że od października główna stopa procentowa Narodowego Banku Polskiego (NBP) wzrosła z 0,1 proc. do 2,25 proc., a bieżące prognozy wskazują, iż do końca 2022 r. Rada Polityki Pieniężnej podniesie ją do 4 proc. Dodali, że skutkiem ubocznym działań Rady są wyższe raty kredytów.

Według ekspertów, najbardziej narażeni są kredytobiorcy z ostatnich dwóch lat. "Będą się oni mierzyć z podwyżką stóp procentowych o prawie 4 pkt. proc. – czyli ok. 200 zł miesięcznie na każde 100 tys. kredytu. Hipoteki dla tej grupy to ok. 15 proc. udzielonych kredytów" - wskazano. Większość kredytów została udzielona w latach 2010-2019 – główna stopa procentowa NBP wynosiła wtedy średnio 2,5 proc. - wskazano.

Przykładowo - jak wyliczyli - miesięczna rata kredytu hipotecznego w wysokości 400 tys. zł wzrosła od września o ok. 500 zł, a w grudniu 2022 r. może być wyższa o kolejne 300 zł. "Tak duży wzrost jest odczuwalny dla domowych budżetów i ograniczy wydatki kredytobiorców na bieżącą konsumpcję" - stwierdził PIE.

Jak zaznaczyli analitycy, udział strat kredytowych w pandemii był niewielki. "NBP wskazuje, że wartość odpisów związana ze stratami na portfelu kredytów hipotecznych w II kw. 2021 r. była mniejsza niż 0,1 proc. wartości tego portfela - to jedna z najmniejszych wartości w historii badania" - podkreślili analitycy w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE". Przypomniano, że nawet w okresie wysokich stóp procentowych skala strat była umiarkowana – w 2012 r. główna stopa NBP wzrosła z 3,5 proc. do 4,75 proc., a straty na kredytach hipotecznych nie przekroczyły 0,5 proc. wartości portfela kredytów hipotecznych.

Zwrócono uwagę, że banki nigdy nie udzielają kredytów na granicy możliwości spłaty. "Przy obliczaniu zdolności kredytowej zakładają bufor bezpieczeństwa na wypadek wzrostu stóp procentowych o co najmniej 2-3 pkt. proc." - wyjaśniono. Dodano, że większość kredytów jest udzielana na mniejszą kwotę, a wzrost wynagrodzeń dodatkowo zmniejsza uciążliwość rat. "Dlatego podwyżki stóp procentowych do ok. 4 proc. nie powinny spowodować znaczących trudności ze spłacaniem zadłużenia – w podobnym duchu wypowiadają się także przedstawiciele samych banków" - stwierdzili analitycy PIE. (PAP)

autorka: Magdalena Jarco

maja/ pad/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Tanie przelewy i ekstra premia na koncie firmowym - kwiecień 2022

Komentarze (18)

dodaj komentarz
jpelerj
Jak się dali nabić naganiaczom na zakupy na górce, to będą mieli problem. Najwyżej sprzedadzą (albo wyręczy ich w tym komornik). Banki robiły stres testy, do 4% nie będzie masowych upadłości, a powyżej to szło parabolicznie, więc stopy od 4,5 % do 6% są zupełnie prawdopodobne.
interstellar
"Dlatego podwyżki stóp procentowych do ok. 4 proc. nie powinny spowodować znaczących trudności ze spłacaniem zadłużenia"

O 4% pisałem kilka tygodni temu - niektórzy mogli widzieć te komentarze. Obecnie jest presja na podwyżki płac, więc skoro więcej zarobimy to udźwigniemy wyższe raty. Ważne, żeby zdusić inflację,
"Dlatego podwyżki stóp procentowych do ok. 4 proc. nie powinny spowodować znaczących trudności ze spłacaniem zadłużenia"

O 4% pisałem kilka tygodni temu - niektórzy mogli widzieć te komentarze. Obecnie jest presja na podwyżki płac, więc skoro więcej zarobimy to udźwigniemy wyższe raty. Ważne, żeby zdusić inflację, bo może zdestabilizować gospodarkę... i wówczas spora część osób nic nie zarobi. To dopiero byłby dramat.
next3
Pisie brednie. Zmieńcie zespół trolli, towarzyszu Pereira, hahahahaha
lancealot
Tyle, że już przy 0,1% mówili, że podnoszenie stóp jest szkodliwe dla gospodarki i grozi sporym bezrobociem.
A mamy już stopy 2,25 % a rąk do pracy brak nadal.
Ale czego się nie powie, gdy chce się specjalnie osłabić swoją walutę żeby "zarobić" kosztem obywateli dodatkowych kilka mld i ogłosić kolejny sukces.
Niedługo
Tyle, że już przy 0,1% mówili, że podnoszenie stóp jest szkodliwe dla gospodarki i grozi sporym bezrobociem.
A mamy już stopy 2,25 % a rąk do pracy brak nadal.
Ale czego się nie powie, gdy chce się specjalnie osłabić swoją walutę żeby "zarobić" kosztem obywateli dodatkowych kilka mld i ogłosić kolejny sukces.
Niedługo powiedzą, że 5% nie jest szkodliwe, bo do tylu będą musieli podnieść skoro FED też podnosi.
prezestak
Franki to jednak był strzał w 10, 3 lata w sądzie i z odsetkami kredy na plus procent a zlotowkowicze niech ryczą. Frankowcy do tego brali mieszkania po 4-5 za metr a zlotowkowicze po 10.
daniel_1
Przestańcie bić pianę o tych niby biednych kredytobiorcach!!!!
WIBOR jest niższy niż inflacja, więc kredytobiorcy ZYSKUJĄ!!!
greg_waw
Przy marży kredytu 1,5% i WIBOR na poziomie 3%, oprocentowanie kredytu wynosi 4,5%. Trzymając pieniądze na obligacjach 10-letnich mamy obecnie 8-10%, nawet płacąc podatek Belki jesteśmy do przodu na takim kredycie (zakładając kupowanie obligacji zamiast wcześniejszej spłaty kredytu). Podatek Belki można ominąć kupując obligacje w Przy marży kredytu 1,5% i WIBOR na poziomie 3%, oprocentowanie kredytu wynosi 4,5%. Trzymając pieniądze na obligacjach 10-letnich mamy obecnie 8-10%, nawet płacąc podatek Belki jesteśmy do przodu na takim kredycie (zakładając kupowanie obligacji zamiast wcześniejszej spłaty kredytu). Podatek Belki można ominąć kupując obligacje w ramach IKE.
emk6 odpowiada greg_waw
Zyskują o ile są w stanie płacić raty kredytu.
ozz198
Jeśli chodzi kredytobiorców prywatnych hipotecznych to zyskują o ile wyceny nieruchomości rosną w tempie przynajmniej takim jak oprocentowanie kredytu. Jak inflacja będzie 20%, a nieruchomości rosną w tempie 5% rocznie to nic nie zyskują, tylko mają utopione pieniądze w inwestycję, która nie przynosi zysków. Inflacja na innych produktach Jeśli chodzi kredytobiorców prywatnych hipotecznych to zyskują o ile wyceny nieruchomości rosną w tempie przynajmniej takim jak oprocentowanie kredytu. Jak inflacja będzie 20%, a nieruchomości rosną w tempie 5% rocznie to nic nie zyskują, tylko mają utopione pieniądze w inwestycję, która nie przynosi zysków. Inflacja na innych produktach nie ma za dużego związku, ale oczywiście wpływa na otoczenie rynkowe.
duck_killer odpowiada ozz198
Zysk powstaje dopiero po spieniężeniu towaru.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki